Ostatnio zetknęłam się gdzieś z takim poglądem jednej mojej cioci, że najlepiej jeśli mięso lub warzywa zostaną rozmrożone w lodówce. Do tej pory - zawsze po prostu wyciągałam je z zamrażalnika ( co więcej często np. zamrożone mięso mielone) kładłam jeszcze w miseczce na grzejniku ,żeby się szybciej rozmroziło. Ale właśnie ciocia stwierdziła, ze jak się takie zamrożone mięso czy warzywa wyciągnie z zamrażalnika i zostawi do rozmrożenia w pomieszczeniu powyżej 4-5 stopni Celsjusza to zaczynają się w nim namnażać ekspresowo mikroorganizmy i można się takim mięsem czy warzywami potruć. Do tej pory zawsze tak robiłam i jakoś się nie zatrułam. Ale dało mi to trochę do myślenia. A jak wy rozmrażacie produkty ? Co radzicie ?
ja mięso zawsze wrzucam do garnka, do ciepłej wody. takie np. nóżki z kurczaka. bo zanim sobie przypomnę, że trzeba coś ugotować, to mięsko to leży dalej w zamrażarce. i żeby zyskać na czasie, to do gorącej wody i zaraz można gotować.
ale możliwe, że Twoja ciocia ma racje. drastyczna zmiana temperatury może przyczyniać się do rozwoju mikroorganizmów. a szczególnie, że temperatura skacze w górę, a to idealne warunki dla różnego dziwactwa.
ja zawsze rano wyjmuję mięso, wkładam do miseczki i jak wracam z pracy mam rozmrożone. W lecie trochę sie na tym przejechałam, jak wróciłam to śmierdziało mi w całym mieszkaniu, nagrzało się pewnie do +30...no i to mięso przez cały dzien leżało w takiej temperaturze.... ![]()
Potem mama mi poradziła, że warto zalać zimną wodą i wtedy przez te kilka godzin nic się nie stanie. A jak trzeba szybko rozmrozić to też wrzucam do ciepłej wody. Czasami prosto na patelnię takie zamrożone mięso mielone wrzucam (ale bardzo rzadko, przeważnei pamiętam, żeby rano wyjąć).
ja słyszałam że mięsa nie powinno się odmrażać w ciepłej wodzie i wbrew pozorom wkłada się ją do zimnej wody. nawet wyczytałam to w dobrych radach w książce kucharskiej. ale zazwyczaj wyciągam wczesniej i odmraża się w temperaturze pokojowej albo na noc wkładam do lodówki bo się boje że w nocy może się odmrozić i zdąży się zepsuć
i niestety jak mi się śpieszy to wkładam do ciepłej wody bo mam wrażenie że szybciej się odmrozi niż w zimnej mimo że w książce pisze inaczej ![]()
ja zawsze rozmrażam w zimnej wodzie moim zdaniem jest szybciej
jak nie zapomnę wyciągnąć wcześniej to rozmrażam w lodówce,gdy zapomnę to w zimnej wodzie
Ja robię ciągle tak samo pomimo wiedzy, że tak się nie powinno... Po prostu wrzut do wody zimnej, gdy wcześneij zaplanuję, co chcę przyrządzić, bądź szybciej - defrost w mikrofali.
rozmarazam mieso tylko w lodowce, tez naczytalam sie o rozmrazaniu w temperaturze pokojowej. jak zapomne wyjac mieso wczesniej to poprostu jest co innego na obiad.