Otwieram nowego posta o temacie jak w/w. i chciałabym podyskutować ostatnio czuje straszne przygnębienie a w głowie siedzą mi dziwne wręcz okropne myśli jakby uczucie pustki. NIe wiem czy to są sygnały by skorzystać z porady psychologa. Nie lubie panikować więc na razie tylko dziele się tematem z wami. Może doradzicie, bardzo was prosze. Jak psycholog może mi pomóc w takiej sytuacji?
Moim zdaniem jeśli w ogóle wpadłaś na pomysł wizyty u psychologa to nie stało się to bez przyczyny (znam z doświadczenia). Bardzo dobrze, bo najważniejsze to zadawać sobie sprawę ze swoich słabości. Jak masz anginę idziesz do internisty, jak coś się "dzieje" z głową idziesz do psychologa i psychiatry. Nie lekceważ objawów, bo im później zaczniesz działać tym gorzej. Tylko znajdź dobrego specjalistę. Trzymam kciuki:)
No wlasnie gdy nie radzisz sobie z wlasna psychika to korzystasz z pomocy psychologa,gdy mialas jakies silne przezycia typu smierc bliskiej osoby,gdy masz dziwne mysli,nastroje,dobrze jest faktycznie gdy zdajesz sobie z tego sprawe.Psycholog pogada z Toba,zaleci np.psychoterapie.Jak czujesz ze powinnas isc to idz.Po to jest by zaradzil w takich sprawach jak opisujesz rowniez.
Witaj:)
Ja również ostatnio nie czułam się najlepiej psychicznie i jeśli mogę coś Ci podpowiedzieć to podstawowa winę zganiam na tą okropna pogodę! ;/ Przesilenie jesienne i wiosenne działa na nasze organizmy bardzo depresyjnie i przygnębiająco(znam ten stan bardzo dobrze). Mam propozycję :zrób sobie kubek dobrej słodkiej parującej herbaty, poczytaj fajną książkę albo pograj w jakąś gierkę na kompku. Możesz zrobić sobie kąpiel z bąbelkami, kieliszek winka i jakieś romansidło. Poczujesz się lepiej
A jeśli nie...ja trzymam na dnie szafki czekoladę-to zawsze działa:))
5 2011-12-05 22:23:35 Ostatnio edytowany przez omnibus (2011-12-05 22:27:16)
ja powiem tak większość psychologów to szarlatani i nic poza tym! ja z psychologami miałem dużo do czynienia i jak na razie żaden mi nie pomógł a większość tylko mi nerwów naszarpała. jak ktoś pisze że ma problemy psychiczne (depresja, pustka itp.) to jedyne co moge doradzić to wizyta u psychiatry bo na choroby psychiczne zwykłe wygadanie sie psychologowi na pewno nie pomoże!
aha i psychoterapia to też lipa która pomaga tylko na stany depresji sezonowej albo dla zdrowych osób które sobie w życiu nie radzą. byłem w szpitalu psychiatrycznym i wszystkie terapie powodowały u mnie depresje i lęki a zdecydowana większość psuła mi skutecznie humor!
ja powiem tak większość psychologów to szarlatani i nic poza tym! ja z psychologami miałem dużo do czynienia i jak na razie żaden mi nie pomógł a większość tylko mi nerwów naszarpała. jak ktoś pisze że ma problemy psychiczne (depresja, pustka itp.) to jedyne co moge doradzić to wizyta u psychiatry bo na choroby psychiczne zwykłe wygadanie sie psychologowi na pewno nie pomoże!
aha i psychoterapia to też lipa która pomaga tylko na stany depresji sezonowej albo dla zdrowych osób które sobie w życiu nie radzą. byłem w szpitalu psychiatrycznym i wszystkie terapie powodowały u mnie depresje i lęki a zdecydowana większość psuła mi skutecznie humor!
Psycholog może stwierdzić czy to depresja czy tylko obniżenie nastroju i wysłać do psychiatry, tak było w moim przypadku.