Trudna sprawa w małżeństwie :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Trudna sprawa w małżeństwie :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez Robert1974 (2012-02-25 20:26:24)

Temat: Trudna sprawa w małżeństwie :(

w Październiku minie 20 lat naszego małżeństwa, Kocham Żonę jest dla mnie wszystkim.
Jestem alkoholikiem, robiłem straszne awantury i niestety biłem ją zastraszałem że zabije.
Wiem to nie jest Miłość ale kocham i jestem wstanie wybaczyć i pragnę aby mi wybaczyła.
Nie robiłem prezentów bez okazji,  brak komplementów z mojej strony.
Widziałem że super wygląda, spodniach czy bluzce i fryzura lecz tego Jej nie powiedziałem
bo ta myśl że to dla innego. Nie dla mnie.
Miałem nauczkę Żona pisała na czacie z gościem powiedziała że ją zauroczył miłymi słowami, ale skończyła tą znajomość dla dobra naszego było dobrze, ale ja wszystko niszczę.
I jest ta sama sytuacja ma kogoś, niby pisze tylko o pracy ale w końcu powiedziała ze to coś więcej niż przyjaźń ale to skończyła i zostaną przyjaciółmi z pracy i mam jej wierzyć.
Ale chciałem zobaczyć co z nim pisała to znaczy czy na prawdę napisała że to tylko przyjaźń i koniec romansów to niestety nie da rady.
Kochani nie ważne czy z nim spała itp, jednego potwierdzenia chcę?
Powiedziała że będzie dobrze abym Jej zaufał, tylko ja się boje że będę ok a moja Żabka będzie się uśmiechać i do mnie i do niego.
Nie chcę szpiegować, sprawdzać ale ta nie pewność, żeby od razu powiedziała że jest taka sytuacja a nie kłamała inaczej bym patrzył i nie wierze, a bardzo bym pragną że go nie kocha, że jeszcze zależy Jej na mnie.

Proszę  o jakąś poradę.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Trudna sprawa w małżeństwie :(

Jesteś w terapii?
Pijesz?

Poczytaj...
Zespół Otella to nic innego niż patologiczna zazdrość, często występująca u osób uzależnionych od alkoholu lub mających w inny sposób uszkodzony centralny układ nerwowy np. w postaci starczej psychozy. Przeważnie na to schorzenie cierpią mężczyźni, ale spotyka się również kobiety cierpiące na obłęd zazdrości.
Dowodami na zdradę są pozornie błahe rzeczy: kilkuminutowe spóźnienie, rozmawianie z mężczyznami, niechęć do współżycia, nieudane życie seksualne, głuchy telefon, milsze lub gorsze niż zwykle odnoszenie się partnera. Chory widzi inne spojrzenie, inny uśmiech, można powiedzieć, że wszystkie znaki utwierdzają go w przekonaniu o niewierności. Rozpoczyna się śledzenie, kontrolowanie wyjść, telefonu komórkowego, bilingu przeprowadzanych rozmów. Jeżeli nie znajdzie nic podejrzanego, uważa że jest ofiarą niezwykłej przebiegłości partnera. Zaczyna bezpośrednio domagać się potwierdzenia niewierności. Przysięgi, dowody ? nic nie jest w stanie zmienić urojeń (to jest właśnie cecha urojeń ? przekonanie o prawdziwości i brak możliwości zmiany mimo perswazji).
Partner staje przed jednym w dwóch wyjść: przyznać się lub zaprzeczać. Jeżeli się przyzna nie zazna już nigdy spokoju, urojenia znajdą potwierdzenie. Jeżeli będzie zaprzeczać nie zmieni to w żaden sposób postępowania. Urojenia doprowadzają do narastających konfliktów, narastające napięcie doprowadza do wybuchów agresji. Częsta jest przemoc fizyczna ? jako próba zmuszenia do przyznania się do niewierności. Towarzyszący alkoholizm utrudnia kontrolę nad emocjami, problemy rodzinne ulegają z czasem nasileniu. Partner, który ma dość tej sytuacji, decydując się na odejście, potwierdza choremu przekonania.

3

Odp: Trudna sprawa w małżeństwie :(

Jest to złe stwierdzenie i Moja żona jak to to przeczyta tym bardziej odejdzie ja proszę poradę jak odbudować związek a nie stwierdzenie że będę niszczył.

4

Odp: Trudna sprawa w małżeństwie :(
l_ukrecja napisał/a:

Jesteś w terapii?
Pijesz?

Poczytaj...
Zespół Otella to nic innego niż patologiczna zazdrość, często występująca u osób uzależnionych od alkoholu lub mających w inny sposób uszkodzony centralny układ nerwowy np. w postaci starczej psychozy. Przeważnie na to schorzenie cierpią mężczyźni, ale spotyka się również kobiety cierpiące na obłęd zazdrości.
Dowodami na zdradę są pozornie błahe rzeczy: kilkuminutowe spóźnienie, rozmawianie z mężczyznami, niechęć do współżycia, nieudane życie seksualne, głuchy telefon, milsze lub gorsze niż zwykle odnoszenie się partnera. Chory widzi inne spojrzenie, inny uśmiech, można powiedzieć, że wszystkie znaki utwierdzają go w przekonaniu o niewierności. Rozpoczyna się śledzenie, kontrolowanie wyjść, telefonu komórkowego, bilingu przeprowadzanych rozmów. Jeżeli nie znajdzie nic podejrzanego, uważa że jest ofiarą niezwykłej przebiegłości partnera. Zaczyna bezpośrednio domagać się potwierdzenia niewierności. Przysięgi, dowody ? nic nie jest w stanie zmienić urojeń (to jest właśnie cecha urojeń ? przekonanie o prawdziwości i brak możliwości zmiany mimo perswazji).
Partner staje przed jednym w dwóch wyjść: przyznać się lub zaprzeczać. Jeżeli się przyzna nie zazna już nigdy spokoju, urojenia znajdą potwierdzenie. Jeżeli będzie zaprzeczać nie zmieni to w żaden sposób postępowania. Urojenia doprowadzają do narastających konfliktów, narastające napięcie doprowadza do wybuchów agresji. Częsta jest przemoc fizyczna ? jako próba zmuszenia do przyznania się do niewierności. Towarzyszący alkoholizm utrudnia kontrolę nad emocjami, problemy rodzinne ulegają z czasem nasileniu. Partner, który ma dość tej sytuacji, decydując się na odejście, potwierdza choremu przekonania.

Przestałem pić i nie będę dam rade bo już tak było, ale jak tylko Żona mi powie mam się zaszyć, leczyć  to zrobię bez wahania.
I nie będę Jej sprawdzał.
Tylko się boje że za daleko związała się uczuciowo i mimo moich starań powie że to koniec.
Dziś rozmawialiśmy, będzie dobrze ja nie pije ale i mam dać Jej swobodę-zgadzam się ale boje się że to będzie trwało.
Jestem zazdrosny bo wiem czego nie dałem Jej.
Pragnę Być mężczyzną takim aby była dumna i była szczęśliwa na zwykłym spacerze.

Wszystko można wybaczyć ale czy nie chodzi by odbudować to co do końca się jeszcze nie spaliło, zawsze jest nadzieja?

pozdrawiam

5

Odp: Trudna sprawa w małżeństwie :(

Trafiłeś na złe forum,tu kobiety Cię nie pochwalą. ale chociaż się starasz, to się liczy???!!!
Nie ma taryfy ulgowej musisz się bardziej starać aby odbudować to co straciłeś;-(
Czemu Wy nie potraficie zrozumieć że kobieta też ma swoje potrzeby emocjonalne bo o innych nie wspomnę...Tu wiele kobiet było tak traktowanych przez mężów jak twoja żona. Co słabsza się załamała i zrobiła coś głupiego albo wzieła flakonik tabletek... te silne wzieły się w garść i znalazły sobie kogoś kto ich wspierał ,odeszły do lepszego który szanuje kocha i nie pije, nawet nie zdradza.....Twoja żona raczej do tych słabych nie należy choć ...
..życzę szczęścia ale musicie oboje tego chcieć....trzeba odbudować zaufanie i szacunek a to bedzie trudne. Pozdrawiam

6

Odp: Trudna sprawa w małżeństwie :(

Chłopie przeczytaj co napisałeś... Boisz się, że starania pójdą na marne? A ona? A ona się nie bała? Ile razy obiecywałes że przestaniesz pić? A i tak ponownie chwytales za kieliszek? Ile razy ona wybaczała? Ile razy się zawiodła? Jak ona teraz ma ufać tobie, że nagle się zmieniłeś? Przez 20lat  przeżywała z Tobą mękę a jednak nadal jest ku twego boku. Czyli coś ją trzyma... Czyli ma iskierke nadziei. Wiesz dobrze co robiles źle i czego jej brakowało... To właśnie dostała od innego ale jeszcze nie uciekła od ciebie ( order jej dać ) więc teraz ty jej daj... Daj jej tego czego potrzebuje tego czego szuka u innego. Pokaz jej że te wszystkie lata nie poszły na marne. Że w końcu wyjdziecie na prostą. A przede wszystkim zaufaj jej! Zaufaj że skończyła tamtą znajomość. Możliwe że ona w ten sposób sprawdza czy nadal jesteś chorobliwie zazdrosny i twoją reakcje. Ona zaufała ci nie raz... Teraz ty zaufaj jej... Nie wracaj do tego... Nie wypominaj! Pokaz jej jaką masz siłę w sobie ale nie poprzez rękoczyny bo to każdy potrafi. Tylko daj jej poczucie bezpieczeństwa, docen jej wysiłki, starania i sam daj jej wszystko to co najlepsze. Sam zauważałes że pięknie wygląda... Mów jej to, kochaj, nie pij, dbaj o nią. A wszystko się ułoży.

7

Odp: Trudna sprawa w małżeństwie :(
Robert1974 napisał/a:

Jestem alkoholikiem, robiłem straszne awantury i niestety biłem ją zastraszałem że zabije.

Gdyby to na mnie trafiło, już dawno bym z takim typem nie była.

Żona dawała Ci szanse, ale Ty to pościłeś w kosmos.

Teraz sie boisz...no i bój się. Bardzo dobrze.

Chcesz naprawić związek? No to rusz tyłek, idź na terapię, "zaszyj się", przestań kląć i śmierdzieć wódą.
Stań się jej mężczyzną, a nie zakałą życia.

Zastanawiasz się, czy warto - bo a nuż i tak Cię zostawi...
Palant jesteś, sorry...

8

Odp: Trudna sprawa w małżeństwie :(

Sory,ale gadka typu:zaszyje się,albo pójdę leczyć jak żona będzie chciała...
Jestem niepijącą alkoholiczką ,przestałam pić z własnej inicjatywy i choć początkowo dla dzieci, później również i dla siebie.
Idz na odwyk,przejdź terapię,zacznij chodzić na mitingi. Zrób coś,żeby rzeczywiście ratować to co się da.
Pisanie tu,czy słowa i obietnice nic nie dają-czyny to jest to.
Pozdrawiam:)

9 Ostatnio edytowany przez Kalamarnica30 (2012-02-28 15:29:35)

Odp: Trudna sprawa w małżeństwie :(

Robert1974 napisal:...Powiedziała że będzie dobrze abym Jej zaufał, tylko ja się boje że będę ok a moja Żabka będzie się uśmiechać i do mnie i do niego...

No to pora zebys zonie zaufal smile Ona przez tyle lat byla przy Tobie i wierzyla, ze wyjdziesz z nalogu, świeta kobieta z niej wiec nie zawal i nie rob jej scen zazdrosci tylko napraw wszystko. Przypuszczam ze bedzie ciezko. Moze to byc ostatnia Twoja szansa, nie zmarnuj tego.

3mam kciuki za wytrwanie w nie piciu i za poukladanie spraw malzenskich.

10

Odp: Trudna sprawa w małżeństwie :(

Jestem żona alkoholika i wiem ile zmienia terapja. Powinienes isc na nia i zaproponuj żonie,  bo sa tez terapje dla rodzin alkoholikow. Twoja zona dwa razy szukala szczescia, ktos pokazał jej inny, lepszy swiat. Nie licz na cuda odrazu. Daj jej czas, żeby mogla ci zaufac, ale i ty jej zaufaj. Idzcie na terapie małżenska, tez pomaga. Mam podobne doswiadczenia jak twoja żona tylko jeszcze zostałam zdradzona. Moj maz nie pije i stara sie odbudowac to co zniszczyl i odzyskac kontakt z córka. Byla terapia cpoprawda nieskonczona. Coś robi. Ale to ciagle za mało. Caly czas mysle o rozwodzie. Postepuje tak jak twoja zona. Obserwuje, czekam czy to nie oszustwo jakich bylo wiele,pozatym nie odzyskal mojego zaufania, szacunku, milosci itd. Może potrzeba na to czasu, może wiecej starań. Zawsze przycmiewa to wszystko kilka milych chwil z tym drugimPowiem ci jedno, każdy facet jest lepszy od meża pijaka.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Trudna sprawa w małżeństwie :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024