dzis sie pokłóciłam ze swoim mężem ... staramy sie o dziecko od 6 mcy.Ja leczę sie u Endokrynologa na tarczyce a mój mąż ma złe wyniki hemoglobina słaba. musi sie zdrowo odżywiać i unikać używek..a piwko lubi jak każdy facet.więc uznaliśmy ze piwko tylko na weekend w tygodniu zero alkoholu..i tak mija miesiac jak mój mąż stosuje sie do zalecen ...nagle wszystko sie zmieniło był na urlopie tydzień i zacząl pić piwko dzień w dzień ...
prosiłam żeby mi obiecał że od jutra basta..obiecał
i dziś znowu przyszedł z pracy podpity kilka piw wypił..byłam zła ..powiedziałam mu ze obiecał mi poprawe, że dla niego pyszny obiad zrobiłam że czekałam aż wróci z pracy że jestem zła ,że mnie zawiódł .. a mój mąz na to :
że przecież to kilka piw, że nic sie nie stało że o co mi chodzi ... przeprosił mnie, a ja że nie chce tych przeprosin ale przyjmuje, chce jego poprawy nie przeprosin..nagle nasza sprzeczka przerodziła sie w kłótnie , powiedziałam że wstawie zapiekanke do piekarnika i zjemy obiad a on że nie chce - wkurzyłam sie, zapytałam czemu nie bedzie jadł, zeby przestał sie kłócić,a on że nie bedzie jadł i już..robił mi na złość,ja sie popłakałam...ze sie starałam a on tego nie docenia ...on już był zły powiedział mi ze ja nie pracuje i że ten obiad za jego pieniądze, ze jestem nikim, powiedział że jak na mnie patrzy to żygać mu sie chce, ze ma mnie dość mojego czepiania sie, mojego zachowania, nakazywania, ale ja przecież nic złego nie zrobiłam ... mój mąż ubrał sie i trzasnął drzwiami , był agresywny i wyszedł .. nie ma go już 2 godz.pewnie siedzi w aucie bo wziął kluczyki - siedzi i słucha muzyki ...już kiedys tez tak zrobił.
pomóżcie czy to moja wina ? czy on mnie szanujejak myślicie ?
1 2012-03-09 21:06:50 Ostatnio edytowany przez agata27 (2012-03-09 21:20:51)
I co w związku z tą kłótnią, o co poszło?? Ja się ze swoim kłóce conajmniej 3 razy w tygodniu, a wcześniej to nawet kończyły się kłótnie strasznie.
Może lepiej zastanów się czy powinniście mieć wspólnie dzieci..
wiec tak gdyby nawet była kłotnia wywołana przez Ciebie i chociaz bys sie go czepiała itd... to jak on mogł Ci powiedziec ze jesteś nikim??i ze żygać mu sie chce jak na Ciebie patrzy,coś czuje że niezły z niego ananas,pytasz czy on Cie szanuje po tych słowach wniosek jedyny jaki mi sie nasuwa to że Cie nie szanuje,no pomyśl czy ty byś mu powiedziała nawet w nerwach ze jest nikim?takie słowa ranią,i pozostawiają póżniej jakiś ślad,przeciez tak zwyczajnie Ci z głowy nie ulecą.A czy wasze kłotnie sie zdarzają często?i czy podczas nich zawsze mówi coś tak okropnego?i czy on okazuje Ci miłość??
5 2014-07-14 00:19:54 Ostatnio edytowany przez krystel (2014-07-14 00:53:53)
Ślub wzieliśmy trzynaście lat temu mamy czworo dzieci więc ja zajmuje sie domem a on pracuje.Dodam że troje chodzi do szkoły mąż nigdy zadnemu nie zrobił kanapek nie odwiózł do szkoły nic nigdy nie robi w domu ,nie obchodzi go nic żadne probly dzieci nic .Wszystko byłoby dobrze gdyby nie wyjazdy np.do rodziny na których mąż kilka razy powtarza za ja sie lenie nic nie robie itd.jest to tak upakarzające , zawsze płacze w poduszke ponieważ mam czworo dzieci w tym najmłodsze trzy miesiące karmie piersią niemam czasu n
a nic chdzę spać o północy , a i tak on uważa mnie za lenia .CO poradzicie?
Ślub wzieliśmy trzynaście lat temu mamy czworo dzieci więc ja zajmuje sie domem a on pracuje.Dodam że troje chodzi do szkoły mąż nigdy zadnemu nie zrobił kanapek nie odwiózł do szkoły nic nigdy nie robi w domu ,nie obchodzi go nic żadne probly dzieci nic .Wszystko byłoby dobrze gdyby nie wyjazdy np.do rodziny na których mąż kilka razy powtarza za ja sie lenie nic nie robie itd.jest to tak upakarzające , zawsze płacze w poduszke ponieważ mam czworo dzieci w tym najmłodsze trzy miesiące karmie piersią niemam czasu na nic chdzę spać o północy , a i tak on uważa mnie za lenia .CO poradzicie?
nie wiem nie wiem ale piszesz ze staracie sie od 6 miesiecy, a tu piszesz ze karmisz 3 miesieczne, kurde nie za duzo na siebie chcesz wziasc zwlaszcza ze maz nie pomaga,
moze go to przeroslo,
a moze za bardzo naciskasz, alkohol jedna sprawa, brak pomocy dla mnie druga sprawa, to wszystko da sie prostowac, ale 2 osoby to musza rozumiec, potrzeban rozmowa,
ewentualnie wez meża jakoś pod szpic,
Ja nie pisałam że staramy sie o dziecko to inny post .
krystel napisał/a:Ślub wzieliśmy trzynaście lat temu mamy czworo dzieci więc ja zajmuje sie domem a on pracuje.Dodam że troje chodzi do szkoły mąż nigdy zadnemu nie zrobił kanapek nie odwiózł do szkoły nic nigdy nie robi w domu ,nie obchodzi go nic żadne probly dzieci nic .Wszystko byłoby dobrze gdyby nie wyjazdy np.do rodziny na których mąż kilka razy powtarza za ja sie lenie nic nie robie itd.jest to tak upakarzające , zawsze płacze w poduszke ponieważ mam czworo dzieci w tym najmłodsze trzy miesiące karmie piersią niemam czasu na nic chdzę spać o północy , a i tak on uważa mnie za lenia .CO poradzicie?
nie wiem nie wiem ale piszesz ze staracie sie od 6 miesiecy, a tu piszesz ze karmisz 3 miesieczne, kurde nie za duzo na siebie chcesz wziasc zwlaszcza ze maz nie pomaga,
moze go to przeroslo,
a moze za bardzo naciskasz, alkohol jedna sprawa, brak pomocy dla mnie druga sprawa, to wszystko da sie prostowac, ale 2 osoby to musza rozumiec, potrzeban rozmowa,
ewentualnie wez meża jakoś pod szpic,
Krystel to nie autorka pierwszego posta.
A co do autorki. To nikt nie ma prawa Cię tak traktować. Zastanow się, czy chcesz mieć z nim dziecko?
Ludzie, patrzcie na daty postów, autorka wątku, nie odzywa się od dwóch lat.
Krystel po prostu zrób sobie wakacje i wyjedź sama na tydzień, zobaczysz jak mężuś będzie ćwierkał, gdy zobaczy z czym musisz na co dzień się mierzyć.
Taaak, tylko jeszcze by musiała mieć na te wakacje
))
Na wakacje to bym miała bo mąż zarabia nieźle tylko że to daje mu prawo do tego że w domu nic nie tknie (:
Ludzie, patrzcie na daty postów, autorka wątku, nie odzywa się od dwóch lat.
Krystel po prostu zrób sobie wakacje i wyjedź sama na tydzień, zobaczysz jak mężuś będzie ćwierkał, gdy zobaczy z czym musisz na co dzień się mierzyć.
ZOnki się zdarząją, sorki ewenutalne, za dużo czytam to forum
wciąga ![]()