wiec w 2 klasie gimnazjum zdecydowalam sie na odchudzanie poniewaz przy wzroscie 155-157cm wazylam 52kg!(mialam wtedy 14/15 lat ). Moja dieta polegala na 1000 kcl , a do tego duzo cwiczen .. Te odchudzanie bylo bardzo drastyczne w ciagu 2 miesiecy (byla to zima ) schudlam do 38 kg ! Bylo mi wciaz zimno , nie mialam sil na nic .W koncu na swieta Bozego Narodzenia postanowilam juz sie nie odchudzac . I sie zaczelo . Mialam tak zmniejszony zoladek ze wymiotowalam , mialam tez ciagla zgage , brak miesiaczek .Chodzilam po lekarzach i sie okazalo ze mam zakwaszenie organizmu . Teraz jestm w 1 klasie technikum . Mam 160 cm i 48 kg . Chcialabym sie dowiedziec czy ja jeszcze urosne ?????? Moja mama mowi ze za bardzo wyniszczylam organizm kiedy on sie rozwijal i moge juz nie urosnac ... Ale czy sa jakies szanse ? Teraz zaluje ze tak sie glodzilam ... Prosze o odpowiedzi
((( z gory dziekuje ...
Nie odpowiem ci na pytanie czy jeszcze urosniesz czy nie , bo lekarzem nie jestem.
Jednak co ci moge powiedziec to, ze nawet jesli zostaniesz z tymi swoimi 160cm, to nie bedzie zle. Wzrost to nie wszystko. Teraz pewnie myslisz, ze chcialabys byc wysoka, jak modelki na wybiegach. Wiem o czym mowisz, ja zawsze bylam wysoka, ok.180cm albo i wiecej nawet teraz..., i kiedys bardzo my to przeszkadzalo. Chcialam byc nizsza, garbilam sie i po prostu wstydzilam mojego wzrostu. A teraz czuje sie dobrze ze swoimi centymetrami, nie przeszkadza mi, ze patrze na ludzi z gory, a i nawet dosc czesto buty na obcasie nosze. Dlatego nie przejmuj sie tym, ze jestes niska, tylko sie tym ciesz. Wiem, ze teraz myslisz, ze latwo sie tak mowi. Ale uwierz mi, bedziesz sie czula duzo lepiej kiedy zaakceptujesz sama siebie. W koncu najwazniejsze, ze jestes zdrowa ![]()
Pozdrawiam.
Nie odpowiem ci na pytanie czy jeszcze urosniesz czy nie , bo lekarzem nie jestem.
Jednak co ci moge powiedziec to, ze nawet jesli zostaniesz z tymi swoimi 160cm, to nie bedzie zle. Wzrost to nie wszystko. Teraz pewnie myslisz, ze chcialabys byc wysoka, jak modelki na wybiegach. Wiem o czym mowisz, ja zawsze bylam wysoka, ok.180cm albo i wiecej nawet teraz..., i kiedys bardzo my to przeszkadzalo. Chcialam byc nizsza, garbilam sie i po prostu wstydzilam mojego wzrostu. A teraz czuje sie dobrze ze swoimi centymetrami, nie przeszkadza mi, ze patrze na ludzi z gory, a i nawet dosc czesto buty na obcasie nosze. Dlatego nie przejmuj sie tym, ze jestes niska, tylko sie tym ciesz. Wiem, ze teraz myslisz, ze latwo sie tak mowi. Ale uwierz mi, bedziesz sie czula duzo lepiej kiedy zaakceptujesz sama siebie. W koncu najwazniejsze, ze jestes zdrowaPozdrawiam.
Bardzo dziekuje ci za odpowiedz
Sprobuje sie zaakceptowac taka jaka jestem ![]()
Pozdrawiam ![]()
Bardzo dziekuje ci za odpowiedz
Sprobuje sie zaakceptowac taka jaka jestem
Pozdrawiam
Bardzo sie ciesze
Skoncentruj sie na swoim zaletach, zgrabne nogi, ksztaltny biust, ladna buzia...cokolwiek ci sie podoba
Glowa do gory, usmiech na twarzy i powodzenia ![]()
hej, ja też nie jestem dużo wyższa a nie mam kompleksu, przecież to tylko wzrost, waże 49 kg i od zawsze miałam powodzenie u mężczyzn więc nie widziałam żadnego problemu, fakt czasem któś powie "maleńka" albo jak wspomnę chłopakowi że jestem niska to mówi że małe jest piękne i wiele takich określeń, z resztą jest wiele plusów bycia filigranową kobietką;) np twoj facet może Cię nosić na rękach tyle ile zapragniesz:D
Nie wiadomo czy jeszcze urośniesz. Jeżeli chcesz się tego dowiedzieć, to najlepiej pójdź chyba najlepiej do ortopedy, zrobi prześwietlenie i na zdjęciu zobaczy czy jest jeszcze tkanka odpowiedzialna za rośnięcie. Ja miałam coś takiego, tylko dlatego bardziej, bo miałam kiedyś spore bóle kolan. Okazało się, że nic groźnego.
Mimo wszystko chciałabym Ci powiedzieć, że 160 cm wzrostu to nie jest źle, bardzo wiele kobiet ma tyle cm wzrostu, dlatego moim zdaniem, niezależnie od diagnozy powinnaś być zadowolona.
To jak najbardziej normalny wzrost, wszystko w granicach normy.
Chciałabym Ci napisać, żebyś już nie kombinowała tak z tym odchudzaniem, bo równie dobrze skutki mogły być o wiele poważniejsze-np anoreksja.
Jeżeli już odchudzać się, to z głową, a nie tak mała dawka kalorii i ciągłe ćwiczenia, to niezdrowy sposób,. Lepiej jeść trochę więcej kalorii, ale zdrowo i ćwiczyć, lecz bez niepotrzebnego przeciążania się/.
Pozdrawiam cieplutko
.