Witam,
Mam taki problem, już wiem jak on się nazywa, ale nie wiem jak go zwalczyć
. Mój mąż jest bardzo inteligentnym człowiekiem, pamiętam, że to od zawsze mi imponowało. Jednak nic w życiu mu nie wychodzi, czegokolwiek się podejmie (mimo że początkowo jest pełen zapału), psuje to po pewnym czasie. Jesteśmy razem od niedawna, bo jakieś 5 lat. To mnie martwi, a nawet złości powoli. Gdzieś czytałam, w jakiejś książce psychologicznej, że to wyuczona bezradność jest. Robił na ten temat eksperymenty pan Skiner czy ktoś taki. Nie wiem jak mu pomóc, bardzo chcę, bo dłużej tak nie mogę, a człowiek jest naprawdę kochającym mężem. Co ma robić?
Pozdrawiam wszystkie serdecznie i liczę na wsparcie!
Temat: Wyuczona bezradność
Zobacz podobne tematy :
Odp: Wyuczona bezradność
A możesz podać jakis przyklad tego co zacząl i zepsuł?
W jaki sposób?
Odp: Wyuczona bezradność
No właśnie bo też zbytnio nie rozumiem o co chodzi;)