witam, krótko przedstawię sprawę. Jakiś czas temu spotykałam się z chłopakiem ok 3 miesięcy, nie wyszło nam i rozstliśmy się. Po kilku miesiącach zaczełam spotykać się z jego bratem, wszystko było ok, oni wiedzieli o tym, jedak po pół roku mój facet(teraz już nie jesteśmy ze sobą)stwierdził że jemu to przeszkadza i nie będziemy się więcej spotykać...załamalam się bo naprawdę mi na nim zależało
po nie całym miesiącu dowiedziałam się że spotyka się już z inną...nie wiem co mam o tym myśleć, czy naprawdę stwierdził że nie może być z byłą dziewczyną swojego brata czy to był tylko pretekst do rozstania bo była juz inna... co o tym myślicie?
Myślę, że to mógłbyc pretekst!!!
Jakie to ma znaczenie, że spotykałas się z jego bratem...?!
Czy to był pretekst?.....pewnie tak....ale ja mam wrażenie,że oni obaj się Tobą zabawili a to już podłe.
widzisz, twierdził że dla niego to ma znaczenie tylko dlaczego przez pół roku to nie przeszkadzało i nagle zaczęło? czy taka przeszłość ma aż takie znaczenie? a teraz kolejne pytanie, czy jemu tak na prawdę zależało na nas....??skoro tak szybko odpuścił
dor57 to barzdo podłe, a jak ja się czuję...:((
No właśnie i dlatego właśnie się zastanawiam czy to nie było zaplanowane.:(
Niestety na tym świecie jest "trochę"" takich drani i chyba nic tego nie zmieni.....niestety.
Domyślam się jak się czujesz...poobijana psychicznie i pewnie już brakuje Ci łez......ale wypłacz się w nocy a w dzień postaraj się wyglądać tak,żeby obaj nie mieli satysfakcji z tego jak Ciebie zranili.
To trudne zadanie ale można trochę "pograć".
Nie są warci Twoich łez...musisz na przekór wszystkiemu stanąć powolutku na nogi i małymi kroczkami iść naprzód a całą tę historię wyrzucić za siebie.
Na pewno Ci się uda tylko to musi potrwać. ![]()
I jeszcze odpowiedź na Twoje pytania:
Twój zwiazek z bratem nie miał dla niego znaczenia to była tylko wymówka....musiał coś niby przyzwoitego wymyślić.
A czy mu na Tobie kiedykolwiek zależało?.....no nie wiem ale mam wrażenie,że chyba nie skoro tak szybko znalazł sobie kolejną dziewczynę.
Zwykla wymowka. Udowodnic mu inaczej nie mozesz wiec najbezpieczniej powiedziec wlasnie cos takiego. Czemu mu to przez 6mcy nie przeszkadzalo? Bo nie bylo innej dziewczyny w poblizu ktora chcialby rozlozyc wiec lepszy rydz niz nic. Przykre ale to sie czesto zdarza.
Przelknac, zapomniec, trzymac sie z dala od tego stadla na przyszlosc.
znajomość jakich tysiące... tylko powód rozstania bardzo dla niego wygodny,
przez pół roku nie dbał o braterskie relacje, a tu nagle buuuuch zstąpił na niego duch Kaina i Abla i miłość braterska zwyciężyła nieczystą miłość do kobiety... daj sobie z nim spokój... niedojrzały dupek i do tego tchórz
Już odpuściłam, chociaż nie powiem, że jest łatwo...ale wiem że nie jest tego wart żeby się nim zadręczać. Tylko ta świadomość że mi naprawdę zależało a on się bawił jest okropna:( I jak tu teraz zaufać i uwierzyć facetowi??
Zaufasz,zaufasz...tylko będziesz teraz ostrożniejsza.
Dwóch braci "pograło" sobie na Twoich uczuciach,bo widocznie mieli "skażenie genetyczne"
:).
Staraj się jak najszybciej wyrzucić te wstrętne wspomnienia i wracaj do rzeczywistości....świat jest piękny mimo tej nie za dobrej pogody.:)
Nie wiem co oni mieli "skażone" ale nie chcę się tego już dowiadywać. Chcę jak najszybciej zapomnieć o nich. Chcę żyć dalej
A z tym zaufaniem to nie będzie tak łatwo, naprawdę, przejechałam się konkretnie i takie doświadczenia uczą...