Dziewczyny! Od kilku dni moje relacje z przyjaciółmi, z którymi jestem bardzo blisko, widujemy się codziennie, uwielbiam z nimi rozmawiać i przebywać, bardzo się popsuły. Nadal widujemy się prawie codziennie wieczorami, ale nasze rozmowy stały się zbiorem przytyków, są pełne wzajemnego obrażania się i ironii. Wszyscy jesteśmy chyba w kiepskich humorach, ale męczy mnie bardzo cała ta sytuacja, z jednej strony myślę, że dobrym wyjściem byłby odpoczynek od siebie na jakiś czas, ale z drugiej kiedy siedzę w domu sama wieczorem i się nudzę, brak mi ich i czuję się samotna, więc w jakiś sposób jesteśmy od siebie uzależnieni... Sęk w tym, że z tych spotkań, zamiast rozluźniona i radosna, wracam (chyba tak samo jak cała reszta) wkurzona i smutna... Tak źle i tak niedobrze - co więc robić?
Uważam, że powinniście od siebie po prostu trochę odpocząć. Jeśli zrobicie sobie chociaż kilkudniową przerwę w spotkaniach, stęsknicie się za sobą, będziecie mieli sobie wiele do opowiedzenia. Przez takie codzienne spotkania możecie być już sobą chwilowo znudzeni i może brakować Wam tematów do rozmów.
Właśnie chodzi o to, że nie brakuje nam tematów, nie jesteśmy znudzeni, tylko się nawzajem wkurzamy, u każdego z nas dużo się dzieje, w życiu zawodowym prywatnym, dużo stresów i nawzajem je na sobie rozładowujemy, zamiast się wspierać... Tylko jakoś nikt nie potrafi oczyścić atmosfery...
Codzienne nasiadówki? po prostu zabójstwo przyjaźni, albo robic dłuższe odpoczynki i krótsze okresy spotkań, albo zamiast pogaduszek róbcie coś razem. Możesz rzucic pomysł i niech każdy podaje swój, będziecie dyskutowac na konkretny temat i nie będzie czasu na spięcia. A pomysły? można zwiedzac miasto w którym mieszkacie, lub najbliższe, normalnie nie ma na to czasu, zgłście się gdzieś na wolontariat, albo zaplanujcie wypad pod namioty, czy na camping. Zabierzcie dzieciaki z rodzin do zoo, kina albo na lody.Przy pilnowaniu dzieciaków nie ma zcasu na sprzeczki
))Albo coś tam....
No wiesz, codzienne spotykanie się jest ok, lecz uważam, że nie na dłuższą metę. Lepiej odpocząć . Ja z moją przyjaciółką wolimy spotykać się z raz na tydzień czy dwa razy na tydzień.
Dzięki za rady kobietki, ja jestem po prostu przyzwyczajona do codziennych spotkań z przyjaciółmi, jest tak od lat, ale widocznie teraz faktycznie wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że powinniśmy odpocząć od siebie. Albo faktycznie, jak radzi Danutka, wymyślać sobie jakieś bardziej kreatywne zajęcia... ![]()