Jesli kobieta wpisuje w google: "jedzenie warzyw a sex", "warzywa sex libido" - to jaki ta kobieta ma problem ? Jest niezaspokojona i szuka przyczyny w sposobie odżywiania ? Kobieta ma faceta młodszego i od ponad roku są obydwoje aktywni seksualnie.
hmm partnerka?
może chce poprawić jakość seksu ![]()
a może obojgu wam urozmaici dietę? ciesz się he he może to coś zdrowego i dobrego zwiastuje ![]()
zalezy tez...jak wam w tym łózku teraz jest?
może usłyszała gdzies że jedzenie duzej ilosci warzyw zwieksza lub zmniejsza libido i może chciała to sprawdzić i o nic specjalnego nie musi byc, ;p może chce polepszyc wasze życie seksualne, podreperowac je
Jesli kobieta wpisuje w google: "jedzenie warzyw a sex", "warzywa sex libido" - to jaki ta kobieta ma problem ? Jest niezaspokojona i szuka przyczyny w sposobie odżywiania ? Kobieta ma faceta młodszego i od ponad roku są obydwoje aktywni seksualnie.
jak na moje wyczucie zwiastuje to problemy, po roku czasu sex powszednieje, a że jest wegetarianką i jada tylko warzywa w tym szuka przyczyny swoich niepowodzeń w seksie, braku orgazmu lub orgazmu nie takiego jakiego się spodziewa.
Która z Was potwierdzi moją teorię ?
Która z Was niezgadza się z moją teorią ?
Po prostu przeczytałam wątek: Forum Kobiet ? MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO ? Czy jest szansa na związek z 13 lat młodszą ?
Czysta ciekawość, po co od razu szukać dziury w całym.
Czy wy obojecie jak do tej pory mieliście zwykłą dietę? Oboje jadacie tylko warzywa? Czy od niedawna któreś z was zaczęło jadać same, czy też głównie warzywa? Coś się ostatnio zmieniło w waszej diecie?
Może zmiana diety wywołuje niepokój i potrzebę sprawdzenia, czy nie będzie to mieć wpływu na seks. Albo czy będzie mieć to wpływ na seks, pozytywny wpływ.
Może partnerka dietą chce poprawić swoje libido! Może chce dietą poprawić stan zdrowia, swoją kondycję i zaciekawiło ją, czy może też spodziewać się pozytywnych efektów w sferze seksu.
Powodów może być mnóstwo i wcale nie musi to oznaczać, że ona nie czuje się spełniona seksualnie, czy też nie musi to oznaczać, że ma jakieś zastrzeżenia co do seksu waszego w ogóle, czy do Ciebie.
Może chce dla Ciebie podkręcić atmosferę w łóżku itp.
Zapytaj ją, dlaczego interesuje ją wpływ diety na seks. Czy też jedzenie warzyw i ich wpływ na seks. Najłatwiej jest pogadać niż snuć niedorzeczne domysły.
hmm partnerka?
Czy wy obojecie jak do tej pory mieliście zwykłą dietę? Oboje jadacie tylko warzywa? Czy od niedawna któreś z was zaczęło jadać same, czy też głównie warzywa? Coś się ostatnio zmieniło w waszej diecie?
myślę że chodzi nie o partnerkę, a o jakąś koleżankę, przyjaciółke lub kogoś z otoczenia, dlatego FajnyNieFajny nie zna odpowiedzi na te pytania.
FajnyNieFajny,
myślę, że czytała Cosmopolitan w kolejce do fryzjera, a w domu z nudów i ciekawości wygooglowała to, co akurat zahaczyło się w jej pamięci!
Poszukiwanie nowinek, ciekawostek, sposobów poprawienia i urozmaicenia życia seksualnego jest naturalne - szczególnie współcześnie, kiedy specyficzne podejście do seksualności (musi być modna, wymyślna, oryginalna, jest przedmiotem rywalizacji) daje ogromny dostęp do literatury, filmów, artykułów, programów telewizyjnych "jak mieć fajny seks". O ile w związku, o którym piszesz nie pojawiają się inne niepokojące sygnały, nie widziałabym w tej sytuacji niczego niebezpiecznego.
Również uważam, że nie ma w tym nic niepokojącego. Ba - sam szukałem podobnych tematów, choć raczej w kontekście podniesienia walorów smakowo-zapachowych mojego 'wacka'. I o dziwo okazało się, że teorie z ananasem się sprawdzają. Może interesują ją podobne rzeczy, ale w odniesieniu do kobiet? A może szuka informacji jakich warzyw unikać, aby nie czuć dyskomfortu (długo utrzymujące się uczucie sytości czy wręcz przepełnienia, wzdęcia) w czasie seksu? A może chce z ciekawości wypróbować różne żywieniowe teorie? Ja na ten przykład zauważyłem, że na romantyczną kolację bardziej nadaje się kuchnia azjatycka lub śródziemnomorska + do tego niewielka ilość alkoholu (aby poprawić trawienie i smak, a nie żeby się wstawić) niż ciężka i tłusta kuchnia polska czy amerykańska, po której człowiek czuje się ociężały i 'zmulony'.
Dla mnie pod tym względem idealne jest warzywne leczo (cukinia, bakłażan, pomidory, czosnek, cebula, różne kolory słodkiej papryki i kilka kawałków papryczki jalapeno + oczywiście przyprawy i kiełbaska lub parówki jak ktoś lubi mięso) - przygotowanie trochę czasu zajmuje, ale jest banalnie proste. Całość jest bardzo smaczna i nie zalega ciężkim kamieniem na żołądku, ani nie powoduje wzdęć. Do tego lampka białego, półwytrawnego winka. Niewielka ilość pozwala się najeść więc w czasie późniejszego seksu nic się nie rozbija po żołądku. Winko i ostre papryczki rozgrzewają i rozszerzają naczynia krwionośne, a więc jest to całkiem pożądany efekt. Czy podnosi to libido? Szczerze mówiąc nie wiem - pod tym kątem na to nigdy nie patrzyłem, ale na pewno zwiększa ogóle poczucie komfortu (bo człowiek jest najedzony, ale nie przejedzony, ani nie spuchnięty) i wraz z dobrą oprawą (np świece, nastrojowa muzyczka w tle) może to wprawić w odpowiedni nastrój.
Niekoniecznie musi to być coś groźnego. Poza tym jedzenie owoców zmienia smak spermy, niektórzy mężczyźni po prostu mogą ich nie lubić, a kobiety chcą ich nafaszerować warzywkami, ale wpierw wolały się upewnić czy nie zaszkodzi to im libidu i czy nie pogorszy się smak
.