Nie jestem zazdrosna ,gdy widzę mojego byłego z inną ,bo rodzice nauczyli mnie, że zużyte zabawki oddaje się bardziej potrzebującym...
Jak to mozna zrozumiec?
Nigdy nie bylam dobra w interpretowaniu
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » O co tu chodzi?
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Nie jestem zazdrosna ,gdy widzę mojego byłego z inną ,bo rodzice nauczyli mnie, że zużyte zabawki oddaje się bardziej potrzebującym...
Jak to mozna zrozumiec?
Nigdy nie bylam dobra w interpretowaniu
Nie jestem zazdrosna ,gdy widzę mojego byłego z inną ,bo rodzice nauczyli mnie, że zużyte zabawki oddaje się bardziej potrzebującym...
Jak to mozna zrozumiec?
Nigdy nie bylam dobra w interpretowaniu
A ja nie rozumiem twojego postu. Czego nie rozumiesz? Swojego braku zazdrości czy powiedzonka twoich rodziców?
Pewien chlopak ustawil sobie taki opis na gg i tak sie zastanawialam o co moze mu chodzic :)Nie dawno rozstal sie z dziewczyna wiec to nie przypadkowo ![]()
A nie łatwiej zapytać się co owy opis może oznaczać zamiast się zastanawiać??
Ja bynajmniej bym tak uczyniła - jeśli mam dobry kontakt z tym kolesiem...
zużyte zabawki oddaje się bardziej potrzebującym...
Jak to mozna zrozumiec?
Nigdy nie bylam dobra w interpretowaniu
Na przykladzie:
Pragne misia, zobaczylam go w sklepie i go chce.
W koncu go mam.
Bawie sie nim. Caly dzien spedzam na wymyslaniu zabaw z moim wymarzonym misiem.
Ale po czasie nudzi mi sie, badz jest juz tak wyswiechtany przeze mnie, ze do niczego sie nie nadaje (moim zdaniem).
I przychodzi kolezanka, ktora jak zobaczyla moja zabawke to wprost oszalala.
A Ty bez zalu ja oddajesz.
albo (juz bez misia) KObieta badz Mezczyzna rania swojego partnera odchodzac do kogos innego, a Ty zwyczajnie odpuszczasz- niech sobie idzie- zuzyte zabawki oddaje sie bardziej potrzebujacym (zlosliwie).
Tak to interpretuje.
Dzieki wielkie za odpowiedz ![]()
W takim razie mozna stwierdzic ze osoba ktora wstawila to , nie bardzo kocha swojej bylej...jest mu to obojetne, juz mu nie zalezy
Dzieki wielkie za odpowiedz
W takim razie mozna stwierdzic ze osoba ktora wstawila to , nie bardzo kocha swojej bylej...jest mu to obojetne, juz mu nie zalezy
no nie wiem...ja też interpretuje te słowa jak Niezapominajką, ale jeśli padają z ust faceta, to dla mnie to trochę zmienia postać rzeczy...to facet jest zużytą zabawką, czuje się zraniony i raczej nie jest m,u to obojętne..
Pytam dlatego bo to chodzi o mojego bylego chlopaka i nie wiedzialam jak to zrozumiec a ten opis siedzi juz dluzszy czas i nie dawalo mi to spokoju... ![]()
Wcale sie tego nie domyslilam:)
On Cie zostawil?
Jezeli tak to po prostu chcial byc zlosliwy i pokazac, ze jestes...dlaniego zupelnie niepotrzebna.
Jezeli Ty zostawilas jego to tez chcial byc zlosliwy, ale kryja sie pod tym emocje tak zeby zalagodzic wlasny bol.
W kazdy razie brzydki tekst.
Nie chcialabym go uslyszec bo odnosi sie wlasnie nie jak do czlowieka ale do rzeczy.
Niepotrzebnej i zuzytej.
Pozdrawiam
creamofthecrop, ale to ten chłopak z Francji tak napisał? czyli już były? nie rozmawiałaś z nim po tej akcji z wyjazdem?
Niezapominajko, creamofthecrop miała chłopaka z Francji, któremu zrobiła awanturę z zazdrości o wyjazd ze znajomymi...chłopak powiedział jej, żeby pewne spawy przemyślała i wtedy się z nim skontaktowała...a ona chyba zostawiła to tak, jak jest....
Tak o niego wlasnie chodzi....w sumie to nie wiem kto to skonczyl bo ja usunelam nasz zwiazek na facebooku, on nie chcial tego robic, ja zaczełam ta klotnie a potem to on nie chcial wracac tylko dac sobie przerwe.
Napisalam do niego wiadomosc ale nie odpisal bo zobaczył na facebooku zdjecia z urodzin kolegi i powiedzial ze juz sie pocieszyłam....( byl chorobliwie zazdrosny i wszystko mu mowilo ze go zdradzam)
Nastepnie ustawil sobie wlasnie ten opis ![]()
creamofthecrop, to chyba był trudny dla Ciebie związek...on chorobliwie zazdrosny i jeszcze jego koledzy, którzy mącili mu w głowie...i jeszcze odległość robiła swoje...życzę Ci, żebyś szybko stanęła na nogi..
Dziękuje bardzo ![]()
Wczoraj się odezwał do mnie...
Napisał : kocham Cie i nie chce Cie stracic...
ale wydaje mi sie ze napisal to tylko dlatego ze zobaczyl ze pisze do mnie taki chlopak z ktorym sie teraz spotykam( pomysl moich kolezanek-taka terapia na zapomnienie)...
przez pare tygodni nic nie pisal a tu jak zobaczyl ze inny wyraznie sie mna interesuje , to nagle sie odezwal...masakra kolejny dowod na to ze nie moze zniesc tego ze moge byc z kims innym.
To tylko slowa...a slowami mozna czarowac.
Nie zawracaj sobie nim juz glowy.
Jak przestanie sie interesowac Toba obecny adorator to nie masz pewnosci czy ten raptownie sie nie odkocha.
No wiem,tak wlasnie mysle ze on to wszystko robi z zazdrosci...ze nie moze zniesc faktu ze z kims innym moge byc.
Wiedzialam ze on jest chory z zazdrosci ale nie sadzilam ze az do tego stopnia...
To teraz widzisz.
Nagle o milosci mu sie przypomnialo...
No wlasnie...moje kolezanki go bronia i mowia ze moze poczul zagrozenie a to znaczy ze mnie kocha i jak sie cos straci to wtedy sie docenia...ale mam teraz straszny dystans do niego. Byłabym chyba jak niewolnica bedac z nim...
Och..., ze on Cie kocha.
Fajnie jak ktos kocha ale "zdrowo".
I nie bylabys CHYBA jak niewolnica ale na pewno.
Nie zastanawiaj sie nad nim, szkoda Twoich mysli i czasu.
Tak powinnam zrobic tylko nie wiem czy mi sie uda zapomniec.
Teraz sie spotykam z kims innym ale brakuje mi tego czegos co dawal mi wlasnie on....
Ale trudno lepiej teraz pocierpiec niz jak bedzie za pozno.
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » O co tu chodzi?
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024