Problem z rodziną męża... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Problem z rodziną męża...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1

Temat: Problem z rodziną męża...

Jesteśmy po ślubie 3 lata, mamy dziecko 2 latka. Problem w tym że mieszkamy u męża, a jego rodzeństwo mnie nie akceptuje... Nie mamy nawet własnego pokoju, czasem czuję się naprawdę osaczona i osamotniona.. nie mam jak dziecka uspać bo tam gdzie śpimy stoi tv jedyny w domu i zawsze dużo ludzi wokół... Najgorszy jest brat męża, potrafi oglądać tv do północy nie zważając na to że my chcemy spać... Młodsza szwagierka też robi wszystko żebyśmy się wyprowadzili, to jest istny koszmar.. Mąż nie chce się przeprowadzić w inne miejsce, jest uparty, a ja go kocham i dlatego jestem z nim i w takiej sytuacji. Teściowie są spoko ale nie mają wpływu na zachowanie dzieci, za późno na ich wychowywanie... Najgorsze jest to że odgrywają się na naszym synku... Wciąż ciągłe kłótnie... Jak dalej żyć??? Co mi radzicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problem z rodziną męża...

Dziewczyno! Jesteście rodzina? Pracujecie? Nie macie nawet swojego pokoju? Macie po 14'lat? Kurcze. Wyorowadzcie się stamtąd. Czemu twój mąż nie chce się wyprowadzić? Jest niepelnoletni? Jest ojcem i mężem i musi dorosnac.

3

Odp: Problem z rodziną męża...

jesteśmy jak najbardziej pełnoletni, mąż pracuje a ja siedzę w domu z dzieckiem. Ja chciałabym się wyprowadzić ale on nie chce, już brakuje mi argumentów, jak a mam go przekonać???

4 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2011-12-01 17:49:01)

Odp: Problem z rodziną męża...

Ale dlaczego on nie chce?? Nie ty przedstawiaj argumenty tylko on!To nie jest problem z rodzina męża. To jest problem z twoim mężem. Rozumiesz?

Odp: Problem z rodziną męża...

Porozmawiaj stanowczo z mezem. Mowisz, ze wytrzymujesz tam bo go kochasz. Skoro on cie rowniez kocha to powinien wziac pod uwage twoje uczucia i samopoczucie.
jedyne co moge poradzic to nie sprzeczac sie tylko zakasac rekawy, odlozyc jakies pieniazki i znalezc wlasne lokum. Mowisz, ze tesciowie sa spoko, moze tez beda chciali wam troche pomoc...

6

Odp: Problem z rodziną męża...

Cały czas odkładamy pieniądze, tylko to za mało na kupno czegoś własnego a wynajem nie wchodzi w grę bo on po godzinach mechanikuje, i u siebie ma garaż i klientów...

7

Odp: Problem z rodziną męża...

Tak można żyć rok. Ale nie kilka. A ty nie możesz podjąć pracy? Teściowa moze się zajmie synkiem na kilka godzin dziennie

8

Odp: Problem z rodziną męża...

chciałam pracować tylko nie mam z kim zostawić małego, teściowa by z nim zostawała gdyby nie to że ma nowotwór złośliwy i nie jest w stanie co dzień go bawić.

9

Odp: Problem z rodziną męża...

Zlobek?

10

Odp: Problem z rodziną męża...

Ze smutkiem czytam twojego posta,bo też sama przeszłam gehennę z mieszkaniem u teściów i rodzeństwa męża i muszę ci wyjawić pewien sekret: mąż nie chce słuchać twoich argumentów,bo jemu w obecnej sytuacji jest wygodnie.Sama piszesz,ze ma pod adresem domowym klientów i to,co dla niego ważne.Dach nad głowa nie jest bez znaczenia.W obecnych czasach ciężko o własne lokum,więc cieszy się w duchu,że ten problem na razie go nie dotyczy.Wszystkie przykrości natrafiają na ciebie,których on zapewne nie jest świadkiem.Wtedy facet najczęściej nie przejmuje się tym,co mówi kobieta.Nie widział,nie doświadczył sam-nie ma problemu. Jednak nie mogę nie zgodzić się z poprzedniczkami,że powinnaś porozmawiać z mężem.I to poważnie!!!!!!Nie chodzi tylko o ciebie,macie dziecko i to ono powinno być priorytetem.To że rodzina męża potrafi ci dowalać bez patrzenia na to,że tam w tym wszystkim jest jeszcze dziecko pokazuje jacy ludzie są obecnie.Naprawdę dla niektórych nie ma nic świętego!!!!!
Dobra rada: będzie ciężko,ale najlepiej byłoby gdybyście jednak zamieszkali gdzie indziej.Nawet wynajmowanie to jakieś rozwiązanie.Dla  ciebie i dziecka to spokój którego nie można w tej sytuacji przeliczyć na pieniądze.

11

Odp: Problem z rodziną męża...

Wreszcie ktoś, kto rozumie mnie w 100%. Masz całkowicie rację co do mojego męża i co do lokum. Właściwie wszystkie przykrości spotykają mnie wtedy, gdy on jest w pracy. Ale gdy coś widzi to broni nas jak może, ostatnio stwierdził że jak dalej tak będzie to przyłoży siostrze i bratu! Ja naprawdę tego nie chcę... Przed wczoraj zaczęłam z nim rozmowę o przeprowadzce to prawie się pokłóciliśmy... Mam coraz większą ochotę na spakowanie rzeczy swoich i dziecka i ucieczkę.. nie wiem tylko czy wystarczy mi odwagi... ;(

12 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2011-12-03 14:18:29)

Odp: Problem z rodziną męża...

Na początek wyprowadźcie telewizir z pokoju!! Tak powinno juz byc po urodzeniu dziecka, telewizor do pokoju rodzeństwa i niech ogladają do rana.
Porozmawiaj z mężem i wystawcie telewizor za drzwi, jesteście oddzielna rodzina i potrzebujecie intymnosci!
Tu nie trzeba nikomu przykladać tylko pozbyć się telewizora, który jest tu kościa niezgody a Wam zabiera intymność i ogranicza swobode.
Mój brat też mieszkał przez 4 lata z rodzina w salonie i nikt im tam nie wchodził, odbywały sie tylko rodzinne większe imprezy za ich zgodą 2-3 razy do roku.
Rzeczywiście w przyszłosci czeka was wyprowadzka, ale zacznijcie od zapewnienia sobie intymności.

13

Odp: Problem z rodziną męża...

Prywatności zawsze nam brakowało. W pokoju rodzeństwa też jest tv i nawet dekoder. Tylko nie podłączone. Wczoraj wieczorem mąż zrobił siostrze awanturę bo cały dzień leżała i oglądała w naszym pokoju... Ze złości zaczęła grzebać przy swoim tv ale nie udało jej się go podłączyć... Także obawiam się że problem się nie rozwiąże....

14 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2011-12-03 15:33:53)

Odp: Problem z rodziną męża...

Sama widzisz,że siedzą Wam w pokoju przez nieszczęsny telewizor, niech pomoże siostrze podłączyć ich telewizor, jak nie umie trzeba wezwać fachowca a nawet za niego zapłacic, ten w Waszym pokoju odląłczcie na jakiś czas. Jak beda mieli swój telewizor nie beda Wam siedzieć, tylko trzeba przekonać meza. Tu trzeba wprowadzić nowe porzadki i tyle.
Co do wyprowadzki, macie warunki finansowe?
Za rok dziecko pójdzie do przedszkola a Ty bedziesz mogła podjąć pracę i z pieniędzmi będzie duzo lepiej, ale przez ten czas trzeba zawalczyć o jakiś własny kawałek podłogi, czas na zmiany.

15

Odp: Problem z rodziną męża...

Jak dla mnie to mogłoby nie być tego nieszczęsnego tv w pokoju ale mąż... Co do finansów to mamy coś odłożone i wciąż zbieramy i na wynajęcie by wystarczyło, tylko mąż zaparł się rękoma i nogami żeby zostać u niego i koniec... Bo on trochę pokrzyczy na rodzeństwo i na chwilę spokój, ale tylko na chwilę. Głupio mi się ze wszystkimi kłócić szczególnie że to nie mój dom i nigdy nie czułam że cokolwiek tu jest moje, no może jedynie mąż i synek. Oni wszyscy chyba myślą że my chcemy zostać tu na zawsze, a my chcieliśmy trochę pomieszkać dopóki nie kupimy czegoś własnego... nikt tego nie rozumie...

16

Odp: Problem z rodziną męża...

Mąż najwyrażniej nie zaskoczyl, że jestescie tu odrebna rodzina i dostawił Was do swojej, bedzie ciezko go przekonac ale nie ustepuj, bedziesz miala prace, nie bedziesz tak zalezna od niego, bedzei Ci latwiej postawić warunki.
Skoro chce miec w pokoju telewizor, podłączcie tamten w pokoju rodzeństwa, przynajmiej przestaną Ci wysiadywać do nocy.

17 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2011-12-03 17:38:10)

Odp: Problem z rodziną męża...

Sorry dwa razy się wysłało

18

Odp: Problem z rodziną męża...

Całkowicie się z Tobą zgadzam że przystawił nas do własnej rodziny... Ale zanim poślę dziecko do przedszkola (to możliwe dopiero od września 2012) minie jeszcze sporo czasu. Jak wytrzymać ten czas?

19 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2011-12-03 18:29:13)

Odp: Problem z rodziną męża...

Najważniejsze by maż chciał sie wyprowadzic,żeby to bylo pewne,a nie takie gadanie i Twoje plany,dacie rade finansowo i idziecie na swoje a mąż do pracy może dojeżdźać, wielu ludzi tak robi.
Na początek musicie mieć własny pokoj, pozbyc sie telemaniakow z pokoju, jeżeli konflikty beda dalej nie pozostanie Wam nic innego jak sie wyprowadzic już teraz, ważne by mąż DOSTRZEGŁ PROBLEM,że tak naprawde jesteście rodzina  nie macie wlasnego kata , jemu łatwiej jest o niego zawalczyc, bo jest u seibie i to jego rodzina niż Tobie. Mąż powinien Cie wspierać i chronić, własny pokoj do którego nikt niepowolany nie ma dostepu to podstawa.
Na początek mąż musi sobie uswiadomić problem, bo wygląda na to,że jego wygoda jest najważniejsza i nie widzi jak sie z tym wszystkim meczysz.
Brat jak mieszkał z nami mial zamek, który zamykał od srodka, nikt by mu nie wszedł jednak rozumielismy ,że chca miec troche intymnosci, może na początek podłączcie dodatkowy telewizor i zamontujcie zamek, wywalczcie swoj własny pokoj.

20

Odp: Problem z rodziną męża...

Tylko że jest jeszcze jeden istotny problem, nasz pokój jest taki przechodni, czyli że przechodzi się przez niego gdy chce się iść do drugiego... wiesz co mam na myśli? także zamontowanie zamków jest niemożliwe... Trudno mi kłócić się ze szwagrostwem szczególnie że traktują mnie jak INTRUZA...

21 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2011-12-03 19:09:54)

Odp: Problem z rodziną męża...

Przechodni pokoj? To absolutnie nie sa warunki dla rodziny z dzieckiem, wszyscy sie męczycie. Pozostaje zamiana pokoi lub wyprowadzka, przecież nie możecie zyc w przedpokoju.Nawet w małym pokoju bedzie Wam lepiej niż w przechodnim, szkoda,że od poczatku nie poszliście na swoje, teraz bedzie cięzko namówić męża do wyprowadzki bo mu wygodnie,pomysl o zamianie na inny pokoj jak nie z rodzeństwem to z rodzicami, albo namów meża na wynajecie czegoś już teraz.
Od początku nie bylo tu warunków do zamieszkania a dzieckiem najwyraźniej mąż tego nie rozumie i w nim jest cały problem, jeżeli jestes pewna,że mąż chce sie wyprowadzić to tylko kwestia czasu i bedzie dobrze ale jeżeli nie zechce, bedziesz niestety musiała wziąć sprawy w swoje ręce bo sie zadreczysz psychicznie.Mąż ma Cie tu wspierać a nie ustawiać sie jak mu wygodnie.

22

Odp: Problem z rodziną męża...

Wiem że to nie pokój dla nas dlatego (za całkowitą zgodą teściów) chcieliśmy wyremontować takie stare pomieszczenie gdzie było mnóstwo rupieci itp, dosłownie syfilis. Ale szwagrostwo takie piekło nam urządziło że szkoda gadać! Twierdzili że to ich pokoik bo kiedyś kiedyś mieli tam swój domek i miejsce zabaw! Żenujące wiem. Wtedy się wyprowadziłam na jakiś czas do rodziców, ale znowu wróciłam (teraz wiem że nie powinnam była). Teraz jest jak jest. Co do problemów psychicznych to trafiłaś, od tamtego czasu (to już ok. rok) mam nerwicę. Ostatnio odczuwałam kłucia w okolicach serca i poszłam do kardiologa, okazało się że to NERWOBÓLE...

23

Odp: Problem z rodziną męża...
reneee napisał/a:

Wiem że to nie pokój dla nas dlatego (za całkowitą zgodą teściów) chcieliśmy wyremontować takie stare pomieszczenie gdzie było mnóstwo rupieci itp, dosłownie syfilis. Ale szwagrostwo takie piekło nam urządziło że szkoda gadać! Twierdzili że to ich pokoik bo kiedyś kiedyś mieli tam swój domek i miejsce zabaw! Żenujące wiem. Wtedy się wyprowadziłam na jakiś czas do rodziców, ale znowu wróciłam (teraz wiem że nie powinnam była). Teraz jest jak jest. Co do problemów psychicznych to trafiłaś, od tamtego czasu (to już ok. rok) mam nerwicę. Ostatnio odczuwałam kłucia w okolicach serca i poszłam do kardiologa, okazało się że to NERWOBÓLE...

Czytam twój wątek z wielkim smutkiem,naprawdę.Wśród postów na tym portalu większość to posty kobiet,które właśnie chore relacje mają z rodziną męża.Wiele już wypłakały,cierpią  a przecież to nie tak powinno być.Brakuje coraz bardziej poczucia empatii,ludzie są coraz bardziej egoistyczni.To,co opisujesz jest nie do przyjęcia!!!!!!Urodziłaś dziecko,oboje z mężem startujecie w swoje życie bez lokum,własnego choćby ciasnego, ale z dala od tej rodziny.Niestety większość młodych ludzi tak ma,tym bardziej nie rozumiem, dlaczego nawet przed dzieckiem rodzeństwo męża nie ma ochoty ci darować.Szczerze nie rozumiem takiego zachowania.Jak napisałaś wcześniej,teściowa nie jest przeciwko tobie,ale nie pomoże ci, bo już za późno na wychowanie dla jej dzieci.Nie powiem wygodna taka postawa....A przepraszam, czyj jest to dom?????Teściowie żyją,więc to ich własność i powinni jasno sprawę postawić,póki jesteście pod moim dachem będzie tak i tak.Sorry,ale rodzeństwo męża tak się zachowuje, jakby mieszkanie było tylko ich a jakikolwiek intruz powinien być wydalony z domu,bo teraz ich rządy.Napisz mi sprostowanie,bo nie rozumiem tego.

24

Odp: Problem z rodziną męża...

Szczerze mówiąc to też nie wiem jak to jest że rodzice nie mają wpływu na zachowanie swoich dzieci. Teściowa często z mną obstaje i przez to ma ogromne problemy z nimi. Oni są zazdrośni o nasze dobre relacje i wciąż knują (dosłownie!). Ja nie wiem jak można urządzać tak wielkie awantury RODZONEJ MATCE. Ostatnio wykrzyczeli jej że oni mają większe prawa tu mieszkać ponieważ się tu  urodzili a ona powinna wracać tam, skąd przyszła! W ogóle nic jej w domu nie pomagają, nie żałują jej (a ma raka złośliwego!) tak jak ja.

Z kolei teść jest bardzo porządnym człowiekiem, honorowym przede wszystkim. Ale w tym całym konflikcie jest zupełnie bezradny i woli milczeć... To przykre ale woli patrzeć na to wszystko niż obstać za synową... Oni są też zazdrośni o naszego synka, że jest radością tego domu.

Teściowie to bardzo religijni ludzie, a ich dzieci z pewnością nie mają Boga w sercu... bo nawet na małym się odgrywają.
Wczoraj gdy mąż był w pracy to już nie wytrzymałam nerwowo i rozpłakałam mu się w słuchawkę. I powiedział że jak wróci to się z nimi rozprawi...
Przykre ale prawdziwe;(

25

Odp: Problem z rodziną męża...

Z tego,co piszesz są po prostu zazdrośni. W jakim wieku jest rodzeństwo męża? Mają kogoś w swoim życiu,oprócz rodziców(mam na myśli dziewczynę,chłopaka itp.),bo z tego co piszesz wnioskuję,że nie maja nikogo a by chcieli.Chociaż to nie tłumaczy braku poszanowania dla dziecka.

26

Odp: Problem z rodziną męża...

Brat 25, jedna siostra 24 i druga 22 i jeszcze najmłodszy 11. Ta młodsza ma chłopaka 7 lat starszego od siebie ale teść go nie akceptuje, ich najdłuższa rozmowa to dzień dobry i do widzenia. Ta druga nie ma nikogo na stałe. Myślę że dopada ją syndrom starej panny, nie myśli poważnie o życiu, o związku.

27

Odp: Problem z rodziną męża...

Kochana! Musisz wziąć się w garść, przeboleć ile trzeba, spróbować jakoś zorganizować swój czas i pójść do pracy. Małego zawsze możesz zostawić u przyjaciółki, nie musi to być przecież zaraz pełen etat. Ta sytuacja jest straszna, bardzo mi przykro, ale musisz coś z tym zrobić, wziąć sprawy w swoje ręce. Koniecznie! Powodzenia i życzę Ci dużo szczęścia!

28 Ostatnio edytowany przez Kaja83 (2011-12-06 21:23:22)

Odp: Problem z rodziną męża...

Niestety nie widzę innej możliwości jak tylko wyprowadzka z domu rodzinnego. Mam pomysł skoro masz dobre relacje z teściami, to pogadaj z matką swojego męża, powiedz jej jak sprawy stoją, powiedz, że doceniasz to że możesz u nich mieszkać, ale pewnie sama widzi, że jest Wam wszystkim cieżko, ciasno i niewygodnie, chciałabyś się wyprowadzić, ale Twój maż, a jej syn nie chce! Więc może niech udzieli Ci wsparcia i sama od siebie ( nie mówiąc nic o waszej rozmowie) zasugeruje synowi, aby się wyprowadził, bo już dawno powienien starać się o swoje mieszkanie, może teściu również udzieli jej wsparcia...


Powinniście się wyprowadzić, macie już własną rodzinę, a rodziców możecie odwiedzić w niedzielę!

29

Odp: Problem z rodziną męża...

Dziewczyny, ja już rozmawiałam z teściami i oni rozmawiali z moim mężem i to niestety nic nie dało... To jest trudna sytuacja...

30 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2011-12-06 22:03:10)

Odp: Problem z rodziną męża...

Czyli problem jest w męzu, który nie chce sie wyprowadzic mimo,że zyje na kupie z rodzicami i czwórką rodzeństwa.Dlaczego? Dom i tak nie bedzie jego a do pracy może dojechac.
Jeżeli nie przekonasz męża pozostanie Tobie wziąć sprawy we własne ręce, maly rośnie ma zyc w awanturach?Przecież tu nic się nie zmieni. W tym domu nie ma dla Was warunków, nawet nie macie z kim zamienić pokoju.
Już raz pojechalas do rodziców, nie pojechał za Toba? Dlaczego?
Rozmawiałas z meżem o wynajeciu czegoś? Tu nie wystarczy ustawić rodzeństwo, trzeba się wyprowadzić bo z czasem brat sprawadzi zone, siostra meża i co wtedy? Nie można siedzieć na karku schorowanej matce! Czworo dorosłych ludzi, W tym mąż)którzy żerują na rodzicach. Namawiaj męża na wyprowadzke, jeżeli nie chce sama to zrób.
Jak to sie stalo,że się zgodziłas pójść na takie warunki?

31

Odp: Problem z rodziną męża...

Teraz żałuję że się zgodziłam, to miało być na chwilę a nie na tak długi czas... Wtedy za mną nie pojechał i teraz też tego nie zrobi.. on jest strasznie uparty. Rozmawiałam z nim o przeprowadzce itp, oby jak najdalej stąd... Żal mi synka i czuję się zupełnie bezsilna:(

32

Odp: Problem z rodziną męża...

Boisz sie,że jak wyjedziesz rozsypie Ci sie rodzina? To bardzo źle, powinniscie stac jedno za drugim, coś tu jest nie tak z Twoim meżem z jego uczuciami, Ty i dziecko powinniscie być najwaźniejsi a on totalnie ignoruje Wasze potrzeby, ale sama do tego powinnas dojsc. i mam nadzieję,że z czsem dojdziesz.
Jednak własnie Ty powinnas zrobić ten pierwszy krok skoro on nie widzi warunków w jakich mieszkacie mysli:,nie ruszasz się -problemu nie ma. rzeczywiscie Twój wyjazd to zawsze ryzyko,ale właściwie jakie ryzyko? Przekonasz sie jaki jest mąż, jednak tak dłużej nie mozna zyc i coś zrobic trzeba.
O tym,że dla niego wszystko jest o.k świadczy fakt,że pozwala wysiadywać w waszym pokoju gdzie jest male dziecko, że nie jest podłączony drugi telewizor ( dlaczego?) który przecież by rozwiązal nasiadówki rodzeństwa. Bardzo powaznie porozmawiaj z meżem, sprowadził Was niech Wam zapoewni teraz warunki, tego wymagaj, sama jednak zacznij czegoś szukać , może blisko jego miejsca pracy?

33

Odp: Problem z rodziną męża...

Nie mogę nie zgodzić się z poprzedniczkami.W tej sytuacji jaką opisujesz,tylko opuszczenie domu teściów jest ratunkiem.Piszesz,że kiedyś mieszkałaś z własnymi rodzicami a nie możesz znów tam egzystować? Wyjedź z dzieckiem do rodziców,znajdź coś na pół etatu i nie myśl na razie o mężu skoro on z wygody nie myśli o tobie i dziecku.Dziecko i ty jest najważniejsze.Pomyśl o tym na spokojnie,bez pośpiechu bo to ważny zwrot w życiu.Tylko ty wiesz tak naprawdę czego chcesz i jakim kosztem.Myślę,że spokój mogłabyś osiągnąć tylko opuszczając ten dom,szczególnie że z tego co piszesz wynika,że jesteś tam sama podczas konfliktów a rodzeństwo męża jest liczne.

34

Odp: Problem z rodziną męża...

No właśnie wyprowadzka to jedyne rozsądne wyjście z tej kłopotliwej sytuacji. Ale nie chcę żyć z dala od męża (odległość między naszymi miejscowościami to 30km). Zawsze bałam się samotności, bo to najgorsze co może spotkać człowieka...

35

Odp: Problem z rodziną męża...

Zgadzam się z tobą w 100%, ale sama pomyśl-chcesz ten horror ciągle przeżywać ? Jak ty się denerwujesz,dziecko też to przyjmuje.Może ci się wydawać,że jest inaczej ale zapewniam cię,że tylko ci się wydaje.Po za tym nie będziesz sama,będziesz u rodziców i będziesz z dzieckiem.Mąż spuści z pary jeśli o to zawalczysz.Pomyśl jeśli zaryzykujesz,będziesz mieć być może pracę,małymi kroczkami zawalczysz o swoje życie.Będzie ciężko,ale spróbujesz a przede wszystkim będziesz mieć spokój.Inaczej się funkcjonuje,gdy tak jest.Mąż gdy zobaczy że sobie radzisz,zapewniam cię że przyjedzie do ciebie i dziecka.Będąc osobą myślącą na zimno powiedziałabym,że interesować się musi dzieckiem chociażby mu się bardzo nie chciało.Od tego są alimenty,by broniły praw kobiet, gdy dziecko jest na świecie.Samo się nie poczyna.To był scenariusz na zimno.I mówię-walcz,bo walczysz nie tylko o siebie, ale też o dziecko i to jego życie budujesz.I pamiętaj -nie jesteś śmieciem a rodzina męża nie jest twoim całym światem,jeszcze nie raz pożałują, że tacy byli wobec ciebie.Na razie odpuść sobie wszelkie relacje związane z tym domem.Bo z tego,co piszesz wynika że jeszcze nie jedna burza przeturla się przez ten dom.

36

Odp: Problem z rodziną męża...

No właśnie wyprowadzka to jedyne rozsądne wyjście z tej kłopotliwej sytuacji. Ale nie chcę żyć z dala od męża (odległość między naszymi miejscowościami to 30km). Zawsze bałam się samotności, bo to najgorsze co może spotkać człowieka...

37

Odp: Problem z rodziną męża...

Ty się nie bój samotności... Ty się bój przeludnienia...
A tak poważnie to dziewczyny maja rację - jesteście osobną rodziną i potrzebujecie odrębności i prywatności. 30 km to nie jest daleko - rowerem nawet można dojechać. Przeszkodą jest to, że nie dojrzeliście to tej decyzji pomimo, że rodzeństwo męża bardzo wam ułatwia swoim wstrętnym zachowaniem. Ponadto wszystkie niedogodności znosisz Ty, bo mąż pracuje cały dzień.
Rozwiązania są dwa: Albo bierzesz się z życiem za bary i decyzujecie na wyprowadzkę, albo w dalszym ciągu użalasz nad sobą nie zmieniając nic.

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Problem z rodziną męża...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024