Śmierć - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: Śmierć

Witam

Przeglądam forum już jakieś pół roku, ale dopiero teraz uznałam że chciałbym Wam coś opowiedzieć.
W wieku 13-lat zmarł mój ojciec, na skutek nieszczęśliwego wypadku.Tego samego dnia, moja najukochańsza babcia miała ciężki zawał i jakimś cudem przeżyła.
Nie mogłam , nie potrafiłam sobie z tym poradzić.Otoczenie nie pomagało, rodzina nie próbowała nawet mi pomóc.
Bardzo często myślałam o tym żeby popełnić samobujstwo, najgorsze było to że świat się dalej kręcił, a ja nie mogłam patrzeć na usmiechniętych ludzi.
Rodzina od strony taty, totalnie się od nas odwróciła.Babcia która mieszka w Niemczech powiedziała: "Teraz to mnie już nic nie obchodzi" .Faktycznie nic ją nie obchodziło.Moja mama pracowała całe dnie by jakoś związać koniec z końcem, przez co nie miała czasu aby się interesować moimi problemami.
Dzięki mojej nauczycielce z plastyki, potrafiłam to przetrwać.Całymi dniami malowałam, rzeźbiłam by kształcić się później w kierunku plastycznym.Ona była dla mnie wyrocznią, przyjaciólką i dawała mi to wszystko czego mi brakowało.Tak bardzo jestem jej wdzięczna, bo gdyby nie ona nie było by mnie teraz.Motywowała mnie do życia, w momentach gdy byłam bliska zatraceniu.
Dzisiaj mam 21 lat, wyjechałam na wymarzone studia do dużego miasta, jestem modelką...Realizuję się we wszystkim co kocham.Poradziłam sobie ze śmiercią taty, ale wciąż boję się śmierci bliskich mi osób.Gdy mama ma wyłączony telefon panikuję. Czuję że gdyby teraz coś się stało moim bliskim ja nie wytrzymam.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Śmierć

to bardzo fajnie, ze była przy Tobie ta nauczycielka, że mogła Cie podniesc w trudnych sytuacjach na duchu... Taki strach jest normalny moim zdaniem... bardzo kochasz mame i niechcesz jej stracić... Nie mozesz tez myslec co by było gdyby... zyj dalej, rozwijaj sie, spelniaj się zawodowo... Taka jest kolej rzeczy w naszym zyciu, ze kiedys nadejdzie ten czas, że trzeba będzie pożegnac sie z bliskimi... ale ja nie mysle o tym teraz, ciesze sie każda chwila z nimi... smile a im będę starsza to wydaje mi sie, że bede bardziej gotowa na ich odejscie...

3

Odp: Śmierć

Dzięki mojej nauczycielce z plastyki, potrafiłam to przetrwać.Całymi dniami malowałam, rzeźbiłam by kształcić się później w kierunku plastycznym.Ona była dla mnie wyrocznią, przyjaciólką i dawała mi to wszystko czego mi brakowało.Tak bardzo jestem jej wdzięczna, bo gdyby nie ona nie było by mnie teraz.Motywowała mnie do życia, w momentach gdy byłam bliska zatraceniu.
Dzisiaj mam 21 lat, wyjechałam na wymarzone studia do dużego miasta, jestem modelką...Realizuję się we wszystkim co kocham.Poradziłam sobie ze śmiercią taty, ale wciąż boję się śmierci bliskich mi osób.Gdy mama ma wyłączony telefon panikuję. Czuję że gdyby teraz coś się stało moim bliskim ja nie wytrzymam.

Offline

Taki lęk towarzyszy wszystkim, którzy stracili kogoś bliskiego. Stąd tak aktualne pozostaną słowa ks. Twardowskiego: "Śpieszmy się kochać ludzi. Tak szybko odchodzą." Masz mamę i ciesz się każdą chwilą z nią spędzoną. Pozwól jej cieszyć się  Twoimi osiągnięciami, spełnionymi marzeniami. Jak sama piszesz, Również dzięki Twojej nauczycielce. Jeśli rozejrzysz się wokół siebie, z pewnością dostrzeżesz osoby, które obecnie potrzebują czyjegoś wsparcia, pomocy. Możesz zrewanżować się losowi i dać im to, co sama otrzymałaś. Sprawi Ci to z pewnością dużo satysfakcji i zadowolenia, a jednocześnie odwróci uwagę, lęki i niepokój.
Wyciągnij tylko przyjazną dłoń.
  Życzę pogodnych myśli i powodzenia.

4

Odp: Śmierć

Dziękuję za miłe słowa.To naprawdę wiele dla mnie znaczy.Bardzo chciałabym komuś pomóc, zastanawiam się ostatnio nad wolontariatem w hospicjum, tylko obawiam się że jestem za słaba aby patrzeć na chorych ludzi i potrafić im pomóc.

5

Odp: Śmierć
rozważna23 napisał/a:

to bardzo fajnie, ze była przy Tobie ta nauczycielka, że mogła Cie podniesc w trudnych sytuacjach na duchu... Taki strach jest normalny moim zdaniem... bardzo kochasz mame i niechcesz jej stracić... Nie mozesz tez myslec co by było gdyby... zyj dalej, rozwijaj sie, spelniaj się zawodowo... Taka jest kolej rzeczy w naszym zyciu, ze kiedys nadejdzie ten czas, że trzeba będzie pożegnac sie z bliskimi... ale ja nie mysle o tym teraz, ciesze sie każda chwila z nimi... smile a im będę starsza to wydaje mi sie, że bede bardziej gotowa na ich odejscie...

Dokładnie tak, wszyscy kiedyś umrzemy, może to nastąpić jutro, za rok lub za 50 lat. Tylko Pan Bóg to wie i tylko On o tym decyduje. Ja 9 lat temu straciłam bliska mi osobę...utopiła się...wtedy nie umiałam zrozumieć dlaczego ktoś kto ma dopiero 18 lat musi odchodzić tak nagle i tak tragicznie. Kilka lat później o mały włos sama nie straciłam życia właśnie w wypadku samochodowym...wtedy podwójnie doceniłam życie i zrozumiałam po raz kolejny że jest ono naprawdę krótkie i trzeba starać się przeżyć je jak najlepiej. Na życie ziemskie staram się również patrzeć jako na misję, która Pan Bóg nam wyznaczył i którą powinniśmy spełnić.  Tak więc spełniaj się i dawaj innym jak najwięcej dobra, tego co w sobie masz najlepsze. Idź do przodu!

6

Odp: Śmierć

Weroniko, rozumiem twój strach- to jak mój przed wsiadaniem do windy, ale....nie masz na to wpływu. Jesli ktoś ma umrzeć, to tak będzie -wybacz, może to brzmi brutalnie, ale tak jest. Bardzo  się cieszę, że ci się udało, trzymaj tak dalej! wiele usmiechu, optymizmu, nie bój się życia:)

7

Odp: Śmierć

ja straciłam tatę w wieku 16lat...mam teraz 20...mam ten dzień ciągle przed oczyma,i do tej pory nie ma dnia bym nie płakała za nim,bo był jedyną osobą przy której czułam się bezpieczna...
Mam taką samą sytuacje...nie wyobrażam sobie gdyby zmarł mi ktoś bliski...chyba sama bym się zabiła. Ja nawet nie chodzę na żadne pogrzeby,różańce...bo zawsze przypomina mi się ten najgorszy dzień w życiu.
Myślę że kiedyś się z tym poradzimy...ale sama nie wiem...obawy przed stratą ukochanych nam osób zawsze będą.

8

Odp: Śmierć

Ja gorąco polecam wam spotkanie z psychologiem. to nie musi być długa sesja, trwająca nie wiadomo ile tygodni czy miesięcy. czasem 1 spotkanie wystarczy by oczyścić się z negatywnych emocji, pogodzić z przeszłością, przyjąć ją taką, jaka jest i iść dalej.

9

Odp: Śmierć

Smutna20tka- ja również uważam  że jesteśmy w stanie sobie z tym kiedyś poradzić.Mówi się że czas leczy rany, może nie do końca tak jest, ale upływający czas pozwala na zmniejszenie bólu.U mnie minęło już więcej czasu i nie czuję tego już tak silnie jak jeszcze 2, 3 lata temu.Ale nigdy nie pogodzę się ze śmiercią bliskich mi osób, wolę sama umrzeć.
też omijam takie wydarzenia jak pogrzeby, ogólnie kościół, źle się tam czuję...

10

Odp: Śmierć
Weronika20 napisał/a:

Smutna20tka- ja również uważam  że jesteśmy w stanie sobie z tym kiedyś poradzić.Mówi się że czas leczy rany, może nie do końca tak jest, ale upływający czas pozwala na zmniejszenie bólu.U mnie minęło już więcej czasu i nie czuję tego już tak silnie jak jeszcze 2, 3 lata temu.Ale nigdy nie pogodzę się ze śmiercią bliskich mi osób, wolę sama umrzeć.
też omijam takie wydarzenia jak pogrzeby, ogólnie kościół, źle się tam czuję...

Weroniko! bardzo dobrze Cię rozumiem...Też nie wyobrazam sobie życia bez mojej mamy...Z tego samego powodu co Ty ma lęki... Ale życie płynie dalej, no i zróbmy coś dla siebie i dla innych bo gdy dzielimy się tym co mamy z innymi, to i nam jest dużo lepiej na serduchu.
Bardzo się cieszę, że Ci się udało! Gratuluję.
Jeśli chodzi o wolontariat to nie koniecznie musisz udzielać się w hospicjum.Możesz pomagać też w inny sposób, na przykład odwiedzać dzieci w szpitalu, pomagać chorym dzieciom w nauce, odiwedzać starszych i samotnych ludzi lub pomagać w organizowaniu akcji charytatywnych.Jak zgłosisz się do centrum wolontariatu gdzieś niedaleko swojego miasta to oni już znajdą dla Ciebie najodpowiedniejszą pracę wolontarystyczną, która daje dużo więcej nam... pomagającym.
Życzę powodzenia!!

11

Odp: Śmierć

"Jeśli chodzi o wolontariat to nie koniecznie musisz udzielać się w hospicjum."- wiesz, po prostu wystrarzy żyć dalej i tym życiem sie cieszyć i dziękować Bogu /losowi za kazdy dzień.

12

Odp: Śmierć

Zastanów się poważnie nad tym wolontariatem. Łatwo się do kogos przyzwyczaić.... wiem, co mówię. Pracowałam w domu starców jako opiekunka...cięzko było patrzeć na osobe umierajaca... sad

13

Odp: Śmierć

Może macie rację z tym wolontariatem.Postaram się więcej czasu poświęcać rodzinie, bo tak rzadko bywam w mieście rodzinnym.Jak już jestem to latam wszędzie.Dziękuję za pomoc smile

14

Odp: Śmierć

Ja sie rowniez obawiam tego ze mojej mamie moze sie cos stac i niestety mam do tego powody... Lecz tak jak pisal ktos wyzej, trzeba cieszyc sie kazda chwila spedzona z bliskimi,pokazywac ze sie ich kocha, mowic o tym. To naprawde wiele daje... A tobie gratuluje ze to wszystko przetrwalas, z pomocą nauczycielki, ale sama musialas tego chciec, Pozdrawiam.

15

Odp: Śmierć

Tak czytam te posty i pomyślałem, że podam dobrą przepowiednię, która się sprawdza: smierc.org/news/index.php . Polecam!

16

Odp: Śmierć

To dobrze mieć osobę zaufaną, spróbuj nawiązać bardzo dobry kontakt z jedną osobą i jej wszystko mówić, będzie ci lepiej smile pamiętaj jednak że życie nie raz ci da jeszcze w dupe, bądź na to przygotowana, i nastaw się na wszystko, szanuj to co masz i żyj chwilą :*

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024