Właściwie to jak to się dzieje, że niektórym osobom udaje się wyznaczyć w życiu dany cel i go osiągnąć?
Głupie, a ciężkie w wykonaniu przykłady to schudnąć i utrzymać wagę, znaleźć upragnioną pracę, wyjechać na wakacje, założyć własną działalność.
Wcale nie chodzi mi tu o duże zasoby finansowe. Często jak ktoś ma sporą gotówkę, nie wie jak nią gospodarować.
Czy potrzebna jest duża samodyscyplina? Jak się do tego zabrać?
Myślę, że oprócz samodyscypliny w dążeniu do celu ważna jest również odpowiednia motywacja, jeśli bowiem widzisz na końcu drogi cel, który sam w sobie jest nagrodą, na pewno łatwiej przyjdzie Ci się zmobilizować i pomimo poniesionych nakładów i wyrzeczeń dopiąć swego. Zwykle jestem osobą silnie zmotywowaną, jeśli mi na czymś zależy potrafię z determinacją i upartością osła do tego dążyć, jeśli jednak czegoś nie zrealizuję, to powtarzam sobie, że widocznie nie zależało mi wystarczająco mocno i najczęściej jest to wówczas najszczerszą prawdą.
Chcieć to móc
wszystko tkwi w głowie. Najważniejsze to CHCIEĆ ![]()
Zgadzam się z K_r_o wszystko siedzi w głowie.
Trzeba chcieć, ale trzeba wiedzieć dlaczego chcesz (motywacja), no i co chcesz.
Jeżeli chcesz mieć działalność gospodarczą, ale nie masz pomysłu na nią, to raczej należałoby zapytać po co Ci ona?
Jest taka metoda SMART
?Specyficzny
?Mierzalny
?Ambitny
?Realny
?Terminowy
Na pewno znajdziesz ją w internecie (tę metodę albo parę innych lepszy) jak sobie odpowiesz na pytania typu: dlaczego cel jest taki specjalny, atrakcyjny, a jednocześnie konkretny, jak sobie rozpiszesz ścieżką, jak go osiągnąć, to albo go osiągniesz, albo albo już na początku odrzucisz go jako nie potrzebny.
Sama praca nad realizowaniem czegoś, do czego nie jesteś przekonana nie ma sensu. Ci co osiągają cel, przede wszystkim wiedzą, dlaczego jest on wart całego wysiłku!
Musisz sama czegos bardzo chciec wiem to po sobie ja bylam dosc pulchna hehe i postanowilam ze schudne w w 5 miesiecy zrzucilam 20 kilo i caly czas utrzymuje wage chyba dzieki samodyscyplinie i ograniczeniach ktore sama sobie narzucam OBiez cel i idz ku niemu chocby kłody rzucano Ci pod nogi BO zawsze pojawia się gorsze momenty ale nie należy sie poddawać bo upragniony cel jest tego wart, pozdrawiam
tak- mieć jasny cel wtedy i motywacja się znajdzie. przerabiałam to. oczywiście w "drodze" bywają momenty załamania, powiedzenie "już nie dam rady, rezygnuję"- ale zawsze wtedy wyobraź sobie w głowie efekt.
i to nie musi być wcale coś wielkiego. to są TWOJE cele, twoje marzenia. wazne, by marzebnia zamieniać w cele. wtedy i środki się znajdą.
Dziękuję, muszę przeanalizować ![]()
A ten smart to rzeczywiście cenny.