Witam serdecznie drogi Panie, potrzebuje zasięgnać damskiej opinii w jednej sprawie..
Sytuacja miała miejsce w pierwszym tygodniu października. Umówiłem się na małe randez vous, spotkanie trwało dość długo bo 5h rozmawiało sie bardzo miło co podkreślała sama Panna X, na zakończenie aby dać czytelny sygnał że też miło spędziłem czas zaproponowałem kolejne spotkanie, usłyszałem tak, rzuciłem jakiś termin, nie odpowiadał, ale padło że się zgadamy. Po jakiś 4 dniach od spotkania wysłałem smsa z propozycją kolejnego spotkania i cisza... po tygodniu braku odpowiedzi oraz braku jakiejkolwiek aktywoności na fb napisałem kolejną wiadomość czy wszystko ok bo sie zaczynam martwić, dostałem odpowiedz że mnie przeprasza bo miała straszny tydzien i przykro jej że mnie naraziła na stresy związane z martwieniem się. Od czasu spotkania rozmawialiśmy dwa razy telefonicznie o sprawach związanych z moim i jej zawodem.
Moje wątpliwości koncentrują się w okół tego czy proponować kolejne spotkanie czy to będzie narzucanie się.. bo mimo tego że było miło i przyjemnie co sama podkreślała to jednak nie odzywa się do mnie co świadczyło by o tym że nie jest zainteresowana..
Miś Yogi