Witajcie!
Dzis przezylam kolejne rozczarowanie mezczyzna i to zanim sie spotkalismy.
Nigdy nie mialam szczescia w milosci, mam juz 29 lat a nigdy nie mialam stalego chlopaka, tylko jakies przelotne przygody. Jakies 3 miesiace temu poznalam chlopaka, wymienilismy sie nr telefonow i ja sie pierwsza odezawlam bo pomyslalam ze czasem warto wziasc sprawy w swoje rece. Odpisal, zaczelismy coraz czesciej pisac i bylo coraz ciekawiej planowalismy spotkanie ale jakos nie moglo do niego dojsc...sama nie wiem czemu, ja bylam gotowa ale on nie bardzo. Musze zaznaczyc ze on od razu zastrzegl ze nie chce zwiazku, pomyslalam, ze ok ja w sumie tez nie wiem czy on mi przypadnie do gustu ale jedno spotkanie chyba jeszcze nic nie oznacza i niczego na sile nie zrobie. Potem im dluzej esemesowalismy tym bardziej sie lubilismy, on nawet nie wykluczal czestszych spotkan, ja bylam zdystansowana bo nie mialam dobrych doswiadczen z facetami, wiem ze duzo czasem mowia ale malo robia. Zazwyczaj to on pierwszy sie odzywal, ja nie chcialam byc nachalna ale wydadawal sie zainteresowany. Nie jestesmy znajomymi na portalu ale tak z ciekawosci zajrzalam na jego profl i jego znajoma ma zdjecie profilowe z nim. Sprawa oczywista - jest zajety, wiec zastanawiam sie czemu sie do mnie odzywal?Pewnie dla zabawy...
Przezylam romans z zonatym (najgorsze co mi sie moglo przydarzyc)-moja historia jest na formu, miala przyjaciela do seksu ale tez mna sie znudzil iz zerwal kontakt, w przeszlosci to ja zakochiwalam sie bez wzajemnosci....
Zaczynam sie zastanawiac co ze mna nie tak?Chyba wygladam na naiwna. Jest mi przykro ze mezczyzni sie mna bawia i naprawde starcilam juz wiare w to, ze sa normalni faceci na tym siwecie.
Moze czuja ze tak bardzo potrzebuje bliskosci ze na wszystko sie zgodze??
Boje sie kogokolwiek poznawac bo to zawsze konczy sie rozczarowaniem.
Czy mam napisac do tego chlopaka ze domyslam sie ze ma dziewczyne czy po prostu to zostawic??
Pozdrawiam!