Cześć dziewczyny!
Na wstępie chciałam się przywitać i powiedzieć że bardzo lubie ten portal i wasze wypowiedzi ![]()
Pewnie mój temat wyda wam się banalny ale ja nie jestem obiektywna i nie potrafię na to spojrzeć na trzeźwo więc proszę was o opinie ![]()
Znam chłopaka dobre 20 lat, chodziliśmy razem do podstawówki, gimnazjum, liceum. Wiadomo że jak znasz kogoś tyle czasu to się z nim przyjaźnisz, ale w liceum poczułam coś innego do niego. Zaczęło mi bardzo na nim zależeć i niestety nie mogę wyrzucić go z serca ani umysłu.
No i trudno tak widocznie mam pecha, ale niestety nie jestem w stanie jego zrozumieć...
Z jego strony też coś do mnie zaczęło się w liceum, zupełnie z nienacka.
Jak widział mnie na ulicy to potrafił mnie niby nie widzieć ale szedł na czerwonym świetle abym ja zwróciła na niego uwagę, gdy mijał mnie samochodem a ja nie daj boże go nie zauważyłam to pisał mi smsy z wyrzutami że trąbił i machał a ja nic. Jak spotykał moją koleżankę to z nią rozmawiał na mój temat. W zależności od pory roku jeździł koło mojego domu, nawet kilka razy w ciągu kilku minut rowerem bądź samochodem. Na lekcjach patrzył na mnie i szybko odwracał wzrok, ciągle szukał pretekstu (najczęściej pożyczyć zeszyt) aby do mnie wpaść. No i chyba kulminacją było częste pisanie smsów i puszczanie strzałek na dzień dobry i na dobranoc. Inne typowe objawy - pocieszanie, słuchanie, obracanie się w tym samym kręgu znajomych, zapraszanie do siebie na kawę.
Nagle to się skończyło, jak pytam go co się dzieje to mówi że jest zapracowany i że nie ma kasy na koncie. Ale czasem widzę że jest np. na fejsie ale do mnie się nie odzywa. No i niedawno miałam urodziny, a on na facebooku składał wszystkim życzenia oprócz mnie i to kurcze boli.
Bo jak się odkochać w facecie, który Cię olewa?
Dziewczyny co o tym myśleć? Zależało mu kiedyś czy nie? Co teraz czuje? Miał ktoś taki problem?? Czuję się źle i stale o nim myślę chociaż wiem że to głupie i nie ma sensu, ale co ja mogę. Rozum wie jedno a serce drugie .
Przepraszam że tak długo, ale może komuś się będzie chciało czytać i mi pomoże ![]()
Buziaczki ![]()
Cześć dziewczyny!
Na wstępie chciałam się przywitać i powiedzieć że bardzo lubie ten portal i wasze wypowiedzi
Pewnie mój temat wyda wam się banalny ale ja nie jestem obiektywna i nie potrafię na to spojrzeć na trzeźwo więc proszę was o opinie
Znam chłopaka dobre 20 lat, chodziliśmy razem do podstawówki, gimnazjum, liceum. Wiadomo że jak znasz kogoś tyle czasu to się z nim przyjaźnisz, ale w liceum poczułam coś innego do niego. Zaczęło mi bardzo na nim zależeć i niestety nie mogę wyrzucić go z serca ani umysłu.
No i trudno tak widocznie mam pecha, ale niestety nie jestem w stanie jego zrozumieć...
Z jego strony też coś do mnie zaczęło się w liceum, zupełnie z nienacka.
Jak widział mnie na ulicy to potrafił mnie niby nie widzieć ale szedł na czerwonym świetle abym ja zwróciła na niego uwagę, gdy mijał mnie samochodem a ja nie daj boże go nie zauważyłam to pisał mi smsy z wyrzutami że trąbił i machał a ja nic. Jak spotykał moją koleżankę to z nią rozmawiał na mój temat. W zależności od pory roku jeździł koło mojego domu, nawet kilka razy w ciągu kilku minut rowerem bądź samochodem. Na lekcjach patrzył na mnie i szybko odwracał wzrok, ciągle szukał pretekstu (najczęściej pożyczyć zeszyt) aby do mnie wpaść. No i chyba kulminacją było częste pisanie smsów i puszczanie strzałek na dzień dobry i na dobranoc. Inne typowe objawy - pocieszanie, słuchanie, obracanie się w tym samym kręgu znajomych, zapraszanie do siebie na kawę.
Nagle to się skończyło, jak pytam go co się dzieje to mówi że jest zapracowany i że nie ma kasy na koncie. Ale czasem widzę że jest np. na fejsie ale do mnie się nie odzywa. No i niedawno miałam urodziny, a on na facebooku składał wszystkim życzenia oprócz mnie i to kurcze boli.
Bo jak się odkochać w facecie, który Cię olewa?
Dziewczyny co o tym myśleć? Zależało mu kiedyś czy nie? Co teraz czuje? Miał ktoś taki problem?? Czuję się źle i stale o nim myślę chociaż wiem że to głupie i nie ma sensu, ale co ja mogę. Rozum wie jedno a serce drugie .
Przepraszam że tak długo, ale może komuś się będzie chciało czytać i mi pomoże
Buziaczki
Jak widać "wielbienie na odległość" mu w tym momencie wystarcza,oboje jesteście jeszcze w wieku gdzie na "miłość po grób" jest jeszcze czas. Nie naciskaj na niego,nie dopytuj co się dzieje.... możliwe że będzie to coś więcej,możliwe, że tylko koleżeństwo.
I Ty tak zakochana w nim jesteś od liceum aż do teraz, czy Twoja miłość odżyła niedawno w momencie nawiązania ponownego kontaktu?