Właśnie straciłam prace i nie jestem z tego powodu załamana bo ta praca to był wyzysk człowieka przez człowieka.
Sama miałam zamiar zrezygnować ale dopiero w marcu, wiadomo że styczeń to zły miesiąc na szukanie pracy.Problem w tym że to chyba jakieś fatum dokładnie w zeszłym roku o tej porze również dostałam wypowiedzenie i tak na prawdę sama nie wiem dlaczego. Czasami zastanawiam się czy problem nie polega na tym że dotychczas żadna praca nie była tą która by mnie satysfakcjonowała. Sama nie umiem określić dokładnie co chciała bym robić , co prawda mam kilka zawodów i różne doświadczenia a jednak nadal jest to za mało.
Czy ktoś też tak ma?
Właśnie straciłam prace i nie jestem z tego powodu załamana bo ta praca to był wyzysk człowieka przez człowieka.
Sama miałam zamiar zrezygnować ale dopiero w marcu, wiadomo że styczeń to zły miesiąc na szukanie pracy.Problem w tym że to chyba jakieś fatum dokładnie w zeszłym roku o tej porze również dostałam wypowiedzenie i tak na prawdę sama nie wiem dlaczego. Czasami zastanawiam się czy problem nie polega na tym że dotychczas żadna praca nie była tą która by mnie satysfakcjonowała. Sama nie umiem określić dokładnie co chciała bym robić , co prawda mam kilka zawodów i różne doświadczenia a jednak nadal jest to za mało.
Czy ktoś też tak ma?
Współczuje! Wiem jak to jest nie mieć pracy i jej poszukiwać. Sama długo nie pracowała i tak tutaj trafiłam.
Myślę, że sama sobie odp. na pytanie. Znasz siebie najlepiej. Każdy chciałby robić zawodowo to co lubi, ale nie każdy ma taką możliwość. Takie są realia. Ja zanim znalazłam pracę w branży, która mnie interesuje pracowałam w sklepie. To nie był szczyt moich marzeń. Oczywiście cieszyłam się, że mam pracę i pieniądze na podstawowe potrzeby, ale pewnie, gdybym pracowałam tam dłużej to czułabym się coraz gorzej.
Pomyśl nad tym, co lubisz robić i szukaj. Wiem, że jest ciężko znaleźć pracodawcę, który zamiast 5-10 letniemu doświadczeniu, zaufa pasji i błysku w oku- ale nie jest to niemożliwe. Mi się to w końcu udało i życzę każdemu! Pozdrawiam i życzę powodzenia!;)
Bardzo mi przykro. Nieraz już szukałam pracy i wiem jak dziś ciężko znaleźć coś ciekawego. Przykro gdy tracimy pracę w okresie przedświątecznym, zwłaszcza, że wówczas mamy tyle wydatków
Dziś jestem na stażu. Mam nadzieję, że jak tylko skończę staż szefowa da mi umowę.
Życzę Ci, abyś znalazła pracę, która da ci tyle samo satysfakcji co moja daje mi albo nawet więcej;)
Uszy do góry ![]()
No cóż znów dopada mnie załamka bo gdy tak spojrzę na to obiektywnie widzę że , mam marne szanse na samorealizacje.
Zawsze jest tak że szukam pracy byle ją mieć nie mogę czekać chyba jak my wszyscy rachunki nie poczekają niestety i w ten sposób w mim cv rośnie górka z różnymi zawodami bez kontynuacji. Jak już mam prace jest ona na tyle niedogodna że nie daje szansy na szukanie innej która by mnie satysfakcjonowała bo niestety albo nie mam możliwości dostać dnia wolnego , albo mam podpisaną klauzule dotyczącą kary za zerwanie umowy i tak w kółko. Sama już nie wiem czy coś ze mną jest nie tak i gdzie popełniam błąd.
Współczuje utraty pracy. Zawsze nie jest to przyjemna sprawa. Ja ostatnio szukałam pracy przez 4 miesiące i jak udało mi się znaleźć to musiałam się zgodzić na kilka kompromisów, m.in. niskie wynagrodzenie. Nie rozumiem sytuacji gdzie wszystko u nas drożej a pracodawcy obniżają pensje to jest jakieś chore. Spotkaliście się też z taką sytuacją?
Pensje oferowane są śmieszne 1200zł brutto to ostatnia oferta jaką usłyszałam , dramat a na dojazdy muszę wydać co najmniej 300zł już sama nie wiem co się u nas dzieje.
Hej fenix!Znalazlas juz prace?