Miłość od podstawowki.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość od podstawowki..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

Temat: Miłość od podstawowki..

Witwm.. smile
Mam dla Was pewna historie...
Osądzicie i wyciągniecie wnioski...
Miłośc od szkoły podstawowej... Potem szkoła srednia i nadal ta miłość... Kolejny etap to ślub,po ukonczeniu 20 roku zycia ,a potem dziecko..Wspólne plany i marzenia o własnym domu z działka... On wyjechał,za pieniądzem... Lata mijaja...Konto prawie pełne,ale czegos brak... Znalazłam kochanka i nagle zdaje sobie sprawę,że z Moją miłościa życia niewiele nas łączy....
Co robić? Powiedzieć mu i odejść? Czy może zostawić kochanka..?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-03-27 19:23:49)

Odp: Miłość od podstawowki..

Zacznijmy od tego że, przez tyle lat nigdy nie będziesz kochać tak samo. Znacie się już tak długo, że na pewno wdarło się przyzwyczajenie.
Nie jesteście jedyni. Spróbuj uściślić co tak naprawdę sprawia, że czujesz że już was nie łączy tyle. Zastanów się czego tak naprawde brakuje i napisz tutaj. Wtedy mnie i innym będzie łatwiej pomóc.

3

Odp: Miłość od podstawowki..

On za granicą...więc co tu pisać,czego mnie tak naprawde brakuje... Przecież to jasne,ze męza...partnera,kogos kto dzieli ze mna złe i dobre chwile...a przede wszystkim ojca dla dziecka..

4

Odp: Miłość od podstawowki..

Szkoda,ze nikt więcej nie ma dla mnie zadnych rad.....

5 Ostatnio edytowany przez fuorviato (2012-03-26 12:30:02)

Odp: Miłość od podstawowki..
taka jestem73 napisał/a:

Szkoda,ze nikt więcej nie ma dla mnie zadnych rad.....

Od jakiego czasu jest za granicą? Jak często się widujecie, słyszycie? On zjeżdza czy nie? Znasz jakąs datę powrotu? Rozmawialiście o tym?

6

Odp: Miłość od podstawowki..
fuorviatos napisał/a:
taka jestem73 napisał/a:

Szkoda,ze nikt więcej nie ma dla mnie zadnych rad.....

Od jakiego czasu jest za granicą? Jak często się widujecie, słyszycie? On zjeżdza czy nie? Znasz jakąs datę powrotu? Rozmawialiście o tym?

Tak...Jest co miesiąc... Znam każdy dzien jego wizyty....
Co miesiąc-czy to dużo,czy mało...?

7

Odp: Miłość od podstawowki..
taka jestem73 napisał/a:
fuorviatos napisał/a:
taka jestem73 napisał/a:

Szkoda,ze nikt więcej nie ma dla mnie zadnych rad.....

Od jakiego czasu jest za granicą? Jak często się widujecie, słyszycie? On zjeżdza czy nie? Znasz jakąs datę powrotu? Rozmawialiście o tym?

Tak...Jest co miesiąć... Znam każdy dzien jego wizyty....
Co miesiąc-czy to dużo,czy mało...?

Przyjeżdza regularnie co miesiąc, zatem? Na jak długo Ile czasu to już trwa?
Może opisz to jako historie bo w przeciwnym razie wątek zamieni się w koncert pytań i odpowiedzi.
Czy miesiąc to dużo? Mnie wydaje się że nie, że można przeczekać, ale to tylko moje zdanie.
Tobie najwyraźniej czegoś brakuje? Pytam więc - Brakuje tobie czy dziecku? Brak Ci seksu? Faceta w domu? Czujesz się samotna?
Najważniejsza rzecz - Czy mówiłaś o tym Twojemu mężowi? Rozmawialiście? Zawiódł Cię w jakiś sposób że poszłaś do innego?

8

Odp: Miłość od podstawowki..

Poszłam do innego,bo brakowalo wszystkiego....I sexu i wyjscia z domu i rutyny i tego,zeby ktos powiedział,ze nie mam racji....itp
Ot,cała filozofia.... Tak wiele brakuje...a tak niewiele trzeba... sad

9

Odp: Miłość od podstawowki..

Mąż urabia sobie ręce po łokcie, żebyś miała za co z dzieckiem żyć i żeby odłożyć na przyszłosć, a tobie się nudziło więc....poszłaś się z innym.

Piękną wizytówkę wystawiasz swojemu "szczeremu" uczuciu. Spójrzmy prawdzie w oczy....puściłaś się i tyle. Nawet dobrej wymówki nie masz (już abstrahując od faktu, że nie ma dobrej wymówki dla zdrady). Ja się tylko dziwię takim ludziom, że mogą spoglądać w lustro każdego ranka...

10

Odp: Miłość od podstawowki..
taka jestem73 napisał/a:

Witwm.. smile
Mam dla Was pewna historie...
Osądzicie i wyciągniecie wnioski...
Miłośc od szkoły podstawowej... Potem szkoła srednia i nadal ta miłość... Kolejny etap to ślub,po ukonczeniu 20 roku zycia ,a potem dziecko..Wspólne plany i marzenia o własnym domu z działka... On wyjechał,za pieniądzem... Lata mijaja...Konto prawie pełne,ale czegos brak... Znalazłam kochanka i nagle zdaje sobie sprawę,że z Moją miłościa życia niewiele nas łączy....
Co robić? Powiedzieć mu i odejść? Czy może zostawić kochanka..?

Skoro siedzi za granicą od dawien, dawna, a Ty narzekasz na brak męża i brak ojca dla dziecka, to nie rozumiem, czemu razem z dzieckiem nie wyjedziesz za granicę do niego?

11

Odp: Miłość od podstawowki..

Popieram ostatnie dwa posty. Nic dodac nic ujac. Zreszta, watek mi jakos nie pasuje. Chyba ktos tu nas podpuszcza...:D

12

Odp: Miłość od podstawowki..
yoghurt007 napisał/a:

Mąż urabia sobie ręce po łokcie, żebyś miała za co z dzieckiem żyć i żeby odłożyć na przyszłosć, a tobie się nudziło więc....poszłaś się z innym.

Piękną wizytówkę wystawiasz swojemu "szczeremu" uczuciu. Spójrzmy prawdzie w oczy....puściłaś się i tyle. Nawet dobrej wymówki nie masz (już abstrahując od faktu, że nie ma dobrej wymówki dla zdrady). Ja się tylko dziwię takim ludziom, że mogą spoglądać w lustro każdego ranka...

Bardzo dobrze napisane. Popieram w pełni.

13

Odp: Miłość od podstawowki..

I tu Was rozczaruje,moje drogie panie....a szczegolnie te,ktore twierdziły,ze mój mąż,biedny urabia sobie ręce po łokcie,a ja z nudów sie puszczam....
Przyjechal do domu,jak każdego miesiąca,a zaraz za nim przyjechał "prezent" w postaci kobiety w 3 m-cu ciąży...
Jak widac nie wszystko jest takie jak myslicie i chcecie by było... Ugryzcie sie czasami w język zanim wystawicie o kimś opinie,nic kompletnie nie wiedząc o osobie. Moze pare pytań,zamiast oskarzeń byloby bardziej na miejscu...
To mój ostatni post i serdecznie dziękuje za Wasze.
Pozdrawiam smile

14 Ostatnio edytowany przez CapitanWaffles (2012-03-27 12:28:52)

Odp: Miłość od podstawowki..
taka jestem73 napisał/a:

I tu Was rozczaruje,moje drogie panie....a szczegolnie te,ktore twierdziły,ze mój mąż,biedny urabia sobie ręce po łokcie,a ja z nudów sie puszczam....
Przyjechal do domu,jak każdego miesiąca,a zaraz za nim przyjechał "prezent" w postaci kobiety w 3 m-cu ciąży...
Jak widac nie wszystko jest takie jak myslicie i chcecie by było... Ugryzcie sie czasami w język zanim wystawicie o kimś opinie,nic kompletnie nie wiedząc o osobie. Moze pare pytań,zamiast oskarzeń byloby bardziej na miejscu...
To mój ostatni post i serdecznie dziękuje za Wasze.
Pozdrawiam smile

Ty chyba jesteś niepoważna! Dlaczego oczekujesz od wszystkich na forum żeby wiedzieli wszystko ;| Dostałaś ochrzan bo tak przedstawiłaś sytuację.

15

Odp: Miłość od podstawowki..

Gdyby taka była prawda, to napisałabyś o tym od razu i na pewno nie w tak lekki sposób. A pisząc swój post wczoraj jakoś zupełnie o tym "drobnym" fakcie zapomniałaś.


W tym momencie jesteś naprawdę żenująca...

16

Odp: Miłość od podstawowki..

Dlatego tez na wstępie droga Autorko poproszono Cie o opisanie całej sytuacji. Podpisuje sie rękoma i nogami pod słowami yoghurt007. Ludzie zaczeli atakowac bo powszechnie temat zdrady jest (mimo popularnosci) wciąż tematem budzącym wiele negatywnych uczuc... .
Twój mąż wyjechał za chlebem, a Ty z nudy znalazłas sobie kochanka. NIE NAPISAŁAS, ZE ZNALAZŁAS SOBIE KOCHANKA BO MĄŻ CIE ZDRADZA. Zdardzasz bo cyt. brakowało "I sexu i wyjscia z domu "... . Genialny powód by fundowac dzieciom drugiego tatusia!

17 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-03-27 13:54:51)

Odp: Miłość od podstawowki..

powszechnie temat zdrady jest (mimo popularnosci) wciąż tematem budzącym wiele negatywnych uczuc... .

I trudno się dziwić. A wielu ludziom brakuje odwagi i szacunku wobec partnera (pomimo deklarowanej miłości i wierności), aby iść w objęcia drugiej osoby już po rozstaniu. Żadne tłumaczenia, że alkohol, że źle się działo, że czegoś brakowało nie są i nigdy nie będą wystarczające. Nie jesteśmy dziećmi - wiem jaki jestem po alkoholu, więc nie się nie upijam w towarzystwie. Czegoś brakuje w związku? Staram się naprawić. Nie da się? Nie tkwię w tym robiąc z siebie ofiarę i męczennika szukając pocieszenia na boku. Albo się z tym godzę, albo idę dalej i szukam czegoś innego. To jest proste, ale wymaga podstawowego poczucia godności i szacunku do partnera.

A teraz autorka wątku nie znajdując zrozumienia dla swojego znudzenia próbuje odwrócić kota ogonem....bo to mąż jest winny, że sama zdradziła.


No najłatwiej obarczać winą innych.

18

Odp: Miłość od podstawowki..

Przeczytałam ten wątek i sama już nie wiedziałam czy płakać, czy jednak śmiać się z tej komedii, którą nam tu Autorka zafundowała, słowo! Moim skromnym zdaniem nie wiedząc jak wybrnąć z kłopotliwej sytuacji (czytaj: oskarżeń skierowanych pod jej adresem) zastosowała klasyczny szantaż emocjonalny - ,,jestem taka biedna, a wy mnie atakujecie, zatem czujcie się winni" tongue. W tej chwili za nic nie uwierzę w tę rzekomą ciążę, której sprawcą jest zapracowany, zarabiający na chleb i przy okazji na pełne konto, małżonek. Gdyby tak było, co zresztą Yoghurt007 słusznie zauważył, zostałoby to ujęte zaraz na wstępie, a tytuł wątku z wielkim prawdopodobieństwem brzmiałby diametralnie odmiennie od słodkiej ,,miłości z podstawówki", być może nawet dramatycznie, teraz natomiast wygląda to jak bajka wymyślona na poczekaniu. Ot co!

19

Odp: Miłość od podstawowki..

"Wiele hałasu o nic" - komedia autorstwa Williama Shakespeare'a z 1588.

20

Odp: Miłość od podstawowki..
Wielokropek napisał/a:

"Wiele hałasu o nic" - komedia autorstwa Williama Shakespeare'a z 1588.

U Szekspira, to  był humor i błyskotiwa intryga... A tutaj - szkoda gadać... wink

21

Odp: Miłość od podstawowki..

Dobrze radzę ZOSTAW KOCHANKA!

22

Odp: Miłość od podstawowki..

...trzymaj sie kochanka...bo zostaniesz sama..z tego co sie domyslam ( po nicku) to kreci Ci sie czterdziecha więc co raz gorzej bedzie Ci znależc kogoś ciekawego..wiesz jak jest faceci wolą młodsze... mąż na pewno poznał za zagranica fajna lalunie ...Ty sie nie nudziłaś w Polsce a On nie nudził sie zagranica...Nie którzy nie potrafią kochać...z drugiej strony co to za zwiazek widziec sie raz na miesiąc...bez sensu na dłuzsza mete..wiec nawet sie nie dziwie ze kazde z Was ma kogos...

23

Odp: Miłość od podstawowki..

Wybaczcie...miałam juz zakonczyc to forum,ale nie sadzilam,że tyle osób jeszcze się odezwie..
Najpierw coś sprostuje...ok?
1) bylam tu na wstępie nim napisałam swojego posta i byłam ciekawa,co macie do powiedzenia w moim przypadku...tym bardziej,ze widziałam,jak krytykujecie kobiety takie jak ja...(czyli te,ktore nie są wstanie dochować wierności)
2)Nie napisałam,ze cos w moim życiu wydarzyło się teraz(dzis, wczoraj).To wydarzyło sie rok temu... Więc błędne przekonanie o tym, że wyssałam to z palca na poczekaniu,albo dla usprawiedliwienia siebie wymyśliłam bajkę...
3)Teraz jestem szczęśliwą męzatka, kobietą i matką... smile

Wiem,że zdrada to temat,który nie jest toletowany i wzbudza negatywne emocje.Postapiłam niemoralnie i zdaje sobie z tego sprawę,więc sie nieusprawiedliwiam... Ale mnie wyszło to na dobre...!!

24

Odp: Miłość od podstawowki..

I dlatego prosząc nas o osądzenie słowem nie wspomniałaś o jego zdradzie i dziecku na boku, ale o miłości od podstawówki i własnej zdradzie?

Albo jesteś perfidną kłamczuchą, albo masochistką lubiącą się nad sobą znęcać psychicznie.




Boże - widzisz i nie grzmisz, piorunów nie zsyłasz....a ty mężczyzno bądź mądry i traf na porządną i normalną kobietę....

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość od podstawowki..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024