czy warto sie dalej starać ?? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy warto sie dalej starać ??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: czy warto sie dalej starać ??

Witam,chciałbym pomocy ze strony kobiet smile czy warto pchać sie dalej w odzysk na którym mi bardzo zależy czo po tym wszystkim odpuścic ??
Wiec tak: poznałem ponad 3l temu kobietę - w zasadzie ona mnie bo ona zabiegała po ok pół roku zaczeliśmy się spotykać regularnie i oficjalnie
Przez pierwsze pół roku było super aż sama mówiła ze wszyscy jej znajomi się w związkach kłucą a my nie (ona teraz 21 ja 28) po pół roku pojawiły się jakieś drobne sprzeczki ale było nadal git (ona nie miała wcześniej chłopaka z "żadnej strony" ja wiec byłem pierwszy we wszystkim) było dobrze ona patrzyła ma mnie jak na święty obrazek aż mi było źle
po pewnym czasie a mianowicie jakieś półtora roku co już było w tym czasie kilka kłutni itd - normalne życie zrobiło się bardzo źle zaczęła mi lustrować pocztę telefon gg itd - przeczytała rozmowę moja na gg z kolega w której pisałem co nieco o znajomej - ale nic mnie z nią nie łączyło na koniec rozmowy kolega zapytał to która wybieram a ja ze już mam wybrałem  ale miałbym problem smile - napisałem też ze tamta znajoma pracuje ma dobrą prace itd a moja obecna do pracy za bardzo sie nie garnie  ) i tak się rozmowa zakończyła - przeczytała starałem się wytłumaczyć ale ona swoje nic nie docierało. później się poprawiło na tyle ze zaczęła mówić ze ona che czegoś więcej zaręczyn - ja nie chciałem ale w sercu byłem na to gotowy już od dawna bo ona już wcześniej zagadywała o tym, z racji tego ze ona się sporo zmieniła odkąd poszła na studia (nie bardzo jej się podobało i nie bardzo szła nauka) powiedziała któregoś dnia ja sama nie wiem co się ze mną dzieje pomóż mi - tak chciałem ale co bym nie powiedział odp była nie rozkazuj mi
ok robiłem swoje bo pracuje nie miałem dla niej tyle czasu ani uczuć co potrzebowała ale ona nie pokazywała mi tego ze tyle potrzebuje - marudziła ale kto nie marudzi ze nigdzie nie chodzimy itd mówię wiec wybierz gdzie a ona facet a decydować i proponować - byle gdzie ja mówię określ się co chcesz zobaczyć itd ale ona ze ona się prosię nie będzie jak nie che
zaprosiłem na basen - chora jak wyzdrowieje - ok po dłuższym czasie mowie ponownie a ona ze przecież widziałem ze wyzdrowiała i ona się prosić nie będzie - zniechęciło mnie to wszystko to zachowanie bo pogadać nie szło bo wyglądało to tak ze ja zły ona ideał - jak by ktoś jej natłukł czegoś do głowy ale ona twierdziła ze nikogo nie słucha - ok zaufałem za bardzo jej jak teraz widzę W ogóle zachowywać się zaczęła jak dziecko a nie dorosła osoba nie można było porozmawiać bo co ja mówiłem to było źle załatwiłem jej pracę ciepła posadkę na początek to nie chciała poszła na staż a ja musiałem świecić oczami przed znajomymi (pracodawcami)
Ogólnie relacje zaczęły wyglądać tak ze ja nie pokazuje uczuć jeszcze się dobrze nie zobaczyliśmy a już padało pytanie nawet mi buzi nie dałeś na przywitanie ( zrezygnowałem z tego bo chciałem zrobić to sam od siebie czekałem aż się nie upomni ale nie wytrzymała ani razu dłużej niż 10-15 min stała się zazdrosna nawet o to że gadam z jej rodzina przed urodzinami taka sama gadka za tydz mam urodziny i powtarzanie - nic jej nie kupiłem - kupiłem później bez okazji ale sie nie liczyło bo zapomniałem o urodzinach których najpierw sama mi ze 3 daty podawała że w sumie na prawdę się pogubiłem i napisałem życzenia dzień po - ideałem nie byłem ale błędy każdy popełnia)
Zaprosiła mnie na imprezę typu chrzciny bo sama nie pójdzie myślę ok zrobię jej prezent miesiąc przed planowanymi zaręczynami ale tydz przed chrzcinami zostawiła mnie powiedziała ze nie che być ze mną che się kolegować po czym zerwała całkiem kontakt a za 3 dni zobaczyłem ja z kolega z mojej pracy - twierdzi do dziś ze to tylko kolega w sumie widziałem ich tylko jak gadają ze 3 razy
wiedziałem ze on w niej zabujany ale ona powiedziała mi jasno - ja gustuje w starszych on za młody za niski bo niższy ode mnie (jej bo ona wysoka) i ogólnie się z niego śmieją i jej się wcale nie podoba - wiedziała zawsze ze on działa na mnie jak płachta na byka
starałem się sprostować ale najpierw się załamałem na ok tydzień albo i półtora później kupiłem kwiatki i pojechałem do niej powiedziała ze kwitka nie che nie che być ze mną koniec i już i ze to co zrobiłem teraz powinienem zrobić od razu jak mnie zostawiła a nie po ponad tygodniu ( i tym jak zobaczyłem ze ona z nim się spotkała) a tak to nie robiłem nic i ze to koniec.
Zaczęła gadać też rodzinie swojej różne rzeczy - nieprawdziwe (bo rodzina sie dowiedziała ze mnie zostawiła i starała jej się z każdej strony przegadać) ale postawiła sobie taki mur ze nie sposób nikomu było go przeskoczyć i po rozmowach z każdej strony rodzina dała spokój bo na siłę jej przecież nie zmuszą.
Ja spokoju siebie nie dałem minęło ponad miesiąc ja staram się pokazać jej raz w tyg (na początku przez 2 tyg to co dnia - aż byłem chyba za bardzo natarczywy - ale szukałem pomocy z każdej strony) dowiedziałem się tez od znajomej ze napisała jej ze ona cierpiała 2l teraz ja muszę cierpieć bo traktowałem ja jak powietrze itd (wiem jak było zrobiłem rachunek sumienia i wiem ze potrzebowała więcej uczuć i czasu niż kobiety z którymi się spotykałem wcześniej)
Ogólnie nie che ze mną gadać spotkać się itd mówi ze koniec - bo tak i ze teraz ona będzie miała kogo będzie chciała itd ze che się bawić (spotkaliśmy się na żywo z inicjatywy jej rodziny ale odp była taka - nie che być z tobą koniec nie che bo nie )
ale od czasu do czasu jak zadałem pytanie o tamtego ode mnie z pracy to odp mi ze kolega ale planują coś więcej on był zawsze ale stał z boku ze go kocha bo jak go zobaczyła to poczuła ze to jest to itd
w swoich kręgach zaś co innego - kolega nic więcej
miła wszystkie wady w pracy które go dyskwalifikowały i w wyglądzie - nagle powiedziała ze jej już to nie przeszkadza che być z nim
nie widuje ich razem nigdzie wiec nie wiem czy się z nim spotyka czy nie ale wiem ze piszą tel do siebie bo mi sama pokazała ze ma sms tylko do niego (do mnie nie pisała bo jak napisałem miłego dnia itd to uznawała ze to nie jest sms do dziewczyny i nie odp nawet) poza tym zawsze mówiła ze niema kasy na koncie - wiem nie miała nagle ma żeby komuś odpisać
Zalezy mi na niej bardziej niż na czymkolwiek z nikim tyle nie planowałem i z nikim naprawdę nie chciałem czegoś więcej wszystko czemu byłem przeciwny zmieniłem dla niej - ale za późno bo mnie zostawiła w trakcie zmiany
powiedziała ze mnie nie kochała od początku a była bo nie umiała zerwać - przez 2,5 roku !! ?? żałuje każdego dnia i w 3 dni zapomniała o wszystkim bo nic nie było.

Poratujcie kobiety co zrobić wiem ze za dużo osób się w to wmieszało z jej otoczenia - każdy starał się mi jakoś pomóc i jej wytłumaczyć ale ona swoje i już
Teraz jak kilka razy ja spotkałem i powiedziałem ze odprowadzę 100m do domu (w takiej odległości ja od domu spotykałem) to się cieszyła udawała zła odpychała mnie mówiła nie rób scen itd ale cały czas cieszyła się i mówiła ale ja i tak z Tobą nie będę

Nie wiem co zrobić nie che jej stracić choć już straciłem ale zrobię wszystko by ja odzyskać
poradźcie coś co zrobić proszę
zmieniłem się pokazuje uczucia że mi zależy ale ona jest zimna nie che z nikim gadać z nikim ze swojego otoczenia raz nawet powiedziała ze koleżanka chodziła kilka lat z facetem zerwała i teraz jest szczęśliwa i że ona też nie che dużo tylko być szczęśliwą
Mówię do niej każdy dostaje 2 szansę nawet ksiądz ja daje grzesznikom nie zdradziłem nie uderzyłem nie szarpałem nie poniżałem nie piję wcale ani nie pale mam dobra stała pracę nie dałem krzywdy zrobić byłem zimny bo chciałem pokazać się z każdej strony ale były i dobre chwile ale ona mówi że traktowałem ją jak powietrze wszytko było ważniejsze niż ona a ona była jak czasu starczy - było i tak ale te dni można na palcach policzyć ona tez ideałem nie była

Nie wiem jak ja odzyskać - nic nie pomaga (ma teraz też naukę bo ma szkołę w plecy egzamin - więc nie che też się naprzykrzać ale nie wiem czemu tak robi jak robi z tamtym czy mi na złość bym widział bo wie jak to na mnie działa czy co. Czy jest szansa ja odzyskać ???
pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: czy warto sie dalej starać ??

Kolego odpuść sobie. Szkoda czasu i zdrowia na takie kobiety, sam miałem podobnie. Liczy się tylko ona jej zdanie i upodobania, a żadne argumenty do niej nie docierają. Ona nie ptrzebuje parnera i poważnego meżczyzny tylko francuskiego pieska który będzie za nią ganiał na króciutkiej smyczy, znosił jej humory bez względu na wszystko da sobą pomiatać i skamlał kochanie, kochanie. Szkoda czasu na rozkapryszone baby. Powiedzmy sobie szczerze nie szanowała Cię i na pewno nie byłeś dla niej najważniejszy, bawiła się Tobą a Ty zrobiłeś ten sam błąd co ja za bardzo pokazałeś że Ci na niej zależy, byłes dla niej dobry i jak Ci odpłaciła. Z tego co piszesz to widzę że ona jest wyrachowana, szuka ideału, księcia z bajki znudziłeś się i co byłeś tylko epizodem w jej życiu. Gdyby jej na Tobie zależało to jej zachowanie było by zupełnie inne, na pewno widziała że wasz związek się sypie, porozmawiała by z Tobą.  Masz 28 lat i na pwno myślałeś o założeniu rodziny jak sam pisałeś w planach były oświadczyny, czego ona chciała nie wiadomo. Na pewno spotkasz tą jedyną. Pamiętaj do tanga trzeba dwojga, nie próbuj do niej wracać nic to nie da. Zmieniłeś się dla niej zadaj, sobie pytanie co ona zrobiła dla Ciebie. Zależy Ci na niej i dla tego przeżywasz po niej spłynęło to więc sam widzisz jaki był jej stosunek do Ciebie. Ja też walczyłem o kobietę i sypiący się związek podobnie jak Ty nie wiedziałem co robić by było dobrze i też wchodzilej jej do tyłka bez wazeliny. Nic to nie dało cierpiałem tylko bardziej. Nie szanowała Cię do tej pory jeśli byś nawet wrócił będzie gorzej. Ciesz się że stało się tak teraz a nie po ślubie. To boli ale musi poboleć teraz by nie bolało później i to bardziej. Wracaj do świata żywych, to minie.

Powodzenia, nie zaprzątaj nią sobie głowy życzę Ci byś odszukał tą jedyną. Trzymaj się.

3

Odp: czy warto sie dalej starać ??

dziękuję kolego smile
wiesz powiem Ci tak gadałem dziś z jej siostra mówi do mnie że ona od wczoraj chodzi z tamtym za rękę i zadowolona do domu go nie wzięła bo rodzina przeciw przecież bo każdy trzyma moja stronę bo ja nie zawiniłem nic (wg rodziny jej) i zawsze mam tam drzwi otwarte, wyglądają jak matka z synem ale to ich problem SIS jej mówi że ona nie będzie z nim długo znudzi jej się mimo że ona młoda ale takiego właśnie potrzebuje jak napisałeś - dziecka co będzie latał za nią, znajomi jej tłumaczą że nie rób z siebie szmaty bo to koleś ode mnie z pracy i wyjdzie lada dzień ze jest z nim i zacznie sie gadanie w firmie że jeden poużywał teraz używa drugi ciekawe który będzie następny - ale ona nic sobie z tego nie robi, opuszcza głowe łzy w oczach sie krecą ale zagryza zęby i robi swoje  - nie wiem czy specjalnie bym ja widział to tak robi bo wie jak on na mnie działa i że mi doniosą nawet jak nie będę ich widział razem  czy naprawdę tak się zmieniła.
Co do rodziny masz racje mam odp wiek i chciałem tego ale ona chciała bardziej, sama mnie do tego pociągła bo ja nie mogłem się zdecydować a kiedy już ja się zdecydowałem - to zonk i za parę dni już ma gościa co działa na mnie jak płachta na byka hmm
Jakoś muszę to ogarnąć - chciałbym wrócić do niej choćby na krótko by jak się posypie wiedzieć ze zrobiłem wszystko co było można zrobić
Jej Sis mówi też że nie była mnie warta bo mimo ze fizycznie dojrzała dziecko w środku co szuka właśnie takiego 2 dziecka a nie faceta i że szkoda wogóle było mojego ścierania no ale stało się jak się stało zakochałem się i che ratować za wszelką cenę ....

4

Odp: czy warto sie dalej starać ??

Witam,
co do postu na którym stanęło wszystko pojawiły sie teraz nowe wątki a więc:
przez miesiąc mojej walki w żaden sposób nie moglem tego rozbić i sprawić by wróciła choć imałem się wszystkiego a i każdy kto mnie i ja znal starał sie pomóc żeby było dobrze ale i ona miała koleżanki które były zachwycone ze w końcu mnie zostawiła (kiedys jedna z nich nawet pisala do mnie ze ona żadna partia dla mnie itd żebym dal se z nia spokój a poźniej zaczęla jak widać tez dołki pode mna kopać).
minęły jeszcze ze 2-3 miesiące laska poszła nawet z nim na wesele do innego kolegi gdzie byli moi znajomi i po tym jak powiedziała im cześć udali ze ja nie znają i zbyli ja ale spłynęło po niej jak po kaczce chyba albo znów zęby zacisnęła i przełknęła slinę.  Dowiedziałem sie też że głownie wine ponosi ten koleś bo od dłuzszego czasu gdy sie widzieli (jeździli razem pociągiem do szkoły) to pytał jak tam w związku i ze ja to facet nie dla niej skoro ja nie mam czasu tyle ile ona by chciała i ze z tego co wie ja i tak mam inne na boku itd no i mnie zostawiła bo przecież ja mam inne.
Napisałem jak było ze to on ma inna i ja wkręca ze do pracy jedzie ale ona ze ma jego grafik i żebym ja się odwalił itd ona wie co o robi wiec napisałem ze grafik to i ja jej moge dać z innymi godz pracy żaden problem ale nie chciała mnie wcale słuchać.

Po wspomnianych wyżej 2-3 miesiącach ich zwiazku pewnego dnia pisze do mnie - moze cie to ucieszy ale juz z nim nie jestem, moja odp co mnie to .... chyba wiadoma odp
ale ona: teraz mogę ci powiedzieć prawdę - truł mi od dłuzszego czasu ze masz inne itd ze on ma dla mnie czas zawsze i cie zostawiłam dla niego a wczoraj powiedział mi ze nie che ze mną byc ma inna - dlaczego tak zrobił ?? napisałem pytaj jego i walcz o niego skoro to taka miłość była czułaś ze to jest to itd itd

ok odpowiedziała mi i sie kontakt urwał na kilka dni

za kilka dni pisaliśmy chwile z czego wyszło ze mimo ze jej sie nie podobał to jak sie pokazał to poczuła ze to jest to zawsze miał czas dla niej byl zawsze kiedy chciała - napisałem jej ze w takim razie sługus a nie chłopak ze ja niestety mam dom zajęcia szkołę jeszcze robię prace itd nie zawsze mam czas na pół dnia i wszystko mogę odstawić
napisała wiem ale nie wróce do ciebie

Mineło znów ze 2 miesiące i znów piszemy ze sobą - tyle ze mnie wzieło strasznie na nia che by wrócila pokazuje sie od innej strony wyeliminowąlem błędy - ona to widzi i mówi pisać możemy ale się nie spotkamy ja nie che, ale jak niekiedy sie miniemy to robi usmiech od ucha do ucha za chwile udając zła jak ja coś zagadam ale widać nie może uśmiechu powstrzymać jak napisałem o spotkanie to zerwała kontakt na tydz.
O dziwo pewnego dnia zaczęła do mnie pisac jakaś nieznajoma laska wysłała fotki itp - ja po wnikliwej analizie jej znajomych z face i nk ustaliłem ze to jej koleżanka sie pdostawia che sie spotykać umawiać itd - oczywiscie rozmowa szła ale nie umówiłem sie ani nie spotkałem odpisalem jej swoja syt z była czyli z nia i co do niej czuje nadal a ona mi jakąś historyjkę ze swojego niby życia i że szkoda ze się nie spotkamy itd bo ona bardzo chciała  i pewnego dnia kontakt się urwał. Za kilka dni znów inna nieznajoma pisze rozmowa znów sie rozkreca i o dziwo tu już łatwiej wyczuc ze znów podstawka wiec znów zbywam laske.

za to z moja EX pojawił sie kontakt ale dalej pisze ja do ciebie nie wróce nie spotkam sie itd mozemy sie kolegowac ale bez sptkania odpuśc sobie po co piszesz do mnie co cie obchodzi - takie odzywki mi wysyła ale i sa dni ze rozmowa sie klei mocno poki nie podejme tematu spotkania ) nie kumam wiec (mi pisze zebym ja sie z kims spotkał bo ona nie che ze mna a w ogole ma w dupie facetow i zwiazki itd)
Na sylwestra napsiaem jej kilka rzeczy to odp jej koleżanka ze ja na nia nie zasługuje wiec koleżanki jej w głowie dalej mieszają - napisałem jej wiec ze skoro koledzy tych twoich koleżanek to takie ideały to czemu one same z nimi nie są tylko Tobie ich podstawiają zebyś któregos wybrała - widocznie takie z nich ideały - nic nie odp na to choć z tego co wiem rodzina po cichu nakłania ja do powrotu bo mnie poznali mnie i wiedza ze bedzie git jak sie zejdziemy

wiem ze moze i głupio robie ale bardzo che by wrociła i naprawde jestem w stanie zrobic bardzo duzo nawet nie wiem ile w sumie prawie wszystko - co zrobic?? po co ona robi gierki z podstawianiem kogoś?? jak mnie widzi to zadowolona ale udaje zła nie kumam tego wcale .... spotkać sie nie che - boi sie że może uczucia wróca czy co .... może któraś Panna odpowie mi co to za kobiece zachowanie co ma na rzeczy i jak temu zaradzic by przejżała na oczy a ne słuchała co jej koleżanki kłada do głowy
pozdrawiam

5

Odp: czy warto sie dalej starać ??

ktos cos poradzi jakaś kobieta co z wami zrobic by wypaliło ?? niemam juz pomysłów dziś sie spotkalem z nia w sklepie mowiła cos o szkole dałem jej swoje notatki bo studiujemy ten sam kier tylko na innej uczelni poźnej napisałem do niej na face bo widziała nas jej kol czy cos tamta gadala to odp mi ze tamta mówila jej po co ze mną gada ze daje mi tylko nadzieje tym gadaniem i dodala my razem nie bedziemy znam cie nie 1 dzień jak skończe szkołe to che i tak wyjechac stąd - ja juz sobie postanowiłam - napisałem ze uparłas sie i nie chesz spróbowac a nic nie tracisz przeciez nie wyjdzie trudno duzo wniesc nie musisz zacznij sie tylko spotykac a ząłoze sie ze szybko zmienisz zdanie - odp ide sie uczuc paaaaa
Kobiety jak to rozgryźć ?? nie mam juz sił pomocy!!!

6

Odp: czy warto sie dalej starać ??

Przyznam że piszesz w taki sposób że głowa trochę boli od czytania, ale starałem sie przeczytać wszystko:) Mam dość podobną sytuację, i dziewczyny uwielbiają po rozstaniu znaleźć sobie "miłego gościa co o nie dba". I to chyba zawsze pada. Jedna różnica jest taka, że nie wiem na ile ta Twoja Cię kochała tak na serio. Bo tak naprawdę to jest sęk wszystkiego, jeśli uważasz że wyszło to wszystko przez to że o nia nie dbałeś, to cóż, dziewczyny nieraz robią rzeczy tego typu, czyli nie fair. Jeśli sądzisz że Ona by tego nei zrobiła jeśli zaczniecie od nowa i że kochałą Cię na serio, to chyba warto o nią walczyć.

Natomiast jeżeli Ona naprawdę nie do końca o Ciebie dba, i skacze z kwiatka na kwiatek a wróciła bo on jej nie chciał..Zastanowiłbym się na Twoim miejscu czy to ma sens na związek, ślub, dzieci itp w przyszłości.

A co do rad, nie jest łatwo, jak dziewczyna jest uparta (mam to samo co Ty, nie chce ze mną być bo tak postanowiła z powodu tego jak było) to jest ciężko i po prostu musisz jej chyba pokazywać że Ci na niej zależy. Starać się czasem zadzwonić, czasem spotkać, i zobaczyć co wyjdzie. Jeśli do Ciebie lgnie, to z czasem się zblizycie znów. Nie wiem jak to u Was wygląda, jeśli kochacie się tak na serio, że jesteście dla siebie jak dwie połówki blabla, i ją zraniłeś czymś jak  Tobą była, często walczenie o nią i pokazywanie że Ci na niej zależy jest czymś wartym robienia. Jeśli czuła się nie dość kochana, i że za mało wyjść było (jak u mnie też zresztą) to proponuj może rzeczy których jej kiedyś brakowało.

Natomiast jeśli to mimo wszystko nie było aż tak specjalnego, i to jest bardziej że fajnie z nią jest, jej z Tobą, ale po prostu nie ma między Wami poczucia że "ta druga osoba jest niezastąpiona, i z nikim czegoś takiego nie będę mieć", jeśli to po prostu związek taki pół serca pół rozsądku, to raczej bym obstawał żebyś nie dał się jej łatwo. Nie jestem ekspertem, ale wtedy bardziej Cię będzie chciała jak będziesz bardziej niedostępny. Ale co jakiś czas przypomnij się, wtedy będzie o Tobie pamiętała. To zawsze jest coś wartego zrobienia:)

Nie wiem czy pomogłem, ale może coś Ci pomoże , życzę powodznia:)

7

Odp: czy warto sie dalej starać ??

hmmm niedojrzała emocjonalnie. Mysle ze duzo znacz tutaj fakt iż jesteś(byłes) jej pierwszym chłopakiem. Ja tak sobie myśle ze m,oze powinieneś odpuśic sobie przy kontaktach i pytaniach z nią ewentualne złośliwości. Tym pokazujesz ze chcesz zeby ona była ale szlag Cie trafia ze nie na twoich zasadach. Ona Ciagle wygrywa. Hmmm co zrobić?? Mysle ze powinieneś całkowicie zaniechac kontaktów z Twojej strony. Gadaj z nia ale jeśli ona zacznie pisać pierwsza. Odsuń ją od swojego zycia prywatnego.. niech zostanie dla niej tajemnicą. Z kolezankami podstawianymi poprostu popisz sobie na luzie bez zadnych zażyłości ale i dla jej kolezanek Twoje zycie osobiste ma byc tajemnicą. Wolno Ci:) a jak zaczną wypytywać t mozesz powiedzieć coś w stylu ...coraz lepiej......ale nie chce zapeszac:) i tyle. Na jej próby zazdrosci czy robienia fochów badź obojetny to zwykła prowokacja. Ale sam nigdy sie nie unoś.. lepiej zakoncz kulturalnie rozmowe i idź w swoja strone. Jesli masz jakieś atrakcyjne kolezanki moze warto sie z nimi pospotykać.. zadnego zwiazku nie musi być chodzi o to zeby Cie ludzie widzieli z uśmiechnietego z dziewczyną.. jesli maci wspólnych znajomych szybko sie dowie. Rozmwy zawsze koncz pierwszy pod pretekste spróbowania jakiegoś nowego hobby... powiedz ze chcesz si coraz lepiej uczyc gotowac masz ciekawą ksiązke itp:)... i nigdy nie mów ze chcesz sie z nia spotkać ani tego ze przecież on zawasze mze wrócic do Ciebie... Tyle krwi C napsuła a Ty tak poprostu jej wszystko przebaczysz i pozwolisz wrócic??:)

Powodzenia.

8 Ostatnio edytowany przez wiesiek12 (2012-01-31 19:46:55)

Odp: czy warto sie dalej starać ??

dzieki chłopaki za podpowiedzi smile
napisze jeszcze tak
po tym jak zakończyła związek z tym kolesiem wiadomo ja jej napisałem co napisałem i nie podobało jej sie to bo chyba liczyła na cos innego
Parę dni temu napisała mojemu kumplowi z pracy żeby mi powiedział zebym dał sobie spokój - kolega napisał zeby sama mi to powiedziała i zebysmy pogadali wreszcie ale ona ze ona już gadala itd ze mną i ze ja miałem szanse ale co z tego jak jej nie wykorzystałem bo pisaem do niej czule a jak ona kilka dni nie odp to jej pojechałem po systemie - i co z tego ze ją kocham jak jej tyram - fakt nie kiedy nie umiałem sie pohamowac ale nigdy nie było to coś złego tylko dającego do myslenia - widocznie ona odbierała to inaczej ale i pytała kolegi o mnie kilka rzeczy wiec ja cos interesuje ale jak chciał on z niej wyrwac jakieś info to napisała ze nie bedzie o mnie nic pisac
Zmieniłem sposób pisania mimo ze nie odp pisałem i zaczeła kontakt ale jak ja napisze to odpisuje na facebooku i piszemy sobie troche - ona narzeka ja pocieszam ale ona sie wkurza ze ja ja wkurzam ze pocieszam itd itd
wydaje mi sie ze tu dalej mieszaja kolezanki i niemam pomyslu jak wybic jej z głowy zeby myslała sama a nie robiła to co one gadają myśle ze wielu znajomym przedstawiła mnie w mocno negatywnym swietle i moze troche zrozumiała ale boi sie ze kolezanki ja wyśmieja jak sie ze mna pokaze itd

Markoss - tu obawiam sie ze jak zaniecham to powie mi jak kiedyś ze odpuściłem miałem taka syt już jak powiedziała mi zebym nie przyjeżdzał to nie przyjezdzałem to potem zrobila fochy ze powinienem przyjechac i tak bo było by jej miło mimo ze tego nie chciała wiec tu mam obawe ze napisze coś typu ze myslałam ze bedziesz dalej walczył a widze ze tak ci zalezało skoro sobie odpusciłes
kurcze wiem ze jej rodzina dalej jest za mną ale nie wiem czemu tak uparla sie na to co mówia jej kolezaneczki ....
co do przebaczenia wiadomo ze bedzie to we mnie i zawsze we mnie jakiś uszczerbek zostanie  ale jak widac mimo ze miałem troche dziewczyn to nikogo tak nie pokochałem jak jej wichodzi na to ze ona jest dla mnie ta jedyna

9

Odp: czy warto sie dalej starać ??

Ona nie powinna pytać kolegi tylko CIEBIE!!!!!!! I mozesz jej to wygarnąć ze nie życzysz sobie zeby wciagała w wasze problemy i psrawy osób trzecich... To jest brak szacunku dla Ciebie i twojej prywatności.... ja bym ją na twoim miejscu po takich akcjach. Podstawianie kolezanek pisanie do kumpli zebys dał sobie spokój ostro zjebał odwrócił sie i odszedł. I nawet nie popatrzył na nia na ulicy.

10

Odp: czy warto sie dalej starać ??

na dzień dzisiejszy spotkałem sie z nią u niej pare razy pogadalismy sobie powiedziała mi jak było z tym co mie zostawiła dla niego ze do niczego nie doszło itd niewie czemu z nim była i załuje bo on rozgaduje teraz ze było wiele a tak naprawde nie było nic.
do mnie zaś powiedziała ze znam ja wiem jakiego ona che i zebym był meski stanowczy zdecydowany i nie gadał i bzdetach - heh łatwo - nic mylnego  bo umówic sie nei che bo my razem nie jesteśmy i sie nie spotkam z toba poza domem daj mi spokój nie bedziemy razem - w tamtym tyg po 12 w nocy sms i miss you odp jej podobnie - później cisza na zywo mówi ze sie pomyliła nie domnie miało byc smieje sie i dalej daj mi spokój ja nie wracam do byłych teraz sie starsza a przez 2 lata co robiłes ja teraz jestem taka jak ty byłeś dla mnie daj mi kilka dni spokoju bo jesteś natarczywy a ja bede jeszcze gorsza wiec zastanów sie - wolałam cie jak byłes taki jak wczesniej (wczesniej nie okazywałem uczuc to nie pasowało teraz jak widze odwrotnie pokazywanie nie pasuje) po spotkaniu mówie dzieki za miły wieczór a ona pizza sie nalezy to ja za 2 dni zapraszam ją an pizze - nigdzie nie pojde z toba nei wsiade do twojego auta odczep sie .... kurwa co to za gierki ogarnia ktos ?? moze naprawde wypowie sie jakas dziewczyna o co chodzi

11

Odp: czy warto sie dalej starać ??

Przyznam ze przeczytłam tylko twoj wpis i nie wiem co pisali Ci inni ale ja uwazam, że Twoja dziewczyna jest poporstu rozkapryszoną małolata która bawi sie tym, ze za nia latasz ("i tak z toba nie bede") wiesz co najlepszego możesz teraz zrobic? Olac ją...bo im bardziej bedziesz sie starał tym bardzije ona bedzie pewna tego, że ma Cie na pstryknięcie palcami i w każdej chwili (gdy np znudzi jej sie nowy facet) może do Ciebie wrocic...skad to wiem? bo tez keidys taka byłam i tez miałam faceta ktory za mna latał a ja to wykorzystywałam...wiedzialam ze wystarczy jedno moje słowo i on znow bedzie moj...jej sie podoba to, ze tak o nia zabiegasz...odpusc, zerwij kontakt...zobaczysz ze sama bedzie go szukac bo jej sie żarowka w glowie oswieci 'cos tu jest nie tak" i znow bedzie chciala odzyskac nad Toba kontrole...tylko nie badz glupi i nie lec odrazu jak tylko zawoła...

12

Odp: czy warto sie dalej starać ??

i jak kolego sytuacja wygląda ?? czytałem wszystko i jestem ciekaw co tam u Ciebie...

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy warto sie dalej starać ??

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024