Witam,powiedzcie mi co mam zrobic. poznałam chłopaka w necie gadaliśmy kilka dni przez smsy potem on zaproponował spotkanie. Pojechaliśmy jego samochodem do parku było fajnie gadaliśmy śmialiśmy się aż on wkońcu zaczął mnie całowac odwzajemniłam bo mi się podobał. Potem pospacerowaliśmy jeszcze troche i on odwiózl mnie prawie przez calą droge nic nie rozmawialiśmy on tylko mnie glaskał i uśmiechał,jak wysiadałam dałam mu buziaka on powiedzial papa i wyszlam. Po jakis 30 minutach napisał sms czy mi sie podobało odpisałam że tak i od teraz pisze coraz mniej,spotkalam sie z nim w poniedzialek a on od wtorku po poludniu nic nie pisze, pisac do niego czy nie?
Wiesz to jest troche skomplikowane...bo zazwyczaj ludzie po spotkaniach albo proponuja nastepne spotkanie bo dobrze sie czuli w naszym towarzystwie albo mówią wprost...Słuchaj Dziekuje Ci za spotkanie ale raczej nic z tego nie bedzie.....
Tu powstało milczenie z jego strony nie wiadomo dlaczego albo jest zajety i nie ma czasu na napisanie albo stwierdził ze jednak nie chce tego kontynuuowac dalej...
Zaczekaj jeszcze moze sie odezwie nie narzucaj mu sie jesli nie odezwie sie przez dzien lub dwa to napisz i zapytaj go delikatnie czemu milczy zeby Ci powiedział wprost co sie stało ze zamilkł...???bo chcesz wiedziec na czym stojisz....
witaj:) wiem ,ze to dla Ciebie na pewno trudna sytuacja,ale zgadzam się z poprzedniczką,za krótko się znacie,żeby pisać czy coś nie tak,poczekaj ,aż sam się odezwie,jeżeli będzie chciał to na pewno to zrobi,no chyba,że mu się odechciało kontynuować waszą znajomość,nigdy się nie narzucaj,facet jak chce to góry może przenosić...ale musi chcieć:)powodzenia
Lepiej poczekaj jeszcze jakis czas, moze sm sie odezwie. Jesli nie, to ja bym dała sobie spokoj. Mialam kilka takich sytuacji już i zazwyczaj konczylo sie tam samo, czyli najpierw pieknie ladnie, potem coraz to mniejszy kontakt i tak jakoś potem on się urwał. Chyba, że chcesz to mozesz po kilku dniach sama sie odezwac, z pytaniem co tam słychac itp
daj chłopakowi trochę czasu
Nawet jak mu się podobasz, to niekoniecznie ma czas, żeby Ci od razu odpisywac itd.
A mi tu pachnie tym, że nie jest jedyną i wielkiego wrażenia na Nim nie zrobiła, być może liczył na coś więcej niż tylko pocałunki. Wiem, że teraz inne czasy ale uważam, że gdyby mu się podobała i byłby zainteresowany to nawet by jej za rękę nie złapał na spacerze a co dopiero pocałować.
Mój narzeczony mi tak to tłumaczył, że bał się cokolwiek zrobić w moim kierunku aby mnie do siebie nie zrazić i abym nie pomyślała, że chce tylko jednej rzeczy ode mnie czyli seksu.