On powiedział musimy odpocząć od siebie i się wyprowadził. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » On powiedział musimy odpocząć od siebie i się wyprowadził.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: On powiedział musimy odpocząć od siebie i się wyprowadził.

Witam wszystkich po raz pierwszy jestem na forum zatem proszę o wyrozumiałość.

Opiszę sytuację, w której znalazłam się z dnia na dzień.Od pół roku nie układało nam się z mężem- brak wspólnych tematów, kredytu [wynajmowane mieszkanie], brak dzieci, trochę rozbieżności.
Po ślubie 9 lat łącznie mieszkaliśmy razem 12 lat. Poznaliśmy się telefonicznie najpierw przegadaliśmy kilka nocy dni miesięcy aż się spotkaliśmy. Moja pierwsza i jedyna prawdziwa miłość.

Byliśmy przyjaciółmi zawsze razem idealna para. Znajomi, rodzina stawiała nas sobie za wzór.
Mogłabym opisywać ...  ale nie o to w tym chodzi. Nauczyłam go wszystkiego pomogłam znaleźć pracę, później namówiłam na założenie własnej działalności. Wspierałam jak mogłam a on jak kończyłam studia uzupełniające magisterskie - patrząc z perspektywy czasu miał to gdzieś.
Jego teksty typu "po co ci te studia i tak więcej od ciebie zarabiam" - nie brałam do siebie.

Od około września 2009 r,  zaczął pisać z kobietą na: gg, prywatna poczta, nk. Trwało to do lutego 2010. Zorientowałam się jak zaczął zachowywał się nerwowo i cały czas przesiadywał przy komputerze. Nakryłam jak pisał na gg w rodzaju żeńskim z zapisanym mężczyzną. Przeczesałam wszystko co się dało. Zaoszczędzę Wam Kochani szczegółów - straszne. Znalazłam ją okazało się, że ma męża i zajmuje się małym synkiem [siedzi w domu]. Szalałam zadzwoniłam do niej nastraszyłam, że wszystko przekażę [dowody] mężowi itp.

Ja wtedy zdesperowana nie miałam pracy szukałam kilka miesięcy a mąż tak mnie potraktował gdyby nie koleżanki to pewnie rzuciłabym się z mostu. Błagał płakał żebym mu wybaczyła.
Było ciężko ale dałam mu szansę. Nie było warto!!!!!!

W styczniu tego roku była u nas teściowa [ przyjechała na święta i została do 10 stycznia].
Najgorsze święta w moim życiu, płakałam po nocach, słyszał ale zachowywał się głaz zero przytulenia, zero rozmów tylko formalne. W wigilię upewniłam się tylko, że znowu z kimś pisze.

Przez kilka miesięcy wstecz czułam, że coś się dzieje, Nie chciał pójść ze mną do kina, na zakupy spożywcze [męczarnia], Tylko pił piwo przy laptopie i coraz więcej palił. Wyszczuplał i kupował nowe modne ubrania  a nie jak wcześniej gdzie nie przywiązywał do tego uwagi.
Ja głupia widząc to wszystko co się dzieje łudziłam się, że jak będę chodziła na siłownie, basen itp. to będę jeszcze fajniej wyglądała. Nic błędnego dawałam mu więcej wolnego czasu.


Wracając do czasu ostatniego jak jeszcze była teściowa w styczniu wyszliśmy na spacer i  rozmawialiśmy o tym, że mieszkamy razem ale tak jakbyśmy żyli osobno.
Zadałam mu pytanie czy ma jakiś pomysł na to. Wtedy byłam twarda a on ....  stwierdził że potrzeba nam czasu musimy pobyć osobno bo się sobą zmęczyliśmy i że jak odwiezie mamę to poszuka sobie mieszkania i się wyprowadzi.

Wróciliśmy jeszcze kilka razy do tematu powiedziałam, że nie chce żeby się wyprowadzał, że go kocham a on wtedy "chyba żartujesz ja cię nie kocham od pół roku i co mam być z Tobą z litości tego chce nie chce cię okłamywać dalej" - łaskawca się znalazł. Jeszcze się miotał jak przypomniałam jak on płakał i czas tyle wspólnych lat gdzie było dobrze.
Powiedział że mnie na prawdę kochał ale się wypaliło. Opowiadał, że będziemy się spotykać itp. makaron na uszy a ja głupia uwierzyłam.

Teściową odwiózł do domu 10 stycznia a 13 stycznia w piątek jak wróciłam do domu zastałam kartę a jednak się wyprowadziłem.

Zaczął się koszmar w moim życiu, najpierw wspólna kawka normalna rozmowa nawet się śmialiśmy z rzeczy, które wzajemnie nas w sobie denerwowały. Jak zaczęłam dopytywać, ile to ma trwać miesiąc dwa , bo pól roku nie zamierzam czekać. To mówił pisał nie męcz mnie po prostu żyj nie czekaj na mnie.

Mąż cały czas pisze na gg z kimś po kilka godzin wiem czuje to i sprawdziłam. Teraz nie mam nad nim kontroli.

Od miesiąca ryczę, mam huśtawkę emocjonalną, on się odzywa tylko formalnie kupi zgrzewkę wody czy jedzenie dla kota.

Bardzo Was proszę nie wiem co ma robić ja go na prawdę bardzo kocham a on mnie nie.
Ostatnia rozmowa jak przyjechał widziałam, że nawet nie patrzy mi w oczy tylko na boki przyjechał z szarlotką bo chciał o ironio żebym na siebie punkty karne wzięła z fotoradaru.

Byłam mocną ładną kobietą a teraz znikam w oczach.

Gdyby nie moja przyjaciółka, która codziennie mnie pilnuje smsy, gg, telefony to bym zrobiła coś głupiego. [W pracy muszę być na wysokich obrotach - tylko to mi się udaje].

Jak mam dalej żyć czy powinnam walczyć ale o co ..... małżeństwo .... o męża, którego nie ma.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: On powiedział musimy odpocząć od siebie i się wyprowadził.
Bagania napisał/a:

(...)stwierdził że potrzeba nam czasu musimy pobyć osobno bo się sobą zmęczyliśmy(...),(...)Jak zaczęłam dopytywać, ile to ma trwać miesiąc dwa , bo pól roku nie zamierzam czekać. To mówił pisał nie męcz mnie po prostu żyj nie czekaj na mnie.

No i wszystko jasne tylko, dlaczego niemiał odwagi powiedzieć Ci, wprost że to koniec?:o

Bagania napisał/a:

Bardzo Was proszę nie wiem co ma robić ja go na prawdę bardzo kocham a on mnie nie.

No to już nic nie musisz robić, bo do tego "tanga" trzeba dwojga.:( Nie powielaj przypadkiem mojego błędu z przeszłości big_smile i nie proś go o miłość,:P bo to nic nie da.:(
Tak wiem łatwo powiedzieć? i kiedyś gdyby ktoś mi tak powiedział to bym go pogonił i kopnął w d..ę. ale im bardziej będziesz żebrać o jego miłość tym w jego oczach będziesz bardziej żałosna, a szczerego uczucia i tak już nie uratujesz, bo go nie ma.:/
Nie ma miłości, nie ma szczerości, ale pojawiło się kłamstwo, które ukrywał jak mówisz przez pół roku.:o
Nie daj sobą manipulować masz swój rozum i swoje uczucia, które z powodzeniem ulokujesz gdzieś indziej.;)
Być może kiedyś pożałuje tego, co zrobił i zatęskni, lecz myślę, że Ty będziesz już szczęśliwa z kimś innym.:D

Bagania napisał/a:

Ostatnia rozmowa jak przyjechał widziałam, że nawet nie patrzy mi w oczy tylko na boki przyjechał z szarlotką bo chciał o ironio żebym na siebie punkty karne wzięła z fotoradaru.

Lubisz bezczelnych facetów?:D Mam nadzieję, że ta szarlotka wylądowała na jego głowie?:lol:

Bagania napisał/a:

Byłam mocną ładną kobietą a teraz znikam w oczach.

No to postaw na nim już krzyżyk,;) bo w przeciwnym razie znikniesz całkiem i po co Ci to?:P

Bagania napisał/a:

Jak mam dalej żyć czy powinnam walczyć ale o co ..... małżeństwo .... o męża, którego nie ma.

Po co zadajesz pytania skoro już sama znasz na nie odpowiedź?:P

3maj się i nie daj sobie wmówić, że na miłość trzeba sobie zasłużyć.:lol:

3 Ostatnio edytowany przez radośćzżycia (2012-02-20 12:16:28)

Odp: On powiedział musimy odpocząć od siebie i się wyprowadził.

Przeczytałam całą historię i za cholere nie wyobrażam sobie siebie w Twojej sytuacji,poniewaz jestem bardzo słaba psychicznie i szybko się załamuję. Na pewno cięzko by mi było,ale tak na prawde nie zniosłabym takiego zachowania ze strony osoby,którą darzę ogromnym uczuciem.Ludzie są ze sobą po 20 pare lat w zwiazku i ciągle o siebie dbają i o siebie zabiegają. Niestety teraz jest era komputera i zauważyłam,że wiekszość związków się rozpada... kiedyś według mnie nie było tego w az tak dużym stopniu. Moja mama ciągle mi powtarza ' cokolwiek by się nie zdarzyło w Twoim związku zawsze masz być zadbana i nie ważne jakby było Ci cięzko kiedyś masz być niezależna od faceta i jeżeli Cię zostawi rób wszystko aby tylko załował podjetej decyzji' Z doświadczenia moich bliskich,mojej rodziny wiem,że jak facet odszedł... kobiety po jakimś czasie zaczęły układać sobie życie i wtedy dopiero zapaliło się światełko w głowach ich byłych i uświadomili sobie,że na prawde traca kobiety. Zobaczysz,ale proszę Cię nie zaniedbuj się,jeżeli masz znajomych wychodź... Według mnie powinnaś iść do psychologa(przynajmniej ja bym tak zrobiła,bo oni na prawdę pomagają) Moja mama jest psychologiem i wiem,że po rozmowie z nią jeżeli w zwiazku moim się nie układa zmieniam automatycznie myślenie.Zresztą uważam,że jak się kogoś kocha to ta druga osoba się nigdy nie nudzi,a nawet jeżeli przezywa się kryzys powinno się ze sobą rozmawiać,a nie od razu wyprowadzać i szukac pocieszenia w komputerowej rzeczywistości bo to dziecinada i żenada.

4

Odp: On powiedział musimy odpocząć od siebie i się wyprowadził.
Bagania napisał/a:

Byłam mocną ładną kobietą a teraz znikam w oczach.

Nadal jesteś tą mocną i ładną kobietą, tyle że po rozstaniach spada gwałtownie samoocena i wiara w siebie. Nie katuj się tym. Co jest najgorsze, że jak tamta kobieta go kopnie to przyjdzie jak pies na czworakach pod Twój dom i będzie skomlił, że "to Ty właśnie byłaś mi przeznaczona, ale on dopiero to zrozumiał". Takich mężczyzn jest setki, takich znam, takich spotkałem, sam tego praktykowałem. Nasza męska głupota.

My faceci - jesteśmy czasami w dechę pomyleni. Przecież samce (sic!), prawda? Chcemy zdobywać, skoro już jedną zdobyliśmy, rozkochaliśmy - to czas zdobywać inne kobiety, testosteron komplikuje nam mężczyznom życie. Ale to tak łatwo zgonić na testosteron. Cóż męska głupota.

Walcz o siebie, szkoda zachodu nad takimi facetami. Walcz o siebie i swoją przyszłość. Jemu łachy bez - uwierz w siebie i w Kogoś kto na prawdę Ciebie szuka. Nie żyj przeszłością - to wyniszcza od środka i pozbawia budowania nowego sensu.

Życzę powodzenia i wielu słonecznych dni w Twoim życiu.

5

Odp: On powiedział musimy odpocząć od siebie i się wyprowadził.

Kochani bardzo Wam wszystkim dziękuje za obiektywne wypowiedzi i słowa wsparcia.

Jestem wróciłam z pracy. Dzień jak co dzień, znowu mam nadzieję komuś poprawiłam samopoczucie informacją, że otrzymał pracę [stanowisko] jakiej szukał.
Wiecie nawet jak informuję, ludzi że nie możemy go zatrudnić różne względy za małe doświadczenie czy zbyt duże oczekiwanie finansowe i na koniec szczerze mówię, że są wspaniałymi ludźmi dziękują mi za to. Za informację zwrotną bo niestety pracodawcy jej nie przekazują.
Jak na razie to jedyna satysfakcja z życia bo robię to co kocham i inni mnie za to szanują.
Zawsze moją dewizą było traktuj ludzi z szacunkiem i tego samego wymagaj od innych.

Postaram się być twarda i nie odzywać się do niego ale niestety życie ... znowu dzwonili rodzice, że przyszedł kolejny mandat tym razem za parkowanie oczywiście nie mój tylko jego. Muszę mu to przekazać a najgorsze, że nie potrafię powiedzieć rodzicom prawdy wciąż na pytanie co u was odpowiadam wszystko ok - nie chcąc ich ranić.

Boję się powiedzieć telefonicznie a do nich nie pojadę bo się rozsypię.
Boże dlaczego to wszystko jest takie trudne .... nie chce ich ranić ale nie mogę ich okłamywać.

On [mój mąż jakby nie było] był u swojej mamy na drugim końcu Polski ba bo szła do szpitala. Jak tylko wyszła powiedział jej nowinę " zostawiłem ją wyprowadziłem się i mam święty spokój". Słowa powyższe przekazała mi teściowa i dodała młoda jesteś nie macie dzieci znajdziesz sobie kogoś- zawsze była oschła.

Doradźcie mi czy mam powiedzieć moim ukochanym rodzicom prawde przez telefon - bo nie chce i mogę pojechać do nich.

Jeszcze jedno co do psychologa mam wspaniałą Przyjaciółkę jest psychologiem ale dziecięcym cały czas jest przy mnie codziennie pisze dzwoni lub odzywa się na gg. Wspiera błaga żebym się nie poddawała. Razem chodzimy na siłownie, saunę i na piwo. Nawet jak w sobotę byłyśmy w pubie oczywiście nie wytrzymałam i się rozpłakałam.

Jest prawda stara jak świat prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie.
To mojej Przyjaciółce jeszcze kilka lat temu obcej osobie pomogłam nie świadomie w wyborze drogi zawodowej walczyłam żeby Ją zatrudniono a potem .... wiedziałam że tylko pracując z dziećmi będzie szczęśliwa więc tylko jeden gest i się udało tak jestem szczęśliwa z tego że Jej się udało.

Tak bardzo chciałabym uwierzyć prywatnie w ludzi ich dobre zamiary i życie.

Czemu życie jest jak pudełko czekoladek i nigdy się nie wie na co się trafi ....   

Gorącą Was całuje i przekazuje wszystkie pozytywne wibracje i energie, które we mnie zostały.

6 Ostatnio edytowany przez Remi (2012-02-20 21:12:10)

Odp: On powiedział musimy odpocząć od siebie i się wyprowadził.

Bagania - związek się zakończył, czas odcierpieć, czas zaleczyć rany i stanąć z życiem twarzą w twarz.
Rozumiem twoją sytuację, rozumiem emocje i poczucie straconego czasu. Postawiłaś na faceta, pomogłaś mu w życiu i to się chwali. Jednakże nie możesz pisać jak to mu pomagałaś a on taki zły później. Pomogłaś ok, nie wyrzucaj tego. Popełniłaś i błędy - sprawdzając jego pocztę, kontrolując go, dzwoniąc po obcych kobietach, błagając Go. Upokarzałaś się w jego oczach jak i swoich. A nikt nie ceni tych co się upokarzają. Trzeba mieć godność.
Zrobił facet źle, bo odszedł? Bo przestał kochać? Dziewczyno - tak się zdarza. Winić go, bo nie kochał, nie chciał z Tobą być - dlaczego?
Winić można was oboje - że nie porozmawialiście, że mimo wielu lat jako małżeństwo nie byliście zdolni do rozmów poważnych, do szczerości i szacunku wobec siebie. On virtualnie flirtował, Ty go podstępnie sprawdzałaś.
Jak się czyta opowieść. To ma się wrażenie, że dobrze, że nie jesteście razem, bo nie pasujecie, bo nie umiecie rozmawiać i cenić drugiej osoby. Ciesz się z tego, że jesteś teraz sama, bo On Ci pisany nie był. I życzę byś kiedyś poznała czym prawdziwa miłość, czym prawdziwe małżeństwo, bo Tobie się tylko wydawało.
Powodzenia i wierzę w Ciebie. Masz siłę w sobie, a ona jest zawsze.

7

Odp: On powiedział musimy odpocząć od siebie i się wyprowadził.

Mądra z ciebi e, wykształcona  dziewczyna .Znajdziesz innego takiego na jakiego naprawdę  zasługujesz .Czego z całego serca CI zyczę .

8 Ostatnio edytowany przez Bagania (2012-02-25 01:46:48)

Odp: On powiedział musimy odpocząć od siebie i się wyprowadził.

To jest jedyne miejsce gdzie się mogę wypisać. Sytuacja zmieniła się na jeszcze gorszą.

Jest mi bardzo źle ryczę cały czas. Dwa dni temu powęszyłam i dowiedziałam się że mój jeszcze mąż prowadził przez 3 lata podwójne życie. Był cały czas z tą samą kobietą. Zwykła szmata prowokowała go mając dziecko maleńkie i obok w łóżko męża. To jest straszne.

Od tygodnia u niej mieszka [mam to gdzieś dla jasności]. Przychodzą kolejne mandaty za parkowanie itp. na moje dane ponieważ auto jest zarejestrowane na mnie. Nie wiem czego jeszcze mam się spodziewać. Chcę żeby przyjechał [on nie wie że ja się o wszystkim dowiedziałam] muszę koniecznie wziąć rozwód. Przecież nie będę płaciła za niego ... .

On jest na drugim końcu Polski.  Mam jak się z nim o ile się spotkam wypieprzyć resztę uprać dać w twarz i powiedzieć że o wszystkim wiem i że chce rozwodu czy zachować się jakby nigdy nic ...

Podpowiedzcie mi jak ja mam się zachować jak zmusić lub nakłonić do płacenia ....

9

Odp: On powiedział musimy odpocząć od siebie i się wyprowadził.

dlaczego takie kanalie legalnie chodzą po tym swiecie

10

Odp: On powiedział musimy odpocząć od siebie i się wyprowadził.
KASIULA28 napisał/a:

dlaczego takie kanalie legalnie chodzą po tym swiecie

A dlaczego kobiety najczęściej lgną do takich właśnie kanalii?

11

Odp: On powiedział musimy odpocząć od siebie i się wyprowadził.

Musisz postawić sprawę jasno jak on nie potrafi być szczery.
Przede wszystkim zacznij od siebie - uświadom sobie ,że to koniec nawet jak będzie chciał wrócić to nie warto.
Oszukał Cię raz oszukał drugi.
Jak w związku jest problem to się je rozwiązuje a nie bierze "urlop".
Zimna kalkulacja na kartce: plusy i minusy jego;potem spójrz na minusy i się zastanów czy jesteś w stanie je znosić całe życie.

Miłość to jest wzajemne uczucie dwóch osób a nie jednej.
Nie marnuj sobie życia.

12

Odp: On powiedział musimy odpocząć od siebie i się wyprowadził.
duromito napisał/a:
KASIULA28 napisał/a:

dlaczego takie kanalie legalnie chodzą po tym swiecie

A dlaczego kobiety najczęściej lgną do takich właśnie kanalii?

Odpowiadam, że nie wiem dlaczego kobiety lgną do kanalii.... może kanalie kiedyś nie były kanaliami.

My jesteśmy łatwowierne, pragniemy bezpieczeństwa i po prostu żeby ktoś nas przytulił.

13

Odp: On powiedział musimy odpocząć od siebie i się wyprowadził.
Bagania napisał/a:

To jest jedyne miejsce gdzie się mogę wypisać. Sytuacja zmieniła się na jeszcze gorszą.

Jest mi bardzo źle ryczę cały czas. Dwa dni temu powęszyłam i dowiedziałam się że mój jeszcze mąż prowadził przez 3 lata podwójne życie. Był cały czas z tą samą kobietą. Zwykła szmata prowokowała go mając dziecko maleńkie i obok w łóżko męża. To jest straszne.

Od tygodnia u niej mieszka [mam to gdzieś dla jasności]. Przychodzą kolejne mandaty za parkowanie itp. na moje dane ponieważ auto jest zarejestrowane na mnie. Nie wiem czego jeszcze mam się spodziewać. Chcę żeby przyjechał [on nie wie że ja się o wszystkim dowiedziałam] muszę koniecznie wziąć rozwód. Przecież nie będę płaciła za niego ... .

On jest na drugim końcu Polski.  Mam jak się z nim o ile się spotkam wypieprzyć resztę uprać dać w twarz i powiedzieć że o wszystkim wiem i że chce rozwodu czy zachować się jakby nigdy nic ...

Podpowiedzcie mi jak ja mam się zachować jak zmusić lub nakłonić do płacenia ....

To sytuacja bardzo nie ciekawa. To już koniec. Zbieraj papiery przeciw mężowi i rozwód. A to może potrwać. Tak rób by z jego winy, zapoznaj z prawem, jak nie potrafisz, poproś o pomoc.
Autko na ciebie zarejestrowane, to ty właścicielka pełna jak sądzę. Dlaczego On jeździ tym autem? Zażądaj zwrotu auta natychmiastowo, jeśli nie - zgłaszasz na Policję, że On używa twojego auta bez twej zgody. Nie wiem jak wygląda kwestia własności, więc ciężko powiedzieć.

Dziewczyno - nie będzie już nigdy lepiej i im szybciej zadbasz o siebie, tym lepiej dla Ciebie.
To Ty musisz ułożyć życie sobie, On już kolejną rodzinę ma, czyż nie?

14

Odp: On powiedział musimy odpocząć od siebie i się wyprowadził.

Ty dalej masz nadzieje, chcesz walczyc? przeciesz Ci napisał/ powiedział jasno i wyraznie, że nie kocha Cie juz od pol roku i żebyś na niego nie czekała. To Ci nie wystarczy? Facet badz co badz chcial byc z Tobą szczery, moze troche za dlugo z tym czekal, ale w koncu to zrobil. Wolalabys zyc w zwiazku w ktorym tylko Ty kochasz i sie starasz? a on ma Cie gdzies? ja mimo wszystko bym nie dala rady. Rozumiem że Ci jest cieżko, że cierpisz, ale to w koncu minie i znajdziesz innego faceta ktorego pokochasz moze nawet bardziej i z wzajemnoscia, pobierzecie sie, bedziecie miec dzieci i bedziecie zyc dlugo i szczesliwie

15

Odp: On powiedział musimy odpocząć od siebie i się wyprowadził.

"dodała młoda jesteś nie macie dzieci znajdziesz sobie kogoś"
Teściowa nie była oschła - tylko jest realistką, zna swojego syna, sama go przecież wychowała.

Bierz rozwód i zacznij nowe, lepsze życie.
Sama pisałaś, że i tak żyliście obok siebie a nie razem.. nie masz po co na niego czekać.
Nie wyobrażam sobie jak można żyć z kimś bez żadnego uczucia, bez szacunku...

16

Odp: On powiedział musimy odpocząć od siebie i się wyprowadził.

Słonko - tak miało być. to była tylko lekcja po to, abyś oszalała z miłości do kogoś innego. bessa i hossa. i tak jest zawsze! na cholerę Ci gad??? poczekaj - łzy zawsze ściągają tęczę. to tylko był szczegół. na pohybel s........wi.

17

Odp: On powiedział musimy odpocząć od siebie i się wyprowadził.

Remi masz rację:) słuszną

najpierw spróbuje polubownie załatwić sprawę z autem. Zastrzegę iż zgłoszę na policję kwestię jeśli się ze mną nie dogada.

Dla jasności nie chce o niego walczyć po co mi kłamca , dwulicowy człowiek, który przez 3 lata miał dwa życia. Rozwalił dwa małżeństwa i do końca nie miał odwagi mi o tym powiedzieć.

Jak tylko się zjawi po korespondencje dostanie worki z pozostałymi rzeczami i na pożegnanie plaskacza.


Nienawidzę go za upokorzenie i nie chce znać .... ale te formalności trzeba będzie załatwić.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » On powiedział musimy odpocząć od siebie i się wyprowadził.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024