czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu???? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

witajcie
na pozór wszystko gra
mąż niby czuły..
niby się układa
a ja czuję jakby w powietrzu wisiało trzesienie ziemi..
mąż pracuje za granicą jest tam 4 tygodnie , wraca na kilka dni..
staramy sie te dni spędzić tak aby nacieszyć sie soba.. neistety nie zawsze się da..
mamy 2 dzieci , mąż ciągle podkresla że to czy tamto to robi dla dzieci...
jakoś cięzko mi sobie przypomniec kiedy powiedział ze mnie kocha , kiedy złapał za ręke..
teraz mamy spore wyzwanie budujemy dom , większośc spraw z nia zwiazanych spada na mnie.. staram sie jak umiem , nie zawsze wychodzi , pewne rzeczy ida lepiej inne gorzej..
od momentu budowy z 50 m3 przenieslismy się  do jednego pokoju moich rodziców..
czuję że wiele spraw nie układa się przez sex.. nie ma warunków jak dawniej , ja sex lubie , ale oczekuję też satysfakcji o której mąż niestety zapomina..
mam wrażenie że on chciałby uprawiać sex na zapas..
nie dogadujemy się , cieżko mi tak samej , jakos tak czuję jakbyśmy lepiej się dogadywali przez telefon gdy jest tam a ja tu..
rozmawiam z nim , staram sie , są obietnice jak jest tam , wraca i znowu jest jakas taka szarpanina , wyrywanie każdego dnia ..
czy  macie moze podobne odczucia????
czy wymagam zbyt wiele??
aby mnei zauważał??
aby nie myślał ze wystarczy mi kasa która przecież ma???
ja nie chce kasy
ja chcę jego
rozmowy której brak mi na codzien z nim

czy znacie lek na taki stan???

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

Związki na odległość to kawał ciężkiego chleba. Dla niego również bo on przecież jest poza domem tyle czasu... ty masz chociaż dzieci i rodzinę na miejscu.
Magicznej rady nie mam bo nigdy nie byłem w takiej sytuacji, może ktoś kto doświadczył czegoś podobnego jest Ci wstanie pomóc choć trochę.

3

Odp: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

Wiem,że każdy teraz goni za pieniądzem,ale mając dwójkę dzieci,nie wysyłałabym męża tak daleko od domu.Różne rzeczy mogą się stać,dobrze wiesz.Jeśli będzie przyjeżdżał i nie będzie z pobytu zadowolony,to możesz byc pewna,że zawsze może jakaś się tam do niego przyplątać,a wtedy trudno będzie o cofnięcie czasu.Porozmawiaj z mężem,może znajdzie pracę na miejscu,albo powiedz,że Ty pojedziesz do niego,o ile nie jest jeszcze za późno.Trzymaj się.

4

Odp: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

Ale dlaczego Twój mąż się tak zachowuje? Bo domyślam się, że nie pracuje w kamieniołomach 24/7, a jedyne dni wolne to te, które spędza w kraju? Sądzę, że ma normalną pracę z weekendami w związku z tym za bardzo przepracowany nie jest. A może spodobała mu się wolność? Nikt nad nim nie stoi, nie ma obowiązków w sumie, a jak do domu przyjeżdza to wszystko go denerwuje?
Kolejnym błędem było przeprowadzenie się do jednego pokoju. Po co? Budowa, budową, ale podczas jej trwania nie zostawia się miejsca, w którym się mieszkało! Rozumiem na koniec budowy gdzie przeprowadzka jest kwestią tygodni, ale chyba u Ciebie jeszcze chalukpa nie stoi?
Wysyłanie faceta w siną dal, samego, bez żadnej kontroli nie jest, uważam, dobrym pomysłem, ale wiadomo, jak się chce mieć dom i nie być obciążonym 150 letnim kredytem to trzeba pracować tak, gdzie najwięcej dają. Dlatego chyba tylko musisz uzbroic się w cierpliwość, sprawiać, że mąż wraca do kochającej się rodziny, żeby nie wymyślił jakiejś głupoty. Wierzę, ze jest Ci ciężko, ale może pora się gdzieś wyrwać? Nie czekać tylko na męża tylko iśc na kawę z koleżankami? Na zakupy?

5

Odp: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

może po prostu dziś mam gorszy dzień sama nie wiem ..
zauwazyłam ze poswiadomie denerwuję się , jestem przybita gdy zbliża sie godzina wyjazdu..
mąż mi tłumaczy coś za cos.. to on trzyma w ryzach to wszystko w kwestii finansowej , na nic mi nie żałuje , jezdzimy gdzie wymyslimy , jesli oczywiście on jest w kraju..
niestety jest starsznie mało:(:(
TEO piszesz że budując dom nie pozbywa się poprzedniego mieszkania.. ktoś kto ma kasę może nie musi tego robić , ale my musieliśmy aby wiedzieć jaka gotówką dysponujemy.. pewnie wiesz ze sprzedaż nieruchomości to nie taka prosta sprawa..  z rodzicami  nie jest zle , ale kwestia jednego pokoju , swobodnej rozmowy , ciągle czujemy się inwigilowani .. nie wspomnę juz o seksie gdy w jednym pokoju spi również 12-latka..
pisał ktoś o tym że może mąż by poszukał pracy tutaj w kraju.. pracował tutaj , wychodizł o 5 rano wracał o 20.. dzieci go nie widziały ..
na ta chwilę pracuje w zawodzie lubi to co robi , musiałby tutaj pracować rok na jedną pensję tam.. czasami mam nerwa tak jak własnie dziś że kasa rządzi ludzkim życiem , planami , że bez niej ciezko się utrzymac na powierzchni.. staram się mysleć pozytywnie , widzieć pozytywy.. zaciskam zęby i oby do grudnia gdy będziemy u siebie...
mysle że teraz napietrzyło sie wiele spraw , wykonczeniówka domu , dodatkowo niedziela których dosłownie nienawidzę gdy nie ma męża ..
jest dobry  , troskliwy ,,ale czasami brakuje mi powiedzenia że jestem ważna , potrzebna , że jest dobrze jemu ze mna.. brakuje mi tego..
ale jakąś chwilę temu porozmawialiśmy , kocham go najbardziej na świecie ,czuję że on mnie też a czasami zamknie się w skorupie .. ufam , boli mnie że tak tęsknię i czekam te zasrane 30 dni i jak jest to nie obywa sie bez zgrzytu... och życie...

6

Odp: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

Faktycznie, Twój mąż ma rację mówiąc "coś za coś". Ja, na własny użytek, nazywam to "kosztami uzyskania przychodu".
Dokonaliście oboje wyboru. Budowa domu, pieniądze - ktoś musi na to zapracować. W Polsce, jak piszesz, byłoby podobnie, dom traktowałby jak hotel.
Możecie zrezygnować z budowy domu, mieć mniejsze pieniądze,mąż przestałby znowu pracować w wymarzonym zawodzie.
I tak źle, i tak niedobrze.
Ale czy rzeczywiście niedobrze?
Rozumiem, stres sytuacyjny, przed jego wyjazdem. Rozdrażnienie, złość. Tylko po co dodatkowo zatruwać życie takim myśleniem?


Myślę też, że nie jesteś piątym kołem u wozu. Dbasz o wasz dom, o waszą rodzinę, o związek tutaj na miejscu. On robi to samo, tylko trochę dalej.

Powodzenia.:)

7 Ostatnio edytowany przez naturals (2011-09-05 20:05:47)

Odp: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

Kochana!

Ja jestem samotną panną,ale idenyczną sytuację widzę w mojej siostry. Na poczatku oni chcieli się poprostu dorobić, mieszkali kątem u naszych rodziców. Z biegiem czasu on pracował coraz więcej i więcej, piął się na szczeblach kariery. Ich szczęście jakoś prysło. On już nie chce nigdy stamtąd wracać, przyjeżdża czasem  - bo zarabia dużo. Też jakoś nei chce żeby ona z ich dziećmi się tam przenniosła. I co z tego,że teraz ma tu piękny nowy apartament(przedtem mieszkali kątem u rodziców trochę na wynajętym), drogi samochód i jest w stanie kupić sobie co chce - skoro nie ma jego! Kłócą się non stop jak on tu jest. Dzieciom on rekompensuje to drogimi ciuchami i wakacjami. Wątpię czy między nimi istnieje jakikolwiek sex. Znam też ludzi - mieszkają od zawsze w hotelu pielęgniarskim - bo ona jest pielęgniarką. W tym mini świecie ktoś by powiedział - wychowali 4 dzieci i sami powoli budują dom. SĄ biedni ale bardzo szczęsliwi. Zastanówcie się czy to wszystko jest warte. Taka moja obserwacja - jak ktoś raz wyjedzie na Zachód i posmakuje tego życia, pieniędzy, komfortu... nie chce tu wracać. Może zacznijcie nowe zycie tam? Sex ma niestety znaczenie i sama dobrze wiesz jak duże! Do tego presja - tzreba pieniędzy, mało czasu, tu przyjedzie tu już musi wracać. Ja bym została na moim małym m3 i cieszyła się sobą,ale to tylko ja! Przemyślcie prosze czy to wszystko jest czekogolwiek warte. Ja otarłam się o śmierc i wszystko co mnei otacza materialne  jest nic a nic nie warte i tyle!

może też warto zapytać rodziców o jakiś kąt dla dzieci;) a jak nie to wyrwijcie się do jakiegoś małego hoteliku;)

8

Odp: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

NATURALS.. to nie jest tak jak w przypadku twoich znajomych ..
mój mąż jezdzi służbowo , jest zatrudniony w polskiej firmie , ale kontrakt jest podpisany np na Anglię .. pierwsze co mnie interesuje jak jest kolejny kontrakt to fakt czy jest system rotacyjny ..
ja nie jestem materialistką , swoje przezyłam , przerabiałam biedę gdy brakowało na chleb chociaż mąż pracował w kraju a ja nie mogłam znalezć pracy ..
piszesz ze dla ciebie dobra materialne nie mają znaczenia.. dla mnie mają , uważam ze w tym kraju i gdziekolwiek indziej cłzowiek bez pieniedzy nic nie znaczy , kompletnie nic..
chorować nie majac na leki?? uczyć sie nie majac na ksiązki?? zyć nie majac na jedzenie??? nie wykonalne niestety ..
zauważyłam jedno.. gdy mąz był krócej poza domem tzn jechał na tydzień , wracał na weekend było lepiej .. lepiej się rozumieliśmy , on jakby bardziej miał szansę uczestniczyć w naszym życiu.. teraz gdy nie ma go miesiac , wraca na kilka dni , jest tyle zaległości , spraw do załatwienia że graniczy z cudem aby wszystko dopiąć jak nalezy.. czasami mam wrażenie że mąż wracajac ledwo się zakręci próbuje wejść ponownie w role ojca i głowa domu a już musi wyjechać..
staram się myśleć pozytywnie , czasami dopadają mnie doły.. gdy dzieci zachorują , gdy muszę podjąć ważną decyzję etc..
wiem też że życie to nie bajka.. moze to brutalnie zabrzmi , ale mysle że brak perspektyw, bieda , problemy finansowe potrafią zabić największą miłość  niestety ..

9

Odp: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

kiedys jedna babka mi powiedziala: facet nie jest od orgazmow, ma zarabiac na rodzine.
jestescie oboje w strasznie trudnej sytuacji, ale pamietaj, ze on przyjezdza do ciebie, bo chce wrocic do kochanej zony... nie daj tej sytuacji przeistoczyc sie w taka, kiedy on nie bedzie chcial przyjezdzac, bo bedzie sie po prostu bal tych zgrzytow, pretensji, wyrzutow.
kobieta czasem musi byc madrzejsza od sytuacji.

10

Odp: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

SZYSZEK dziękuję Ci za te słowa:):)
masz 1000% racji
trzeba nad tym pracowac , nie dać się zwariować , dbac o to co jest ..

Odp: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

każdy ma czasem gorsze dni, więc kiedy zaczną Cię znów nachodzić takie myśli, przeczytaj własny post - ten trzy wyżej, myślę że sama wiesz co powinnaś robić, jak się zachowywać, ale rozumiem że chciałaś się po prostu wygadać, pielęgnujcie te dni które razem spędzacie, że czasem wszystkich zaległości nie "nadrobicie" trudno, następnym razem się uda smile

ONA1977 napisał/a:

wiem też że życie to nie bajka.. moze to brutalnie zabrzmi , ale mysle że brak perspektyw, bieda , problemy finansowe potrafią zabić największą miłość  niestety ..

zgadzam się, może takie wyjście jak Wasze jest lepsze niż klepać biedę ale razem - często słyszę takie frazesy - nie wiem czy to takie fajne - w końcu dochodzi do frustracji faceta że nie może zarobić na rodzinę, że brakuje na wszystko - tak jak mówisz na rozrywkę, wakacje, w końcu na ubrania, leki, chleb... ehhh tak źle tak niedobrze,
szyszek - gratuluje krótko i mądrze smile

12

Odp: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

Wiem co czujesz,znam i przeszlam to.Bylo ciezko,zle mysli zaprzataly glowe.Bylam klebkiem nerwow.Nabawilam sie luszczycy(lekarka powiedziala,ze to stresowe).Sama z 2 malych dzieci,(5lat i 2,5 roczku.)Moj maz przyjezdzal co 3-4 miesiace na 10dni.Koszmar.
5lat temu postawilam warunek.Zabiera nas do siebie,albo wraca do nas.
Zabral:)Jestem szczesliwa,dzieci rowniez.Tu chodza do szkoly(Anglia),znaja juz jezyk,tylko czy ja napewno czuje sie jak u siebie,czy mi sie tu podoba...Moze warto bylo czekac i zbierac kase na dom w PL?
Widzisz sama i tak zle i tak niedobrze.
Powodzenia Ci zycze i wytrwalosci,latwo nie bedzie.

13

Odp: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

dziekuję dziewczynki za wpisy:):)

ANIJA u nas nie ma opcji żebyśmy pojechali do niego.. praca jest w różnych krajach .. nie na stałe ..
ja nie dałabym rady 3,4 miesiace.. to jest niewykonalne według mnie.. u nas max to 30 dni.. były okazje za lepszą kasę ale bez przesady .. ja ledwo te 30 wytrzymuje ..

teraz znowu odliczanie....

14

Odp: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

A ja coś może przewrootnego napiszę big_smile Może, droga Ona1977 Tobie się swoiście nudzi? smile Ja wiem, że w tym calym kołowrotku nie masz czasu nawet się podrapac, ale może powinnaś spojrzeć na to z innej strony? Mąż jest dla Ciebie wszystkim widać to na kilometr, a to nie jest zdrowa relacja. Może pora cieszyc się wykonczeniami? Może powinnaś polubić to, że właściwie ustalasz wszystko sama i nikt Ci nie "bruździ"? smile Czasem musisz podjąć trudną decyzję? Ale chyba nei musisz jej podejmować w 5 min, telefony istnieją mozesz zadwonić do męża i razem coś postanowicie. Wydaje mi się ze troche jęczysz i tak naprawdę wszystko schodzi się do tego, że męża nie ma w domu. No ok, moze i nie ma, ale nie dzieje się jakaś tragedia. A zachowujesz się jak 10 letnia dziewczynka, ktorej mama wychodzi na caly dzien i ty jestes smutna i naburmuszona bo za nia tesknisz. Jestescie doroslymi i poważnymi ludźmi i musicie się tak zachowywać.

15

Odp: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

TEO  przeczytałam z ciekawosci kilka twoich postow bo jak widzę obszernie udzielasz się w tematach i dostrzegam jedno: często są one zjadliwe , emanujesz jadem ..
nie byłaś w takiej sytuacji więc po co pleciesz bzdury!!
widisz sens w tym co napisałas????
NUDZI CI SIĘ  a zaraz  NIE MASZ CZASU SIE PODRAPAC..
wyobraz sobie że ja na nadmiar wolnego czasu nie narzekam .. i zycie według mnie to nie zakupy , ploteczki , wyjscia ze znajomymi... zwyczajnie miałam kiepski dzien , napisałam co czułam na daną chwilę  i tyle.. ty szukasz drugiego dna i doszukujesz sie złego we mnie , mojej postawie ..
guzik o mnie wiesz o życiu na dwa domy , o ciągłym czekaniu , wyrzeczeniach , nieprzespanych nocach bo dzieci chore , braku przytulenia gdy zwyczajnie mam gorszy dzien..
oczywiście nie dzieje sie tragedia jak napisałam w 1 poście to nasz wspólny wybór.. godzę sie na to , ale jesteśmy tylko ludzmi i dopadają nas różne huśtawki nastrojów a Ty sie nadal bujaj jak do tej pory ..

16

Odp: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????
ONA1977 napisał/a:

TEO  przeczytałam z ciekawosci kilka twoich postow bo jak widzę obszernie udzielasz się w tematach i dostrzegam jedno: często są one zjadliwe , emanujesz jadem ..
nie byłaś w takiej sytuacji więc po co pleciesz bzdury!!
widisz sens w tym co napisałas????
NUDZI CI SIĘ  a zaraz  NIE MASZ CZASU SIE PODRAPAC..
wyobraz sobie że ja na nadmiar wolnego czasu nie narzekam .. i zycie według mnie to nie zakupy , ploteczki , wyjscia ze znajomymi... zwyczajnie miałam kiepski dzien , napisałam co czułam na daną chwilę  i tyle.. ty szukasz drugiego dna i doszukujesz sie złego we mnie , mojej postawie ..
guzik o mnie wiesz o życiu na dwa domy , o ciągłym czekaniu , wyrzeczeniach , nieprzespanych nocach bo dzieci chore , braku przytulenia gdy zwyczajnie mam gorszy dzien..
oczywiście nie dzieje sie tragedia jak napisałam w 1 poście to nasz wspólny wybór.. godzę sie na to , ale jesteśmy tylko ludzmi i dopadają nas różne huśtawki nastrojów a Ty sie nadal bujaj jak do tej pory ..

Ooo... "uderz w stół [...]"? Gdzie Ty znalazłaś jad w moich postach?! I nie wyżywaj się na mnie tylko dlatego że wyraziłam swoją opinię, wypraszam sobie. Skoro napisałaś tylko po to, żeby napisać to następnym razem proponuję tego nie publikować, a nie mieć pretensję potem, że ktoś to skomentował. Nie znam Cię masz rację i w ogóle nie mam zamiaru Cię poznawać. Nie ty jedna masz złe dni, nie ty jedna zmagasz się z problemami i nie ty jedna żyjesz tak jak żyjesz. Sorry, nie jesteś na specjalnych warunkach. Napisałaś, żeby Cię pocieszyć? Jaka Ty bieeeedna, jaka samotna! O matko moja jak Ci strasznie źle! Budujesz dom! Mąż fantastycznie zarabia, Twoje dzieci poza przeziębieniem lub grypą nie mają żadnych cięższych chorób, no straszne! Biedactwo Ty moje... Tak... i utwierdzam się w przekonaniu, że siedzisz i się nudzisz, bo tylko z nudów można sobie problemów nawymyślać. Bo dla mnie Ty właśnie sobie problemy wymyślasz. Jaki właściwie masz problem? Że nie masz męża na co dzień? Ale w zamian masz porządny zastrzyk gotówki, który sprawia, że buduje się Wasz dom? No masakra! Ja bym wolała mieć cały czas faceta w domu i mieszkać w wynajmowanej kawalerce, tak.
Jeżeli chciałaś się wyżalić to wystarczyło napisać, że masz zły dzień, spadek formy, bo ci smutno itp i chcesz pocieszenia. Wiele kobiet tak robi, a nie wylewać żale, że Ci tak strasznie źle, bo mąż za granicą zarabia.
Tak, tego posta możesz zaliczyć do zjadliwych smile

17

Odp: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

TEO  już ci ulzyło?????

twoje wypociny skomentuję jednym zdaniem
podejrzewam ..  ups .. jestem pewna że w sytuacji w jakiej ja jestem jest masa kobiet.. jedne chcą się wywnętrzniać i piszą inne nie i tylko czytają.. Ty pewnie  po prostu masz naturę rogolki i lubisz kręcić.. ode mnie 3 kroki w bok .. bez odbioru
nie jestem dziewczynką którą nalezy głaskać po głowie... miłych chwil w kawalerce ..

18

Odp: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????
ONA1977 napisał/a:

TEO  już ci ulzyło?????

Nie miało co "ulżywać" big_smile Ale widzę, że Tobie na pewno.

ONA1977 napisał/a:

jedne chcą się wywnętrzniać i piszą inne nie i tylko czytają.. Ty pewnie  po prostu masz naturę rogolki i lubisz kręcić..

Nie, mylisz się ja lubię pisać własne zdanie i własne spostrzeżenia, a to, że komuś to nie odpowiada to już nie mój problem. To forum jest po to aby dyskutować i wyrażać swoje opinie jakbyś jeszcze nie zauważyła smile


ONA1977 napisał/a:

nie jestem dziewczynką którą nalezy głaskać po głowie... miłych chwil w kawalerce ..

Skoro nie jesteś to po co jęczysz? smile A własna kawalerka jest lepsza niż pokój u rodziców big_smile
Pozdrawiam! big_smile

19 Ostatnio edytowany przez dziewczynaZprowincji (2011-09-07 14:38:37)

Odp: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

Teo moim zdaniem to chyba Tobie się nudzi....? Nie chcę na nikogo napadać, ale przesadzasz, chciałaś wywołać dyskusje? jakąś małą burzę? żeby było ciekawie? Ja tam nie zauważyłam żeby ONA1977 jęczała, sama napisała że ma gorszy dzień, chciała sie wygadać, trochę może pożalić. Czy nie od tego też jest to forum? Żeby się nawzajem wspierać?

<qoute=Teo>Napisałaś, żeby Cię pocieszyć? Jaka Ty bieeeedna, jaka samotna! O matko moja jak Ci strasznie źle! Budujesz dom! Mąż fantastycznie zarabia, Twoje dzieci poza przeziębieniem lub grypą nie mają żadnych cięższych chorób, no straszne! Biedactwo Ty moje</qoute>
Nieładnie to zabrzmiało, trochę gorzko, Może dlatego tak  na nią napadłaś? Może trochę jej zazdrościsz? Że "jedynym problemem" jest to że mąż rzadko jest w domu.
Wyobraź sobie że dla niektórych jest to problem,

20

Odp: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

Tak naprawde nie chcialam wywolywac zadnej dyskusji ani burzy, a jedynie chcialam zwrocic uwage autorki na to, ze może warto odnalezc pozytywne strony tej sytuacji, cieszyc sie nowym domem i tym ze dana sytuacja nie bedzie trwala wiecznie i juz niedlugo sie skonczy. Forma mojej wypowiedzi byla nieco dziwna, to fakt, ale skoro juz Autorka na mnie napadla oskarżajac o jad i nienawiść to postanowilam popuścić troche tego zarzucanego mi jadu.

I nie, nie zazdroszcze jej, bo nie ma czego.
Pozdrawiam! smile

Odp: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

no widzisz Teo!!! nie można było tak od razu? czasami na tym forum nie spotykam się z tak ostrymi wypowiedziami co do zdradzających żon albo kochanek niewiernych mężów, a tutaj trochę za ostro było, sama przyznasz
poza tym pewnie że warto, a w zasadzie to jest chyba jedyne wyjście żeby nie zwariować

22

Odp: czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

No wiesz, można było tak od razu, ale to jednak forum. Człowiek coś napisze, ktoś inny źle zinterpretuje i zanim się wszyscy zorientują powstaje burza w szklance wody.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy Wy też czujecie się czasami jak 5-te koło u wozu????

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024