Historia jakich pewnie wiele... Poznaliśmy się przez znajomych - na fb - zaczepił mnie- on sam - ja sama, po nieudanych związkach... Zaczęliśmy zupełnie normalnie - zwyczajne gadki - żadnych podtekstów, żadnych planów. ot po prostu "co słychać" itp itd. Pisaliśmy raz na jakiś czas - nieregularnie. W między czasie on odwiedził swoją eks, ja byłam z kimś innym... i tak gdzieś ok 4-5 mieś. Dopiero ostatniego miesiąca - w lutym - bardziej się "spisaliśmy". Doszły nawet rozmowy na skype... Miłe smsy. On mieszka i pracuje w Anglii. Jest rok młodszy. No i tak sobie rozmawiając doszliśmy do wniosku, ze fajnie byłoby się w końcu spotkać i porozmawiać na żywo. No i ustaliliśmy, że on od marca może wziąć sobie urlop i przyjechać , odwiedzić znajomych i mnie na weekend. I przyjechał w sobotę -do mnie w niedzielę , i niestety musiał już wracać we wtorek na miejsce. Spędziliśmy miło jeden dzień i noc( chociaż w planach początkowych miał nocować w hotelu.., ale jak to plany - zmieniają się czasami..;) ) wyszło tez tak, ze spaliśmy ze sobą..nie wiem czy to dobry pomysł ,no ale tak czasami jest. w sumie nie żałuję..ale nie wiem czy teraz jest sens oczekiwać na coś więcej.. jak Wy myślicie.. ciągnąć to? narzucać się nie chcę..On jest rakiem - czyli taki trochę nieśmiały znak...nie wiem. w sumie chciałabym żeby może coś z tego wyszło, ale z drugiej strony nie chcę wyjść na jakąś desperatkę, która teraz go będzie zmuszać do czegoś, bo spędziliśmy razem noc... Powiedział, że w maju weźmie dłuższy urlop i przyjedzie na dłużej żeby mnie odwiedzić...może po prostu poczekać a nie się nakręcać???
chcę z nim pogadać, ale na razie ma do pracy na popołudnia i wraca późno do domu - kiedy ja już śpię - więc w nast tyg może będzie okazja, a do tej pory ja się zamyślę na śmierć
Może miał ktoś podobny przypadek i powie co zrobił i jak to się skończyło.
będę wdzięczna za jakiekolwiek odpowiedzi ![]()
pozdrawiam!:)
To zależy czy on wyraża jakieś chęci do tego by dalej to ciągnąć... Odzywa się, pyta co u Ciebie? Czy raczej milczy i daje Ci do zrozumienia, że byłaś tylko dla zaspokojenia jego potrzeb, a gdy dostał co chciał to zniknął... Pamiętaj , że nie ma co się facetowi narzucać i tracić szacunek dla samej siebie.
Hmmm - na razie wrócił do domu - i w sumie wczoraj napisałam mu że to co się wydarzyło było całkowicie spontaniczne i miłe, ale mma nadzieje ze nie sprawi ciężkiej atmosfrey między nami - na co on odp że zgadza się , że on też nigdy wczesniej takiego czegos nie zrobił i ż ejest ok między nami , ż ekiedy przyjedzie w maju to mnie odwiedzi i zobaczymy co i jak..a teraz narazie piszemy - i tak jak napisałam on dzis do pracy więc nie ma za bardzo kiedy pogadać tak "bardziej dogłębnie" a moż epo prostu na razie odpuszczę żeby nie czuł się za pewnie... ![]()
Trudno powiedzieć co będzie dalej. Co prawda chłopak przyjechał głównie po to, aby się móc z Tobą spotkać więc oczywiście to musi o czymś świadczyć. Tym bardziej, że w maju zamierza odwiedzić Cię kolejny raz. Póki co musisz być jednak cierpliwa. Nie narzucaj się jednak zbyt często, niech on również zatęskni i się do Ciebie odezwie. Tak czy inaczej trzymam kciuki oby Wam się udało ![]()
Mowia,ze jedna jaskolka wiosny nie czyni. Moze u Ciebie znajomosc rozwinie sie?
poczekasz i zobaczysz.
Zycze powodzenia ![]()
skoro już zaproponował kolejne spotkanie to kto wie ![]()
wg mnie warto poczekać, wciąż się poznawać przez Internet
z mojej strony życzę powodzenia