Spotykalam siez chlopakiem ,ktory ma sie rozwiesc spotykalismy sie w weekendy mieszkamy daleko od siebie ,wiedzialm ze jest zarejstrowany na portalach randkowych .... wlasnie przed chwila sie dowiedzialam ze spotkal sie z jakas panna ,ktora tam poznal i spedzil z nia pare dni... pewnie jak i ze mna tak jak z nia spotykal sie tylko i wylacznie dla seksu czuje sie jak idotka wykorzystana jak smiec.....
Doskonale Cie rozumiem ,gdyż 2 lata temu poznalam pewnego R.na portalu randkowym .Spotkanie bylo bardzo udane,w koncu zostalismy para i po miesiacu zaczal wciskac mi rozne kity w ktore ja wierzylam.Pewnego dnia poprostu sie nie zjawil ,a obiecal ze bedzie....ja wydzwanialam ,on nie odbieral ,ja jak glupia pisalam smsy,lub pisalam na gg a on nie odpisywal.Przeplakalam pare dni,a on po 2 tyg.zaczal podrywac moja siostre ,ktora tez wtedy byla zalogowana na tym portalu.Mimo ze napisala mu co o nim sadzi ,to dla mnie to byl jak policzek .Ja plakalam za tym palantem a on sie swietnie bawil.Odkrylam ze byl rowniez zalogowany na pary portalach.,2 razy podstawilam sie za jakas panne,dalam fikcyjna fotke i zadzialalo.Zaczal podrywac,,ta fikcyjna panne,, tak jak mnie.Zapomnij o tym facecie.Wiem ze to ciezko ,qle lepiej dla Ciebie.O ile to prawda z tym ze jest zonaty ,to pamietaj o jednym ,,nie zbudujesz szczescia na czyims nie szczesciu,,.Ten palant nie jest wart niczego...Zycze Ci wiekszego szczescia w milosci ![]()
a ja niedawo co pozbieralam sie po rozstaniu i znow chciaam komus zaufac to mam
Ja nie wiem???jak tak można.jak się kończy z kimś związek należy najpierw swoje zrozumieć a nie szukać na siłę faceta.później są takie historie...tego do miłości nawet nie ma co podstawiać...to wyskok z dnia codziennego jakieś tak pana x.to straszne ale o czym czasem ludzie myślą???tzn o czym ty myślałaś to ja nie wiem.koleś-internet-kilka spotkań-seks...szok.powodzenia.trzeba mieć głowę na karku zawsze...3maj się.taka lekcja niech da ci do myślenia że najpierw trzeba kogoś bardzo poznać...to czy ty się zgodzisz na seks po tygodniu czy po 4 miesiącach nie ma znaczenia ze go tak zatrzymasz...to moja sugestia.
bezradny23]ja go nie pozanalam przez neta to brat chlopaka mojej kuzynki on poznal panne przez neta i on z nia sie spotkal,a rozstalam sie 2 lata temu mialam czas na przemyslenia
Czy to jest ten sam facet, który był zazdrosny pomimo, że nie chciał byś sie angażowała? Czy to ten nowy, którego poznałaś na wyjeździe ze znajomymi?
Kiedy zdążyłaś juz z nim być dla sexu i kiedy On zdążył poznać kolejna laskę dla sexu?
smutne to jest jak czesto faceci oszukuja kobiety tylko dla jenego... Magdalena88 moim zdaniem teraz powinnas olac dupka i nastepnym razem jak kogoś poznasz to powoli, nie spiesz sie z nie którymi rzeczami. Spróbuj poznac ta osobę i staraj sie tez emocjonalnie zbyt szybko nie angazowac sie bo potem sie bardzo cierpi. Ja poznałam obecnego chłopaka na fb i był wtedy za granicą. Pisalismy i poznawalismy sie przez miesiac za nim nie zjechał na stałe do Polski. Powoli wszystko sie to czyło i bardzo sie ciesze bo teraz mam pewnosc ze jestem z dobrym człowiekiem
Ty tez poznasz tego swojego jedynego ![]()
no tak ... ale jak ten kolejny (kolejna) znowu sie tak zachowa ... czlowiek traci zaufanie ...faceci do kobiet - kobiety do facetow ... to jest jakas masakra ... przykro sie czyta te wszystkie posty ... ile smutkow ludzie przezywaja ... a zycie jest takie piekne ... ![]()
Czy to jest ten sam facet, który był zazdrosny pomimo, że nie chciał byś sie angażowała? Czy to ten nowy, którego poznałaś na wyjeździe ze znajomymi?
Kiedy zdążyłaś juz z nim być dla sexu i kiedy On zdążył poznać kolejna laskę dla sexu?
to ten nowy , nie wiem kiedy zdazyl pewnie niedawno jak sie dowiedzial o tym pierwszym chlopaku...podobno poznal ja na sympatii i byl z nia tak mi powiedzial....a ten pierwszy kiedys rozmawialismy szczerze i powiedzial ze chcialbyc ze mna,ale jak widzial co robie to odechcialo mu sie chodzilo mu o to,ze opowiadalam mu o bylych jak sam to robil,potem o ten wyjazd,a co ja mialam mysle jak mowil mi nie angazuj sie,przyjechal do mnie to tym co mi napisal i bylo dobrze nawet bardzo dobrze az sama sie zdziwilam,a teraz cisza nie odzywa sie ... jak tu rozumiec
smutne to jest jak czesto faceci oszukuja kobiety tylko dla jenego... Magdalena88 moim zdaniem teraz powinnas olac dupka i nastepnym razem jak kogoś poznasz to powoli, nie spiesz sie z nie którymi rzeczami. Spróbuj poznac ta osobę i staraj sie tez emocjonalnie zbyt szybko nie angazowac sie bo potem sie bardzo cierpi. Ja poznałam obecnego chłopaka na fb i był wtedy za granicą. Pisalismy i poznawalismy sie przez miesiac za nim nie zjechał na stałe do Polski. Powoli wszystko sie to czyło i bardzo sie ciesze bo teraz mam pewnosc ze jestem z dobrym człowiekiem
Ty tez poznasz tego swojego jedynego
Ja do wszystkiego bardzo emocjonalnie podchodze niby nie,a jednak tak wychodzi,pozatym to robie straszne glupty jak widac powyzej....:/
no tak ... ale jak ten kolejny (kolejna) znowu sie tak zachowa ... czlowiek traci zaufanie ...faceci do kobiet - kobiety do facetow ... to jest jakas masakra ... przykro sie czyta te wszystkie posty ... ile smutkow ludzie przezywaja ... a zycie jest takie piekne ...
Jakby bylo tak piekne to wszystko byloby proste i niekt by sobie zycia nie kaplikowal tak jak widac na moim przykladzie czy na innych... w sumie robimy to na wlasnie zyczenie ,a el jak sie ustrzec tego ?????jelsi ktos wie chetnie skorzystam z rady
Nie ma 100% przepisu jak żyć bezproblemowo i szczęśliwie
Jednak na pewno trochę więcej ostrożności, więcej czasu na poznanie chłopaka zanim zdecydujesz sie z nim być /a tym bardziej na sex/ nie zaszkodzi w przypadku twoim i twojej "gorącej" głowy.
Ja trochę chyba jestem starej daty bo zanim z kimś pójdę do łóżka to chce go poznać i mieć chociaż 98% pewności, że nie jestem zabawką seksualną i traktuje mnie i nasz związek poważnie.
Jak juz mówiłam w poprzednich twoich wątkach - szanuj się i ceń. I dokładnie tego samego oczekuj od innych.
Nie ma 100% przepisu jak żyć bezproblemowo i szczęśliwie
Jednak na pewno trochę więcej ostrożności, więcej czasu na poznanie chłopaka zanim zdecydujesz sie z nim być /a tym bardziej na sex/ nie zaszkodzi w przypadku twoim i twojej "gorącej" głowy.
Ja trochę chyba jestem starej daty bo zanim z kimś pójdę do łóżka to chce go poznać i mieć chociaż 98% pewności, że nie jestem zabawką seksualną i traktuje mnie i nasz związek poważnie.
Jak juz mówiłam w poprzednich twoich wątkach - szanuj się i ceń. I dokładnie tego samego oczekuj od innych.
Ja nie czuje sie osoba dowartosciowana,moze dlatego tak postepuje i nie szanuje siebie i nie cenie
każda z Was zasługuje na szacunek i odrobinkę szczęścia ... faceci błądzą krzywdzą ... czasami są niezrozumiani ... czasami źle rozumieją ...
Tendre77 napisał/a:Nie ma 100% przepisu jak żyć bezproblemowo i szczęśliwie
Jednak na pewno trochę więcej ostrożności, więcej czasu na poznanie chłopaka zanim zdecydujesz sie z nim być /a tym bardziej na sex/ nie zaszkodzi w przypadku twoim i twojej "gorącej" głowy.
Ja trochę chyba jestem starej daty bo zanim z kimś pójdę do łóżka to chce go poznać i mieć chociaż 98% pewności, że nie jestem zabawką seksualną i traktuje mnie i nasz związek poważnie.
Jak juz mówiłam w poprzednich twoich wątkach - szanuj się i ceń. I dokładnie tego samego oczekuj od innych.Ja nie czuje sie osoba dowartosciowana,moze dlatego tak postepuje i nie szanuje siebie i nie cenie
Ale poprzez mężczyzn nie poczujesz się bardziej wartościowa, wręcz przeciwnie Oni wykorzystują to, że tak mało od nich wymagasz i oczekujesz. Za to ciągle słyszę jakie wymagania to oni tobie stawiają i mówią jaka masz być.
Poczytaj wątek kobiet za bardzo kochających, bo pomimo młodego wieku juz widzę zadatki. Tak bardzo uzależniasz swoje szczęście o innych i tak bardzo potrzebujesz uwagi i zainteresowania, że zatracasz się zupełnie w swoich oczekiwaniach.
Poczucie własnej wartości uzależniasz od akceptacji nawet nie partnerów, a "potencjalnych" partnerów, a wraz z ich odejsciem - odchodzi twoje poczucie wartości. Zajmij się swoim rozwojem i szczęściem - a przyciągniesz człowieka wartościowego i spełnionego, który będzie chciał tworzyć, a nie wykorzystywać.
Z jednej strony cieszę się, że jest tyle naiwnych kobiet i można łatwo jakąś zbajerować, a z drugiej strony ręce opadają.... i czasem nawet mi Was szkoda, ale trzeba czasem się zastanowić, a nie ładować się od razu do wyrka, jeśli nie chcecie być wykorzystane- Przecież to jest takie proste. Nie rozpoczyna się znajomości od seksu! A później wielki płacz i lament.... Trzeba najpierw pomyśleć.
A ja mam jedno podstawowe pytanie: czy Ty naprawde sadzilas, ze facet, ktory dopiero MA SIE ROZWIESC, moze powaznie podchodzic do zwiazkow?
A ja mam jedno podstawowe pytanie: czy Ty naprawde sadzilas, ze facet, ktory dopiero MA SIE ROZWIESC, moze powaznie podchodzic do zwiazkow?
Nie wiem co ja uwazalam, ale napewno nie to ze beda ,ktoras tam
Z jednej strony cieszę się, że jest tyle naiwnych kobiet i można łatwo jakąś zbajerować, a z drugiej strony ręce opadają.... i czasem nawet mi Was szkoda, ale trzeba czasem się zastanowić, a nie ładować się od razu do wyrka, jeśli nie chcecie być wykorzystane- Przecież to jest takie proste. Nie rozpoczyna się znajomości od seksu! A później wielki płacz i lament.... Trzeba najpierw pomyśleć.
Wy tez nie jestescie lepsi, zawsze do wszystkiego potrzeba dwojga
Magdalena88 napisał/a:Tendre77 napisał/a:Nie ma 100% przepisu jak żyć bezproblemowo i szczęśliwie
Jednak na pewno trochę więcej ostrożności, więcej czasu na poznanie chłopaka zanim zdecydujesz sie z nim być /a tym bardziej na sex/ nie zaszkodzi w przypadku twoim i twojej "gorącej" głowy.
Ja trochę chyba jestem starej daty bo zanim z kimś pójdę do łóżka to chce go poznać i mieć chociaż 98% pewności, że nie jestem zabawką seksualną i traktuje mnie i nasz związek poważnie.
Jak juz mówiłam w poprzednich twoich wątkach - szanuj się i ceń. I dokładnie tego samego oczekuj od innych.Ja nie czuje sie osoba dowartosciowana,moze dlatego tak postepuje i nie szanuje siebie i nie cenie
Ale poprzez mężczyzn nie poczujesz się bardziej wartościowa, wręcz przeciwnie Oni wykorzystują to, że tak mało od nich wymagasz i oczekujesz. Za to ciągle słyszę jakie wymagania to oni tobie stawiają i mówią jaka masz być.
Poczytaj wątek kobiet za bardzo kochających, bo pomimo młodego wieku juz widzę zadatki. Tak bardzo uzależniasz swoje szczęście o innych i tak bardzo potrzebujesz uwagi i zainteresowania, że zatracasz się zupełnie w swoich oczekiwaniach.
Poczucie własnej wartości uzależniasz od akceptacji nawet nie partnerów, a "potencjalnych" partnerów, a wraz z ich odejsciem - odchodzi twoje poczucie wartości. Zajmij się swoim rozwojem i szczęściem - a przyciągniesz człowieka wartościowego i spełnionego, który będzie chciał tworzyć, a nie wykorzystywać.
Nigy o czymś takim nie slyszalam z checią poczytam na ten temat...wiem ,ze potrzebuje zaintereswoania i uwagi inych,moze i sie zatracam,ale nie umiem tego zmienic nie jest to proste moze nawet nie zdaje sobie tak z tego sprawy
Magdalena88 warto byś poczytała o kobietach / dziewczynach, ufnych, zakochanych, ślepo dających się wykorzystywać w imię miłości.
W twoim przypadku powinnaś uświadomić sobie, że sex nie jest dobrym początkiem związku. Powinnaś być pewna, że jesteś dla niego ważna, że szaleje za Tobą. Wzystko opisałam Ci w poprzednim wątku, ale Ty nie chcesz lub nie potrafisz wyciągać wniosków i lecisz jak ćma do ognia - do tych facetów spalając się na naszych oczach.
Pomyśl co tak będziesz mogła zaoferować temu jedynemu kiedy spotkasz go na swojej drodze, kiedy pierwszemu lepszemu, ktory poświęca Ci uwagę podajesz wszystko na tacy. On jeszcze się nie rozwiódł, a już sypia z Tobą i nową koleżanką z sympatii /pewnie też nieświadomą tego, że jest kolejna/.
A może właśnie chodzi o to, że pisanie na tym forum bez wyciągania wniosków i pracy nad sobą jest dla ciebie zaspokajaniem swojej potrzeby dopieszczenia - nawet jeżeli jest to namiastka życia.
Magdalena88 warto byś poczytała o kobietach / dziewczynach, ufnych, zakochanych, ślepo dających się wykorzystywać w imię miłości.
W twoim przypadku powinnaś uświadomić sobie, że sex nie jest dobrym początkiem związku. Powinnaś być pewna, że jesteś dla niego ważna, że szaleje za Tobą. Wzystko opisałam Ci w poprzednim wątku, ale Ty nie chcesz lub nie potrafisz wyciągać wniosków i lecisz jak ćma do ognia - do tych facetów spalając się na naszych oczach.Pomyśl co tak będziesz mogła zaoferować temu jedynemu kiedy spotkasz go na swojej drodze, kiedy pierwszemu lepszemu, ktory poświęca Ci uwagę podajesz wszystko na tacy. On jeszcze się nie rozwiódł, a już sypia z Tobą i nową koleżanką z sympatii /pewnie też nieświadomą tego, że jest kolejna/.
A może właśnie chodzi o to, że pisanie na tym forum bez wyciągania wniosków i pracy nad sobą jest dla ciebie zaspokajaniem swojej potrzeby dopieszczenia - nawet jeżeli jest to namiastka życia.
To nie jest tak nikt od tak sie nie zmieni ,pod wplywem chwili... nie da sie tak nawet jak ktos sie stara
Dobrze to nie zmieniaj się od tak na szybko. Zacznij małymi krokami od ograniczonego zaufania do tych facetów. Daj sobie czas i zrób np. założenie: jeżeli facet nie powie mi, że jestem dla niego wyjatkowa - nie pójdę z nim do łóżka i trzymaj się tej obietnicy.
Ustaw sobie granicę, bo widzę, że w tej chwili Oni czerpią z Ciebie garściami a później wyrzucają jak jednorazową chusteczkę. Facet też musi się trochę natrudzić przy zdobywaniu kobiety.
A ja mam jedno podstawowe pytanie: czy Ty naprawde sadzilas, ze facet, ktory dopiero MA SIE ROZWIESC, moze powaznie podchodzic do zwiazkow?
To on jest żonaty? Brawo!!! Kolejna naiwna, która dała się nabrać na bajer: " nie kocham żony, bo to zła kobieta jest''. Nie dziwcie się później, że faceci mają o Was takie zdanie i traktują Was jak zabawki. Możecie mieć pretensje tylko do siebie.
Iskra1221 napisał/a:A ja mam jedno podstawowe pytanie: czy Ty naprawde sadzilas, ze facet, ktory dopiero MA SIE ROZWIESC, moze powaznie podchodzic do zwiazkow?
To on jest żonaty? Brawo!!! Kolejna naiwna, która dała się nabrać na bajer: " nie kocham żony, bo to zła kobieta jest''. Nie dziwcie się później, że faceci mają o Was takie zdanie i traktują Was jak zabawki. Możecie mieć pretensje tylko do siebie.
Widac sa...Kazdy czy sie na własnych bledach!!!
Dobrze to nie zmieniaj się od tak na szybko. Zacznij małymi krokami od ograniczonego zaufania do tych facetów. Daj sobie czas i zrób np. założenie: jeżeli facet nie powie mi, że jestem dla niego wyjatkowa - nie pójdę z nim do łóżka i trzymaj się tej obietnicy.
Ustaw sobie granicę, bo widzę, że w tej chwili Oni czerpią z Ciebie garściami a później wyrzucają jak jednorazową chusteczkę. Facet też musi się trochę natrudzić przy zdobywaniu kobiety.
Masz racje :)postaram sie stosowac do tego:)