Witam, myślę, że mam dokładnie taki sam problem lub podobny. Czerwieńsze obszary na policzkach i dużo czerwonych krostek, szczególnie na jednym policzku. Również nigdy wcześniej nie miałam żadnych problemów z cerą. Mam 23 lata.
Nie jestem pewna jaki typ cery mam, ale z pewnością nie jest to cera sucha. Możliwe, że naczynkowa, ponieważ od urodzenia mam dwa niewielkie obszary pękniętych naczynek na twarzy. Przywykłam już jednak do tego, natomiast policzki dopiero od niedawna mają ten problem. Krostki lekko swędzą.
Przebywam obecnie za granicą od kilku miesięcy, podejrzewam więc jakąś reakcję alergiczną w związku ze zmianą diety. Na co dzień jem mniej chleba i sera, które to dotychczas stanowiły podstawę mojej diety. Nie jestem zwolenniczką owoców, ale odkąd pojawiły się zmiany skórne, staram się jeść choć jedną porcję dziennie, stosuję też multiwitaminowe suplementy diety. Pijam jedynie soki 100%.
Myję twarz raz dziennie żelem do twarzy i nie robię nic więcej. Na co dzień nie nakładam w ogóle makijażu, robię to tylko kilka razy w miesiącu.
Przez kilkanaście ostatnich dni byłam w rejonie o klimacie bardzo wilgotnym, co nieco poprawiło sytuację i czerwień policzków nieco zbladła, ale krostki pozostały. Czy to możliwe, że przyczyna może się wiązać częściowo z nawilżeniem skóry?
Niestety nie mam w tym momencie okazji udania się do dermatologa ani zakupu polskich produktów do cery. Szukam więc raczej naturalnych środków, a najlepiej potencjalnej przyczyny wystąpienia owych krostek.