Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1 Ostatnio edytowany przez act86 (2012-01-25 13:56:29)

Temat: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet

Problem wygląda następująco. Kochałem swoją dziewczynę 3lata, układało się dobrze, zapewniała mnie nawet o tym, ale zdradziła Nie jesteśmy razem. Związała się z mężczyzną, który ma dziecko z byłą żoną. Chciałbym zapytać Was kobiety, dlaczego Ona tak skomplikowała sobie życie? Podobno mnie kochała, a on to nie wiem, ale podejrzewam ze zwyczajnie poderwał ją przy udziale i przyzwoleniu jej koleżanek, które również znają się z nim. Chyba, ze kłamała w uczuciach cały czas. Ona ma 22lata, on kilkanaście lat starszy.

Pytanie do dziewczyn, które mają podobną sytuacje tzn związane są z mężczyznami, którzy mają dziecko. Jak Wyglądają takie związki? Co czujecie?

Nie ukrywam, że mimo tego co zrobiła mi ex nadal przejmuje mnie jej los.

Przykre, ze wierność nie popłaca, gdyż ja aktualnie zostałem pozostawiony sobie, a ona bawi się w najlepsze, ma oparcie w innym, a o mnie mówi jak o najgorszym, a tylko dlatego, gdyż jej zdrada wydała się. Nie rozumiem. Tylko tyle i aż tyle. Obecnie jestem zrażony do kobiet.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet

act86 - musisz zrozumiec, ze na swiecie sa rozne kobiety, jak rowniez rozni mezczyzni. Sa takie, ktore wiele mowia, a niewiele robia, sa niezdecydowane, sa oszustki i przebiegle lisice, ktore najchetniej wydusilyby wszystkich partnerow z pieniedzy, czasu i uczuc. I chyba kazdy z nas chociaz raz w zyciu nadzial sie na takiego partnera, kiedy szydlo z worka wychodzi dopiero po pewnym czasie. To normalne, ze teraz sprawa jest swieza i czujesz sie okropnie po tym, co zrobila Ci twoja ex, ale musisz uswiadomic sobie, ze nie wszystkie kobiety sa takie, jak ona. Istnieje na swiecie ogromna ilosc kobiet, ktore sa prawdomowne, wierne, nie dwulicowe i oddane swojemu zwiazkowi. I na tym sie skup, a nie na rozdrapywaniu ran, bo inaczej nigdy sie nie zagoja.

Powodzenia smile

3

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet

może Cię nie oszukiwała, ale może to nie było to, co jest na całe życie?
nie ma sensu wrzucać wszystkich kobiet do jednego worka, bo każda z nas jest inna, każda ma inne priorytety i pragnienia. Twoja ex wybrała coś co, np. dla mnie wydaje się niedorzeczne. może się zakochała? nie wiem. ciężko mi powiedzieć co ja bym zrobiła. ale jakoś nie przewiduję związku z facetem, który ma dziecko. jednak nigdy nikt nie wie co mu jest pisane...
teraz po rozstaniu musisz dojść do siebie, uwierzyć, że życie znów może być piękne i szukać kolejnej kandydatki na żonę wink big_smile życzę powodzenia smile

4

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet

@act86  Podobno czasem jest tak, że młode kobiety wybierają na partnerów starszych, doświadczonych, jako tako ustawionych mężczyzn. Ma im to rzekomo dostarczyć poczucia bezpieczeństwa, jakiegoś tam spełnienia etc nie-banałów. To chyba oczywiste. I wcale nie do końca musi to oznaczać, że są zimnymi, wyrachowanymi modliszkami. To ma czysto atawistyczne podłoże. Może akurat trafiła jej się okazja i nie zapanowała nad tym. Tak na prawdę to już mało istotne, ale skoro pytasz wink

Na pocieszenie pomyśl sobie jak to będzie, kiedy przekroczy 40-tkę, o ile rzecz jasna będą jeszcze razem. No i o ile Cię to, tak w ogóle, może pocieszyć wink

Nie przybieraj sobie do głowy, nie warto smile

5

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet

Kto powiedział, że sobie to życie skomplikowała? Może jej to pasuje. Z resztą, masz rozkminkę, daj spokój! Będzie następna smile

6

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet
RoBaCeK78 napisał/a:

może Cię nie oszukiwała, ale może to nie było to, co jest na całe życie?
nie ma sensu wrzucać wszystkich kobiet do jednego worka, bo każda z nas jest inna, każda ma inne priorytety i pragnienia. Twoja ex wybrała coś co, np. dla mnie wydaje się niedorzeczne. może się zakochała? nie wiem. ciężko mi powiedzieć co ja bym zrobiła. ale jakoś nie przewiduję związku z facetem, który ma dziecko. jednak nigdy nikt nie wie co mu jest pisane...
teraz po rozstaniu musisz dojść do siebie, uwierzyć, że życie znów może być piękne i szukać kolejnej kandydatki na żonę wink big_smile życzę powodzenia smile

Cały czas zapewniala że kocha, że jestem najwazniejszy. Miala jedną wadę, była samolubna. jej bylo trzeba pomagac a jak ja raz w ciagu 3lat potrzebowalem wsparcia to nie dosyc ze nie dostalem to jeszcze zdradzila, do czego sama do teraz chyba przed soba nie przyznaje się

7

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet
Teo napisał/a:

Kto powiedział, że sobie to życie skomplikowała? Może jej to pasuje. Z resztą, masz rozkminkę, daj spokój! Będzie następna smile

Jak jej może pasować? Ma chłopaka z odzysku, nigdy nie założy białej sukni, bo jest po rozwodzie. Zawsze będzie miała na głowie jego byłą żonę, gdyż on ma z nią dziecko. Dla mnie była najwazniejsza, a dla niego ona będzie równie ważna jak jego dziecko. Nie mogę tego zrozumieć. Wyjaśnicie, bo ja już nie wiem co siedzi w kobietach? Mówi kocham, a zdradza, do tego robi we mnie poczucie winy za bóg wie co. Sama przed sobą nie przyznaje się do tego co zrobiła. Do tego przy tamtym zmieniła się na gorsze, wiec on nawet nie ma na nią dobrego wpływu. To taki chłopczyk, który dużo mówi, mało robi, jeszcze mniej myśli, a ze mną miała wszystko ułożone, pomoc we wszystkim.

Wiem ze zaraz ktoś napisze daj spokój z tym, ale chcę rozgryźć to. Moze któraś dziewczyna powie jak wyglądają związki kobiety z mężczyzną po rozwodzie z dzieckiem?

8

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet
act86 napisał/a:

Jak jej może pasować? Ma chłopaka z odzysku, nigdy nie założy białej sukni, bo jest po rozwodzie. Zawsze będzie miała na głowie jego byłą żonę, gdyż on ma z nią dziecko. Dla mnie była najwazniejsza, a dla niego ona będzie równie ważna jak jego dziecko. Nie mogę tego zrozumieć. Wyjaśnicie, bo ja już nie wiem co siedzi w kobietach? Mówi kocham, a zdradza, do tego robi we mnie poczucie winy za bóg wie co. Sama przed sobą nie przyznaje się do tego co zrobiła. Do tego przy tamtym zmieniła się na gorsze, wiec on nawet nie ma na nią dobrego wpływu. To taki chłopczyk, który dużo mówi, mało robi, jeszcze mniej myśli, a ze mną miała wszystko ułożone, pomoc we wszystkim.

Wiem ze zaraz ktoś napisze daj spokój z tym, ale chcę rozgryźć to. Moze któraś dziewczyna powie jak wyglądają związki kobiety z mężczyzną po rozwodzie z dzieckiem?

To że "ma chłopaka z odzysku" i że "nigdy nie włoży białej sukni" nie determinuje tego że na pewno będzie im razem źle. Znam parę gdzie ludzie są po rozwodzie i każde z nich ma już nowego partnera. Dziecko jest w wieku szkolnym i akceptuje zarówno nową miłość ojca jak i partnera mamy. Nikt nie ma "nikogo na głowie", bo są to ludzie dorośli, którzy potrafili się porozumieć w sprawie wychowania pociechy jak i kontaktów między samymi sobą. Myślę, że kobieta na poziomie nie będzie konkurować z dzieckiem swojego partnera, bo to po prostu jest bezsensowne. Inna miłość jest między kobietą a mężczyzną, a zupełnie inna między rodzicem a dzieckiem. Nie wyjaśnię Ci dlaczego powiedziała że Cię kocha i Cię zdradziła. To wie tylko ona, jakimi pobudkami kierowała się rozstając z Tobą. Hipotetycznie mogła wcale Cię nie kochać, tylko oszukiwać. Mogła równie dobrze przestać Cię kochać i nie wiedzieć jak Ci to powiedzieć. Przyczyny mogą być różne. Zaprzecza, że Cię zdradziła, bo do takich rzeczy ciężko się przyznać. Trzeba mieć odwagę cywilną i być przygotowanym na poniesienie konsekwencji swoich czynów, a na to stać niewielu.
Cały czas porównujesz się z jej obecnym partnerem, tylko po co? Chcesz sam siebie przekonać, że jesteś lepszy? że straciła takiego świetnego mężczyznę na rzecz kogoś kto Ci do pięt nie dorasta? Co Ci to da? Ona dokonała wyboru, a Ty nie masz wyjścia i musisz się z nim pogodzić. Pamiętaj to jej życie i ona decyduje. Jeśli źle wybrała to się o tym przekona. Ty natomiast daj sobie spokój z domysłami i zacznij nowy rozdział w życiu biorąc pod uwagę, że nie każda kobieta zdradza i kłamie.
Pozdrawiam i powodzenia:)

9

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet

Nie rozumiem dlaczego rozkładasz jej nowy związek na czynniki pierwsze. Żadna z nas nie powie Ci dlaczego ona do niego odeszła, ani jak się teraz czuje. Chcesz znaleźć słaby punkt jej nowego związku i tam "uderzyć"?
Osoba która zdradza jak dla mnie nie byłaby nadal obiektem mojego zainteresowania.
Myślę, że powinieneś sobie odpuścić i zająć się swoim życiem.

10

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet

Podobnie jak Małgorzatka- też nie rozumiem, czemu sobie tym zaprzątasz głowę. Zdradziła, odeszła- zła kolejność, bardzo nieładnie. Być może gdzieś coś kiedyś zawaliłeś, być może waliło się od dłużeszego czasu, ale ignorowaliście symptomy. I bum- uczucie umarło. Może już od dłuższego czasu nie było miłości, a przyzwyczajenie, ale brakowało jej bodźca, żeby odejść? Jak ochłoniesz to dokonaj analizy, przemyśl wszystko na chłodno, i bądź mądrzejszy, by uniknąć błędów w przyszłości.

Powtarzam- żadne kocham nie jest dane nam na zawsze. Nic nie jest niezmienne, a już na pewno nie uczucia, które ludzie do siebie żywią.

PS. Gdybym miała w garści faceta mojego życia i 100% pewność, że tak jest- nie oddałabym go za żadną białą sukienkę.

11

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet
act86 napisał/a:

Miala jedną wadę, była samolubna.

W sumie to sobie sam tym odpowiedziałeś, samoluby nie potrafią kochać.

Sigilo napisał/a:

Cały czas porównujesz się z jej obecnym partnerem, tylko po co? Chcesz sam siebie przekonać, że jesteś lepszy? że straciła takiego świetnego mężczyznę na rzecz kogoś kto Ci do pięt nie dorasta? Co Ci to da? Ona dokonała wyboru, a Ty nie masz wyjścia i musisz się z nim pogodzić. Pamiętaj to jej życie i ona decyduje. Jeśli źle wybrała to się o tym przekona. Ty natomiast daj sobie spokój z domysłami i zacznij nowy rozdział w życiu biorąc pod uwagę, że nie każda kobieta zdradza i kłamie.

A co ma facet zrobić to normalne dla faceta, że jak jest w porządku to myśli co mógł zawalić i jaka była przyczyna decyzji kobiety. act86 nie myśl o tym bo kobiety nie działają logicznie i prędzej z mózgu zrobi Ci się gąbka niż dojdziesz do czegoś, to po prostu nie na nasze męskie głowy.

Może i ona decyduje tylko szkoda, że rozwala przy okazji czyjeś życie.

Poradzę Ci to co zawsze czyli wyluzuj, zajmij się sobą i żyj, życie samemu jest naprawdę prostsze, a przy okazji ile to mniej problemów i zmartwień. Jest naprawdę tyle rzeczy, którymi można się zająć, a które nie wymagają udziału płci przeciwnej, że szkoda gadać. Pamiętaj też, że w tym układzie jesteś odpowiedzialny TYLKO za siebie i co by się nie stało nie wyrządza to nikomu krzywdy.

12

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet

Wiem, że dziwicie się dlaczego to drąże, ale jest jedna odpowiedź MIŁOŚĆ. Ktoś kto zna to, wie o czym mówię.

Jeszcze jedno mi daje do myslenia a mianowicie, dlaczego ona mimo iż na 300% jest pewne, że zdradziła, że ma nowego to ona upiera się, że nie puściła się? Wyjaśnijcie dziewczyny

13 Ostatnio edytowany przez LapkaPandy (2012-01-29 20:26:12)

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet
krewzalewa napisał/a:

bo kobiety nie działają logicznie i prędzej z mózgu zrobi Ci się gąbka

Kolega ma duży problem ale to nie jego wątek..


act86 MIŁOŚĆ jak jest prawdziwa to zależy od dwóch osób a u Ciebie się okazało ,że jest jedna osoba czyli Ty.
Osoby samolubne kierują się własnym dobrem i często idą po trupach do celu. Być może jej zależało na kimś dojrzalszym po przejściach kto daje jej poczucie bezpieczeństwa i finansowo i z doświadczeń przeżytego życia.
Teraz widać jak mało ją znałeś i nie jest warta Twojego smutku. Ona się nie patrzy na Twoje uczucia : nawet po takim związku nie potrafi być z Tobą szczera.
Jeżeli tak Cie to dręczy to dlaczego nie porozmawiasz z nią twarzą w twarz??? Jak zwykle rozmowa jest najważniejsza....

14

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet
LapkaPandy napisał/a:
krewzalewa napisał/a:

bo kobiety nie działają logicznie i prędzej z mózgu zrobi Ci się gąbka

Kolega ma duży problem ale to nie jego wątek..


act86 MIŁOŚĆ jak jest prawdziwa to zależy od dwóch osób a u Ciebie się okazało ,że jest jedna osoba czyli Ty.
Osoby samolubne kierują się własnym dobrem i często idą po trupach do celu. Być może jej zależało na kimś dojrzalszym po przejściach kto daje jej poczucie bezpieczeństwa i finansowo i z doświadczeń przeżytego życia.
Teraz widać jak mało ją znałeś i nie jest warta Twojego smutku. Ona się nie patrzy na Twoje uczucia : nawet po takim związku nie potrafi być z Tobą szczera.
Jeżeli tak Cie to dręczy to dlaczego nie porozmawiasz z nią twarzą w twarz??? Jak zwykle rozmowa jest najważniejsza....

Faktycznie mam duży problem ze zrozumiem tego:

LapkaPandy napisał/a:

Być może jej zależało na kimś dojrzalszym po przejściach kto daje jej poczucie bezpieczeństwa i finansowo i z doświadczeń przeżytego życia.

Faktycznie rozwodnik z zapewne alimentami na dziecko daje stabilność psychiczno-finansową jak widać, no może finansową bo kasy może mieć jak lodu i wtedy faktycznie życie będzie na bogato-ekstra cóż ale to z kolei potwierdzałoby że wybranka autora miała portfel zamiast serca. Tak czy siak gdzie tu logika ?

Może zamiast czepiać się każdego mojego co bardziej uszczypliwego zdania warto byłoby je jednak przetrawić przez nasmarowaniem czegoś co jemu przeczy ? W końcu faktycznie zrozumienie kobiet to sztuka prawdziwa, a czasem naprawdę lepiej nie próbować.

Autorze z tego co piszesz naprawdę ją kochałeś i żal mi Cię jednak naprawdę ani czas ani życie nie stoi w miejscu sam się o tym przekonałem i bardziej będziesz krążył w kółko tym bardziej będzie boleć. Postaraj się ruszyć do przodu i zacząć funkcjonować normalnie jesteś facetem poradzisz sobie, mamy tą wspaniałą opcję wbudowaną, że gdy trzeba potrafimy wyłączyć uczucia i pozbierać się do kupy więc z niej skorzystaj.

15

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet
krewzalewa napisał/a:

Faktycznie rozwodnik z zapewne alimentami na dziecko daje stabilność psychiczno-finansową jak widać, no może finansową bo kasy może mieć jak lodu i wtedy faktycznie życie będzie na bogato-ekstra cóż ale to z kolei potwierdzałoby że wybranka autora miała portfel zamiast serca. Tak czy siak gdzie tu logika ?

Nie szufladkuj ludzi. Skąd możesz wiedzieć co było powodem rozwodu ? I wiesz ta opinia ,że bycie rozwodnikiem to wstyd już mineła...
Nie szukaj logiki bo może Ty czegoś nie ogarniasz a chcesz kawę na ławę ;/

16

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet
act86 napisał/a:

Jeszcze jedno mi daje do myslenia a mianowicie, dlaczego ona mimo iż na 300% jest pewne, że zdradziła, że ma nowego to ona upiera się, że nie puściła się? Wyjaśnijcie dziewczyny

Ale, że przespała się z nim? Jesteś na milion procent pewien? A moze ona nie uwaza tego za puszczenie sie poniewaz byc moze zdecydowala ze z tobą zerwie tylko pomylila kolejność tongue

A co do bialej sukni, nie kazda kobieta o tym marzy, jej widac dziecko nie przeszkadza. Mozna tak opisywac i dywagowac tylko po co. Ona zdecydowala, nie chciala kontynuowac z toba zwiazku, a Ty musisz sie z tym pogodzić.

17

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet

Aż się dziwie, że coś takiego piszę ale tak jest i się tego nie zmieni- miała ochotę odejść to odeszła. Lepiej się cieszyć że teraz a nie 5 lat później. Nie zrażaj się, a nawet jak przez pewien czas nie będziesz chciał wiązać się z kimś to też dobrze- masz prawo do tego. Niektórzy po prostu mają większą potrzebę monogamii a inni mniejszą. Trzymaj się.

18

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet
act86 napisał/a:

Wiem, że dziwicie się dlaczego to drąże, ale jest jedna odpowiedź MIŁOŚĆ. Ktoś kto zna to, wie o czym mówię.

Jeszcze jedno mi daje do myslenia a mianowicie, dlaczego ona mimo iż na 300% jest pewne, że zdradziła, że ma nowego to ona upiera się, że nie puściła się? Wyjaśnijcie dziewczyny

Zdefiniuj "puscic sie"?

19

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet
LapkaPandy napisał/a:
krewzalewa napisał/a:

bo kobiety nie działają logicznie i prędzej z mózgu zrobi Ci się gąbka

Kolega ma duży problem ale to nie jego wątek..


act86 MIŁOŚĆ jak jest prawdziwa to zależy od dwóch osób a u Ciebie się okazało ,że jest jedna osoba czyli Ty.
Osoby samolubne kierują się własnym dobrem i często idą po trupach do celu. Być może jej zależało na kimś dojrzalszym po przejściach kto daje jej poczucie bezpieczeństwa i finansowo i z doświadczeń przeżytego życia.
Teraz widać jak mało ją znałeś i nie jest warta Twojego smutku. Ona się nie patrzy na Twoje uczucia : nawet po takim związku nie potrafi być z Tobą szczera.
Jeżeli tak Cie to dręczy to dlaczego nie porozmawiasz z nią twarzą w twarz??? Jak zwykle rozmowa jest najważniejsza....

Odpowiadam. Nowy chłopak nie daje jej stabilizacji finansowej, gdyż to chłopczyk który ma kilka kredytów, wydaje więcej niż zarobi, pożycza itd. A co doświadczeń to ja ją wprowadzałem we wszystko, a on co najwyżej moze doświadczyć ją w opiece nad jego dzieckiem

Chciałem porozmawiać z nią, chciałem, aby wprost powiedziała jak jest, ale ona wypiera się, nie przyznaje, a mnie uważa za wroga, najgorszego osobnika, a to dlatego, gdyż wydało się, iż ma kogoś na boku. Co radzicie przy takim jej nastawienia, podejściu? Ona we mnie chyba chce spowodować poczucie winy, swoim znajomym przedstawia wygodną wersje dla siebie tzn ona mnie zostawiła, a ja nie chce powtarzać każdemu jaka jest prawda. To ja w oczach wielu ludzi jestem tym złym, a tak starałem się do ostatniej chwili

20

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet
Teo napisał/a:
act86 napisał/a:

Jeszcze jedno mi daje do myslenia a mianowicie, dlaczego ona mimo iż na 300% jest pewne, że zdradziła, że ma nowego to ona upiera się, że nie puściła się? Wyjaśnijcie dziewczyny

Ale, że przespała się z nim? Jesteś na milion procent pewien? A moze ona nie uwaza tego za puszczenie sie poniewaz byc moze zdecydowala ze z tobą zerwie tylko pomylila kolejność tongue

A co do bialej sukni, nie kazda kobieta o tym marzy, jej widac dziecko nie przeszkadza. Mozna tak opisywac i dywagowac tylko po co. Ona zdecydowala, nie chciala kontynuowac z toba zwiazku, a Ty musisz sie z tym pogodzić.

A więc ona grała w najlepsze na dwa obiekty westchnień, nie miała ochoty zerwać, a szkoda, bo gdyby powiedziała wprost mam innego to zrozumiałbym, a ona nie potrafiła powiedzieć. Przyduszona do muru, gdy było wszystko jasne nadal kłamała, mówiac że to dobry znajomy, a dzisiaj podobno są jak dwa gołąbki, mówi mu kocham itd, a jeszcze niedawno mi to powtarzała codziennie. O co tutaj chodzi?
Jej dziecko nie przeszkadza, bo nie zdaje sobie sprawy z tego, że to ich dzieli.

21

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet

W takim razie nie przelewaj uczucia nienawiści ,które w Tobie zbudowała była dziewczyna ponieważ nie można generalizować.
Musisz dać sobie czas i być może jedynym wyjaśnieniem jest to ,że spotkałeś  egoistkę która dba tylko o siebie kosztem innych.
Nie warto starać się zrozumieć tego bo bez jej szczerej rozmowy. Wyciągnij za to wnioski dla siebie na przyszłość.

22

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet
act86 napisał/a:

Odpowiadam. Nowy chłopak nie daje jej stabilizacji finansowej, gdyż to chłopczyk który ma kilka kredytów, wydaje więcej niż zarobi, pożycza itd. A co doświadczeń to ja ją wprowadzałem we wszystko, a on co najwyżej moze doświadczyć ją w opiece nad jego dzieckiem

Mój drogi, a co Ci do tego jaką on ma stabilizację finansową i co ona z tego będzie miała? Piszesz, że gdyby wcześniej się przyznała i zerwała to byś się pogodził z losem. Doskonale wiesz, że jest to nieprawda, ponieważ, mimo tego, że znasz prawdę, zerwała z Tobą Ty maglujesz ten temat do obrzydzenia. Zerwała z Tobą, nie dzielicie już razem życia. Wiesz dlaczego, ponieważ znalazła sobie kogoś innego. Być może nie postąpiła fair, trudno i tak w zyciu bywa. Ale Ty musisz się z tym pogodzić. Nic więcej się nie dowiesz. Ona już nie jest Twoją sprawą, nic Ci do tego z kim sie umawia i co z tego ma. Odpuść, bo to nie ma sensu.

23

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet

a wybaczyłeś jej tę zdradę? tak po prostu, czy chciałes, by jednak była z tobą? powiem szczerze.....zdrada to po prostu błąd. trudno odbudowac zaufanie, ale warto sie starać jeśli ludziom na sobie zalezy. w każdym razie: to nie koniec świata.

24

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet

Przeczytaj moją historię, w pewnych szczegółach dosyć podobna. Jeśli dziewczyna jest samolubna to żadna zaleta tego niestety nie zrekompensuje

http://www.netkobiety.pl/t31649.html

25

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet
Sadie napisał/a:

Zdefiniuj "puscic sie"?

Puścić się - stan, w którym samica człowieka dokonuje aktu seksualnego będąc w tym samym czasie w korelacji uczuciowej z samcem człowieka (bądź jeśli woli - z inną samicą). Puszczenie się spowodowane jest nie utrzymaniem chcicy w sferze mózgu odpowiedzialnej za chęć tylko przeniesienie jej poprzez neurony do różnych części ciała co doprowadza do niezobowiązującego ruchanka. Naukowcy spierają się w tej kwestii czy puszczenie się zawsze musi kończyć się wspomnianym ruchankiem. Część z nich twierdzi, że tak, druga część uważa, że puszczeniem się można również nazwać jakikolwiek bliższy fizycznie (całowanko, macanko) bądź też emocjonalnie (długie rozmowy na gg o dupie maryni itp.) kontakt. Puszczenie się może doprowadzić do załamania tudzież wku**ienia osoby będącej w korelacji uczuciowej z puszczającą się samicą. Najczęstszymi przyczynami puszczenia się są: lodowatość jej serca, brak zainteresowania/czułości/uwagi/(wstaw co chcesz) ze strony samca. Skutkami tego zjawiska może być wywalenie ciuchów i wszystkich rzeczy samicy poza mieszkanie (pod warunkiem, że to on jest jego właścicielem), rozwód (o ile ich związek emocjonalno-uczuciowy ma moc prawną), bitwą na noże o potomstwo o ile takowe się na tym świecie znalazło.
Puszczenie się jest zjawiskiem negatywnym i potępianym przez zasady Savoir-Vivre lecz niektóre samice tego nie rozumieją.

26

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet

A jaki jest odpowiednik wyżej wymienionego zachowania dla samca? Skoro samica się puszcza, to samiec - łapie? ;-)

27

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet

po prostu WIELE kobiet leci na patologię - musisz to zrozumiec i juz smile

28

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet
bezduszny napisał/a:

A jaki jest odpowiednik wyżej wymienionego zachowania dla samca? Skoro samica się puszcza, to samiec - łapie? ;-)

Myślę ,że skoro samica się "puszcza" to samiec pewnie się "spuszcza" big_smile

29

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet

Wracając do tematu to powiedzcie czy obecne dziewczyny są tak wyrachowane, tak zimne, czy ja przez lata miałem taką?tzn jakiś wyjątkowo fatalny przypadek, który tylko czekał na okazje, aby zdradzić?

30

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet

Są dobre i normalne kobiety na tym świecie. Znajdziesz kiedyś taką.

Wiesz, dlaczego cierpisz?

"jej bylo trzeba pomagac a jak ja raz w ciagu 3lat potrzebowalem wsparcia to nie dosyc ze nie dostalem to jeszcze zdradzila"

Byłeś tak zakochany w niej, że nie miałeś wymagań. Też dawniej myślałem, że tak jest dobrze, że to jest miłość - mogę dużo wytrzymać, przebaczyć, byleby było w porządku. Pierwszy wyciągnę rękę, pierwszy przeproszę, gdy wina jest jej. Za dużo romantycznej w nas duszy. Boli, ponieważ dzieliłeś się SOBĄ, poświęcałeś SIEBIE dla niej. Czy to była miłość dojrzała między dwojgiem ludzi? Nie, to była miłość męczennika. Nie jesteś Bogiem, żeby tak kochać.

Dobry związek to taki związek, kiedy dwoje ludzi szanuje siebie na wzajem i widać starania z obu stron. Dlatego nie warto się za szybko zakochiwać. Kiedyś się dziwiłem, dlaczego kobiety nie lecą na dobrych, romantycznych i miłych facetów? Może i lecą, ale tylko wyjątki. Tak na prawdę to na świecie się pochrzaniło, tak media to przekręciły, że faceci robią z siebie baby, a one robią z siebie babochłopów.
Kto teraz pisze słodkie wierszyki, wysyła liściki, używa czasami więcej kosmetyków i ma więcej droższych ciuchów? Kobiety? Dziewczyny? Nie, faceci! Kto teraz siarczyście klnie, kto więcej uprawia sportu? Kobiety! Już nawet większość z nich zapomniała co to są kiecki, lepiej założyć obcisłe spodnie.
Wcale nie chodzi mi tutaj o sprowadzenie roli kobiety do tradycyjnego modelu kury domowej. Bardzo dobrze, że o siebie dbają, że walczą o swoje prawa. Ale chodzi o to, że faceci się zatrzymali lub cofnęli. Zamiast być męscy, to robią z siebie zagubionych chłopczyków, którzy boją się powiedzieć dziewczynie prawdy o jej zachowaniu wobec niego. Boją się odrzucenia? To bardzo dobrze, że taka by sobie poszła. Dojrzałość to szczerość i przyjmowanie prawdy, czy tylko głaskanie się i cackanie? Kto ma do cholery walnąć pięścią w stół i podejmować decyzje?
Kobieta, która chce się ustabilizować i stworzyć silny związek, szuka silnego faceta. Silnego EMOCJONALNIE. Kobieta, która chce się bawić znajdzie sobie naiwnego chłopczyka, wykorzysta go, rozkocha w sobie i...porzuci. A on biedny zatraci się w swojej żałobie. Ile trwa już Twoja żałoba i jak długo jeszcze chcesz ją ciągnąć?

Słuchaj stary - głowa do góry. Świat jest pełen wartościowych kobiet. Ale nie dawaj się manipulować. Bądź męski, ale i delikatny kiedy trzeba. Mów prawdę, wymagaj szacunku, bądź sobą i miej swoje zasady i zdanie, nie zmieniaj tego, aby się przypodobać kobiecie.
Nie unikaj kobiet. Przebywaj w ich towarzystwie. Ale też dbaj o siebie, o swoją fizyczność. Nie musisz być osiłkiem, ale sport mamy we krwi, to nas rozwija, cieszy, uspokaja. Nawet zwykłe bieganie czy jazda na rowerze.

A co do tej byłej - bądź dla niej nikim. Czy nie wystarczająco z Ciebie wyssała, a teraz prowadzi się z innym? Bądź dla niej zimnym głazem. Straciła Cię i nie daj jej satysfakcji z tego, że nie dajesz sobie bez niej rady i przyjmiesz ją z otwartymi ramionami.

Za dużo myślisz i analizujesz. Zacznij myśleć jak samiec powinien - chłodno. Odeszła? To nie był mnie warta. Mam swoje życie, którego nie warto dla takich marnować. Ile dni już zmarnowałeś? Bierz się w garść. Ja sam za dużo dni zmarnowałem, zanim zrozumiałem jak to wszystko powinno od początku wyglądać.

31

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet

Coraz bardziej odnoszę wrażenie, że kobiety są niepoważne i przejęły te negatywne wzorce zachowania, poprzez które jeszcze kilka lat temu definiowały stereotyp mężczyzny,.

Jak jesteś za dobry - to kopnie Cię w d... Taka jest smutna prawda.

32

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet
act86 napisał/a:

Wracając do tematu to powiedzcie czy obecne dziewczyny są tak wyrachowane, tak zimne, czy ja przez lata miałem taką?tzn jakiś wyjątkowo fatalny przypadek, który tylko czekał na okazje, aby zdradzić?

Niektóre tak niektóre nie.
Fakt jest taki ,że dzisiaj o wiele łatwiej  być niezależną niż kiedyś.
Dzisiaj kręgosłup moralny i jakichkolwiek wartości ma niewielka grupa zarówno mężczyzn jak i kobiet.
Widocznie nie trafiłeś na właściwą partnerkę.

33

Odp: Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet

Odnośnie mojej sprawy, ciekawi mnie jeszcze jedno, czy ona postępując tak wyrachowanie ma sumienie? Czy sumienie pozwoli jej przejść do porządku dziennego czy moze za jakiś czas przypomni jej co zrobiła?
Chciałbym poznać miłą, UCZCIWĄ dziewczynę, ale ciężko. Oczywiscie nie wkłądam do jednego worka wszystkich kobiet z tą byłą, która dziewczyny pokazała jaka kobieta NIE powinna być
tzn:
- egoistka
- niezdolna do jakiejkolwiek pomocy
- brak pasji
- o urodę dbała tylko gdy powiedziałem, że np dobrze jakby poszła do fryzjera itd (sama z siebie niebardzo)
- ma zaburzony system wartości (szkoła najwazniejsza)
- myślenie szablonowe, jak pytałem o zdanie na jakiś temat to dostawałem mało ambitną odpowiedź
- naśladuje otoczenie (niekiedy te gorsze zachowania), nie widzi, że to niedobre
- niezdolna do współczucia
- fałszywa
- obłudna
- kłamie prosto w oczy
- mówi kocham na prawo i lewo
- sama przed sobą oszukuje się (tzn uważa się za ofiarę, mimo iż to ona dopuściła się zdrady, kłamstw)
- za własne wygody zrobi wszystko (miała je ze mną i dlatego kłamała aby mieć jak najdłużej, teraz ma chłopca z niepewną pracą i alimentami na karku)
- mimo lekkiej nadwagi i widocznego brzucha, grubych ud ubiera ubrania rozmiar mniejsze lub nie pasujące do niej, a bardziej do modelek.
- zdradziła
- kompletny brak odwagi, aby powiedzieć że ma kogoś innego, słowem tchórz, a nie, dojrzała kobieta


PROSZĘ WAS DZIEWCZYNY NIE BĄDŹCIE TAKIE, GDYŻ SAME SIEBIE KRZYWDZICIE, A PRZY OKAZJI OTOCZENIE.
POWYŻSZY ANTY OBRAZ KOBIETY PODDAJE POD DYSKUSJE. KAZDY MA WADY, NIEKTORE WIEKSZE, NIEKTORE MNIEJSZE, ALE TE POWYŻEJ WYMIENIONE TO MIAŁA BYŁA, KTÓRĄ ZAŚLEPIONY KOCHALEM I NIE WIDZIALEM TEGO WSZYSTKIEGO

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie chcę stać się mężczyzną, który nienawidzi kobiet

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024