super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1 Ostatnio edytowany przez melita (2011-10-14 23:39:34)

Temat: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta

Zdecydawałam sie napisać bo historia moja zatacza sie znowu kołem...Jestem po trzydziestce - to magiczna cyfra dla wielu będca wyznacznikiem staropanieństwa ,albo delikatniej mówiąc singiel - zostającym singielem z różnych powodów....
Miałam do tej pory wielu dobrych kolegów , który traktowali mnie jak najlepsza przyjaciółkę. Jestem lubiana ,często słyszę że panowie dobrze czują się w moim towarzystwie, zawsze mogą na mnie liczyc,można ze mną o wszystkim pogadać,  ale niestety na tym koniec, nie widzą we mnie kobiety.Nie wiem dlaczego się tak dzieje , gdzie popełniam błąd?....
Dodam równiez że jestem po paruletnim związku, który powstał z głębokiej przyjaźni między mną a moim partnerem( uważałam że to wartość bezcenna budujaca więź ) który zakończył się jego zdradą bo tam poczuł "motyle w brzuchu"...
Czy ktoś mądrzejszy może mi to wytłumaczyć jak "to" odczarować?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta

Witaj
Przyznam, że ja również miewam podobne dylematy. Podobnie jak Ty byłam w związku, który zrodził się z przyjaźni. Nie było nawet "typowych" randek, uwodzenia, Jego adoracji itp, wiecie co mam na myśli. Znaliśmy się bardzo dobrze i dla przykładu gdyby On nagle zaczął wygłaszać fanfary nad moją urodą byłoby to dziwne i nienaturalne. Ten związek przetrwał wiele lat i mimo, że już nie jesteśmy razem, uważam, że był bardzo długo udany. Pół mojego życia smile taki przebieg spraw pasował mi do mojego wyobrażenia o miłości - najpierw poznanie się, przyjaźń, potem miłość. Owe wyobrażenia w końcu zweryfikowałam, gdy mi jako kobiecie, zaczęło brakować właśnie takiego zauroczenia mężczyzny kobietą, nią całą, to jaka jest, adorowania, takiej kobieco-męskiej gry w uwodzenie. Uważam, że jest to piękne i że nie warto siebie tego pozbawiać, potem ma co się wspominać, często nawet gdy ludzie są już starsi i długo ze sobą to właśnie te romantyczne, namiętne początki - ich wspomnienia przypominają dlaczego są ze sobą - bo byli zakochani, trochę przez to wariaci.

Niektórzy radzą, aby na początku, gdy siebie poznajemy, nie odkrywać wszystkich kart, niech zostanie jakaś w nas tajemnica. Gdy zaczynamy się komuś mocno zwierzać, pomagać mu itd. to może być tak, że zaczyna mieć to wydźwięk przyjaźni a wówczas łatwo jest zaszufladkować taką relację. Widzi się tą druga osobę jako kogoś dobrego, pomagającego, nie patrzy się na nią z pożądaniem, a raczej tak jakby to była wręcz siostra/brat. Natomiast początki związku czy jego zalążki powinny być takie: ten ktoś nas uwiódł swoją osobą, zarówno fizycznością jak i charakterem, osobowością, czujemy motyle w brzuchu, na spotkaniu atmosfera aż kipi, coś wisi w powietrzu - pożądanie, namiętność. Flirtujemy ze sobą. Jeżeli takie odczucia są wzajemne, może coś z tego wyniknie, romans, związek.

Z przyjacielem zazwyczaj się rozmawia i zachowuje inaczej, nie ma iskier, przyciągania, jest tak..normalnie.

Jestem sama, nie z wyboru, z wyboru nie jestem z moim chłopakiem ale chciałabym mieć kogoś obok, zakochać się. I też mam takiego super kumpla.

Co mogłabym Tobie poradzić, oprócz tego, żeby zaintrygować go sobą nie odkrywając wszystkich kart, kawa na ławę, o czym pisałam powyżej, to jeszcze warto mu chyba subtelnie pokazać, że jest dla Ciebie kimś trochę więcej niż tylko kolegą, ubrać się kobieco, może inaczej niż do pracy, na co dzień, rozpuścić włosy, pomalować rzęsy. Mężczyźni to wzrokowcy, niech zauważy, że dla niego chcesz ładnie wyglądać, albo jak wolisz dla siebie, gdy się z nim spotykasz:). Podobno dobrze jest, aby to mężczyzna czuł się zdobywcą, pozwól mu jemu siebie uwieść, gdy już wpadniecie sobie w oko.

Może ktoś jeszcze coś podpowie, nie jestem ekspertem, sama jestem ciekawa opinii innych w tym temacie.

3 Ostatnio edytowany przez Blaneczka (2011-10-16 19:31:22)

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta

Melita - w dzisiejszych czasach bycie po 30 nie jest jeszcze wyznacznikiem staropanieństwa. Osobiście znam kobietę która w wieku 35 lat poznała faceta i jest z nim już jakiś czas niedawno urodziła śliczną córeczkę i jest bardzo szczęśliwa i niczego nie żałuje smile.
A co do Twojego pytania, może po prostu Ty sama swoim zachowaniem ( nieświadomie ) wyznaczasz facetom granice.
Ubierz się bardziej kobieco ( inaczej niż na zwykle) pokaż im, że jesteś kobietą daj odsunąć krzesło, poproś o pomoc w przymocowaniu szafki ( nie ważne, że sama zrobisz to szybciej i lepiej) na facetów takie coś działa. Bądź tajemnicza, nie mówi im wszystkiego. smile

Ja z mojej perspektywy co mogę Ci powiedzieć to to, że moim zdaniem ubiór makijaż fryzura bardzo dużo robi.
Właśnie te rzeczy zmieniły moją pozycję u facetów też zawszę byłam taką "dobrą kumpelą" do czas.. tzn nadal nią jestem, ale teraz widzą we mnie kobietę ;P
A zmieniło się to za sprawą mojej bratowej, zawszę ubierałam się w dżinsy jakiś t-shirt włosy w gumkę ( wiadomo wygoda, ale przez to ukrywałam kobiecość ) a właśnie moja bratowa namówiła mnie na ubranie spódniczki leginsów jakiejś tuniki, a jakie było zaskoczenie facetów jak zobaczyli mnie odpicowaną w sukience smile bezcenne smile

4

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta

dziewczyny bardzo dziękuję Wam za waszą odpowiedz.Myślałam nad tym co mi napisałyście i jest po części tak jak wy to widziecie.Jako dziecko i nastolatka byłam bardzo zakompleksioną osobą z powodu swojego wyglądu( do tej pory nie jest on  dokońca dla mnie akceptowalny) zawsze byłam osobą grubsza - ale nie typowo bo zbudowaną jakby połączyc dwie osoby - bardzo chuda i drobna u góry  z szerokimi biodrami , dużą pupa i udami. Całe zycie coś próbowałam z tym robić ale skutki zawsze były dosc marnne.Przez swój wyglad stroniłam od ludzi aż do momentu gdzie w pewnej grupie zauważyłam ze jestem akceptowana i chłopcy bardzo mnie lubiana( dośc szybko wyłapywałam aluzje i zawsze miałam do tego wyszukane riposty) Takim sposobem odkryłam że nie majac dobrych warunków wizualnych postawiłam na intelekt i zyczliwe podejście do ludzi.Przez taki sposób bycia  zyskałam wielu przyjaciół, ale jesli ktoś mi sie podobał to taka relacja była nieosiagalna.Był taki moment kiedy byłam z chłopakiem i wynikło to z tego zuroczenia i motylków w brzuchu , ale nie potrafiłam byc z nim szczera ciągle miałam wrazenie ze musze się pilnować.Ostatni mój zwiazek o którym pisałam w poprzednim poscie rozwinął sie z przyjaźni - ale ku mojemu zakoczeniu przerodził sie w miłosc mojego zycia, gdzie czułam sie akceptowana  i przez to rozkwitałam.Teraz po tej zdradzie naprawde nie wiem co mam sadzic o związakach, męczy mnie  udawanie ....


" nie o to chodzi by złapać króliczka , ale by gonić go..."

5

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta

Może wybierz się gdzieś na impreze z kolezankami i spróbuj poznać kogoś "nowego". Może nie uda sie za pierwszym razem ale napewno się uda kiedyś:)

6

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta
Libra napisał/a:

Witaj
Przyznam, że ja również miewam podobne dylematy. Podobnie jak Ty byłam w związku, który zrodził się z przyjaźni. Nie było nawet "typowych" randek, uwodzenia, Jego adoracji itp, wiecie co mam na myśli. Znaliśmy się bardzo dobrze i dla przykładu gdyby On nagle zaczął wygłaszać fanfary nad moją urodą byłoby to dziwne i nienaturalne. Ten związek przetrwał wiele lat i mimo, że już nie jesteśmy razem, uważam, że był bardzo długo udany. Pół mojego życia smile taki przebieg spraw pasował mi do mojego wyobrażenia o miłości - najpierw poznanie się, przyjaźń, potem miłość. Owe wyobrażenia w końcu zweryfikowałam, gdy mi jako kobiecie, zaczęło brakować właśnie takiego zauroczenia mężczyzny kobietą, nią całą, to jaka jest, adorowania, takiej kobieco-męskiej gry w uwodzenie. Uważam, że jest to piękne i że nie warto siebie tego pozbawiać, potem ma co się wspominać, często nawet gdy ludzie są już starsi i długo ze sobą to właśnie te romantyczne, namiętne początki - ich wspomnienia przypominają dlaczego są ze sobą - bo byli zakochani, trochę przez to wariaci.

Niektórzy radzą, aby na początku, gdy siebie poznajemy, nie odkrywać wszystkich kart, niech zostanie jakaś w nas tajemnica. Gdy zaczynamy się komuś mocno zwierzać, pomagać mu itd. to może być tak, że zaczyna mieć to wydźwięk przyjaźni a wówczas łatwo jest zaszufladkować taką relację. Widzi się tą druga osobę jako kogoś dobrego, pomagającego, nie patrzy się na nią z pożądaniem, a raczej tak jakby to była wręcz siostra/brat. Natomiast początki związku czy jego zalążki powinny być takie: ten ktoś nas uwiódł swoją osobą, zarówno fizycznością jak i charakterem, osobowością, czujemy motyle w brzuchu, na spotkaniu atmosfera aż kipi, coś wisi w powietrzu - pożądanie, namiętność. Flirtujemy ze sobą. Jeżeli takie odczucia są wzajemne, może coś z tego wyniknie, romans, związek.

Z przyjacielem zazwyczaj się rozmawia i zachowuje inaczej, nie ma iskier, przyciągania, jest tak..normalnie.

Jestem sama, nie z wyboru, z wyboru nie jestem z moim chłopakiem ale chciałabym mieć kogoś obok, zakochać się. I też mam takiego super kumpla.

Co mogłabym Tobie poradzić, oprócz tego, żeby zaintrygować go sobą nie odkrywając wszystkich kart, kawa na ławę, o czym pisałam powyżej, to jeszcze warto mu chyba subtelnie pokazać, że jest dla Ciebie kimś trochę więcej niż tylko kolegą, ubrać się kobieco, może inaczej niż do pracy, na co dzień, rozpuścić włosy, pomalować rzęsy. Mężczyźni to wzrokowcy, niech zauważy, że dla niego chcesz ładnie wyglądać, albo jak wolisz dla siebie, gdy się z nim spotykasz:). Podobno dobrze jest, aby to mężczyzna czuł się zdobywcą, pozwól mu jemu siebie uwieść, gdy już wpadniecie sobie w oko.

Może ktoś jeszcze coś podpowie, nie jestem ekspertem, sama jestem ciekawa opinii innych w tym temacie.

Jako facet, mogę się tylko zgodzić :-)

7 Ostatnio edytowany przez maszkarada (2011-10-18 21:04:49)

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta

po przeczytaniu tego wszystkiego doszłam do wniosku, że ja to po prostu jednak jestem tylko brzydka, bez żadnej ideologii wink

a serio, to źle jest ten świat urządzony, że rządzą nami jakieś "motyle w brzuchu", pożądania, "atmosfera"... jak zwierzęta
nic to, taka luźna refleksja

8

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta
maszkarada napisał/a:

a serio, to źle jest ten świat urządzony, że rządzą nami jakieś "motyle w brzuchu", pożądania, "atmosfera"... jak zwierzęta
nic to, taka luźna refleksja

Miłość to jest podstęp przyrody dla łączenia par, bo kto przy zdrowych zmysłach zdecydowałby się na wieloletnio-całodobową mitręgę z obcą osobą.
A chwilowe zamulenie umysłu usprawiedliwia ten wyczyn mający na celu zagwarantowanie ciągłość gatunku........a później "róbta co chceta" a potomek już rośnie w siłę:))))

9 Ostatnio edytowany przez maszkarada (2011-10-19 12:30:00)

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta

aj waj, barti, wiem, tylko my kurczę nie żyjemy w naturze, a w kulturze

a ciałko nie wyewoluowało, tylko dalej walka, ucieczka i kopulacja... i tu mnie boli, bo ja się składam głównie z mózgu wink

10

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta
melita napisał/a:

zawsze byłam osobą grubsza - ale nie typowo bo zbudowaną jakby połączyc dwie osoby - bardzo chuda i drobna u góry  z szerokimi biodrami , dużą pupa i udami. Całe zycie coś próbowałam z tym robić ale skutki zawsze były dosc marnne.

masz prawdopodobnie figure "gruszki", dosc typowa dla wielu kobiet. Poszukaj w Internecie jak powinnas sie do takiej figury ubierac, by zatuszowac spory dol a podkreslic gore czy raczej wyrownac proporcje miedzy jednym a drugim.

od tego zacznij a potem samo poleci..staniesz sie sexy wiec i kobiecosci nabierzesz;)

to na dobry poczatek:

http://lula.pl/lula/1,97804,7061923,Zapytaj_stylistke__pelne_biodra_sa_sexy_.html

11

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta

pytanie może naiwne, ale serio

poważnie ubranie może wpłynąć aż tak kwestie samopozycjonowania się w relacjach?
ubranie?

12

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta
maszkarada napisał/a:

pytanie może naiwne, ale serio

poważnie ubranie może wpłynąć aż tak kwestie samopozycjonowania się w relacjach?
ubranie?

samo ubranie na pewno nie..ale wlasciwe ubranie na czujacej sie w ten sposob atrakcyjniej osobie..z pewnoscia:) Jest to start a nie meta.

13

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta

W sumie pewnie tak. Swoją drogą i ja postanowiłam zrobić takowy eksperyment i zakupić na zimę elegancki płaszcz oraz kozaki, żeby przestać chodzić jak ostatnia łajza w kurtce na ryby wink
Dam znać, czy widzę poprawę jakości życia wink

14

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta
maszkarada napisał/a:

W sumie pewnie tak. Swoją drogą i ja postanowiłam zrobić takowy eksperyment i zakupić na zimę elegancki płaszcz oraz kozaki, żeby przestać chodzić jak ostatnia łajza w kurtce na ryby wink
Dam znać, czy widzę poprawę jakości życia wink

z pewnoscia bedzie Ci cieplej, wiec juz jakas poprawa jest:)) Niby szata czlowieka nie zdobi ale cos w tym jednak jest..inaczej projektanci mody i stylisci poszliby z torbami..albo na ryby;)

15

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta

Dzieki za wsze opinie w tym temacie. Zastanawiam się tylko czy jestem w stanie zaistnieć w świadomości facetów bez tak zwanego "picu". Ludzie łaczą się w pary - wiadomo chemia na początku , starają sie wypaśc na leszych, a pózniej kiedy motylki odfruną do ciepłych krajów" zaskoczka- "nie jestes ta samą osobą w której  sie zachałam/łem"- ale czy napewno moze waściwie po czasie to są ci prawdziwi ludzie z krwi i kości  a nie fatamorgana?
(dlaczego tyle rozwodów?)jedni zaczynaja szukac nowych uniesień szukając innej osoby( ile tego typu ogłoszeń na necie ) , inni godza sie na zycie z tym co jest.a może faktycznie gdyby chciec spojrzec na człowieka jako na osobe z którą chcemy przejsc przez życie,z którą nas wiele łaczy-może miej byłoby rozczrowania.Wiem nie przeskocze biologii- ale czy tylko w tym obszarze sie poruszamy współczesnie ? nie ma czasu na budowanie więzi?
analizujac ten temat w oparciu o te wypowiedzi myśle ze u mnie to kwestia myślenia- chyba musze czuć że jest mi z kims dobrze ,żebym miała ochotę się wdzięczyć.Jakby na to nie patrzyć mam" przekichane w gonitwię o super męża" smile

16

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta

pod pojeciem picu - rozumiem sceniczne zachowanie - trzepotanie rzeskami, krecenie loczków na palcu, wypinanie dekoldu. naprzykład schludny ubiór ( przy mojej budowie raczej sukienki/ spódniece nie prezentuje sie dobrze), odpowiedni makjaz , zdbane  dłonie - jest sprawą oczywistą dla mnie - nie chodze jak  mietła.

17

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta

Tobie naprawdę chodzi o udział w "gonitwie o super męża"?

Te osławione i przeklęte "motyle w brzuchu" to objaw choroby, która powoduje zaburzenia spostrzegania, myślenia. itp.  I "motyle" nie są obowiązkowe w każdym związku. Wystarczy trzymać się rozumu i używać go do kontrolowania emocji.

Zapewniam Cię, istnieją mężczyźni, którzy unikają tych owadów, a i nie wszystkie kobiety są ich amatorkami.

18

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta

Nie; nie chodzi mi o udzial w gonitwie o super męża.Poprostu źle się z tym czuję jeśli słyszę że jestem(cytuje) "wspaniałę  osoba" z która można konie kraśc i tak naprawdę to wszysko nie ma znaczenia jesli na szli pojawia się ten okaz co przyprawią o dolegliwości gastryczne wpłaywające na pracę mózgu....
( albo cytat który usłyszłam już prokrotnie " gdyby tamtą np.pania X  można by połaczyc z tobą - to  byłby ideał- jak myslicie kto odpada z tej gry  ja czy pani X? ja  juz znam juz roziwązanie na własnej skórze..)
.

19

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta

A ja chodzę. Noszę krótkie paznokcie, bo szanuję gryf swojej gitary.
Moja kurtka na ryby - btw odpowiednia nawet na łowienie ryb z przerębla na kole podbiegunowym wink - ma odpowiednio dużo kieszeni na wszystkie moje duperele, jest czarna, ma przepastny kaptur i w ogóle kocham tę kurtkę za jej funkcjonalność.
Maluję się, owszem, ale robię to z resztek potrzeb niewyróżniania się w stadzie.

Eksperyment z płaszczem i kozakami jak najbardziej zrobię, a jeśli okaże się, że na jakichś znanych facetów działa akcja "przebierzmy maszkaradę i zróbmy maskaradę" to odhaczę ich na liście "Do not touch".

Potwierdzi to moją tezę o tym, że ludzie nie myślą tym, czym powinni.

Jeśli okaże się, że polubię swój płaszcz porównywalnie do kurtki na ryby, to w pytkę. Jeśli polubię go bardziej - to będę w nim chodzić, i tyle.

"Polowanie" to jest kolejna rzecz, która mnie obrzydza. Brzydliwa jestem, ech.

Ale wiecie co? Jeśli chcę faceta, to chcę takiego, który lubi kobiety takie jak ja. W kurtce na ryby, palące fajki, ze zdjęciem Eldritcha w avatarze i z w dodatku z wybujałą karierą zawodową. Czuję się nawet zoptymalizowana pod target, ha, ha.
Jeżeli taki egzemplarz w przyrodzie nie występuję - fak it! Co ja będę robić z misiem w garniturze, który słucha smooth jazzu i pija tylko alkohole, których nazwy nie umiem wymówić?

Disclaimer: płaszcz, kozaki, kurtka na ryby, etc - to oczywiście symbole. Metaforyka taka. Tłumaczę na wszelki wyp. wink

20

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta

Ja też chodzę jak mietła smile I nigdy nie doświadczyłam schematu "od przyjaźni do miłości". Bo we mnie faceci jakimś dziwnym trafem zawsze widzieli kobietę. Mimo, że stereotypowo pojmowanej kobiecości we mnie tyle co w przeciętnej owcy. Dlatego twierdzę, że nie wygląd przyciąga męskie zainteresowanie. A w każdym razie można ładnie wyglądać i dla facetów być niewidoczną, jak też można wyglądać byle jak i wyróżniać się innymi cechami.

Melita, jakoś tak pociągnęłaś temat, że ja już nie wiem, co jest Twoim faktycznym problemem - czy to, że mężczyźni widzą w Tobie tylko materiał na koleżankę, czy rozważania nad faktem przemijania zauroczenia w związku?

21

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta

( albo cytat który usłyszłam już prokrotnie " gdyby tamtą np.pania X  można by połaczyc z tobą - to  byłby ideał- jak myslicie kto odpada z tej gry  ja czy pani X? ja  juz znam juz roziwązanie na własnej skórze..)


-> zautomatyzowane wchodzenie w rolę ofiary?

22

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta
maszkarada napisał/a:

( albo cytat który usłyszłam już prokrotnie " gdyby tamtą np.pania X  można by połaczyc z tobą - to  byłby ideał- jak myslicie kto odpada z tej gry  ja czy pani X? ja  juz znam juz roziwązanie na własnej skórze..)


-> zautomatyzowane wchodzenie w rolę ofiary?

Chyba masz rację. Gdybym takie coś usłyszała to też bym znała rozwiązanie. Dla mnie byłoby oczywiste, że pani X nie ma szans, a biedny autor tych słów po prostu jeszcze nie jest świadomy tego, że ja mam wszystko, co ma pani X plus jeszcze sporo gratisów tongue

Melita - podświadomość! Tak jak myślisz o sobie tak jesteś postrzegana. Jeśli wierzysz w to, że atrakcyjność fizyczna jest najbardziej istotna i jeśli jesteś przekonana, że Ty atrakcyjna nie jesteś - zawsze będziesz niżej na drabince niż pani X.

23

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta

Hmmm..tak się zastanawiam..
Jako facet wiem jedno - musi mnie pociągać.
Co do wyglądu mam bardzo mało wymagań(zwłaszcza jak na stereotypowego faceta).
Zgabna z ładną buzią - that's all.
A to jak chodzi ubrana czy jaką ma fryzurę - don't mind.
Nie obchodzi mnie to.
Po prostu seksowna kobieta wyglada we wszystkim dobrze moim zdaniem.
Chociaz jako esteta może odradzałbym pstrocizny kolorów niczym na jarmarku.
3-4 maksimum i koniec.
big_smile
Ubiór odpowiedni do sylwetki - dobry start.
Pytanie tylko co dalej np. jak się rozbierze.
Szok?
Poza tym "duże" a "duże" to też różnica.
Czasami kobiety wmawiają sobie, że są grube a potem się okazuje, iż przez swoje odchudzanie są bliskie anoreksji.
Najlepszym sposobem jest sport, aktywność fizyczna - jeśli faktycznie tak jest co do tych rozmiarów.
Chociaż jak nie jest to i tak nie zaszkodzi.
Jeśli to nie kwestia tłuszczu a kości - raczej nic na to nie poradzisz.
Za to mam jedną dobrą wiadomość dla wszystkich kobiet z szeroką miednicą.
Łatwiej jest rodzić z tego co wiem, po prostu mniej bólu.
Coś za coś - no body is perfect.
Wybaczcie, że wtrącam angielskie słówka, lecz ciekaw jestem na ile dobrze idzie mi nauka tego języka.
big_smile

I jeszcze do autorki parę groszy: - Jak się tak na zimno przeanalizuję to powinienem być pełen kompleksów. Jednak się tym nie przejmuję i ostatnio włąsnie nie zostałem potraktowany jak zwykły kumpel(a iluż to przyjaciółek nie mam). Bądź pewna siebie i jeśli nie da się czegoś zmienić to..trudno! Zaakceptuj siebie i idź śmiało do przodu. Wcześniej czy później trafisz na swego amatora, lecz przynajmniej będziesz miała pewność, że nie ma konkurentek bo dla niego tylko Ty będziesz piękna. Ok, może przesadzam, lecz na twoim miejscu wolałbym właśnie tak myśleć. Czuj się wyjątkowo piękna i już, ot co.
wink

24

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta
vinnga napisał/a:

Melita - podświadomość! Tak jak myślisz o sobie tak jesteś postrzegana. Jeśli wierzysz w to, że atrakcyjność fizyczna jest najbardziej istotna i jeśli jesteś przekonana, że Ty atrakcyjna nie jesteś - zawsze będziesz niżej na drabince niż pani X.

Święte słowa!

vinnga napisał/a:

Dlatego twierdzę, że nie wygląd przyciąga męskie zainteresowanie. A w każdym razie można ładnie wyglądać i dla facetów być niewidoczną, jak też można wyglądać byle jak i wyróżniać się innymi cechami.

I te również smile

Pozdrawiam i dołączam do klubu mieteł wink ze swoją nieumalowaną mordą, rozsypującym się kokiem, wojskową, czarną kurtką i glanami smile

25

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta

Super takie "miotły" z glanami.
big_smile

26

Odp: super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta

hej
mam 24 lata i nigdy nie byłam na randce z facetem, bo nigdy żaden facet nie był mną zainteresowany. cóż w czasie dojrzewania, gdy szukamy samego siebie zostało mi wmówione przez rówieśników, że jestem gruba. ja przez to czułam się bardzo źle...dopiero na studiach zaakceptowałam swój wygląd, bo nie wyglądam aż tak strasznie. podoba mi się to co widzę w lustrze.
ostatnio co raz częściej narzekam na brak faceta u mego boku...wszystkie przyjaciółki kogoś mają, zaręczają się,biorą ślub, rodzą dzieci i też bym chciała ale niestety los mi na to nie pozwala...
ostatnio kiedy miałam chwilę na przemyślenia i wydaję mi się że to wszystko się dzieję bo zaprzyjaźnieni panowie w ogóle nie widzą mojej kobiecości...nie mówię tu o czynnikach fizycznych...:P na początku studiów byłam dość zamkniętą w sobie osobą, spędzającą czas głównie w 4 ścianach...teraz po latach przeszłam metamorfozę...rozkwitłam...rzadko mnie można w domu spotkać...ale jakoś nie mam nawet gdzie tych nowych facetów spotkać...
moja wiadomość jest dość chaotyczna, wiem ale jakoś mi tak łatwiej jest pisać...
drogie koleżanki może wy mi jakoś to wyjaśnicie, bo przecież faceci nie są aż tak bardzo skomplikowani...

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » super kumpel.. jak byc kobietą w oczach faceta

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024