No właśnie... gdyby nie te 2 tematy to byłabym szczęśliwa. Muszę udowodnić przed sądem że synkowi ręka nie odrosła bo Lekarze Orzecznicy są innego zdania.;-)))
Nie ważne że ma prawie 8 lat a ja dalej go ubieram i myję, no cóż może cuda się zdarzają, kończyny odrastają jak po czarodziejskiej wróżce .
Dziecko jest wysyłane do Poradni Diabetologicznej przez biegłego Sądowego ,a leczy się u chirurga, ortopedy, alergologa i neurologa. Może mam amnezję i nie wiem że dziecko chodzi do diabetologa i że ma problemy z cukrem;-))) Może jestem niedowidząca i nie zauważyłam że nagle ma łokieć i przedramię. Chory mamy system i chorą opiekę. W ogóle wszystko w tym kraju jest chore a w pierwszej kolejności to mój mąż, nie mąż bo tak właściwie to nic mnie z nim nie łączy poza paroma rzeczami.
Nie wiem z kąd mam na to jeszczę siłę walczyć, chyba tylko dla niego''Mojego Ukochanego Pindola'' , który jest taki mądry że nawet nie przypuszczałam. Dla dziecka jest wszystko oczywiste i proste, nie tak jak dla nas dorosłych. Gdybyśmy byli choć troszkę dziećmi wszyscy bylibyśmy szczęśliwsi i życie było by prostsze.
Co do smsów, lata mi to koło nosa jak z tąd do Szczecina i z powrotem. Nie warto tracić energii na zawistnych i głupich ludzi. muszę zostawić tą moją cenną energie na dalsze życie.
Bo będe szła przez życie sama i sama musze sobie radzić ze wszystkim.I może kiedyś stwierdzę że było warto dla siebie i dziecka. może kiedyś będe żyć w spokoju i harmonii ducha.
Zablokowałam ten numer bo jest taka funkcja w telefonie, nawet nie wiedziałam;-)) Sms zostawiłam dla sądu ;-) przydadzą się;-))
Mąż mówił przez te wszystkie lata zetnij włosy cyt..zrób coś ztym idz do fryzjera, wyglądasz jak czupiradło..''
A ja przez te wszystkie lata szłam i ścinałam, chciałam mu się podobać ale to sensu nie było bo tak naprawdę jemu się podobało wszystko inne tylko nie Ja.
Teraz mam długie , piekne loki , czasem prostuje, ale geste i lśniące. A On na to patrzyć nie może;-))
Kobiety u fryzjera zachwycają się moimi włosami i męrzczyżni również. Nie raz słyszę jakie Pani ma piękne włosy itd.
Coś jest nie tak , czemu mąż tego nie widział??? Poprostu od samego początku nie akceptował mojej urody.
No cóż jego strata;'-))))))