Witajcie, ostatni raz widzieliśmy się tydzień temu. Wszystko było w sumie w porządku, powiedział, że się zdzwonimy w tygodniu. Mieliśmy się spotkać w czwartek, ale miał zobowiązania zawodowe. Milczał 3 dni, żadnego znaku życia. Wkurzyło mnie to z różnych powodów, przede wszystkim dlatego, że umówiliśmy się na inne traktowanie. W piątek odpisał mi na mejla, w którym z nim zrywałam, że w pracy dostał propozycję, która jest na tyle wartościowa, zeby nie moglby nie poswiecic sie życiu zawodowemu, ograniczając prywatne do minimum, tzn. znajomych, a mnie wykluczył z tego życia, bo jak stwierdził nie jest w stanie poświęcić dla mnie czasu.
Cały weekend jesteśmy w kontakcie smsowym. Poprosiłam o spotkanie w sobotę. Niestety nie mógł i zaproponował dzisiejszy wieczór. Odwołał, bo jest w szpitalu u Babci, z która jest źle. Zaproponował spotkanie jutro po pracy. Czekam, aby potwierdził miejsce spotkania w odpowiednim dla siebie momencie.
Dlaczego chce się z nim spotkać? Zależy mi na nim i chcę nadal z nim być. Nie oszukam siebie, to jest to, co czuje. Nie zamierzam tego ukrywać przed nim. W wieku 20 lat pewnie bym się zamknęła w pokoku, płakała cicho w poduszkę, przeklinając go. Teraz pragnę tylko poznać motywy jego postępowania, jego decyzji. Tydzień temu byliśmy mega szczęśliwi. Szanujemy się, lubimy, rozumiemy, śmiejemy razem. Dlaczego tak się stało, że nie chce mnie? Chcę prawdy, bo czy praca może być powodem zerwania, jeśli obojgu zależy? Jeśli jemu przestało zależeć w tydzień, może nigdy nie zależało i bawił się moimi uczuciami???? Nie wydaje mi się, wiem co jest między nami, choć tak naprawdę wszystko jest możliwe. Nie przejrzysz drugiego człowieka.
Jak mam się zachować? Jak przekonać go do związku ze mną? A jeśli nie przekonywać, to jak zachować się z klasą? Wyjść z twarzą z całej tej sytuacji? Wydaje mi się, że facet jest pewny swojej decyzji i nie mam czego szukać. A jednak... chcę spróbować, przynamniej uzyskać odpowiedzi na dręczące mnie pytania. On się od spotkania nie wymiguje, też chce pogadać ze mną na żywo. Tylko dzisiaj z przyczyn rodzinnych nie było to możliwe.
Z góry dziękuję za rady. Przepraszam, jeśli za długi post.