Moja choroba zaczęła się niewinnie. Na samym początku pojawiła się krew w kale. Najpierw takie niteczki, kropeczki - kilka kropelek na papierze toaletowym Tłumaczyłam sobie, że to pewnie hemoroidy - przecież to typowe objawy. Potem był śluz, taki tak z nosa - niestety był z odbytu. Śluz wymieszany z tymi niteczkami krwi - takie lekkie kruczenie w jelitach, gazy ... No i cóż. Nic uciążliwego - dało się żyć. Ale objawy mnie niepokoiły i w końcu poszłam do lekarza - proktologa. Okazało się że hemoroidów nie mam
Lekarz wysłała mnie na kolonoskopię i niestety- mam wrzodziejące zapalenie jelita grubego odcinek odbytnicy i esicy. dostałam Salofalk - czopki, na razie pomogły. Napisałam to po to, abyście wiedzieli, że krew z odbytu nie zawsze oznacza hemoroidy. I że trzeba koniecznie iść z takimi objawami do lekarza !!! A jeśli ktoś z was ma także wrzodziejące zapalenie jelita grubego - napiszcie tutaj o swoim leczeniu. Dopiero zaczynam z tą chorobą i ... jestem dosyć przerażona tym co może mnie w niej czekać ![]()
Temat: Wrzodziejące zapalenie jelita grubego