witam.mam 23 lata.mojego męża poznałam majac lat 16 ale dopiero gdy miałam 18 zaczeliśmy ze sobą "chodzić".potem poszłam na studia i on zamieszkał ze mna w akademiku.po prostu sielanka.jednak mój ojciec od początku był do niego uprzedzony.wiec gdy na pierwszym roku zaszłam w ciąże to kazał mi się wyprowadzić.i wtedy znów mój niezastąpiony chłopak mi pomógł.wprowadziliśmy sie do nich do domu,otoczyli mnie opieką...porosił mnie o rękę.jednak ja nauczona doświadczeniem mojej mamy poczekałam ze ślubem.no i kiedy mój synek miał 5 miesiecy wzięliśmy wymarzony ślub.wynajeliśmy mieszkanie...ja dalej studiuje a mąz pracuje.taka idylla trwała 1,5 roku naszego małżeństwa.potem zaczął wychodzić na piwo z kolegami(ogólnie nie mam nic przeciwko wypadom na piwo,ale jego towarzyszami byli single albo rozwodnicy)wtedy zapaliła mi się w głowie czerwona lampka.prosiłam żeby był więcej z nami...a o nie.aż w końcu 22 marca 2011 roku wyprowadził się.tak po prostu.powiedział mi że mam trudny charakter i bardzo go skrzywdziłam i wyprowadził się do rodziców.bardzo to przeżyłam.zresztą nadal przeżywam bo bardzo go kocham.jednak zaczyna mi juz powoli przeszkadzać życie w próżni.bo tak własnie się czuje.jabym byłła w prózni:(przychodzi nas odwiedzać spędza z nami czas.ale jest go coraz mniej.a ja ciągle sie zastanawiam co powinnam zrobić.bo nie rozumiem jego zachowania.skoro uważa że jestem taka okropna to dlaczego przez 180 dni nie złożył pozwu o rozwód?dlaczego w naszą rocznicę przyjechał do nas nad morze(dodam że mieszkam na śląsku)?prosze Was powiedzcie mi co Wy sądzicie o tej sytuacji?dodam ze od pół roku nie uprawialiśmy seksu więc naprawde czuję się nikim.powiedział mi że nie ma nikogo na boku i dopóki będę jego żona to mnie nie zdradzi...ale ja chciałabym uwolnic sie z tej próżni.i wiedzieć jak mam sobie życie ułożyć.narazie jestem na etapie załamania:(bo niestety nie potrafie sobie poradzić z tą sytuacją.prosze pomóżcie
Jak tą sytuację tłumaczy Twój mąż? Tylko twoim trudnym charakterem?
facet nie wytrzyma bez sexu tygodnia!!!! wiem ze to boli ale tak jest! i może Cie nie zdradził ale napewno sobie pomaga w inny sposób!!! ja tak miałam ze swoim mężem... tylko ze my mieszkaliśmy razem i przez 4 miesiące nie uprawialiśmy sexu.... śpiąc w jednym łóżku!!! więc czułam sie tak samo jak Ty!! Czułam sie okropnie, nie jak kobieta!!! a najgorsze było to że gdy siadałam na komp. i z ciekawości sprawdzałam jakie strony odwiedzał, oczywiście porno!!!
Ułóż sobie życie od nowa!!! bo jak bedziesz czekać na tego dupka to zmarnujesz sobie najlepsze lata swojego życia!!!!!
tak mówi że to wszystko przez mój trudny charakter jednak przez 5 lat związku jakoś mu nie przeszkadzał:(
(...)ja chciałabym uwolnic sie z tej próżni.i wiedzieć jak mam sobie życie ułożyć.narazie jestem na etapie załamania:(bo niestety nie potrafie sobie poradzić z tą sytuacją.prosze pomóżcie
Ty również możesz złożyć w sądzie pozew o rozwód.
Nie musisz czekać na ruch swego jeszczemęża.
tak mówi że to wszystko przez mój trudny charakter jednak przez 5 lat związku jakoś mu nie przeszkadzał:(
A Ty sama co uważasz nt. swojego charakteru?! Rzeczywiście jest trudny...?!
wioletka2010 napisał/a:tak mówi że to wszystko przez mój trudny charakter jednak przez 5 lat związku jakoś mu nie przeszkadzał:(
A Ty sama co uważasz nt. swojego charakteru?! Rzeczywiście jest trudny...?!
uważam że kazdy ma swoje "za uszami".święta napewno nie jestem ale nie ważam tez zebym była człowiekiem z którym nie da się żyć...
wioletka2010 napisał/a:(...)ja chciałabym uwolnic sie z tej próżni.i wiedzieć jak mam sobie życie ułożyć.narazie jestem na etapie załamania:(bo niestety nie potrafie sobie poradzić z tą sytuacją.prosze pomóżcie
Ty również możesz złożyć w sądzie pozew o rozwód.
Nie musisz czekać na ruch swego jeszczemęża.
tylko ja wciaz mam jeszcze nadzieje ze on wróci:(
Coś na to wskazuje, czy są to Twoje pobożne życzenia?
Najlepiej zasięgnąć informacji u źródła, czyli porozmawiać z mężem i poznać jego zadnie. Chyba, że chcesz karmić się tworami swej wyobraźni.
Oj Kochana...dziwna to sytuacja.
Może poproś Go o spotkanie i powiedz,że już miał wystarczająco dużo czasu jeśli chciał "odpocząć od Ciebie",a teraz niech Ci jasno postawi sytuację co dalej z Wami,z małżeństwem.
Albo wróci i oboje postaracie się uratować to małżeństwo,albo...któreś z Was zloży pozew o rozwód.
Na pewno jest Ci ciężko,ale dasz radę:*
Facet wytrzyma tydzień od seksu nawet i więcej, jeśli jest honorowy i jego słowo jest coś warte to na pewno Cię nie zdradzi. A powiedział Ci że Cię nie kocha? A pytałaś go czy myślał kiedyś o dziecku? Pytałaś go dlaczego jest takim egoistą? A jego rodzice co na to wszystko? Bo chyba z nimi mieszkasz?
Facet wytrzyma tydzień od seksu nawet i więcej, jeśli jest honorowy i jego słowo jest coś warte to na pewno Cię nie zdradzi. A powiedział Ci że Cię nie kocha? A pytałaś go czy myślał kiedyś o dziecku? Pytałaś go dlaczego jest takim egoistą? A jego rodzice co na to wszystko? Bo chyba z nimi mieszkasz?
raz mówi ze mnie kocha raz że nie:(a co do dziecka to mówi że przeciez może z nim spedzać czas i że nasz synek to zrozumie.a co do jego rodziców to nie mam z nimi kontaktu.mieszkaliśmy w wynajetym mieszkaniu z którego on się wyprowadził do rodziców.
Aha sorki, źle przeczytałam, ciekawe czy rodzice go namawiają do powrotu czy odwrotnie. A w ogóle wykazuje jakąś chęć rozmowy? czy ma olewający stosunek do waszego związku? niczym się nie przejmuje? a rozmawialiście o rozwodzie?
nie wiem jak to jest naprawde z jego rodzicami.nie rozmawiałam z nimi za bardzo.a jak już przyszłam po syna to gadaliśmy o takich głupotach np.o pogodzie.a co do tego czy mnie kocha to nie wiem.raz mówi że tak.raz że nie.tak naprawde to teraz praktycznie ze sobą nie rozmawiamy:(naprawde nie wiem o ja mam robić:(