od kilkunastu mies jestem z facetem,ktory twierdzi,ze mu na mnie zalezy,ale flirtuje z innymi.Nie rozumiem tego-zadne rozmowy nie pomagaja.Konczy sie kłotnia.Kocham go i nie chce stracic,ale jak z tym zyc?
ile macie lat?
wiesz......to nie blizna, z tym żyć nie trzeba.
ile macie lat?
wiesz......to nie blizna, z tym żyć nie trzeba.
ja mam 38,a on 37,skonczyło sie kłotnia i powiedzial,ze ma mnie dosc
a ja 100:) poziom pierwszego postu wskazuje na raczej dosc mloda osobke. Ktora ma jeszcze dluuga droge do dojrzalosci pod kazdym wzgledem.
a ja 100:) poziom pierwszego postu wskazuje na raczej dosc mloda osobke. Ktora ma jeszcze dluuga droge do dojrzalosci pod kazdym wzgledem.
Jestem bardzo wrazliwa osoba,a jego kocham jak nigdy nikogo dotad,nie wiem jak mam sobie z tym poradzic
Mussuka napisał/a:a ja 100:) poziom pierwszego postu wskazuje na raczej dosc mloda osobke. Ktora ma jeszcze dluuga droge do dojrzalosci pod kazdym wzgledem.
Jestem bardzo wrazliwa osoba,a jego kocham jak nigdy nikogo dotad,nie wiem jak mam sobie z tym poradzic
Ja o wrazliwosci nic nie pisalam tylko o dojrzalosci. I nad czym tu dywagowac: albo chcesz kochac kobieciarza albo chcesz byc z uczciwym partnerem. Odkochac sie to tez nie takie znow trudne..zwlaszcza z takiej "milosci".
elizeee napisał/a:Mussuka napisał/a:a ja 100:) poziom pierwszego postu wskazuje na raczej dosc mloda osobke. Ktora ma jeszcze dluuga droge do dojrzalosci pod kazdym wzgledem.
Jestem bardzo wrazliwa osoba,a jego kocham jak nigdy nikogo dotad,nie wiem jak mam sobie z tym poradzic
Ja o wrazliwosci nic nie pisalam tylko o dojrzalosci. I nad czym tu dywagowac: albo chcesz kochac kobieciarza albo chcesz byc z uczciwym partnerem. Odkochac sie to tez nie takie znow trudne..zwlaszcza z takiej "milosci".
on twierdzi,ze przesadzam i ze mu nie ufam .To podobno zniszczylo nasz zwiazek
on twierdzi,ze przesadzam i ze mu nie ufam .To podobno zniszczylo nasz zwiazek
A ufasz? Jesli nie to sa dwa wyjscia: albo faktycznie masz urojenia i paranoe albo on daje Ci ku temu powody. Sama zrob sobie analize, czy wszystko wymyslilas czy on sie w zywe oczy zapiera.
Tak czy inaczej - kiepski to jakis zwiazek juz od samego poczatku.
elizeee napisał/a:on twierdzi,ze przesadzam i ze mu nie ufam .To podobno zniszczylo nasz zwiazek
A ufasz? Jesli nie to sa dwa wyjscia: albo faktycznie masz urojenia i paranoe albo on daje Ci ku temu powody. Sama zrob sobie analize, czy wszystko wymyslilas czy on sie w zywe oczy zapiera.
Tak czy inaczej - kiepski to jakis zwiazek juz od samego poczatku.
było dobrze dopoki nie pracowalismy razem.To wszystko popsulo
Mussuka napisał/a:elizeee napisał/a:on twierdzi,ze przesadzam i ze mu nie ufam .To podobno zniszczylo nasz zwiazek
A ufasz? Jesli nie to sa dwa wyjscia: albo faktycznie masz urojenia i paranoe albo on daje Ci ku temu powody. Sama zrob sobie analize, czy wszystko wymyslilas czy on sie w zywe oczy zapiera.
Tak czy inaczej - kiepski to jakis zwiazek juz od samego poczatku.było dobrze dopoki nie pracowalismy razem.To wszystko popsulo
no i znowu jestesmy razem:)
z jednym sie zgodze, jesli chcesz miec spokoj to zastanow sie czy przy nim tego zaznasz, nie liczylaby na zmiane jego, taka jest jego natura.
ale zaufanie jest tu kluczowa sprawa, daj jemu luzu
pewnie nie zacytuje doslownie ale widzialam tu taki tekst:
jesli kochasz to pusc to swiat, jesli ciebie kocha to wroci a jesli nie wroci znaczy ze nigdy nie bylo twoje.
chce ci poprostu powiedziec ze niektore zwiazki nie sa warte walki za wszelka cene
chce ci poprostu powiedziec ze niektore zwiazki nie sa warte walki za wszelka cene
święte słowa, jednak z reguły człowiek musi się o tym przekonać na własnej skórze
elizeee a Ty sie musisz poważnie zastanowić czy chcesz być z kimś, kto wciąż flirtuje z innymi. jeśli nic poza tym to jeszcze nie jest z nim tak źle. jednak taka jest jego natura i szczerze wątpię, żeby to się miało w najbliższym czasie zmienić....
syla135 napisał/a:chce ci poprostu powiedziec ze niektore zwiazki nie sa warte walki za wszelka cene
święte słowa, jednak z reguły człowiek musi się o tym przekonać na własnej skórze
elizeee a Ty sie musisz poważnie zastanowić czy chcesz być z kimś, kto wciąż flirtuje z innymi. jeśli nic poza tym to jeszcze nie jest z nim tak źle. jednak taka jest jego natura i szczerze wątpię, żeby to się miało w najbliższym czasie zmienić....
dam mu wiecej luzu i zobacze jak wszystko sie potoczy...
To, że postarasz się zagłuszyć swoje uczucia na dłuższą metę nic nie da.
Zastanów się, czy Towja zazdrość jest ze względu na jego zachowanie, czy po prostu taka jesteś podejrzliwa... (jak to wyglądało w zwiazkach z innymi partnerami?).
Zastanów się czy nie marnujesz czasu z kimś, kto nie do końca wie, jak wygląda poważny związek, lub z kimś kto po prostu nie liczy się z Twoimi uczuciami.
To, że postarasz się zagłuszyć swoje uczucia na dłuższą metę nic nie da.
Zastanów się, czy Towja zazdrość jest ze względu na jego zachowanie, czy po prostu taka jesteś podejrzliwa... (jak to wyglądało w zwiazkach z innymi partnerami?).
Zastanów się czy nie marnujesz czasu z kimś, kto nie do końca wie, jak wygląda poważny związek, lub z kimś kto po prostu nie liczy się z Twoimi uczuciami.
zrzuca wine na mnie. Podobno mu nie ufam!,ale jak mam ufac?,wisi na tel z kobietami .Nie ma ani jednego kolegi. Tylko same kobiery:(
Masochistka jestes?
Przeczytalas uwaznie powyzsze posty?
Chyba nie.
Przeczytaj spokojnie i zastanow sie...
było dobrze dopoki nie pracowalismy razem.To wszystko popsulo
no ba! za blisko byłaś za dużo widziałaś a to nie wygodne ![]()
Dasz mu więcej luzu...pewnie to w pełni wykorzysta ![]()