Jestem z facetem starszym o sześć lat ,nie jestem osobą pierwszej młodości .Poprzedni mój związek rozpadł się ,mój były partner szukał szczęścia na portalach randkowych. Przeżyłam to rozstanie strasznie. Półtora roku temu koleżanka poznała mnie ze swoim bratem , jest żonaty , mieszka z żoną lecz w oddzielnych pokojach znam jego rodzinę ,poznał mnie ze swoją córką . To córka zachęcała go aby sobie ułożył życie.Jest facetem bardzo spokojnym czułym i dobrym. Spędzamy ze sobą zawsze sylwestra jakieś dni świąteczne, wyjeżdzamy nawet w te miejsca gdzie bywał z żoną. Lecz nie rozwiązuje swoich spraw z żoną.Jego rodzina jest oburzona na jego sposób załatwiania sprawy,zwłaszcza jego mama która unika kontaktu z jego żoną oraz jej rodziną.Od czasu do czasu mówi ,że będzie rozwiązywał swoją sprawę. Zastanawia mnie jedna sprawa, że gdy wyjeżdza żona wtedy chce u mnie nocować. Spotykamy się kilka razy w tygodniu wraca do domu dość póżno w nocy. Czasami mam dość tego związku i ochotę od niego odejśc nie wiem jak mam właściwie postąpić. Czuję że jemu zależy na mnie ,lecz te dziwne jego zachowania mnie zastanawiają i odstraszają. Wogóle męczy mnie sytuacja że jest żonaty. proszę o radę,
A może jest mu tak wygodnie? Taki związek "bez zobowiązań". Chyba powinnaś z nim poważnie porozmawiać o tej sytuacji. Poza tym dziwne jest to, że mieszkają razem! Co z tego, że w oddzielnych pokojach ale RAZEM. Mnie już to by zastanowiło.
Tak masz rację ,ale za to mieszkanie nie kupią dwóch kawalerek. On ma poważne kłopoty finansowe ,właściwie bliski jest splajtowania ,myślę że może to jest jednym z problemów dla którego nie może się określić.