PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1 Ostatnio edytowany przez Armelka_le (2011-09-05 13:49:32)

Temat: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Witam mam 2 synków 3,5 l i 2,5l.Problem jest z tym starszym gdyż mimo że żadnego nigdy nie wyróżniałam bo wiedziałam że to  by był największy błąd w życiu, 3,5 letni syn uważa sie za pępek świata. Nie podzieli sie żadną zzabawką z bratem mało tego jak młodszy go o coś prosi to ten reaguje agresją nawet jak mówi grzecznie....bo mniejszy to taki słodziak-ale za to ciągle obrywa od brata.Są tacy mali a ciągle się biją.....chwilami mam ochotę wyjść z domu....
Kolejna sprawa to histeria i płacz które od jakiegoś czasu odstawia myślałam że to chwilowe ale już trwa chwile jakieś 5 mcy ostatnio coraz częściej i o głupstwa płacze pół godziny prośby aby sie uspokoił ani chęć rozmowy spokojnie nie pomaga jak wychodzę z pokoju to jest jeszcze gorzej... szkoda mi go i nie mogę na to patrzeć jak krzyczy płacze rzuca sie i chce aby wyszło na jego ale nie moge na wszystk pozwalać bo tak już bedzie zawsze
Podam Wam przykład;Wracamy z zakupów proszę chłopców żeby otworzyli mi drzwi na korytarz abym szybko z torbami weszla do kuchni.Za klamke łapie pierwszy młodszy syn Michał2,5l i je otwiera wtedy Jasio  krzyczy i robi histerie" ja chciałem otworzyć" mówie na to dobrze Jasiu Michał otworzył pierwszy  to ty możesz za mną zamknąć tylko uważaj na paluszki-nie jachciałem otworzyć i jest 30min wrzasku płaczu dopiero gdy bym zamkn drzwi i on otworzył to by było ok.
Drugi przykład;jesteśmy na dole u teściowej i pora wyjścia do góry do siebie płacz on ma iść pierwszy a potem o to ze tata został w kotłowni i pali w piecu krzyk płacz(tata idziesz) bicie mnie w chwili gdy podnosze go ze schodów i uspokajam mówie spokojnie przytulam dalej wola.Jak mąż wychodzi to sie uspokaja póki nie znajdzie na górze innego powodu do płaczu.Ostatn nauczył sie od starsz kuzyna brzydkich słów i mówi mi ze jestem głupia jka zwracam mu uwage...
Kiedys w takiej furii dostał klapsa bo mąż nie wytrzymał to bił go kopał i chciał ugryźć.
Jak wieczorami coś chce od męża to albo go zaczepia kopniakiem albo bez wyczucia wbija palec np w policzek mąż reaguje Jasiek nie rób tak to boli on sie obraża i odchodzi lub idzie płakać jest mało delikatny i nie mówi nam że nas kocha jest zywy i ostatn nerwowy.
Może znacie jakieś bezpł forum psychologiczne lub same poradzicie mi coś ciekawego.Bardzo dziekuję i pozdrawiam
PS w przedszkolu aniołek a w domu nadrabia zwłaszcza ostatn czwartek i piątek.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Guniaczek (2011-09-05 14:45:53)

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Po przeczytaniu tego, co napisałaś jestem skłonna powiedzieć, że starszy robi tak po to, żeby zwrócić Twoją/męża uwagę na siebie. Po prostu smile Wszystko, co napisałaś do tego pasuje, a to, że w przedszkolu jest "grzeczny" to dodatkowo jeszcze to potwierdza, w przedszkolu nie ma brata, z którym musi rywalizować o uwagę, czyli miłość rodziców (dzieci odbierają czas i uwagę, które im się poświęca jako "ilość" miłości, którą się je darzy). Nie będę odkrywcza jeśli powiem, że najlepiej byłoby okazać starszemu, że jest tak samo ważny jak młodszy. A idąc za radami superniań i innych mądrych pań i panów należy mieć czas, który spędza się tylko z jednym z braci, podczas którego nie musieliby rywalizować o uwagę rodzica, bo mieli by go w tym czasie tylko dla siebie smile. Wiadomo, że ciężko jest teraz wygospodarować czas na cokolwiek, nie chodzi tu jednak o jakieś dłuugie godziny zabaw z każdym z chłopców z osobna (tak się po prostu nie da), ale o to, by każdy z maluchów poczuł, że w tym czasie mama lub tata są tylko dla niego. Może to być zarówno ułożenie puzzli, jak wyjście po zakupy z jednym, mały spacer, czytanie książeczki czy pomoc w kuchni przy przygotowaniu posiłków lub majsterkowanie z tatą smile Podałam tylko przykłady tych "czasów" tylko dla jednego z chłopaków smile Spróbujcie, może to coś pomoże. Pozdrawiam smile

3

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Otóż chyba się Pani myli albo problem o którym Pani wspomniała czyli brak czasu dotyczy mojego  męża ale z tym to nie da sie nic  zrobić bo to sprawa bardzo beznadziejna.
Wróćmy do mojego synka jestem na url. wychowawczym cały dzień poświęcam dzieciom a głównie starszemu gramy, układamy puzzle, wycinamy, spacery itd.Nawet jeśli coś robimy we trójke to uwagi więcej skupiam na Jasiu zadaje pytania itd.Proszę o dalsze porady i co z tym psychologiem...

4

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Wcale nie stwierdziłam, że nie macie czasu! Mówię tylko, że w dzisiejszych czasach w ogóle jest z czasem wolnym raczej ciężko smile. Ja niestety psychologiem nie jestem, nawet nie mam własnych dzieci i właściwie jedyne co mi się nasunęło to to, o czym pisałam wcześniej. Ale skoro nie w tym problem, to niestety nie mam innych pomysłów, póki co smile. A co do psychologa, to moim zdaniem (ale jest to moje zdanie) Jasio chyba jest jeszcze za malutki. Ale jak mówię, mogę się mylić. A co Wy z mężem o tym myślicie? Bo to też jest ważne, zróbcie z tym co uważacie za słuszne (mówię tu o psychologu). W tym temacie niewiele mogę poradzić, bo nie wiem jak to jest z psychologiem dla tak małych dzieciaków.

5

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Bardzo Ci dziękuje że zechciałaś wogóle coś napisać...
Wiem że synek jeszcze mały i zobaczymy co powiedzą Panie o zachowaniu w przedszkolu...mam tylko nadzieje że tam bedzie dalej grzeczny bez takich szopek jak w domu...
Kolejny  problem...
Napewno wiemy że brzydkie słowa i niektóre zachowania powtarza po starszym kuzynie który chodzi do zerówki.I to mnie i męża wkurza ale jak słyszał przez całe wakacje takie teksty to nie szło i nie idzie mu przetłumaczyć że tak jest brzydko bo mu sie podoba co robi kuzyn i wydaje mu sie to  bardzo fajne wiec tak samo zaczyna mówić do nas i braciszka.jak wy sobie radzicie z takimi problemami ze słownictwem 3,5latka???????????????

6

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Też właśnie o tym później pomyślałam, że może warto o tym porozmawiać z paniami w przedszkolu. Kto jak kto, ale one powinny wiedzieć coś więcej w tym temacie niż ja smile. A co do przeklinania, dzieciaki powtarzają nie tylko "mądre" rzeczy, ale i "głupoty", tak już jest. Moje zdanie jest takie, że jedyne co można z tym zrobić to tłumaczyć, czyli gadać, gadać i gadać smile. Jaś jest jeszcze mały, ale myślę, że dużo z tego zrozumieć. Żadne krzyki, kary czy tym podobne akcje chyba nie oduczą dzieciaczka "papugowania" po kuzynie smile. Tego niestety nie da się uniknąć, bo dziecko jak nie w domu, to w otoczeniu lub nawet na ulicy będzie słyszało "wiązanki". Pamiętam, że jak moja siostra miała właśnie jakieś 3-4 latka (teraz ma prawie 9) to również zdarzało się jej coś tam powiedzieć brzydkiego, my jej tłumaczyliśmy, że to jest brzydkie słowo, że czasem w złości się człowiekowi "wymsknie" i, że w żadnym wypadku nie można tych słów używać w stosunku do drugiej osoby. I powiem Ci, że to chyba jako tako poskutkowało, bo do dzisiaj moja siostra jak usłyszy nawet zwykłe "cholera" od nas to mówi: "o jaaaaa... słyszałam co powiedziałaś" smile.

7

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady
Armelka_le napisał/a:

Wracamy z zakupów proszę chłopców żeby otworzyli mi drzwi na korytarz abym szybko z torbami weszla do kuchni.Za klamke łapie pierwszy młodszy syn Michał2,5l i je otwiera wtedy Jasio  krzyczy i robi histerie" ja chciałem otworzyć" mówie na to dobrze Jasiu Michał otworzył pierwszy  to ty możesz za mną zamknąć tylko uważaj na paluszki-nie jachciałem otworzyć i jest 30min wrzasku płaczu dopiero gdy bym zamkn drzwi i on otworzył to by było ok.

I gdzie tu sprawiedliwe traktowanie? Z perspektywy dziecka nic tu sprawiedliwego nie ma... Wiadomo że tylko jeden jest w stanie otworzyć drzwi, takie rozwiązanie prowokuje kłótnie... Tu nie chodzi o sprawiedliwe podzielenie miłości itd, dzieci są różne, jedne będą przylepami pragnącymi ciągłego kontaktu, inne bardziej że tak powiem samodzielne, a Ty musisz wyczuć ile tej czułości należy się każdemu z nich... Próbujesz dawać po połowie i nie działa, bo jeden ma wciąż za mało...


Jakoś gdy Ciebie czytam to jakbym widziała własną mamę i jej sposoby wychowania... Rozumiem starszego dzieciaka...

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Mój syn ma 6 lat a córka 5 i wiem jak to jest jak dzieci na każdym kroku rywalizują ze sobą. Nie chcę się wymądrzać ale myślę, że poświęcając starszemu dziecku więcej czasu i uwagi krzywdzi ich Pani oboje. Starszemu wydaje się, że tak ma być i wie, że jak tylko zrobi kolejną awanturkę Pani czy też mąż zaraz przylecicie. Natomiast młodszy, traci (choćby chwilowe) państwa zainteresowanie i jest automatycznie spychany na dalszy plan. Mój syn nie umie przegrywać, jest płacz nawet wtedy, gdy jego siostra szybciej pościeli łóżko. Popłacze i przestanie bo ani ja ani mąż nie rozczulamy sie nad nim, ale też nie zostawiamy samego. Jak juz się uspokoi to po raz 1000 tłumaczymy, że nie zawsze się wygrywa. Myslę sobie, że w waszym wypadku potrzeba dużo cierpliwości i jeszcze więcej stanowczości.

9

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Klapsy niczego nie rozwiążą, poprzez nie dajecie Państwo swym dzieciom prawo do bicia w celu rozwiązania problemu. Chętnie udzielę rad, pracuję z dziećmi od 6 lat, więc zapraszam śmiało pisać na adres mail. Pozdrawiam smile

10 Ostatnio edytowany przez SweetHarmony (2011-09-14 17:51:59)

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Mojej siostry syn tez sie tak zachowywał i dziś ma juz 6 lat i maja ogromne z nim problemy.Złe zachowanie sie pogłębia,bije dzieci,pluje na mame i tate,wrzeszczy jak czegosc chce i rzuca sie na podłoge gdy niechca mu czegos dac lub kupić.W zadnym przedszkolu niechca go trzymać bo dziecko jest agresywne,uzywa brzydkich słow i robi krzywde dzieciom
To nie jest normalne zachowanie i nie nalezy go tolerować ale moja siostra jakby tego nie zauwazała.
Mysle że warto byłoby popracowac z psychologiem,byc moze łatwiej byłoby wam zrozumiec zachowanie syna i zacząć działać żeby coś zmienić.Być moze Pani psycholog bedzie umiała dotrzec do syna i wytłumaczyc mu że jest kochany tak samo jak młodsze rodzeństwo i że nie musi z nim rywalizować o wzgledy rodziców.
Czesto jest tak ze gdy pojawia sie nowe dziecko w rodzinie starsze czuje sie zagrozone i zaczyna zle sie zachowywać.
Psycholog wam pomoże i wszystko sie poukłada.
Pozdrawiam i życze duzo wytrwałości

11

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Bardzo dziękuję za zainteresowanie i odpowiedź i jednocześnie proszę agau o podanie adresu email bo być może skorzystam z pomocy.Pozdrawiam....

12

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady
Armelka_le napisał/a:

Witam mam 2 synków 3,5 l i 2,5l.Problem jest z tym starszym gdyż mimo że żadnego nigdy nie wyróżniałam bo wiedziałam że to  by był największy błąd w życiu, 3,5 letni syn uważa sie za pępek świata. Nie podzieli sie żadną zzabawką z bratem mało tego jak młodszy go o coś prosi to ten reaguje agresją nawet jak mówi grzecznie....bo mniejszy to taki słodziak-ale za to ciągle obrywa od brata.Są tacy mali a ciągle się biją.....chwilami mam ochotę wyjść z domu....
Kolejna sprawa to histeria i płacz które od jakiegoś czasu odstawia myślałam że to chwilowe ale już trwa chwile jakieś 5 mcy ostatnio coraz częściej i o głupstwa płacze pół godziny prośby aby sie uspokoił ani chęć rozmowy spokojnie nie pomaga jak wychodzę z pokoju to jest jeszcze gorzej... szkoda mi go i nie mogę na to patrzeć jak krzyczy płacze rzuca sie i chce aby wyszło na jego ale nie moge na wszystk pozwalać bo tak już bedzie zawsze
Podam Wam przykład;Wracamy z zakupów proszę chłopców żeby otworzyli mi drzwi na korytarz abym szybko z torbami weszla do kuchni.Za klamke łapie pierwszy młodszy syn Michał2,5l i je otwiera wtedy Jasio  krzyczy i robi histerie" ja chciałem otworzyć" mówie na to dobrze Jasiu Michał otworzył pierwszy  to ty możesz za mną zamknąć tylko uważaj na paluszki-nie jachciałem otworzyć i jest 30min wrzasku płaczu dopiero gdy bym zamkn drzwi i on otworzył to by było ok.
Drugi przykład;jesteśmy na dole u teściowej i pora wyjścia do góry do siebie płacz on ma iść pierwszy a potem o to ze tata został w kotłowni i pali w piecu krzyk płacz(tata idziesz) bicie mnie w chwili gdy podnosze go ze schodów i uspokajam mówie spokojnie przytulam dalej wola.Jak mąż wychodzi to sie uspokaja póki nie znajdzie na górze innego powodu do płaczu.Ostatn nauczył sie od starsz kuzyna brzydkich słów i mówi mi ze jestem głupia jka zwracam mu uwage...
Kiedys w takiej furii dostał klapsa bo mąż nie wytrzymał to bił go kopał i chciał ugryźć.
Jak wieczorami coś chce od męża to albo go zaczepia kopniakiem albo bez wyczucia wbija palec np w policzek mąż reaguje Jasiek nie rób tak to boli on sie obraża i odchodzi lub idzie płakać jest mało delikatny i nie mówi nam że nas kocha jest zywy i ostatn nerwowy.
Może znacie jakieś bezpł forum psychologiczne lub same poradzicie mi coś ciekawego.Bardzo dziekuję i pozdrawiam
PS w przedszkolu aniołek a w domu nadrabia zwłaszcza ostatn czwartek i piątek.

Przede wszystkim dziecko w wieku 2-3 lat jest już świadome swojego ego, swojego "jestem", od tego momentu zaczyna używać "ja", "to moje" i ma do tego prawo, bo to wynika z etapu rozwoju, będzie zaborcze o swoje zabawki, swój pokój, swoje miejsce. Za każdym razem, kiedy dostanie napadu szału, lub zrobi coś nieodpowiedniego wyraźnie i zdecydowanie powiedz, że takie zachowanie ci się nie podoba, "nie podoba mi się jak się zachowujesz", nigdy nie krytykuj go, a jedynie jego czyny. Jeśli wydajesz polecenia obu chłopcom "otwórzcie mi drzwi" to normalne, że chcą obaj, tak właśnie kazałaś im zrobić. Gdybyś powiedziała "Jaś, otwórz" lub "Michał, otwórz drzwi" sprawa mogłaby potoczyć się inaczej, są w takim wieku, kiedy liczą się krótkie, konkretne komunikaty. Dziecko cię uderzyło, ponieważ jest przeświadczone, że w ten sposób rozwiązuje się problemy (klapsy), w takich sytuacjach również powinnaś być stanowcza "to boli, nie rób mi tak" "nie podoba mi się bicie", "ja cię nie bije, ty nie bij mnie", dziecko powinno wiedzieć, że takie zachowanie nie podoba ci się. Nie wiem, jaka atmosfera panuje w domu, ale jeśli myślisz o psychologu to owszem b.dobry pomysł, ale najpierw powinniście skonsultować się wy-jako rodzice, a nie od razu zawlekać dzieci na terapię. Mail jest ukryty, ale można śmiało na niego kliknąć smile Pozdrawiam smile

13

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Niestety klikam mail i nic z tego....tak to prawda niektóre zdania można wypowiedzieć inaczej to sie sprawdza i dziecko lepiej słucha...
Dziś mam smutek w sobie bo Jaś po 2 tyg choroby poszedł do przedszkola a wcześniej też był tylk dwa dni....wczoraj było wszystko ok poleciał do kuzyna sie bawić a dziś płacz i krzyki zaczęły sie w szatni Panie  wzięły go na siłę a mężowi kazały wyjść nie dał sobie przebrać butów ani nic...wołał mamo zabierz mnie do domu.Mąż go zawozi a ja odbieram o 15 tłumaczymy że napewno przyjde ale po podwieczorku...O godz 8 siedział i płakał u swojej Pani na kolanach mówiły żebym wcześniej nie przychodziła że chyba dadzą rade.Wiem że to troche potrwa tydz może dwa ale boję sie o jego psychikę i tak mi go szkoda ja dam radę a Jasio?? Co zrobić żeby rano nie płakał...albo chociaż mniej   pozdrawiam

14

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady
Klara1412 napisał/a:

Niestety klikam mail i nic z tego....tak to prawda niektóre zdania można wypowiedzieć inaczej to sie sprawdza i dziecko lepiej słucha...
Dziś mam smutek w sobie bo Jaś po 2 tyg choroby poszedł do przedszkola a wcześniej też był tylk dwa dni....wczoraj było wszystko ok poleciał do kuzyna sie bawić a dziś płacz i krzyki zaczęły sie w szatni Panie  wzięły go na siłę a mężowi kazały wyjść nie dał sobie przebrać butów ani nic...wołał mamo zabierz mnie do domu.Mąż go zawozi a ja odbieram o 15 tłumaczymy że napewno przyjde ale po podwieczorku...O godz 8 siedział i płakał u swojej Pani na kolanach mówiły żebym wcześniej nie przychodziła że chyba dadzą rade.Wiem że to troche potrwa tydz może dwa ale boję sie o jego psychikę i tak mi go szkoda ja dam radę a Jasio?? Co zrobić żeby rano nie płakał...albo chociaż mniej   pozdrawiam

Klaro, spokojnie, nie panikuj. To normalne reakcje. Pamiętajmy o tym, ze emocje u dzieci dojrzewają nieco później, niż pozostałe sfery rozwoju. To bardzo dobrze, że tata dziecka zwozi go do przedszkola, matki - zazwyczaj się rozczulają i dziecko widząc, czując jej niepokój samo popada w strach, lęk. Pamiętaj, że to nowa sytuacja dla Jasia. Radzę każdego wieczora przypominać dziecku, jak będzie wyglądać jego następny dzień "dziś już idziemy spać, ale jutro po śniadaniu pójdziesz do przedszkola". Ono musi być przygotowane, rano też należy przypomnieć,wtedy może pojawić się bunt, płacz, ale wówczas radzę nie rozczulać się tylko konsekwentnie robić swoje. Czy koniecznością jest, by dziecko zostawało do 15 w przedszkolu? Dla takich maluchów to szmat czasu.

15 Ostatnio edytowany przez SweetHarmony (2011-09-20 18:38:22)

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Zauwazyłam ze nie tylko przedszkolaki płaczą bo  przez pierwsze kilka dni w szkole mojej córki rodzice pierwszaków płakali,mimo tego że ich dzieci szły wesołe i zadowolone! ;O
Co wy na to drogie mamy?Czy to tez normalna reakcja? smile

Klaro nie martw sie,początki bywają trudne ale Jaś się przyzwyczai i zobaczysz że pewnego ranka wstanie i będzie chętnie szykował sie do przedszkola,a gdy będzie chory bedzie płakał że nie może iść. smile
Uzbroj sie w cierpliwość i na ile to mozliwe wyłącz emocje a wszystko sie ułoży

16

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Tak ogólnie to jestem spokojna tylko że codziennie jest gorzej...martwie się bo dziś nie chciał ani wstać z łóżka ani sie ubierać...jak schodziliśmy po schodach to sie zatrzymał usiadł i znów płakał.Wiem że początki są tragiczne...ale martwie sie o synka.
Ja raczej Nie okazuje  emocji bo ustaliliśmy że nie będe Jasia zaprowadzała  każdy kto będzie odprowadzał synka będzie lepszy niż ja...zresztą jak płacze to woła mama przyjdziesz po mnie albo ja chce zostać w domu.
Od wczoraj wieczora prosił nas że chce zostać w domu.A Panie stwierdziły wczoraj że najlepsze co moge zrobić to nie odbierac go wczesniej....

17 Ostatnio edytowany przez SweetHarmony (2011-09-21 11:25:15)

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Klaro przedszkolanki wiedza co robią,maja cała mase płaczących dzieci już za soba i mysle ze zrobia wszystko zeby Jas sie przyzwyczaił i czuł sie komfortowo.
Beda sie starały zainteresować go przedszkolem a gdy wczesniej po niego przyjdziesz byc moze zakłóci to jakis plan dnia i nie uda się im przekonać go że w przedszkolu jest fajne.
Rozmawiacie w domu o przedszkolu i tym co niepokoi Jasia?

18 Ostatnio edytowany przez Klara1412 (2011-09-22 10:09:10)

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Tak rozmawiamy i własnie nie wiem czy nie za dużo...każdy zadaje pytania babcia prababcia ciocia wujek my itd.Chociaż wczoraj powtarzał że nie chce sie kąpać i iść do przedszkola, a dziś pytał czy jak nie umyje ząbków to czy z brudnymi nie pójdzie to ranek i tak był lepszy od wczorajszego..
budziłam Jasia i były teksty nie chce isc do przedszkola na pytanie dlaczego odpowiadał dlatego.ale gdy zajmował sie chomikkiem to szybko go ubrałam -wczoraj był z tym pbobl kopał bił wyginał sie aby sie nie ubrac.Dziś zeszliśmy na dół i spacerowalismy po drodze wtedy jechali babcia kuzyn do przedszk i wujek babcia wzięła jasia i dop w aucie zacaał płacz a nie od 6 rano.W przedsz sie na chwilke uspokoił a potem babcia dała go pani...było lepiej.Wieczór był zachwycony zabawami i pracami w przedszk ale potem pytał czy może zostać w domu-

Czy wedłóg was warto dziecku coś obiecywać...prezent po południu jajko niespodzianke lub coś innego??

19 Ostatnio edytowany przez SweetHarmony (2011-09-22 10:35:02)

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Wydaje mi się że Jasiem targaja sprzeczne emocje.Chciałby być w przedszkolu bo fajnie sie bawią a z drugiej strony woli zostać w domu.
Straraj sie chwalic Jasia po kazdym udanym dniu w przedszkolu i okazuj dumę że masz w domu przedszkolaka smile
Dzieci lubia byc chwalone a gdy rodzice chwala gdy dzieci sie staraja bedzie z siebie dumny i nie bedzie chciał was zawiesć.
Za jakis czas powinno wszystko sie uspokoić takze głowa do góry.Bedzie dobrze smile)

20 Ostatnio edytowany przez mimi24 (2011-09-22 14:27:46)

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Klaro a probowalas Go ignorowac? np kiedy krzyczy lub histeryzuje podejdz i powiedz 'to nie jest dobre zachowanie!', nie rozgaduj sie, uzyj prostego jezyka, prostej budowy zdania. Bedzie krzyczal przez 30 min, wkoncu sie uspokoi. Metoda bardzo 'bolesna' ale z mojego doswiadczenia bardzo owocna! Nawet w supermarkecie! Zostaw Go niech krzyczy.
Nie sadze, ze to jakis glebszy problem-mysle, ze maly Jasiu ma kryzys trzylatka. Poszukaj moze jakiegos psychologa w rejonowej przychodni zdrowia?

Trzymam kciuki!

21

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady
Klara1412 napisał/a:

Czy wedłóg was warto dziecku coś obiecywać...prezent po południu jajko niespodzianke lub coś innego??

Obiecywać warto pod jednym warunkiem, że za każdym razem dotrzyma się danego słowa, odradzałabym zabawki, cukierki itp., to może doprowadzić do zamkniętego koła, ponieważ z czasem syn miałby coraz to większe wymagania. Faktycznie, kiedy płacze nie zwracaj na niego uwagi, nic mu nie będzie, przez to nie będzie się czuł niekochany. Twój syn płacze, ponieważ ma problemy adaptacyjne. Porozmawiaj może z wychowawcami, niech powiedzą, jak zachowuje się kiedy jest już w grupie. Uzbrój się w cierpliwość i zaczekaj jeszcze, sytuacja się unormuje, kiedy przedszkole będzie elementem rytmu dnia, stąd też bardzo ważne jest teraz by w domu został zachowany pewien schemat tzn. stałe godziny posiłków, kąpieli, snu, zabawy. Z psychologiem zawsze możesz się skontaktować, jeśli jest w twojej miejscowości poradnia psychologiczno-pedagogiczna, udaj się tam i zapisz do psychologa, zawsze coś doradzi. Pozdrawiam.

22 Ostatnio edytowany przez 123marta123 (2012-01-01 15:48:06)

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Witam,mam problem z wychowaniem 4letniego synka. Ma napady złosci, płaczu bez powodu,pyskowania. Myslałam ze przejsciowe,ale juz mam tego dosc,nie raz mam ochote wyjsc z domu bo nie wytrzymujue  nerwowo. Ten jego niznosny płacz to cos okropnego,serce mi peka jak płacze, Najgorsze jest to ze nie wiemy z mężem jak go tego oduczyc,kolezanka [oradziała abym porozmawiała z jakims psychologiem,nie wiem sama gdzie szukac pomocy.

23

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Powiem tak...
Jestem mamą dwóch synów: 4 i 2 lata. Problemy z agresją były u starszego syna. Na wszystko reagował właśnie histerią, nieopanowanym płaczem, kopaniem, biciem, czasem pluciem i gryzieniem. Jednym słowem scenariusz podobny do Twojego, a dla mnie to był istny koszmar.
Tłumaczyliśmy, przytulaliśmy, ignorowaliśmy-nic nie pomagało. W końcu powiedzieliśmy DOSYC! Dlaczego mamy pocieszac dziecko, które nam uprzykrza życie? Dlaczego przytuleniem mamy reagowac na jego wszelkie złości? Przytulenie to dla dziecka na pewno nie sposób, żeby pokazac, że robi źle. Ignorowania dziecko nie zauważa, a nawet jeśli zauwży, to to go jeszcze bardziej rozwścieczy.
Odkąd postanowiliśmy skończyc z tą farsą, to my zaczęliśmy dyktowac warunki, a ie starszy syn. To my "rządziliśmy" i na każdy atak wszelakiej złości było stanowcze "NIE", a jeżeli dochodziło do jego odreagowywania na zabawkach, rodzicach, czy młodszym bracie (co zdarzało się niezwykle rzadko) to niestety w grę czasem wchodził klaps. Dziecko wtedy momentalnie otwierało oczy i było ZUPEŁNIE inne. Nie pochwalam tej metody i pewnie będę teraz zlinczowana na forum za propagowanie klapsów, jednak kto daje dziecku prawo do bicia? Czy jemu wolno bic? Szczypac, gryźc i pluc? To chyba nie jest rola dziecka...
wiem, wiem, w ten sposób pokazujesz dziecku, że wszystko załatwia się siłą, że  pozwalasz na przemoc w domu itd... To ja jestem rodzicem i poza miłością, którą okazujemy naszym dzieciom i wspólnie spędzanego czasu, to uważam, że rodzic powinien pokazac KTO TU RZĄDZI. Starszy syn zmienił się nie do poznania i stosowanie klapsów przestało byc potrzebne. Stanowczośc, a nawet czasem drastycznosc dla niektorych to był u nas klucz do sukcesu. Takie pokazywanie dziecku złości na jego złośc trwało może miesiąc. Potem już było coraz lepiej, a teraz syn jest przykładnym dzieckiem.
I od razu mówię kocham swoje dzieci i mimo wyrzutów sumienia , jakie wtedy miałam i żalu w sercu, że moje dziecko przeze mnie płacze, to teraz widzę, że dziecko także nie ma prawa "znęcac się" na rodzicach i warto było zacisnąc zęby na ten krótki okres...

24

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Mój synek od pół roku chodzi do żłobka i do tej pory ma takie dni- parę z rzędu że ani rusz nie chce iść do żłobka, płacze wyrywa się, nie chce nas puścić jak chcemy z mężem wyjść , a nie raz jest tak że tylko powie nam pa pa i idzie do dzieci. Ostatnio jak znowu nie chciała chodzić to wymyśliłam żeby wziął do żłobka swojego ukochanego misia z którym ostatnio śpi, i powiem że to pomogło- misiem mu jest łatwiej smile Na początku gdy robił takie sceny to nawet pytałam się pediatry czy wszystko z małym jest ok ,ale on mi powiedział że dzieci tak mają, szukałam też rady na necie i widziałam ze wiele rodziców ma takie problemy- wiec nie jesteśmy same. Swojego czasu robiłam tez takie testy na necie odnośnie prawidłowego rozwoju dziecka- jakąś metodą oksfordzką i one do końca mnie uspokoiły, możesz sobie tego poszukać na necie.

25

Odp: PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Często bywa tak, że  z początku dziecko nie chce iść do przedszkola, a później nie chce z niego wracać do domu smile Także, cierpliwości.. smile Wiem z doświadczenia wink

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » PILNE 3,5letni złośnik czy potrzebny psycholog??proszę o pomocne rady

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024