Znamy się dwa lata,on rozstał się z kobietą ,którą bardzo kochał..i mimo zapewnień ,że to już przeszłość,mam wrażenie,że wciąż o niej myśli. Coraz częściej mam dowody to,że bywamy w tych samych lokalach w których był z nią ,sluchamy tej samej muzyki której słuchali razem,a nawet kochamy się ,tak jak z nią.. . Oczywiście ,to wszystko wygląda niewinnie i pozornie nie budzi podejrzeń,ale ja to czuję! Bardzo go kocham ,on rzekomo mnie też...,a może ja pewnym podobieństwem do niej,jestem tylko "lekarstwem" dla niego? Mieszkamy blisko siebie,spędzamy ze sobą każdą wolną chwilę,jest niby dobrze,a jednak odnoszę wrażenie ,że myślami jest gdzie indziej. Wiem , że utrzymuja kontakt telefoniczny,zresztą tego nie ukrywa,ale wyobrazcie sobie co czuję ,gdy dostanie od niej esa i za chwile przytula mnie wyjątkowo mocno..i co ja mam o tym myśleć? Wiem ,że na pewno do niej nie wróci,to jest z pewnych względów niemożliwe,tylko jak dalej trwać w takim związku? Zaczynam wątpic w jego uczucia. Oboje mamy własne biznesy ,pomagamy sobie,szanujemy się,ale mimo to myślę ,żeby odejść,zwyczajnie nie wytrzymuję ..,ale jak się odkochać? Liczę dziewczyny na Was,pomóżcie!
Moze powinnaś mu powiedzieć o tych wszytskich swoich odczuciach. Moze Ty sie zamartwiasz, a w rzeczywiśtości jest wszytsko w pozadku. Szczera rozmowa jest najlepszym lekarstwem na wszytsko.
alusia4, a czy znasz powód ich rozstania? To by wiele wyjaśniało i rzuciło nowe światło na tą sytuację. A jeśli chodzi o "Wiem , że utrzymuja kontakt telefoniczny,zresztą tego nie ukrywa,ale wyobrazcie sobie co czuję ,gdy dostanie od niej esa i za chwile przytula mnie wyjątkowo mocno.." to jest zastanawiające.
może po prostu nie mozesz wytrzymać z zazdrości, że on wczesniej kogoś kochał i sama sobie wyobrażasz sytuacje, które tak naprawdę sa całkowicie normalne z jego strony ?
Myślę, że jedyną i najlepszą radą jest szczera rozmowa z twoim chłopakiem. Powiedz mu co czujesz, że nie chcesz być lekarstwem na jego zranione serce. Jeżeli z nim szczerze nie porozmawiasz to nie będziesz wiedziała co tak naprawdę on czuje a i on będzie zył w świadomości, że wszystko jest ok.
Nie mogę z nim porozmawiać ,tak otwarcie i wprost,jak mi radzicie,to pogorszy sytuacje. On nie pozwoli sobie na żadne wymówki,nie będzie się do mnie odzywał w ogole! A z z tamtą kobietą rozstał się,bo ona nie chciala tego ciągnąć dalej,znam powód i on jest naprawdę nieistotny w tym wszystkim. Ma jej zdjęcia ,pamiątki i pielęgnuje je... Ja go rozumiem,ale nie musi pić ze mną tego samego wina co z nią!
Na twoim miejscu zastanowiłabym się czy ten związek ma sens. Przepraszam za szczerość, ale jeżeli nie możesz z nim o tak ważnych dla ciebie sprawach porozmawiać szczerze to co to za związek???
Ja postawiłąbym warunek: najpierw porozmawiałabym z nim o tym co mnie dręczy, a później jasno i wyraźnie dała do zrozumienia że nie masz zamiaru być dłużej tą najlepszą z konieczności...!!! Jeżeli chce dalej pielęgnować to co było, raniąc w ten sposób twoje uczucia to jest grubo nie w porządku i nie widzę tu żadnej miłości! Bynajmniej do ciebie!
Lorraine,już pisałam, rozmowa pogorszy sytuację,on sobie nie pozwoli na żadne uwagi.Pewnie już dawno bym od jego odeszła,ale naprawdę go kocham ,tylko zaczynam wątpic w jego uczucia do mnie... . On nie okazuje wobec mnie nawet odrobiny zazdrości.
alusia4 czy to nie jest tak że to wszystko wyolbrzymiasz?
Piszesz że Twój facet Cię kocha i powinnaś Mu w to wierzyć,a nie zadręczać się byłą partnerką,jesteście w takim wieku że to zrozumiałe że w życiu Twojego partnera był wcześniej ktoś inny.
Zdjęcie,pamiątki po tak długim związku napewno pozostaną ale musisz wierzyć że teraz jesteś tylko Ty,zacząć ufać swojemu partnerowi.Nie zadręczaj się podejrzeniami i przpuszczeniami,bo nie wierzę że Twój facet opowiadał Ci o tym wszystkim co robił a poprzednią partnerką,to tylko Twoja wyobraźnia działa.
Zacznij mu ufać bo w przeciwnym razie nie zbudujecie szczęśliwego związku.
Dochodzę do wniosku,że on mnie nie kocha i zastanawiam się,dlaczego jest ze mną? Stał się oschły z dnia na dzień. Chcę odejść ,doradzcie dziewczyny,jak to zrobić,żeby nie wyjśc na idiotkę. Kocham go,będe cierpieć,ale nie wytrzymuję juz tej sytuacji!
Alusia, ja myślę, że jeśli czujesz, że coś się zmieniło w waszym związku, a on nadal twierdzi, że jest oki, to Ty stań się oziębła, jeśli to nic nie zmieni, to znaczy, że Cię nie kocha, a jeśli nie kocha to ten związek nie ma sensu.
alka! przestan!
Twoj mezczyzna ,ktory byl z kobieta na pewno cos do niej czul. tak zakladam.
nie jest latwo zapomniec o tym co sie przezylo. tak wiel rzeczy laczy ludzi w zwiazku.
Nie wymagaj od niego,zeby ona przestala istniec dla niego, bo tak sie nie da. chyba jestescie dorosli, wiec nie podchodz do sprawy jak nastolatka. byl z nia, przebywal, przez pewien czas to ona byla jedyna, zmienilo sie. teraz to TY! JESLI CHCIALBY BYC Z NIA TO NIE BYLBY Z tOBA! nie mysl o niej. tylko o sobie.
w nas kobietach pojawia sie czasami poczucie, ze jestesmy zastepcze. myslalam tak samo. ale ZAPYCHLE stosuja dzieci, nastolatkowie.
to samo wino- moze po prosu je polubil. muzyka-to samo.
ale jesli Ty tego wszytskiego nie znosisz- i nie ze wzgledu na nia, tylko ze wzgledu na gust to nie mecz sie, tylko mu powiedz. albo sama kupuj sobie wino. sluchajcie muzyki na zmiane. no nie wiem.
oziębłość- sa slabe dni, humory- faceci tez je miewaja. nie zakladaj porazki. myslenie negatywne przyciaga do nas nieszczescia....
szczerze powiem że ja miałam podobny problem.
Mój chłopak był już w stałym związku małżeńskim jednak kiedy on wyjechał do Dani ona poszła do kochanka z którym zaszła w ciąże.
Zdradzała go przez rok przez cały czas kiedy on wyjechał zagranicę zarabiając na nią pieniądze żeby miała lepsze życie.
Po powrocie z Dani założył sprawę rozwodową i w grudniu poznał mnie. Nie byłam pewna czy nasz związek ma sens ponieważ on już przeżył swoje a po drugie miał jeszcze żonę. Ona cały czas pisała do niego różne smsy dzwoniła mówiąc mu że Go bardzo kocha i że chcę wrócić do niego.
Jednak on mówił jej że Jest już z kimś innym i że tą osobę Bardzo Kocha (chodziło o mnie). Jednak kiedyś się spotkał z nią sam na sam w barze. Jak się o tym dowiedziałam (powiedziała mi to jego była żona) to zrobiłam mu awanturę. On mnie przepraszał mówił że spotkali się żeby pogadać o rozwodzie jednak od niej usłyszałam coś innego.
Ona powiedział mi że, on oferował jej potajemne spotkania i sex i że mówił jej że ją kocha a ze mną jest tylko dla sexu.
Patryk zaprzeczył wszystkiemu. Powiedział mi że ona po prostu próbuje nas poróżnić żebym się zniechęciła do Patryka.
Nie wiedziałam wtedy co mam myśleć o tym. Powiedziałam mu że jak chce to może do niej wrócić bo ja nie chcę rozbijać małżeństwa i że nie ważne jest moje uczucie. Bałam się okropnie co on zrobił. Stwierdził że nie chcę być z nikim innym tylko ze mną.
Jednak nawet po rozwodzie ona do niego pisała. była na to na prawdę zła.