Witam:)Mam 22 lata napisze w skrocie moj ojciec nie interesowal sie mna przez 22 lata,teraz zostal bez srodkow do zycia i nie chcem sytuacji ze on poda mnie do sądu o placenie alimentow na niego...Dodam jescze ze przez te 22 lata nie wylozyl na mnie ani zlotowki.Co robic aby uniknac takiej sytuacji?Praw rodzicielskich pozbawic go raczej nie moge bo jestem pelnoletnia moze zna ktos z was podobne sytuacje:)Z gory dziekuje za pomoc:)
Zabezpieczyć się nie można...ale bronić się można próbować. Są na ten temat orzeczenia SN, znajdziesz w necie.
Zgodnie z art. 144 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
Jeśli rodzic nie wywiązywał się ze swoich rodzicielskich obowiązków, np. unikał zatrudnienia, miał sprawę w sądzie o alimenty na rzecz dziecka i ich nie płacił, nie utrzymuje kontaktów z rodziną od wielu lat, nie dba o istnienie więzi rodzinnych - nie powoduje automatycznie, że rodzic nie ma prawa do ubiegania się o alimenty od swojego dziecka. Te okoliczności mogą jednak stanowić podstawę do oddalenia powództwa, ze względu na jego niezgodność z zasadami współżycia społecznego.
Zawinione zachowania nie mogą doprowadzić do tego by osoba doznająca krzywdy była zobowiązana do świadczenia alimentów na rzecz osoby ją krzywdzącej, tylko dlatego, że obowiązek alimentacyjny wynika z pokrewieństwa, małżeństwa albo z innych więzów, z którymi ustawa łączy ten obowiązek.
Żeby uniknąć takiej własnie sytuacji nie założyłam sprawy ojcu córki o alimenty ani nawet o ustalenie ojcostwa bo juz w ciazy wiedziałam że nie chce dziecka i tak jest do dziś a tym sposobem nie ma prawa do mojej córki a tym bardziej do rzadania od niej czegokolwiek.
Broń się złóż pismo w sądzie,powołaj sie na przepisy podane powyżej,badz dzielna i głowa do góry a wszystko sie ułoży ![]()
Prawo powinno być po twojej stronie