Nowy Rok to wspaniały czas, kiedy pomimo iż zdajemy sobie sprawę z upływu czasu to mocno pragniemy zmiany życia i poprawy tych dziedzin z których do końca nie jesteśmy zadowoleni. Myślę, że postanowienia to dobry pomysł, ale lepiej nie przesadzać z ich ilością, albo realizować je jedno po drugim, nie wszystkie naraz. Moje postanowienia zeszłoroczne to przede wszystkim zrzucenie kilku kilogramów, udanie się w podróż w nieznane, uwierzenie w prawdziwą miłość i co najważniejsze obiecałam sobie że witając kolejny rok z uśmiechem powiem że nie zmarnowałam kolejnych 365 dni :)I muszę z dumą przyznać, że udało się zrealizować wszystkie. Rozpoczęłam od odchudzania: zdrowa dieta i mnóstwo ćwiczeń - dieta zdrowa, a ćwiczenia dobrałam tak że sprawiały mi przyjemność i uzależniły mnie niczym nałóg. Pierwsze dni były trudne, ale dziś nie wyobrażam sobie rozpoczęcia dnia bez "dokonującej cudów" jogi, a jak tylko mam ochotę zatopić smutki w kawałku ciasta, to zakładam słuchawki i biegnę tak długo aż wszystkie stresy zostaną daleko w tyle. Efekt cudowny- 10 kg mniej bez efektu jojo i wspaniałe samopoczucie. Następne postanowienie - podróż i wiara w miłość- można powiedzieć że jedno stało się efektem drugiego. W połowie roku stwierdziłam, że skoro realizacja postanowień może być skuteczna i na dodatek przyjemna podjęłam decyzję - koniec pracy, czas na podróż w nieznane
Wyruszyłam do Grecji- tak po prostu bez żadnych perspektyw. Szybko znalazłam cudowną pracę w kawiarence, gdzie poczułam że naprawdę żyje. No i wtedy zanim pomyślałam o tym jak zabrać się za realizację nowego postanowienia, stało się, zakochałam się bez pamięci i z wzajemnością. Tak po prostu znalazłam swoją drugą połówkę, kogoś kto pozwolił mi uwierzyć w miłość, a nawet zapomnieć że kiedyś mogłam w miłość nie wierzyć. No i ostatnie postanowienie : szczęśliwe podsumowanie roku. Zastanawiając się ostatniego dnia roku nad moimi niepozornymi postanowieniami w które do końca i tak nie wierzyłam, łzy cisną się do oczu. Dzięki realizacji tych niepozornych postanowień zmieniłam swoje życie kompletnie i stałam się najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Teraz wiem, że warto realizować postanowienia. Co prawda liczy się plan ich realizacji, ale najważniejsze co mogę doradzić i co z pewnością pomoże w realizacji postanowień to ODWAGA! Warto wierzyć że to co robimy ma sens i trzeba mocno tego chcieć. I realizować bez zastanowienia, bez odkładani na później, bez zastanawiania się nad tym co stracimy. Bo czy nie warto pomyśleć jak wiele uda nam się zyskać. I warto też pamiętać, że naszych marzeń nikt za nas nie zrealizuje! Nasz los leży w naszych rękach i tylko my możemy uczynić samych siebie szczęśliwymi. Listę postanowień na ten rok mam już przygotowaną i wiem jak je zrealizować. Mam nadzieję, że będę mogła opisać je dla was za rok ![]()
Temat: Postanowienia noworoczne