Dać spokój czy walczyć? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dać spokój czy walczyć?

Strony 1 2 3 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 404 ]

1

Temat: Dać spokój czy walczyć?

Dwa miesiące temu "rozstałam się" z chłopakiem, a raczej zostawił mnie. Byliśmy ze sobą 4 lata, kilkanaście dni po naszej rocznicy powiedział, że jego uczucia do mnie wygasły. Nie chciał jednak zrywać kontaktu ze mną, więc przyjaźnimy się. Na początku nie chciałam go znać, bo w końcu wiązaliśmy ze sobą przyszłość, nawet tą dość odległą. Wmówiłam sobie, że nic do niego nie czuję, że jest mi obojętny. Mało ze sobą rozmawialiśmy, jednak po miesiącu zaczęliśmy więcej pisać, spotkaliśmy się, a nawet spędziliśmy razem noc. Po tym on stwierdził, że jednak coś się w nim zmieniło, ale sam nie potrafił określić co. Ostatnio oznajmił mi, że czasem kocha mnie na zabój i chce ze mną być, a czasem ma tak, że jestem mu zupełnie obojętna. Najgorsze jest to, że ja nie chcę nawet spotykać się z innymi facetami i nadal go kocham. Nie wiem, jak to wszystko mam rozumieć, co robić... Pomóżcie !

Pytajcie, jeżeli coś jest dla Was niezrozumiałe lub potrzebujecie więcej informacji.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Czy to wasz pierwszy tak poważny kryzys?

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Może rutyna i monotonia dopadła zwyczajnie Wasz związek, a chłopak sobie z tym zwyczajnie nie radzi? Jeśli jednak go nadal kochasz to walcz!!!

4

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Tak to jest nasz pierwszy tak poważny kryzys. Nie wiem, jak to wszystko rozumieć. Szkoda mi odpuszczać, bo 4 lata to jest bardzo dużo czasu, tyle planów i w ogóle.

5

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Dziś zapytał mnie, czy chcę być z kimś, kto mnie nie kocha. Mam wrażenie, że on już sam nie wie co czuje.
Jak można przestać kochać kogoś po tylu latach w 2 tygodnie twierdząc, że uczucie się wypaliło i nie było innego powodu np osoby trzeciej? Nie rozumiem tego...

6

Odp: Dać spokój czy walczyć?

zróbcie sobie dłuuzsza przerwę... tak żeby się nie kontaktować przez 3 miesiące np...
i wtedy będziecie już pewni

7

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Nie wiem, czy tyle wytrzymam, żeby się z nim nie kontaktować... sad

8 Ostatnio edytowany przez Anet20 (2012-03-15 15:57:48)

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Wiem, że pisze z taką jedną, mówi, że nie wiąże z nią przyszłości, że to tylko koleżanka i pyta, czy już nie może mieć znajomych żeby z nimi popisać.


Sam sobie przeczy, raz pisze, że kocha ale nie wie, co będzie jutro, raz że jestem mu obojętna. Twierdzi, że się boi, że jeśli damy sobie szanse to później może być tak samo, że będziemy przeżywali to po raz kolejny. Ja też się tego boję, ale chciałam zaryzykować, nic nie tracę, a mogę zyskać. Tylko nie chce nikogo do niczego zmuszać, bo wiadomo, że jak się nie wierzy to nic się nie uda.

9

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Wiesz co Anet 20! Pożegnaj się ze swoim ukochanym i na prawdę nie oczekuj na miłość z jego strony. Jeśli zwiążesz się z tym prostakiem to zmarnujesz sobie życioe. Rób jak chcesz.

10

Odp: Dać spokój czy walczyć?

W pewnym sensie pogodziłam się z tym, że go straciłam, że już nie będzie mój. Ale "coś" tam w środku mnie nie pozwala mi się poddać... ;(

11

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Witam, wiem dokładnie co przezywasz kiedyś również po 4 latach związku usłyszałam to samo. Również kochałam tak bardzo, że nie mogłam pozwolić mu odejść.... Dokładnie po miesiącu spotalismy się pierwszy raz, nie mógl mnie o niczym zapewnić ale potrzebowal bliskości, tak jak ja więc spędziliśmy nawet noc. Niestety dalej nie był pewny swoich uczuć raz mówił, że to chyba jest miłość to co czuje następnym razem wycofywał się i mówił, że nie wie. Finał był taki, że po pół roku wróciliśmy do siebie..... byłam przeszczęśliwa!!!! Mineło kilka lat.... sytuacja się powtórzyła, tylko, że jest dużo ciężej więcej wspomnień, wspólne mieszkanie, palny.... teraz to już poważny długoletni związek, gdzie każdy oczekuje od nas założenia rodziny, ślubu. Ja o tym marze,a on znowu nie jest pewien.
Dlatego zastanów się dobrze....... Może Cię czekać podobna historia...... a tego Ci nie życzę, bo to strasznie niszczy człowieka. Walczy o coś a w głębi serca nie wie czy lepiej teo nie zostawić.... Jesteś zapewne fajną młodą osóbką, która naprawdę jest w stanie ułożyc sobie życie z kims kto będzie zabiegal o Ciebie!!!! Pomyśl, że jeśli Twój facet ma takie skłonności to może się powtorzyć, nie chce być złym prorokiem, ale pewnie tak będzie.... i co wtedy jeśli będziesz tak jak jak po kolejnych n latach związku, ze wspólnym mieszkaniem itd.
Życzę Ci dużo szcześcia i apmiętaj, że związek to racjonalność, emocje i cialo. Nie można polegać wyłącznie na uczuciach, trzeba czasem być refleksyjną i na chłodno przekalkulować wszystkie za i przeciw.
Napisz co tam u Ciebie, 3 mam kciuki.

12

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Miałam podobna sytuacje (troszke dawno)Według mnie powinnaś dac sobie spokój z nim, bedziesz cierpiała ale lepiej cierpieć teraz niż żyć miłościa do niego i cierpieć nawet całe życie!!On nie liczy się z twoimi uczuciami , tęskni i przypomina sobie o Tobie tylko wtedy gdy brak mu bliskości... być może związek go przytłacza i chce być z tobą na ,,luzie'' bo tak mu na ,,ręke'' ale czy ty tego pragniesz???bo w to nie wierze....


musimy być twarde!!Powodzenia!!

13

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Mam podobnie, zrobił mi trochę krzywd,ale nadal kocham i tęsknie strasznie, jednak nie stać mnie na przyjaźń z nim..oszalałabym z rozpaczy chyba;( mija już 3-ci miesiąc-nadal bardzo tęsknie i myślę;( wiem co czujesz-to okropne;/

14

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Tak macie rację, nie chcę związku "na luzie". Nie widziałam się z nim ponad tydzień, cały czas do mnie pisze. Na chwilę obecną nie ciągnie mnie do niego, nawet myślę, że nie chce z nim być, ale sądzę, że gdybyśmy się spotkali to wszystko by się zmieniło. Zaczęłam pisać z jednym chłopakiem, jednak nie myślę na razie o tym żeby się z kimś wiązać, chociaż brakuje mi tego, że kiedyś miałam się do kogo przytulić, obejrzeć razem film, czy napić się wina i zwyczajnie pogadać leżąc w łóżku ;( Wychodzę z domu tak często jak tylko mogę, a staram się nawet codziennie na godzinny spacer, żeby tylko nie siedzieć wieczorem sama. Moje przyjaciółki weekendy spędzają ze swoimi chłopakami...czasem zapraszają mnie na wieczór, ale jak na nich patrzę to przypomina mi się, że i ja kiedyś tak miałam a teraz? Jestem zła, że życie płata takie figle ;/ wiem, że to można przetrwać tylko ile czasu można tak wytrzymać?

15

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Można odejsć i uwierz  ze dasz rade !! Ja odeszłam od męża kochając go ale na wglad cierpien jakie przez niego przeżywałam odeszłam wraz z naszym synem , nie mając nic zapewnione ... Ciesz się , że możesz od niego odejsc teraz bo są w  zyciu sytuacje znacznie gorsze , gdzie kobiety sa pozostawiane same z dziecmi bez srodkow do zycia i wsparcia .. ale mimo wszystko wychodza na prosta ... mysl o tym

16

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Wiem, że jestem w  tyle dobrej sytuacji, że nie mam dzieci i nie jestem po ślubie. Wiem o tym bardzo dobrze i na okrągło to słyszę. Ale miałam nadzieje a raczej byłam pewna, że to jest miłość do końca zwłaszcza, że przez 4 lata słyszałam jak to bardzo on mnie kocha, że jestem tą jedyną już do końca życia, że nie chce żadnej innej, bo w zupełności ja mu wystarczam. Uwierzyłam, bo dawał dowody miłości. Nigdy bym się nie spodziewałam, że tak nagle przestanie mnie kochać, nie po nim, to już prędzej po sobie. Zawsze był taki dobry, opiekuńczy wiadomo, jak każdemu zdarzały mu się wpadki, ale zawsze przepraszał, potrafił przyznać się do błędu. Nawet kiedy z mojej winy się o coś pokłóciliśmy to on pierwszy wyciągała rękę "na zgodę".

17

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Wiesz Anet20 znam Twoja sytuację aż za dobrze, sam plącze się teraz w tej kwestii i naprawdę jest to Ciężki temat, Mogę Ci tylko życzyć powodzenia i oby Ci szło lepiej niż mnie.

18

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Kazdej z nas wydaje sie nasz facet wyjätkowy... inaczej nie bylo by zwiäzköw.
Majäc 18 lat mialam chlopaka ktöry zabil by sie dla mnie...a po 2 latach zachowywal sie tak jak twöj teraz.
Po paru miesiäcach mojej nadziei ze znöw bedziemy razem, zaczelam sie spotykac z innym chlopakiem...tak tylko z nudöw i jak to blyskawicznie rozpalilo milosc w moim ex... znöw mnie chcial, kochal i wröcil do mnie...
niestety nie na dlugo... chyba nie chcesz tak zyc...on nie wie czego chce i rozrywa twoje uczucia, znajdz sobie innego, szkoda cierpienia, mysle ze nic z tego nie bedzie.

19

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Czasem myślę, że dam rade, że gdy zacznę się z kimś spotykać to zapomnę, ale gdy przychodzi moment, że jakiś chłopak proponuje mi spotkanie a ja mu odmawiam, bo nie mam ochoty się spotkać. Nie czuję się na to gotowa.
Są dni kiedy jestem szczęśliwa, że nie jestem w związku, myślę sobie wtedy "możesz robić, co tylko Ci się podoba i nikt nie powie Ci, że tego czy tamtego Ci nie wolno", ale czasem jak sobie przypomnę, jaka byłam szczęśliwa będąc z nim, jak spędzaliśmy razem czas to łzy same napływają mi do oczu. I nie daję po sobie poznać, że jeszcze nie wszystko ze mną ok, że jeszcze do końca się z tym nie pogodziłam. Wiem, że muszę być twarda. Wszyscy wokół myślą, że już dałam sobie radę, że się "posklejałam", ale to tylko pozory. W środku czuję taką pustkę.
Nie odzywałam się do niego ponad 2 dni. Ale przyśnił mi się dziś i napisałam. Nie powiem, że nie chciałam wcześniej do niego napisać, bo chciałam, już sięgałam po telefon wchodziłam w wiadomości, ale po chwili myślałam, co ja robię przecież miałam się nie odzywać i wyłączałam. Wiem, że gdybym postanowiła nie odzywać się w ogóle to zrobiłabym to, ale po pewnym czasie on odezwałby się pierwszy, a wtedy nie pohamowałabym się i odpisałabym. Już nie raz tak było w ciągu tych 2 miesięcy.
Nie wiem, co będzie dalej. I szczerze mówiąc boję się tego, bo czuję, że w głębi siebie mam jakąś tam maleńką nadzieję, że mu się odmieni i będzie chciał wrócić.

20

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Totalnie go nie rozumiem... Pisaliśmy w piątek, myślał, że jestem na randce i napisał, że to on wolał by tą randkę, zapytałam więc co chce mi przez to powiedzieć, że to on chciałby być ze mną na randce? a on na to :"wiesz jednak po tylu latach wybieram Ciebie(...)" myślałam, że chce mi przez to powiedzieć, że chce wrócić, a on powiedział, że nie ma się do kogo przytulić i że tęskni. Napisałam mu żeby się zdecydował i albo do siebie wracamy i próbujemy odbudować nasz związek, albo każde z nas układa sobie życie na nowo. Zapytałam go tez, czy chce wrócić,a on na to ze nie chce nic na siłę... Nie wiem już co myśleć...

21

Odp: Dać spokój czy walczyć?

witam! czytalam wasze posty i moja sytuacja jest prawie taka sama jak Anet20.  bardzo dobrze cie rozumiem. mam 23 lata i pol roku temu zostawil mnie chlopak po 4.5 roku zwiazku. bylo to dla mnie straszne. zostawil mnie nie podajac konkretnej decyzji raz mi mowil ze mnie nie kocha a drugim razem ze chce byc sam i odchodzi, ale wiem ze odchodzac ode mnie pisal z inna. tak samo nie wiem co mam robic po rozstaniu z miesiac nie kontaktowalismy sie po miesiacu spotkalismy sie pare razy ale z nowu pozniej ucial kontak, jednak miesiac temu napisal do mnei ze chce sie spotkac pogadac. noi spotkalismy sie i powiedzial ze zaluje tej decyzji i ze moze chcial by wrocic ale musi sie jeszcze zastanowic. bylo przyjemnie jak za dawnych lat. powiedzialam mu ze nastepnym razem jak sie spotkamy czyli 2 tyg od tamtego spotkania ma mi oznajmic swoja decyzje i szczerze myslalam ze bedzie chcial wrocic bylam sklonna sie zgodzic. niestety gdy nadszedl ten dzien nawet nei raczyl mnie poinformowac ze sie nie spotkamy czekalam jak glupia na niego, nastepnego dnia tez cisza. nie wiem co mialo to oznaczac ze przemyslal ze chcial wrocic a nagle cisza zero odezwu, nie rozumiem tego i jst mi z tym ciezko i boli jak wtedy gdy mnei zostawial. nei mial nawet odwagi mi oznajmic swojej decyzji. ale postanowilam ze nigdy wiecej nie odbiore od niego telef po tym jak mnei potraktowal, wiec anet20 jestesmy w podobnej sytuacji. mialam okazje spotakc sie z paroma chlopakami mimo ze jestem wolna nie umial sie spotkac isc na randke moze blad robilam ze nie poszlam. nie wiem co mam dalej robic jak rozumiec ta sytuacji

22

Odp: Dać spokój czy walczyć?

To straszne co faceci robią z nami! Jak w ogóle tak można? Samotna1 nie wiem, co Ci poradzić sama jestem w niepewnej sytuacji, której tak na prawdę nie mogę zrozumieć. ;( Raz mówią kocham na zabój innym razem nie czuję do ciebie nic i jak tu ich rozumieć..? A najgorsze jest to, że mam wrażenie, że się bawią naszymi uczuciami.

23

Odp: Dać spokój czy walczyć?

dokladnie oni sie bawia naszymi uczuciami i nie potrafia zrozumeic ze nas to boli co robia, bo mogli by sie zdecydowac albo tak albo nie i wtedy bylo by jasne. mi sie wydaje ze im troche szkoda zerwac z nami kontakt a z drugiej strony by chcieli byc sami, ale ja juz dluzej na takim ukladzie nie wytrzymam i poprostu sama zakoncze jesli on nie potrafi. nie wiem czemu faceci sa tacymi swiniami co mysla tylko o sobie

24

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Też myślę, że szkoda im zerwać kontakt. Tylko po co robią nam nadzieję, że może jednak coś z tego będzie? Mamy być kołem ratunkowym jeśli im z kimś innym nie wyjdzie? Chciałabym, żeby kiedyś ich któraś tak załatwiła, może wtedy wiedzieliby, co nam teraz robią i jak my się czujemy...

25

Odp: Dać spokój czy walczyć?

tez tak mysle ze jestesmy kolem ratunkowym jak z ina im nie wyjdzie, jak beda w takiej sytuacji jak my to wtedy poczuja co czulysmy ale wtedy moze byc za pozno i my juz moze ich nie bedziemy chcialy, tylko sie bawia naszymi uczuciamia

26

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Zawsze gdy słyszę o czymś takim, co facet potrafi zrobić osobie która go kocha myślę sobie że bardzo bym chciała żeby kiedyś to on znalazł się w takiej sytuacji. Dajemy z siebie tak wiele, czasem wszystko a to okazuję się że to wciąż za mało.
Wyobrażam sobie jak Ci jest ciężko się od niego odciąć po upływie tak długiego czasu. Łatwo jest napisać że masz go zostawić, gdy w rzeczywistości wydaje się to być ponad nasze siły. Trzymam kciuki i wierzę, że znajdziesz siłę aby postąpić słusznie i najlepiej dla Ciebie:)

27

Odp: Dać spokój czy walczyć?

no wlasnie po takim dlugim czasie nie jest latwo dac sobie spokoj i tak szybko zapomniec tym bardziej ze jak sie odeziwe to juz robi sie iskierka nadziei ze moze chciec wrocic tylko z drugiej strony czemu on ma mnie tak traktowac i ciagle sie bawic ze mna, czemu on nie zroumie ze mnie to boli i chciala bym jasnej sytuacji. dlaczego po tak dlugim czasie bycia razem faceci wola odejsc do kogos innego nei patrzac na to ze moze im sie nei udac i koncza z  tym co bylo przez tyle lat

28

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Ja też tego nie rozumiem, jak można odejść tak po prostu po tylu latach bycia razem i przekreślić wszystkie plany, marzenia i to co było, tak jakby nie znaczyło nic ;(

29

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Bardzo ciezko panowac nad uczuciami ale jedno jest pewne...
im bardziej sie narzucamy,tym bardziej ich odpychamy
im bardziej ulegle, tym bardziej nas lekcewazä
im latwiejsze do wziecia, tym mniej im warte
czasami trzeba zrezygnowac zeby sie przekonac czy naprawde nas chcä.

30

Odp: Dać spokój czy walczyć?

czyli nic innego nie pozostaje jak odejsc i wogole sie z nim nie kontaktowac a jesli zrozumie to wtedy bedzie chcial wrocic, tylko to nie jest takie proste tak nagle zapomniec o wszytskim. dlaczego im nie jest szkoda tylu wspolnych lat

31

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Gdybys dala mu czas to moze i zrobilo by mu sie szkoda tych wspölnych lat, ale on teraz ma glowe pelnä wszystkich innych bzdur a ty swojä ciäglä prezencjä nie dasz mu nawet mozliwosci sie pozädnie stesknic.

32

Odp: Dać spokój czy walczyć?

byl czas co nie mielismy kontaktu przez ponad miesiac i wtedy pierwszy napisal i powiedzial ze przemyslal ze zaluje i wtedy sie spotkalismy a gdy mielismy sie spotkac za tydz to dzien przed spotkaniem zamilkl i nawet nei raczyl  napisac ze nie da rady sie spotkac,

33

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Jeżeli o mnie chodzi to postanowiłam się pierwsza do niego nie odzywać i trwam w tym. Wiadomo, że czasem mam chwile, że już nie mogę się powstrzymać i napiszę, ale bardzo rzadko. Tylko, że on odzywa się do mnie pierwszy średnio co 2-3 dni. Najczęściej w środy i jak przychodzi ten dzień to można by powiedzieć, że czekam na sms'a. Cholera on jest gorszy niż uzależnienie... ;(

34

Odp: Dać spokój czy walczyć?

dobrze Cie rozumiem bo ja gdy nadejdzie wieczor to jak glupia patrze w ten telef czy dostane od niego smsa ale niestety bywa ze nie potrzebnie czekam, nie wiem wogole czy warto tak czekac skoro on jest zdolny zostawic tyle wspolnych lat i zapomniec, czy jak wroci po jakims czasie znowu nie odejdzie bo cos mu sie nie spodobam, ale bedzie wymagal zebym ja ustepowala na kazdym kroku, to ja nei chce czegos takiego. co tu robic zeby bylo dobrze

35 Ostatnio edytowany przez Anet20 (2012-04-05 15:18:06)

Odp: Dać spokój czy walczyć?

A mówią, że to kobiety są niezdecydowane, że nie wiedzą czego chcą... Ja też już nie wiem co robić, jednego dnia go nienawidzę i nie chcę mieć z nim nic wspólnego a innego dnia tęsknię jak głupia. I też obawiam się, że przyjdzie taki dzień, że może wróci, ale po jakimś czasie znowu zostawi...

36

Odp: Dać spokój czy walczyć?

ale za to kobiety sa bardziej trwalsze w uczuciach, dlatego warto przed powrotem sie zastanowic bo np ja drugi raz bym nie chciala tego rozstania przezywac, ale czy bedzie chcial kiedykolwiek wrocic tez nie wiadomo, chyba ze kogos juz ma

37

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Wiem, że zdarza się, że  ludzie się schodzą nawet po rocznej przerwie, ale czy tak będzie w naszych przypadkach? Tego tak na prawdę nikt nie wie. Nie wiem, co teraz zrobić, może kiedy oleję go na maxa to zobaczy, jak wiele stracił, tylko czy wtedy ja będę chciała, żeby wrócił? heh... Ciężko się na cokolwiek zdecydować, ale jakieś kroki muszę podjąć. No nic zobaczymy. A tymczasem WESOŁYCH ŚWIĄT! wink

38

Odp: Dać spokój czy walczyć?

ja juz podjelam decyzje i niegdy wiecej go nie chce widziec ani znac, dzis sie przekonalam jak jestem robiona przez niego w bambuko, widzielismy sie w sobote bylo ladnie pieknie powiedzial mi ze przemyslal wszytsko i mozemy sprobowac wrocic do siebie i zobaczyc jak bedzie, bylam w siodmym niebie cieszylam sie niestety szczescie nie trwalo dlugo, umowilismy sie ze zobaczymy sie w poniedzialek czyli dzis. napisalam mu o kotrej sie zobaczymy a on mi odpisal ze nie spotkamy sie, ja mu napisalam jak to skoro sie umawialismy to mi odpisal ze jutro tez jest dzien, teraz nawet mi nei odpisuje jak napisalam do niego. powiedzialam mu ze jesli dzis sie nie spotkamy ja go wiecej nie chce znac i co nie ruszylo go to nawet nei odpisal i zobaczyc sie nie zobaczymy. dlaczego zgadzal sie na powrot a po dwoch dniach juz sie widziec nie chce i nawet nie odpisuje? czemu koelsie tacy sa? co to wszystko moze oznaczac? czemu nei mzoe zrozumiec moich uczuc skoro sie umawilismy to czemu nie dotrzymuje slowa. postanowilam ze nigdy wiecej nie chce go widziec ani jego sms nie beda mnie ruszac jak bedzie pisal

39

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Wiesz, myślę, że to nie jest takie proste. Ja wiele razy mówiłam sobie, że nie chcę powrotu mojego eks i też wmawiałam sobie, że jak będzie do mnie pisał to nic mnie to nie ruszy. Jednak jest inaczej. On ma takie wyczucie czasu, że masakra. Wtedy kiedy ja jestem happy i myślę, że wszystko się układa zaczynam sobie jakoś wszystko w głowie układać to on do mnie pisze i całą harmonię jaką sobie stworzyłam strzela nie powiem co...!
A dziś mam humor na przemian, raz dobry raz zły. Zobaczyłam dziś że moja koleżanka zmieniła status na fb z ''w związku" na "zaręczona" i zrobiło mi się żal, że jeszcze niedawno myślałam,że ja to zrobię a co zrobiłam? zmieniłam status tyle, że na "wolna" ;(

40

Odp: Dać spokój czy walczyć?

no to dokladnie tak samo jak ja, tym bardziej ze pare lat temu snulismy plany ze w te wakacje sie zareczymy niestety nie doszlo i nie dojdzie do tego. obiecuej sobie ze wiecej sie do neigo nie odezwe bo ja naprawde nie chce byc robiona w h..., ze gdy siedzi sam w domu to wtedy sobie o mnie przypomina i chce sie spotkac a gdy pojawia sie koledzy czy inni to wtedy mnie nei zna. tylko po co mowil ze wrocimy sprobukemy skoro on widywac sie nei chce tylko raz na jakis czas, to tak mamy do czegos dojsc zbudowac? czy on mi tylko na odwal sie powiedzial ze chce wrocic a on dalej bedzie sie udawal za wolnego

41

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Jeśli tak bardzo go kochasz i chcesz z nim być to walcz.

42

Odp: Dać spokój czy walczyć?

kocham go ale co mi z tego walczenia jak on ma mni gdzies, dalam mu szanse pozwolilam wrocic i co i po dwoch dniach bycia znowu mnie wystawil, to jak ma tak wygladac zwiazek to po co skoro ja bede sie starac ulegac mu a z jego strony zero starania probowania, nie wiem co mam robic zeby bylo dobrze i zeby on w koncu zdal sobi sprawe ze chce  tego a nie tylko udawal

43

Odp: Dać spokój czy walczyć?
samotna1 napisał/a:

obiecuej sobie ze wiecej sie do neigo nie odezwe bo ja naprawde nie chce byc robiona w h..., ze gdy siedzi sam w domu to wtedy sobie o mnie przypomina i chce sie spotkac a gdy pojawia sie koledzy czy inni to wtedy mnie nei zna.

Mam tak samo. I również postanowiłam się nie odzywać, w sobotę wysłałam mu tylko życzenia świąteczne i tyle.
A co do ostatniego Twojego postu.
Też walczyłam, można by powiedzieć, że prawie do świąt. I zrozumiałam, a nawet zauważyłam, że jeżeli mu się narzucam, pierwsza do niego piszę, naciskam na spotkania itp to on się mniej odzywa, nie chce się spotykać, a kiedy ja się nie odzywam, to tak jakby tęsknił, pierwszy pisze nawiązuje rozmowę i w ogóle jest całkiem inny wobec mnie także jeżeli chcemy,żeby "zatęsknił" i żeby coś zrozumiał to najlepszym sposobem jest nie odzywanie się, a jeżeli już napisze to odp krótko zwięźle i na temat bez wchodzenia na inne tematy, jak zobaczą, że świat nie kręci się wokół nich i nie są dla nas najważniejsi to może wtedy "pójdą po rozum do głowy" wink

44

Odp: Dać spokój czy walczyć?

dokladnie i tak bede musiala robic. kiedys sie zapytalam go czemu sie do mnie odezwal po dlugim czasie to sam powiedzial ze zrobilo mu isie smutno i zaczal tesknic, a teraz jak sie widzileismy pare razy to zauwazylam ze juz nie teskni, widocznie on chce tylko sie spotykac gdy zateskni i na tym koniec, ale zaczne go teraz troche ''olewac'' i zobacze co bedzie dalej, moze w koncu zrozumie i zacznie myslec powaznie a nie o zabawie. dlaczego my tak przez nich cierpimy a oni nie robia sobie  z tego nic

45

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Właśnie- nieodzywanie sie może przyniesie efekt w postaci tęsknoty i uświadomienia im,ze coś stracili .. Sama na to liczę. I trzymam kciuki za Was dziewczyny

46

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Nie zapomnijcie jeszcze tylko moje panienki, zeby nie leciec na pierwsze pierdniecie i nie lykac kazde mile slöwko.
Troche niech sie postarajä o wasze wzgledy.
Zycze wytrwalosci.

47

Odp: Dać spokój czy walczyć?
martynika07 napisał/a:

Właśnie- nieodzywanie sie może przyniesie efekt w postaci tęsknoty i uświadomienia im,ze coś stracili .. Sama na to liczę.

Ja również na to liczę.

48

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Dokładnie, olewanie jest najlepszym sposobem. Życzę Wam i sobie wytrwałości wink

49

Odp: Dać spokój czy walczyć?

tylko czy jak wtedy bedziemy ich olewac czy oni sobie wtedy nie zdadza sprawy ze mamy ich dosyc i sobie odpuszcza a my dalej bedziemy cierpiec

50

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Dziewczyny przykro mi, ale wydaje mi się, że nie warto czekać... Ja jestem 2 miesiące po rozstaniu z narzeczonym. Przez pierwsze 2 tygodnie to ja się do niego odzywałam, prosiłam o powrót... Później to on zaczął się odzywać, nawet chciał się spotkać. Stwierdził, że CHYBA za mną tęskni. Na spotkaniu zaproponował mi romans big_smile A o powrocie teraz nie ma mowy... Jak czytam te wszystkie posty to oni zachowują się schematycznie. Zauważcie tylko, że jak my cierpimy to oni nas mają gdzieś, a jak oni zatęsknią to my jesteśmy na wyciągnięcie ręki. Takie koła ratunkowe... Ja już nie czekam na cud, a zaczynam wierzyć, że to rozstanie może być cudem w moim życiu... Zobaczcie tylko co CI CUDOWNI MĘŻCZYŹNI za którymi czekacie zrobili z Wami... Jak Was potraktowali... Liczą się z waszymi emocjami? Myślą tylko wyłącznie o SOBIE... Ja jeszcze cierpię ale wiem, że zasługuję na to aby spędzić życie z MĘŻCZYZNĄ a nie z egoistycznym chłopczykiem...

51

Odp: Dać spokój czy walczyć?

też mam taką wątpliwość. Nie wiem ile czekać, ale wiem na pewno, że na narzucanie się, ośmieszanie nie mam juz więcej sił sad i do tego to nie działa, przynajmniej nie tak jakbym chciała.
Pamiętam mój poprzedni związek, było zle, zostawiłam go w przykry sposób (do dzis żaluje że tak) i to on się ode mnie odciął. Oczywiście powiedział co czuje do mnie najpierw. Tyle, że ja wtedy byłam GŁUCHA na jego wołanie. Sama zatęskniłam po kilku tygodniach i wróciliśmy do siebie.. Więc to chyba działa, a przynajmniej wtedy zadziałało..

52

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Na chwilę obecną jakoś nie mam ochoty, żeby A. do mnie pisał czy w ogóle się odzywał. Widziałam go dziś. Nie powiem, że nie zrobił na mnie wrażenia, bo jakieś tam zrobił. Tylko, że on w ostatnim czasie cały czas próbuje robić mi na złość. Nagle zrobił się taki rozrywkowy, że co weekend chce na dyskoteki jeździć, a jak byliśmy razem to ciężko było go gdziekolwiek wyciągnąć, na dodatek pisze do mojej kumpeli, czy nie pojechała by z nim i jego kolegami. Na opisach ustawia sobie "przeprowadzka" mimo, że nigdzie się nie przeprowadza, nie wiem co on chce tym osiągnąć, może myśli, że będę taka ciekawa, że do niego napiszę "gdzie się przeprowadzasz?" Niedoczekanie jego, za nic się pierwsza do niego nie odezwę. Wszystkim wokół rozpowiada, że chyba raczej się nie zejdziemy, bo on nie chce. A jak ja chcę żeby mi powiedział to pisze, że kiedyś pogadamy. Nie może mi od razu powiedzieć? Po co to odwlekać w nieskończoność?
Chyba nie chcę już z nim być. Za bardzo gra mi na nerwach. I on chce być moim przyjacielem? Przyjaciele nie zachowują się w taki sposób. Wiem, że nic już mnie tak nie złamie jak to rozstanie, które na szczęście przetrwałam. Mam nadzieję, że będę jeszcze kiedyś w stanie zaufać komuś tak jak jemu ufałam.

53

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Chyba życie daje mi szansę na zamknięcie tamtego rozdziału i rozpoczęcie nowego. Jednak A. się przeprowadza. Wczoraj trochę mnie ta wiadomość zdołowała. Na szczęście mam wspaniałych przyjaciół, którzy są zawsze ze mną i nie pozwalają się długo smucić wink Dobrze, że się przeprowadza. Przestanę go widywać, może będzie mi łatwiej. Jeśli on by tego nie zrobił to prędzej czy później ja bym się przeprowadziła. Chciał żebyśmy byli przyjaciółmi, a wszystkiego dowiedziałam się nie od niego, lecz od znajomych. Czy tak się zachowują przyjaciele? Jeżeli ktoś chce być moim przyjacielem, to rozumiem, że chce żeby nasza znajomość przetrwała, nie zważając na to, czy będzie mieszkał blisko, czy daleko, a poza tym przyjaciele mówią sobie o wszystkim... A on chyba chciał to przede mną ukryć, bo nawet jego siostra powiedziała mi "tak to prawda, że się przeprowadza, ale jak coś to nie wiesz tego ode mnie". Wiecie co? Nie chcę o nim już słyszeć. Mam tylko nadzieję, że uda mi się chociaż w pewnym stopniu o nim zapomnieć, tak, żeby ułożyć sobie życie na nowo.

54

Odp: Dać spokój czy walczyć?

skoro chcial byc twoim przyjacielem to sam powinien Ci o tym poinformowac a skoro zabronil nawet siostrze mowic to widocznie nei zasluguje na Twojego przyajciela. a czemu sie przeprowadza?

55

Odp: Dać spokój czy walczyć?

dziewczyny i chlopaki a jak mam rozumeic cos takiego, moj byly oznajmil mi ze gdy oglada nasze zdjecia to czuje ze brakuje mu mnie ale tez wie ze mnei nie kocha i nei wie czy by byl w stanie mnei pokochac jak bysmy sprobowali. jak mam to rozumiec?

56

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Nie wiem dlaczego się przeprowadza, ale znalazł tam pracę(tu też miał i tym bardziej jest to dla mnie dziwne).

Co do ostatniego Twojego postu to A. zachowywał się podobnie. Dla mnie też było i jest to nie zrozumiałe. Co oni tak na prawdę chcą tym osiągnąć i dlaczego mają takie uczucia, albo się kogoś kocha i się za nim tęskni i się do tej osoby wraca, albo się nie kocha i daje się tej osobie spokój, żeby jeszcze mogła być szczęśliwa z kimś innym. A nie robią niepotrzebną nadzieję i weź tu zapomnij na tyle, abyś mogła sobie ułożyć życie. A powiedz tak szczerze chcesz z nim jeszcze być? Chcesz, żeby wrócił?

57

Odp: Dać spokój czy walczyć?

w sumie moze i bym chciala wrocic ale skoro twierdzi ze mnie nie kocha to czemu chce probowac, ja np nie wierze w cos takiego ze na nowo mozna kogos pokochac drugi raz, wiec nie rozumiem czego on tak naprawde chce. tak jak napisalas albo sie wraca bo kocha albo zapomina i daje spokoj a takto przez niego mam tylko metlik w   glowie, a pewnie okaze sie tak ze jak by wrocil to po tyg by zostawil

58

Odp: Dać spokój czy walczyć?

skoro juz teraz Cie nie kocha to co dopiero bedzie pozniej? nie da sie nie kochac albo nie wiedziec albo kochasz albo nie to trzeba czuc jak mozna kogos tak meczyc? raz pisac ze sie kocha potem ze jestes dla niego obojetna ....przeciez to okropne meki sama przrez to przechodzilam wiem co mowie ...;/ wiem jak to boli kiedy Ty dajesz z siebie wszystko a ta druga strona sie odwraca a Tobie tak ciezko zrozumiec dlaczego ...bedzie dobrze wiem ze to boli bardzo mocno bola ale pamietajcie ze co nas nie zabije to nas wzmocni i napewno gdzies tam czeka na kazda z nas ten jedyny i predzej czy pozniej kazda go odnajdzie trzeba tylko wierzyc !!!:*

59

Odp: Dać spokój czy walczyć?

tez sobie powtarzam ze gdzies na mnie czeka ten jedyny, tylko ja nigdy nie wyobrazalam sobie i nie wyobrazam siebie z kims innym, myslalam ze to ten jedyny a tu co sie okazalo, teskni ale nie kocha to jest nie logiczne albo sie teskni i kocha albo nie, co zrobic zeby mogl pokochac na nowo czy to wogole mozliwe?

60 Ostatnio edytowany przez Anet20 (2012-04-14 15:36:17)

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Też chciałam, że by A. się na nowo we mnie zakochał, ale to był błąd. Teraz wiem na pewno, że nie chcę, aby wracał. Tak samo mówił mi, że mnie nie kocha, ale tęskni. I myślę, że tęsknił, bo się przyzwyczaił. Możliwe, że przez pewien czas naszego związku był ze mną z przyzwyczajenia, bo nie można się tak po prostu z dnia na dzień odkochać. Na początku też było mi ciężko uwierzyć w to, że można być z kimś innym niż on. Nie chciałam słyszeć o innych, a co dopiero żeby się z nimi spotykać. Teraz wiem, że to możliwe. Odbudowuję właśnie starą znajomość, którą utraciłam prze A. i jego zazdrość. Nie mogę przestać myśleć o W. , a dzięki temu zapominam już o A. Wiadomo, że nie zapomnę o nim do końca, bo to niemożliwe i nawet za parę lat będę go wspominała. Ale wierzę w to, że uda mi się ułożyć sobie życie z kimś innym.
Wiesz sądzę, że powinnaś zrobić to samo. Bo skoro powiedział Ci, że Cię nie kocha to po co jeszcze się w to bawić, że może zakocha się na nowo? A jeśli nie i stracisz przez niego mnóstwo czasu? Oczywiście możesz próbować jeżeli wierzysz, że to coś zmieni. Ja też próbowałam, ale w końcu uświadomiłam sobie, że nie warto walczyć o coś czego już między mną i nim nie ma.

61

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Jestem w podobnej sytuacji jak wy drogie panie lecz moja A... mówi mi iż wie że mnie Kocha i wie że kiedyś wróci sad Potrzebuj ponoć tylko trochę samotności, nikogo nie ma i nie chce szukać bo wie że Kocha mnie. Całkiem mnie to dobija, ja Kocham ją ponad wszystko i zrobił bym co możliwe dla niej ale ona nie chcę tego tylko czas wolności. Biję się z myślami, coraz częściej czuję się całkowicie załamany. Próbuję żyć dalej i również jak wy wiem że to nie jest łatwe.

62

Odp: Dać spokój czy walczyć?

Uwierz mi walcz o niego !! Zebyś do konca swojego zycia nie zalowala ze czegos w tym kierunku nie zrobilas ... tak jak ja Postaw sie i walcz jak go kochasz !!!!!

63

Odp: Dać spokój czy walczyć?

ale jak mam walczyc? co mam robic zeby bylo dobrze? kocham go i chce z nim byc pomimo tego ze mnei tak skrzywdzil ale czy to ma sens  jesli on mnie nie kocha? czy da sie na nowo zakochac? ja wiem ze chce ale czy on tez tego chce

64

Odp: Dać spokój czy walczyć?
samotna1 napisał/a:

ale jak mam walczyc? co mam robic zeby bylo dobrze? kocham go i chce z nim byc pomimo tego ze mnei tak skrzywdzil ale czy to ma sens  jesli on mnie nie kocha? czy da sie na nowo zakochac? ja wiem ze chce ale czy on tez tego chce

No właśnie. Zapytaj go jak on się na to zapatruje, czy widzi dla Was jeszcze jakieś szanse. Nie tkwij w niepewności.
Ja uważam, że w swojej sprawie zrobiłam wszystko, żeby ratować ten związek. Walczyłam, ale i tak niewiele to dało. Poprosiłam, żeby przemyślał wszystko dokładnie pod względem ostatniej szansy, ale i tak stwierdził, że nie chce nic na siłę. Nie miałam zamiaru go do niczego zmuszać, skoro tak wybrał to niech tak będzie. Ja nie będę żałowała, bo robiłam wszystko, żeby jeszcze to naprawić.
Możesz próbować i trzymam kciuki, żeby Ci się udało wink Tylko pamiętaj zachowaj swoją godność, nie narzucaj się. Obyś miała więcej szczęścia niż ja wink

65

Odp: Dać spokój czy walczyć?
Marcin_jkj napisał/a:

Jestem w podobnej sytuacji jak wy drogie panie lecz moja A... mówi mi iż wie że mnie Kocha i wie że kiedyś wróci sad Potrzebuj ponoć tylko trochę samotności, nikogo nie ma i nie chce szukać bo wie że Kocha mnie. Całkiem mnie to dobija, ja Kocham ją ponad wszystko i zrobił bym co możliwe dla niej ale ona nie chcę tego tylko czas wolności. Biję się z myślami, coraz częściej czuję się całkowicie załamany. Próbuję żyć dalej i również jak wy wiem że to nie jest łatwe.

Wie, że kiedyś wróci... kiedyś? A co TY masz robić do tego czasu, aż ona wróci? Bić się z myślami czy nie poznała kogoś innego... Śledzę Twój wątek i wiem, że się zaręczyliście. Skoro przyjęła pierścionek to raczej oznaczało, że Cię kocha i jest gotowa zostać Twoją żoną, więc dlaczego nagle chce wolności? Ona robi z Tobą co chce, bo wie, że co by nie zrobiła to i tak jej wybaczysz. Zrobił byś dla niej wszystko, a czy ona dla Ciebie też zrobiła by wszystko? Pomyśl o sobie, zobacz co ona z Tobą robi, załamałeś się, a ona nic sobie z tego nie zrobiła? Zapytała Cię chociaż jak sobie radzisz?

Posty [ 1 do 65 z 404 ]

Strony 1 2 3 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dać spokój czy walczyć?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024