Wczoraj dowiedziałam się że jestem w 7 tygodniu ciąży. Do teraz nie mogę w to uwierzyć
już raz poroniłam dzidzie w 7 tygodniu. Przez to moja ciąża jest zagrożona do 4 miesiąca musze bardzo bardzo uwarzać na siebie bo istnieje możliwość poronienia. Ehh trudno mi się nie denerwować kiedy teraz mi jest cholernie ciężko przez sytuacje z moim facetem
( wiadomo nie skacze pod niebiosa z tego powodu ale i nie załamał się. Ale ja mam za to schizę że jest ze mna tylko bo dziecko się pojawiło a jeszcze wczoraj chciał mnie zostawić. Wszystko wydaje mi się teraz takie absurdalne i straszne
( boje się że jak poronie tę dzidzię to już napewno mnie zostawi ;(( !!!!!!!!
Nie chcę znów przez to przechodzić chce urodzić te maleństwo chcę dać mu to co mi dali moi rodzice i być najleprza mamusią pod słońcem
( bardzo się boje boże jak ja się boje.
Przede wszystkim gratuluję szirinko. Troszkę się orientuję w Twojej sytuacji z chłopakiem, więc wcale się nie dziwię, ze nie skacze z radości. Ale przede wszystkim musicie porozmawiać o Waszej przyszłości i dzidziusiu. Jeśli chodzi o poronienie to rozumiem Twój strach. Ale pamiętaj, żebyś się nie denerwowała, dobrze odżywiała, dużo odpoczywała i przede wszystkim regularnie odwiedziała lekarza. Mam nadzieję, ze wszystko dobrze się ułoży i będziesz miała ślicznego dzidziusia. Hmmm... boisz się, ze jak poronisz to Twój chłopak Cię zostawi... nie myśl tak po prostu. Jeśli tak zrobi to jest po prostu niedojrzałym facetem. Ale ja wierzę, że wszystko się ułoży. I Ty też w to uwierz kochana ![]()
nie tak sobie wyobrażałam moją ciąże ;( myślałam że powiem mu o tym kiedy o =n będzie moim mężem ja zrobie kolacje a on mnie wyściska w ramionach z radości ;(
ehh nic się nie układa tak jak miało, do tego teraz każde wyznanie jego miłości będzie dla mnie sztuczne i pozorne bo byle było dobrze dla dziecka ;( boję się że przez to wszystko coś pójdzie nie tak
(
Rozumiem Cię doskonale. Jednak sama widzisz, ze nie wszystko jest tak jakbyśmy chcieli. Ja bym chciała tak samo jak Ty: najpierw ślub, potem dzidziuś i mam nadzieję, ze mi to wyjdzie. Ale z drugiej strony wiemy, że życie płata różne figle. Teraz dla Ciebie najwaznijeszy jest spokój i dużo odpoczynku, żeby dzidziuś mógł się dobrze rozwijać.
Przedewszystkim powinnaś o siebie dbac, i starac sie spokojnie podejśc do sprawy bo pamiętaj że każdy człowiek jest poddatny na sugestie więc lepiej bądz nastawiona optymistycznie.
Byłam w podobnej sytułacji do ciebie i mimo wielu rozterek moje życie potoczyło się całkiem dobrze mam wspaniałą rodzine w której oczywiście bywają ciężkie chwile jednak nie zmieniła bym tego.
Co do faceta czasami po takim wstrząsie facet zaczyna dojrzewac gdy zobaczy pierwsze zdjęcie USG , lub poczuje jak maluch się rusza odczuje więź z dzieckiem i zacznie spokojniej podchodzic do was jako rodziny.
na 9 marca mam wyznaczone USG nie wiem czy mam pytać się moojego faceta o to czy chce przy tym być ;( bardzo się teraz boje o każde pytanie , o każdego smsa i o każde milczenie z jego strony ;((
Zapytaj, czy ma ochotę iść z Tobą na to USG. Jeśli się nie zgodzi to trudno, ale wydaje mi się, że jeśli będzie miał możliwość to napewno będzie na tym badaniu. Z czystej ciekawości i może rzeczywiście do niego dotrze, ze będzie tatą i zmieni sie jego nastawienie.
waham się czy pokazać mu pierwsze usg naszego małego groszka
( to coś pomoże ?>
Może do niego w końcu dotrze, że to jego dziecko, że będzie odpowiedzialny za maluszka. Pamiętam, jak mój brat się bardzo cieszył, że zostanie tatą, ale jakoś do niego to nie docierało i dopiero po usg uświadomił sobie, że na świat przyjdzie jego syn. Musisz o tym pomyśleć. Ale też zapytaj go, co o tym sądzi.
My z mężem oboje źle przyjeliśmy fakt że będzie dziecko a na domiar złego wyszło to w momencie gdy mieliśmy się rozstac jednak pogodziliśmy się z tym a po pierwszym usg padła decyzja o ślubie i była jego inicjatywą więc i może w twoim przypadku wywrze dobre relacje.
Pamiętaj facet nie wie co to ciąża dopuki nie zobaczy nie poczuje ruch czy nie usłyszy bicia serca a tak na prawde dopiero gdy bierze dziecko na ręce czuje że jest ojcem.
boże jestem tak zagubiona że coś strasznego
( myślę że to by coś tam pomogło ale nie mam takiej gwarancji. Tak bardzo cały czas mi smutno i chce mi się ciągle płakać bo czuje że to przymus że ze mną jest, czuje że on już tak nie pragnie ze mną pisać rozmawiać.
Będzie dobrze. Myślę że powinnaś mu powiedzieć kiedy masz 1 USG i zapytać po prostu bez nacisku czy ma ochotę iść z Tobą. Zapytaj się tak jakby miał to być wypad np. do kina. Facet poczuje że go nie zmuszasz a jednocześnie myślisz o nim i chcesz żeby z Tobą poszedł. A co do Twoich zmartwień czy chce być z Tobą z musu czy chce bo Cię kocha to musisz po prostu na spokojnie z nim porozmawiać i zapytać. Wiem będzie to trudne
pytam to ciągle wymija temat a to że nie ma czasu a to że coś tam ...... i ciagle "będzie dobrze" wole już odejść i sama wychować dziecko niż czuć całą ciąże taką mega łaske z jego strony ;((
Witaj Szirinko. Gratuluję. Czasem tam u góry decydują za nas. Trochę buńczuczna z ciebie istotka. Daj facetowi czas na oswojenie się z faktem ,że ma być tatusiem i proszę nie szalej. Dzieci rzadko pojawiają się w odpowiednim dla nas czasie. Ja mam 3 chłopaków(średni ma tyle lat co ty). A facet jeśli nie chce być z kobietą to nie będzie, przecież wiesz. Dbaj o siebie. A że smutno? twoje hormony szaleją jak statki w gwiezdnych wojnach. Bądź dobra przede wszystkim dla siebie samej bo smutne kobiety rodzą smutne dzieci. Będzie dobrze bo na to zasługujesz. Trzymam kciuki za was oboje. sciskam serdecznie.
15 2009-02-17 20:36:59 Ostatnio edytowany przez szirina (2009-02-17 21:04:54)
koniec nie ma. 2 dni byłam mamą jutro rano na zabieg oczyszczania, po raz kolejny ;(( wiedziałam że przeczucia są ważne . . . ja się już nie udzielam tu
dzieki za wszystko pa dziewczyny
To Kochanie nie nalegaj. Naleganie nic nie da