Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Czy mijający rok był dla Was udany? Może wydarzyło się coś szczególnego, czym chciałybyście się podzielić z nami na forum?
Może zacznę od siebie. Dla mnie ten rok nie był zbyt udany. Miałam trudny semestr na socjologii, a poza tym dużo problemów ze zdrowiem. Mam nadzieję, że przyszły będzie lepszy. Za to dobre chwile przeżywali moi znajomi i cieszę się ich sukcesami.
A jak było u Was?
Offline
ten rok był wyjątkowy ponieważ zaczęłam go jako kobietka kogoś wyjątkowego. mimo, że 31 grudnia minie dopiero rok, dużo przeżyliśmy. oby dwoje daliśmy sobie siebie całych w każdym chyba sensie i dla siebie jesteśmy tylko my.był miesiąc smutków... wielkich smutków, nerwów i łez... lecz niestety nie powiem o co dokładnie chodzi. przez to zawaliłam nieco szkołę. ale zdałam. w wakacje był czas kiedy ciągle się kłóciliśmy, to było okropne. nowy rok szkolny i moje całkowite olewanie szkoły. o ocenach nie wspomnę.
ten rok oceniam na 4-
Ostatnio edytowany przez CookieBitch (2008-12-20 20:34:20)
Offline
Dla mnie ten rok to był koszmar zaczeło sie od kupna domu w nowym miejscu który okazał się ruderom, potem była choroba męża miesiac w szpitalu.
Na koniec okazało się że mój tata ma raka i musieli amputowac mu noge, i na koniec mój maż znowu miał wypadek. Koszmar trwa dalej niania zrezygnowała z pracy a ja straciłam prace oby nowy rok był lepszy:(
Offline
3 -
nie za bardzo.
Offline
moj miał upadki i wzloty. ale nie mozna przezyc roku na6. tak mysle. zawsze cos zrobimy nie tak,co moznaby zmienic.zawsze jest los-na kotry wplywu nie mammy.
ale jestem szczesliwa. od lat 5-ciu jestem zadowolona z kazdego kolejnego. i czekam z niecierpliowoscia na nastepny
z nadzioeja,ze bedzie jescze lepszy.
Offline
mój jeszcze miesiąc temu oceniłabym na 3, bo mija kiepsko
na dzień dzisiejszy nota spadła na 2
także pewnie nie muszę dodawać wielkiego komentarza
.....śmierć, choroba, szpital, sesje jak z kosmosu, znowu choroba i szpital, w około rozwody i rozstania znajomych, coraz gorsze warunki pracy i płacy........ ten rok jest bardzo pechowy, mam nadzieję, że następny będzie o wiele lepszy
Offline
Idealnie nigdy nie będzie. Jeden rok będzie lepszy, inny gorszy. Ale trzeba cieszyć się z tego co nam się udało, bo te sukcesy są tylko nasze i nikt ich nam nie odbierze. A w nowym roku może będzie lepiej....
Offline
U mnie bardzo różnie....niesamowite wzloty, a zaraz upadek taki, że trudno się podnieść. Wiem jedno, nauczyłam się pokory i tego, że nie mogę się oglądać wstecz i mimo wszystko wierzyć w siebie...
Offline
do tych pesymistycznych ocen dodam coś innego.dla mnie ten rok był udany -może to nawet mało powiedziane (o właśnie w trójce jest audycja o udanym/nieudanym roku 2008)
zmieniłam pracę na bezstresową i z większymi zarobkami (i nawet wiedzę ze studiów wykorzystuję...), moja siostra wyszła za mąż, urodziła mi się piękna i zdrowa siostrzenica; co prawda nie byłam na wakacjach -ale są duże szanse że w następnym roku gdzieś się wybiorę. Tak patrzę w kalendarz i na szczęście nie potrafię znaleźć wydarzeń których bym żałowała/wstydziła się ![]()
Offline
Ten rok był pełen wyjątkowych chwil, ale również pełen wewnętrznych rozterek i samotności. Całkowicie zmieniłam się zarówno w środku jak i na zewnątrz, moja dusza przeszła prawdziwą metamorfozę, schudłam 9kg. Na uczelni szło mi bardzo dobrze, w pracy również rok zaczął się awansem i nadchodzący rok również zaczynam awansem. Poza tym poznałam kogoś wyjątkowego na kim ogromnie mi zależy. Nie żałuję niczego, co ma związek z tym rokiem. Oby kolejny był równie wyjątkowy, tego życzyłabym sobie najbardziej.
Offline
Dzisiaj mogę zabrać się za podsumowanie mnionego roku,wcześniej nie chciałam tego robić gdyż życie nauczyło mnie że nigdy nie wiadomo co się jeszcze może wydarzć.
Dla mnie minony rok był bez więszych wzniesień ale i upadków.Przez to chyba szczęśliwy.![]()
Nie wydarzyło się nic co zakłóciłby spokój mój i mojej rodziny.Był pełen poczucia miłości,bezpieczeństwa i harmoni w związku,oby ten który powitaliśmy minionej nocy nie był gorszy.![]()
Offline
Ja oceniłabym swój miniony rok 2008 na 1 gdyby nie to, że ten rok dał mi dyplom. To jedyna wymarzona rzecz, która mi się spełniła. Poza tym wszystko było poniżej skali.
Offline
mój 2008 rok był średni. upadki i wzloty. największy kryzys był podczas wakacji, kiedy mój chłopak był długo w szpitalu chory. a później odmiana, kiedy pozwoliliśmy sobie na wyjazd w góry. najlepszy wyjazd w moim życiu. a w nowy rok weszłam z myślą, że jeśli nie lepiej, to żeby nic gorzej nie było. ![]()
Offline
rok 2008 był raczej koszmarny.. zachorowałam na anoreksje...umarła mi matka na raka .. mój chłopak miał operacje na serce ( bo ma wrodzoną wade i mu sie pogorszyło .. ) na domiar złego miałam wypadek i omal nie straciłam prawka...
Offline
Mój rok był generalnie niezły. Były rzeczy gorsze, ale były też i lepsze. Z tych gorszych to moje nieustające próby zdania prawa jazdy. To jest porażka na całej linii, ale się nie poddaję i walczę dalej
Poza tym choroba taty. Na szczęście wszystko idzie ku lepszemu. Trochę problemów w pracy itp. A z tych lepszych to fakt, że mam wspaniałego mężczyznę u swego boku. Od początku miałam pecha z facetami. Ciągle trafiałam na jakichś debili, niedopowiedzialnych i zupełnie z kosmosu. Aż pod koniec maja słońce zaświeciło i poznałam Go. I od tego momentu jestem szczęśliwa. Owszem, zdarzają nam się gorsze chwile, ale generalnie jesteśmy szczęśliwi i oby tak było dalej. Kolejną pozytywną rzeczą jest to, ze po wielkich trudach skończyłam studia podyplomowe. To wielka ulga dla mnie. Teraz zaczęłam kolejną podyplomówkę (przysięgłam sobie, że to już ostatnia
). Schudłam 8 kg - było mi bardzo ciężko, ale dałam radę. I staram się, aby kilogramy znów spadały
Poza tym urodziła się moja śliczna bratanica a za kilkanaście dni przywitam na świecie mojego siostrzeńca. Niesamowicie cieszę się szczęściem mojej siostry i brata ![]()
W 2008 roku zdarzały mi się chwile załamania, ale i chwile szczęścia. Tak chyba jest zawsze. I chciałabym, aby tych złych chwil było jak najmniej.
Offline
szczerze mówiąc to w roku 2008 nie przydarzyło mi się nic szczególnego
Offline