jest mi zle, smutno, tragicznie. nienawidze swojego zycia. nienawidze swojej rodziny i wszystkiego co mnie otacza. chlopaka tez nienawidze, kocham i nienawidze.
mam 23 lata. i do dupy zycie. proste, jak masz zycie do dupy to sobie je zmien. proste, zeby wszystko bylo takie proste. z chlopakiem estem od prawie 5 lat, w kwietniu minie 5 lat. ma niezaciekawą tez sytuacje w domu, wiec mieszka ode mnie okolo 130 km, mieszka z mamą bo musi jej pomagac. do pracy innej nie pojdzie bo mu sie nie oplaca za 1500 zl pracowac... w sumie to mu sie nie dziwie mi ostatanio zaproponowali 770 na reke za 8 godzin dziennie przez 5 dni. pracuje bo co mam innego zrobic, ale co to za satysfakcja i zycie z takiej pensji...? zadna.
rodzice, temat odrebny. nigdy nie mieli ze mna problemow, zawsze ulozona, poukladana, solidna, odpowiedzialna, uczaca sie nawet ponad norme. i tak zawsze jstem franca, chamowidlo. przykro takie słowa slyszec od wlasnej matki czy ojca. nie chce juz z nimi mieszkac.
wlasnie, nie chce...
skoro jestem z tym chlopakiem 5 lat myslalam, ze razem zamieszkamy, on troche zarobi ja troche i przciez jakos sie utrzymamy. przyzwyczajona jestem do innego zycia, ale coz. za okolo 1500 zł dwie osoby tez moga przezyc, liczylam na to ze pojdzie do jakiejs pracy i bedzie chcial sobie zycie ze mna ukaldac, on ma 25 lat.
brat - tyle sie w życiu nakombinowal i zawsze bedzie kochany synus, ktoremu wszytsko wolno. tylko ze to ja mieszkam z rodzicami nie on. pozniej wysluchuje godzinami na jego temat. zejde na dol, to od razu jest temat dzownil do ciebie. nie zapytaja co u mnie. jak mi idzie nauka, jestem w trakcie sesji, tylko co u niego. nie jestem zazdrosna. ani nic w tym stylu, nawet to dobre, ze sie mna nie interesuja.
musialam sie wygadac dlatego sobie tutaj napsialam. nie wazne czy ktos odpisze, mozecie olac temat.
tylko w takiej sytuacji coraz powaniej mysle, nad wynajeciem jakiegos pokoju za 400 zl moze wynajme, znajde cos dodatkowo i jakos przezyje. a tego chlopaka co mam zostawie go. moze znajde jakiegos ktory tez bedzie chcial sobie ulozyc zycie tylko z ukochana osoba. szkoda....tylko ze nie moge na takowego trafic.
coz raz z gorki a raz pod nia.
Post edytowany.
Zwracaj uwagę na poprawną pisownię.