Hej, mam 21 lat, nie lubię chodzić na dyskoteki, pić alkohol na umór, palić jak większość osób w moim otoczeniu. Czy wobec tego jestem nienormalna? Czasami czuję że nie pasuję do tego świata, dookoła tylko dziewczyny, z ostrym makijażem czasami przypominającym wręcz kurewski, krótkie spódniczki, papieros, codzienne imprezki, picie a później chwalenie się w towarzystwie ile to ja nie zmieszczę w siebie alkoholu... A jednak one mają przyjaciół, mają chłopaków, często się śmieją... Patrząc na tą rzeczywistość po prostu nie wiem z jakiej "choinki" się urwałam! Może powinnam się zmienić... ale nie potrafię aż tak. Przez całe swoje życie nie spotkałam nikogo, nikogo kto poparł by w jakimkolwiek stopniu moje podejście do życia. Chciałabym spotkać "tego jedynego" ale nie po to aby z nim pić w pobliskim barze, aby cieszyć się z życia. Chodzić na spacery, zwiedzać, chciałabym się zapisać na kurs tańca (eh, takie tam moje małe marzenie - nie umiem tańczyć) myśleć o przyszłości, planować... Mimo iż mam 21 lat moim marzeniem jest wyjść za mąż, mieć dzieci, pracować i to w niedalekiej przyszłości... Wiem że z tym wiąże się wiele poświęceń, odpowiedzialności, wiem ze może być lepiej i gorzej,wiem ale jednocześnie zdaję sobie sprawę z tego że nigdy nie doświadczę czegoś takiego. Nawet potencjalny chłopak z jakim mogłabym się związać chyba nie istnieje... Dlaczego? Znajdźcie chłopaka który lubi się okazyjnie napić, nie pali, darzy szacunkiem wszystkie kobiety, nie klnie... Cisza, tego się spodziewałam... A taki z którym mogłabym co niedzielę chodzić do kościoła, ale nie dla tego bo ja chcę, ale dlatego że oboje chcemy................. No cóż za parę lat będę się mogła spokojnie nazwać starą panną, a na starość umrę w samotności i nikt nawet nie zauważy.... :[
w takim razie ja też jestem inna
i znam wielu mężczyzn, którzy moją inność mają za normalność
:D
bądź sobą, nie zmieniaj się ![]()
Znajdźcie chłopaka który lubi się okazyjnie napić, nie pali, darzy szacunkiem wszystkie kobiety, nie klnie... A taki z którym mogłabym co niedzielę chodzić do kościoła, ale nie dla tego bo ja chcę, ale dlatego że oboje chcemy.................
Takich chłopaków jest wielu. I wiesz, że oni też myślą tak jak Ty, że takich dziewczyn nie znajdą, bo ich nie ma.
Ale... kiedys wasze drogi się spotkają
Zobaczysz...
Czasami czuję że nie pasuję do tego świata, dookoła tylko dziewczyny, z ostrym makijażem czasami przypominającym wręcz kurewski, krótkie spódniczki, papieros, codzienne imprezki, picie a później chwalenie się w towarzystwie ile to ja nie zmieszczę w siebie alkoholu... A jednak one mają przyjaciół, mają chłopaków, często się śmieją...
To tylko z pozoru tak wygląda, czy Ty na prawdę myślisz, że to są wielkie przyjaźnie, chłopaki, którzy patrzą w nie jak w obrazki? To chwilowe, nie zauważyłaś jak często się to wszystko zmienia? Przyjaciółki przestają być przyjaciółkami, chłopak co chwilę inny. To wszystko jest takie powierzchowne.
Czasami czuję że nie pasuję do tego świata, dookoła tylko dziewczyny, z ostrym makijażem czasami przypominającym wręcz kurewski, krótkie spódniczki, papieros, codzienne imprezki, picie a później chwalenie się w towarzystwie ile to ja nie zmieszczę w siebie alkoholu... A jednak one mają przyjaciół, mają chłopaków, często się śmieją...
To tylko z pozoru tak wygląda, czy Ty na prawdę myślisz, że to są wielkie przyjaźnie, chłopaki, którzy patrzą w nie jak w obrazki? To chwilowe, nie zauważyłaś jak często się to wszystko zmienia? Przyjaciółki przestają być przyjaciółkami, chłopak co chwilę inny. To wszystko jest takie powierzchowne.
Dziękuję za miłe słowa... Może macie rację, zobaczymy...
Widocznie szukasz przyjaciół tam gdzie nie trzeba. W takim razie to i ja sie powinnam zaliczac do 'innych'. Co prawda lubie sobie od czasu do czasu potanczyc w dyskotece, ale nie uszczesliwia mnie picie na upór, a juz na pewno palenie papierosów (a wokół mnie wszyscy palą). I do kościoła staram sie chodzić regolarnie. Wg mnie nie powinnaś sie zamatwiac, bo nie jesteś inna. Kazdy jest soba i nie ma co patrzec i brać przykładu z tzw. lambadziar.
taka ułożona dziewczyna to w dzisiejszych czasach skarb.
Może i jesteś inna , ale to nieoznacza że gorsza . Sam szukam takiej dziewczyny jak ty , poprostu normalnej żadnej tam laluni ,ale jestem bardzo nieśmiały szczegulnie jeśli chodzi o zafadanie potem idzie .No ale przez to wogule niemiałem dziewczyny ![]()
Pozdrawiam i się niemartw trzeba być silnym.
bkpb - ja tez zawsze czułam się inna w swoim szkolnym/studenckim środowisku, nie bylo nigdy osób z podobnymi zainteresowaniami. To tylko kwestia czasu, zobaczysz, ja w końcu spotkalam podobnych do siebie ludzi. Trzymaj się ciepło, nie zmieniaj się !
bkpb, dla mnie Twoje podejście do życia jest całkowicie normalne i wartościowe, bo przebywanie w środowisku takim jakiego nie lubisz nie dość, że się nie odnajdziesz to co gorzsza może z czasem sprowadzić Cie do swojego i tak niskiego poziomu, a tego byśmy przecież nie chcieli.
Jesteś fajną dziewczyną, która ma swoje wartości, jest ułożona - a to skarb, jak już wcześniej napisano:)
Życie od dyskoteki do dyskoteki ... jest puste .
Pozdrawiam
Wprost nie wierzę że są osoby które nie próbują krytykować takiego stylu życia. Dziękuję wam, to daje wiarę że być może spotkam podobnych wam ludzi w realnym świecie. Pozdrawiam, serdecznie ![]()
Przez całe swoje życie nie spotkałam nikogo, nikogo kto poparł by w jakimkolwiek stopniu moje podejście do życia.
Witam w takim razie i pozdrawiam gdyż ja jestem z tej samej choinki z której Ty sie urwałaś ![]()
I ja popieram Twoje podejście do życia bkpb. Wprawdzie ja lubię imprezy, napić się czasem alkoholu itp. Ale równocześnie lubię spacery, książki itp. I uważam, ze jesteś ciekawą i wartościową osobą, która chce w życiu coś osiągnąć. I ja wierzę, ze uda Ci się spotkać na swojej drodze fajnych ludzi. Nie zmieniaj się i bądź sobą, bo naturalność jest naprawdę ważna. Trzymam kciuki i głowa do góry. Będzie dobrze.
Zgadzam sie z poprzedniczkami- jestes jak najbardziej normalna i nie masz sie co zmieniac:)
mysle, ze z dziewczynami ktore Ty opisalas (krotkie spodniczki, ostry maikjaz itd) faceci sa tylko z jednego powodu.. a jezeli facet jets porzadny, i mysli przyszlosciowo, to szuka wlasnie takiej dziewczyny jak TY! i istnieja tacy faceci. Wiec glowa do gory:)
Broń Boże,niczego w sobie nie zmieniaj! Jesteś wyjątkowa,skoro potrafisz być 'inna' -przede wszystkim NORMALNA i rozsądna.
Te wszystkie tandetne laleczki , które świecą złotkami są przereklamowane i na pewno daleką w przyszłości nie zajdą!
17 2009-01-09 03:19:27 Ostatnio edytowany przez Rossie (2009-01-09 03:21:23)
Ja mam 21 lat...i jeszcze ani razu nie byłam na dyskotece, jestem z facetem który w wieku 16-17lat podbijał wszystkie kluby w mieście wraz ze swoimi koleżkami i ogólne podejście do życia miał takie jakie się ma prowadzać taki styl życia. Gdy poznał mnie wszytko sie zmieniło...sytuacja o tyle wyjątkowa ze my poznaliśmy sie przez internet, i pół roku "byliśmy ze sobą" do puki nie doszło do pierwszego spotkania i oficjalnego zatwierdzenia związku:P
Nagle mój facet zamiast wyjść do klubu zawalić cala noc wolał zostać w domu i rozmawiać ze mną cala noc przez skypa, a potem gdy już naprawdę zaczęliśmy być razem porostu twierdził ze mu nie wypada wychodzić gdziekolwiek beze mnie.
Teraz od pól roku mieszkamy razem i dalej nigdzie nie wychodzimy w sensie żadnych dyskotek itp.
Jedynie co nieraz od niego usłyszę to żebym ubrała się "jakoś bardziej kobieco" i to wszystko...
Myślec że uczucie bardzo potrafi zmienić człowieka, i wierze ze Ty kogoś takiego znajdziesz.
bkpb jestes jak najbardziej warosciowa dziewczyna
to nie sztuka w tych czasach upic sie do nieprzytomnosci, czy zarywac wszytskie noce dla jakiejs tam zabawy! nie zmieniaj sie!! tez mam takie same podejscie do zycia co ty
pic lubie, w dobrym towarzystwie i od czasu do czasu
na dyskoteki nie chodze zbyt czesto ale lubie
co do palenia nie pale, szanuje swoje zdrowie bo wiem ze jest bardzo wazne...co do chlopakow, sama znam kilku naprawde przyzwoitych i sa super kolegami
do tanca i do rozanca
nie zalamuj sie bedzie dobrze
jestes jescze mloda i cale zycie przed toba ![]()
Jknajbardziej zgadzam sie z dziewczynami, jestes bardzo wartosciowa dziewczyna i uwierz mi sa na swiecie faceci o jakich marzysz.To dziwne nawet czasem mi sie wydaje, ze ja palaczka, wieczna dusza towarzystwa i imprezowiczka spotkałam faceta, ktory nie pali(straszny wróg z niego, ja popalam sobie i sie kryje przed nim, kazda laska na ulicy stara czy młoda, ładna czy brzydka od razu jest skreslona jezeli pali), nie pije, no czasami bronka, dwa.Jestesmy jak niebo i ziemia a jednak spotkalismy sie.Bardzo sie roznimy a jednak los dałnam szanse, ja sie zmieniłam, planujemy razem przyszłość.Ty tez spotkasz kogos takiego, bo wcale nie jestes gorsza od tych, ktore kreca co dyskoteke z innym i sie upijaja.Jestes lepsza i8 badz pewna , ze juz nie długo ktos to zauwazy.
ja nie palę i nie piję. Lubię od czasu do czasu iść na dyskotekę
Jestem jaka jestem i jak chcą się ze mną zadawać to muszą to zaakceptować.
Zadają się ze mną co znaczy że mnie akceptują
Jesteś wspaniała nie martw się znajdzie się ktoś kto doceni to jaka jesteś.Podnieś głowę do góry i niczym się nie przejmuj.To nie ty jesteś dziwna tylko wszyscy w koło jeśli ktoś ma kompleksy i to właśnie pije pali tak chce zwrócić uwagę na siebie.
22 2009-01-12 20:02:44 Ostatnio edytowany przez Czarnulka9889 (2009-01-12 20:17:57)
Weszłam na to forum bo również czuję się samotna. Jestem bardzo podobna do autorki wątku również nie lubie alkoholu, nie lubię imprez, nie palę. Mam 19lat, chodzę do technikum. Dziewczyny z klasy tylko myślą o tym by poimprezować, zabawić się, piją, palą. Podejżewam że czuję się jeszcze bardziej inna niż autorka wątku bo z wyglądu możnaby powiedzieć żę jestem taka jak te dziewczyny (maluję się, dbam o siebie, chodzę na solarium itp. ale nie ubieram się wyzywająco) być może wynika to z mojej niskiej samooceny i chęci zwrócenia na siebie uwagi dowartościowania się tym jeśli ktoś prawi mi komplementy, faceci zabiegają o mnie.. to mnie dowartościowuje. Bo nie umiem się odnalesc w grupie imprezowiczow itp. ktora mnie otacza. Mowicie ze gdy mezczyzna zwroci uwage na ladna dziewczyne umalowana itp to nie licza na dluzszy zwiazek tylko jest to raczej chec pozadania. Wlasnie tak poznal mnie moj chlopak, myslal ze bede dla niego dziewczyna na jedna noc i dopiero podczas naszej rozmowy zdal sobie sprawe jaka naprawde jestem i jestem z nim do dzisiaj a nasz zwiazek trawa 3lata. Ale nie jestem do konca szczesliwa, dogadujemy sie ale on pochodzi z rodziny gdzie alkohol sie przelewa on jest przyzwyczajony do alkoholu, stara sie nie pic, walczy z tym itp. ale wiem ze tak naprawde nigdy nie odciagne go od towarzystwa gdzie jest alkohol, narkotyki itp. od towarzystwa moze by mi sie udalo ale nie od rodziny. I to nas bardzo rozni.. Byl pol roku za granica i pojechalam do niego na ponad miesiac i za granica byl bez domu w ktorym alkohol leje sie strumieniami i bez tego towarzystwa i wlasnie wtedy bylam z nim bardzo bardzo bardzo szczesliwa.. gdy wrocil tutaj do Polski znow jest z rodzina(wiadomo) i tamtym towarzystwem i jest juz INNY. Mimo tego ze codziennie sie widujemy po kilka godzin jego ciagnie do tamtego towarzystwa, walczy z alkoholem ale wiem ze do alkoholu tez go ciągnie.. mam kilka kolezanek ktore raczej nie pija ale to tylko w klasie a poza szkola wymieniamy tylko smsy itp. a tak poza tym to jestem całkiem sama... Rodzice mówią mi że on nie jest chłopakiem dla mnie że to są dwa różne światy ale ja nie chce zostać całkiem sama... Mój wygląd a moja osobowość to są dwie przeciwności.. taka już jestem.. ''inna''...