Witam,
proszę was drogie netkobietki o pomoc bo moja cierpliwość się kończy. Posiadam dwie suczki (matka i córka). Zawsze razem się bawiły spały razem nawet jadły z jednej miski. Niestety nadszedł okres tzw cieczki i trafiło je obie w tym samym czasie. I tu zaczyna sie jakaś masakra. Ciągle na siebie warczą, nie chcą mnie słuchać, jeść też nie chcą. Nie wiem co mam robić. Staram się je oddzielać każda siedzi w innym pokoju żeby nie miały ze sobą kontaktu ale na dłuższy czas tak sie nie da...
Czy to im minie? Może to hormony nimi tak rządzą? Dodam, że w poprzednim okresie cieczki tak nie było. Proszę o pomoc bo inaczej fikne przez hormony moich milusińskich
Pozdrawiam:)
A może mają ciążę urojoną? i jedna warczy na drugą bo czują się "zagrożone"?
Trudno mi coś poradzić bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji.
Plus jest taki że cieczka kiedyś mija.
3 2013-05-04 11:10:00 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2013-05-04 11:18:12)
Najgorsze co robisz to odeparowywanie ich od siebie. Nakreca to wieksza frustracje i chec dominacji.
Ja tez mam dwie suczki:mame i corke. Cieczke maja prawie zawsze w tym samym czasie.
Zasada-wszystko co robisz najpierw musi dotyczyc matki, np
-smakolyk, czy cokolwiek innego co im dajesz, dostaje zawsze pierwsza matka - ona jest wazniejsza
-na spacer zawsze wolasz pierwsza matke
-to ona ma lezec na kolanach jako pierwsza
itd itp
Jesli ktoras zaczyna warczec na druga-obserwuj czy dotyczy to np legowiska, miski czy terytorium. Jesli legowiska-nie reaguj, chyba, ze beda sie gryzly. Jesli jedzenia czy terytorium-natychmiast reaguj. Kazda musi miec swoja miske z jedzeniem. Jedza nie obok siebie a w lekkim oddaleniu. Pilnujesz, aby jedna drugiej nie wyjadala. Chyba, ze starsza odchodzi-wtedy mloda moze dokonczyc.
Jesli dojdzie do ataku-natychmiast reagujesz. Rozdzielasz suki ( nie wiem jaka to rasa, trudno podac mi technike ), obie kladziesz na boku przytrzymujac reka w okolicach karku "rozcapirzona" dlonia, ktora imituje zeby w naturze. Trzymasz az sie uspokoja i poddadza Tobie. Bo to Ty jestes alfa w stadzie. Moga piszczec, warczec, probowac sie uwolnic. Pozniej suki musza pobyc w swojej okolicy. Absolutnie nie wolno ich oddzielac od siebie po ataku. Kontrolujesz sprawe i czekasz az sie zaakceptuja. Zawsze musisz byc spokojny, pewny tego co robisz i zdystansowany do konfliktu. Unikaj zlych emocji-zwierzeta wyczuwaja to na maksa.
To tak z grubsza.