wItam!!! słyszłam ze podczas ciazy kobieta powinna unikac kontaktu z kotem poniewaz moze zarazic sie toksoplazmoza....Ta choroba podobno wywoluje poronienia i powazne wady u dziecka....Piszcie cos na ten temat jestem ciekawa ![]()
Ja przez całą ciąże mieszkałam z kotem. Dziecko i ja czujemy się doskonale.
Kot może zarażać toksoplazmozą, ale nie musi. Jeśli masz kota to warto się zbadać czy chorowałaś czy nie. Jeśli tak to się nie zarazisz, jeśli nie to musisz zachować pewne kroki bezpieczeństwa (ja nie chorowałam). Trzeba szczególnie ostrożnie "obchodzić" się przy czyszczeniu kuwety. Ale głaskanie jest dozwolone jak najbardziej. Zresztą toksoplazmozą można zarazić z innych źródeł nie tylko od kotka. Niestety słyszałam o przypadkach wyrzucania kotów z domu w chwili pojawienia się ciąży, bo ich "udział" w zarażaniu niestety jest mocno przesadzony.
ja miałam kotka w domu przez cały okres ciąży i było ok
no i nawet, gdy czułam się gorzej to kładłam się na łóżku, a moja kochana kicia obok mnie i grzała mi brzuszysko
do dziś kotek jest z nami i czujemy sie świetnie
4 2009-01-13 17:41:32 Ostatnio edytowany przez ak (2009-01-13 17:41:56)
Wystarczy poszukać w googlach ![]()
Głównym źródłem zarażenia kotów jest polowanie na drobne gryzonie (i oczywiście ich zjadanie). Ograniczenie swobody kota poza domem zapobiega przenoszeniu się infekcji z innych zwierząt, co znowu chroni nas przed infekcją.
W obecnym stanie badań wynika, że główną przyczyną (70%) jest surowe lub niedogotowane mięso. Wstępnie badającym od 10 lat udało się ustalić, że po zamrożeniu go głęboko lub "gotowaniu" powyżej 20 minut w temp. 60 stopni Celsjusza pierwotniak zanika.
Źródło: Wikipedia
Psy i koty mogą, ale nie muszą być nosicielami pasożytów. Przez co naturalnie są stają się zagrożeniem dla Ciebie i dzidziusia. Jeżeli zależy Tobie na waszym zdrowiu powinnaś poradzić się lekarza, a także weterynarza.
Radziła bym udac sie do weterynarza i oczywiście wspomniec o tym lekarzowi prowadzącemu ciąże moja szwagierka została zarażona przez kota toksoplazmozom dziecko poroniła w 4 miesącu, kot był udomowiony od 4 lat i bardzo zadbany niestety nie zrobiła badania pod tym kontem.
Unikam kotów w ciąży... jakoś wolę dmuchać na zimne. Poza tym nigdy nie zajmowała mnie kocia osobowość ![]()
Podobno toksoplazmozę można przejść bez objawowo
ale mimo wszystko lepiej ich unikać....
Ja czytałam, że kobieta w ciązy nie powinna jedynie czyścić kociej kuwety. To wszystko. Ja tam bez mojej koteczki nie wyobrażam sobie zycia;)