Jestem Tośka. Od roku jestem rozwiedziona- powód rozwodu oczywisty, zdradzona żona .Sądziłam, że czas uleczy rany, i tak się stało. Serce już nie krwawi. Jednak, bywają dni, kiedy psychicznie cofam się o dwa lata
... I boli jak diabli.
Rodzina i przyjaciele nie rozumieją. Uważają, że czas najwyższy, przestać "płakać nad rozlanym mlekiem". Ja jednak potrzebuję ponarzekać, poużalać się nad sobą, po to aby "jutro" i przez najbliższy "tydzień" czuć się , silną:)
Serdecznie Wszystkich pozdrawiam
Tośka12
Temat: Witam:)