witajcie.mam problem.prosze tylko moderatorki o nie blokowanie watku poniewaz tu napisze o zupelnie innym mezczyznie.ponad pol roku temu poznalam cudownego mezczyzne w bibliotece miejskiej.zagadal mnie i tak sie zaczela nasza znajomosc.od tamtej chwili spotykalismy sie niemal codziennie i spedzalismy ze soba bardzo duzo czasu.w maju wyjechal za granice do holandi.przed wyjazdem na naszym ostatnim spotkaniu pocalowal mnie czule.dodam ze do chwili tego pocalunku nic miedzy nami nie bylo.potem wyjechal.gdy go nie bylo zrozumialam ze go pokochalam.zaimponowal mi poczuciem humoru i inteligencja.kilka dni temu napisalam do niego co czuje a on za dwa dni byl juz w polsce.twierdzi ze przyjechal w celu zrobienia prawa jazdy i za miesiac z powrotem wyjezdza.wczoraj spotkalismy sie i wyznalam mu wszystko co czuje.on dal mi do zrozumienia ze nic do mnie nie czuje ale zastanawia mnie jego zachowanie poniewaz niby nic do mnie nie czuje ale jednak tuli mnie gdy ja tego chce i nawet wczoraj szlismy za reke jak para.
przepraszam ze pisze post pod postem ale nie zmiescilam wszystkiego w jednym.prosze moderatorki o nie blokowanie mnie i obiecam ze to sie nie powtorzy.chcialam dodac ze powiedzialam tez wczoraj jemu ze jesli on nic do mnie nie czuje to zeby sie ze mna nie spotykal bo wtedy bede miala szanse zapomniec i odkochac sie a on na to ze on bardzo chce sie dalej ze mna spotykac.naprawde niewiem co o tym myslec.gdy wczoraj mu wyznalam wszystko to poplakalam sie a on mnie mocno do siebie przytulil.ja kompletnie niweim jak odbierac jego zachowanie poniewaz on mi mowil ze nie chce mnie ranic bo poki co on bedzie wyjezdzac za granice a wie ze ja cierpiala bym w zwiazku na odleglosc.jednakze jego zachowanie wskazuje na to jakby jednak cos czul ale nie chcial sie do tego przyznac.ma on 30 lat i jest mezczyzna powaznie myslacym o zyciu z tego co zaobserwowalam.jest mi ciezko w tym wszystkim bo ja naprawde go kocham.niewiem dlaczego tak szybko ale naprawde pokochalam go.co wy sadzicie o jego zachowaniu?prosze pomozcie
Nie wiem co sądzić o Jego zachowaniu, ale Tobie radzę nabrać trochę dystansu, z racji tego, że on tu nie jest na stałe, wyjedzie, a Ty zostaniesz ze złamanym sercem.. W jaki sposób dał Ci do zrozumienia, że nic do Ciebie nie czuje (po Twoim wyznaniu uczuć)? może źle to zrozumiałaś..? Sam proponuje spotkania? wykazuje inicjatywę?
Jeśli nie, odpuśc sobie. Młoda jesteś, więc poznasz kogoś, kto odwzajemni Twoje uczucie, osobę, przez którą nie będziesz się zastanawiać- czy on czuje coś więcej..:)
on nie powiedzial mi wogole czy cos czuje czy nie ale powiedzial ze jemu jest dobrze samemu i nie szuka na razie nikogo z racji tego ze wlasnie czesto wyjezdza
No to masz odpowiedź na nurtujące Cię pytanie. Spotyka się z Tobą, bo Cię lubi. Tuli Cię, bo pewnie jest dobrym człowiekiem i jest mu przykro, że się zakochałaś a on nie może odwzajemnić uczucia. Daj sobie spokój. Zaraz wyjedzie, a Ty zapomnij i znajdź sobie kogoś innego.
''powiedzial ze jemu jest dobrze samemu i nie szuka na razie nikogo''
dokladnie, tu jest odpowiedz.
Jesli chcesz zapytaj go, czy masz na niego czekac, czy widzi was razem, popros o konkret, bo tylko dzieki temu bedziesz mogla ukladac sobie zycie.
7 2011-07-27 14:28:52 Ostatnio edytowany przez marooda (2011-07-27 14:29:58)
jednak cos czul ale nie chcial sie do tego przyznac.
Moja droga, interpretujesz to tak, zwyczajnie chciałabyś aby tak było -innymi słowy widzisz, co chcesz widzieć, nie faktyczny stan jego uczuć. Sądzę, że zwyczajnie lubi Cię, przed wyjazdem chciał z kimś niezobowiązująco pospędzać czas, no a niestety Ty mylnie odczytałaś komunikaty sympatii i zaangażowałaś się.
Nie rozumiem o co prosisz, prosząc go o to żeby się z Tobą nie spotykał, skoro ta decyzja, należy przecież do Ciebie. Sądzę, że oczekujesz tylko zaprzeczenia że nie jesteś mu obojętna, chcesz go zmobilizować do odważniejszych kroków perspektywą nie utrzymywania kontaktu, postawienia w sytuacji "wóz albo przewóz". Nie tak to działa. I nie da się tym wymóc uczucia na kimś.
Dla własnego dobra, zerwij z nim kontakt, skoro nie jesteś w stanie traktować go tylko jak znajomego. W innym przypadku, będziesz tylko nakręcać się, robiąc krzywdę sobie samej.
Zapewniam Cię, że facet któremu zależy, nie zachowuje się w ten sposób. To tylko my, kobiety lubimy przypisywać im pewne pokomplikowanie reakcji, by zachować resztki czegoś na kształt nadziei.
witajcie.nadal sie z nim spotykam.ostatnio jednak cos sie pozmienialo poniewaz to on zaczal wychodzic z inicjatywa spotkan.wyraznie zalezy mu aby sie ze mna spotykac i chce tego.poza tym sam od sieibie coraz czesciej mnie przytula i caluje.i czuje w tym wszystkim szczerosc z jego strony.dodam jeszcze ze ostatnio gdy rozmawialismy o zyciu to powiedzial mi ze bedzie wyjezdzac za granice zeby odlozyc pieniadze na mieszkanie bo nie chcialby zebysmy mieszkali razem z jego rodzicami.on ewidentnie uwzglednia mnie w swoich planach zyciowych.szuka tez dla mnie pracy w holandi.mowil tez o mieszkaniu swojego kuzyna ktory chce sprzedac dom ale mieszka na wiosce i pytal mnie o zdanie czy powinien wykupic to mieszkanie od kuzyna.on liczy sie z kazdym moim zdaniem.oprocz tego jednego wieczoru gdy siedzielismy u niego on powiedzial mi piekny wiersz patrzac mi prosto w oczy po czym mnie pocalowal.wygladalo to tak jakby chcial mi powiedziec ze cos do mnie czuje.i co o tym myslicie?
Witaj . Skoro facet ma 30-lat to nie bardzo rozumiem jego zachowanie , powinien zdawać sobie sprawę , że tymi spotkaniami , przytulaniem Cię daje Ci do zrozumienia że jest szansa dla was... Być może podoba mu się że młoda atrakcyjna kobieta stara się o niego , a on jako 30 letni facet niezależny , przyzwyczajony do wolności , widocznie nie myśli jeszcze o niczym poważnym .
Sam nie wie czego chce tu ma Ciebie a z drugiej strony pociąga go niezależność , fakt , że może wyjechać za granice , Ty nie wiesz co tam robi , nie masz możliwości go sprawdzić czy rzeczywiście jest odpowiedzialny a nie zwykłym egoistą . Nie naciskaj nie mów mu o swoich uczuciach , Ty juz wystarczająco dużo powiedziałaś i dałaś mu do zrozumienia , że jest dla Ciebie ważny . teraz kolej na jego ruch ,,, czekaj .. jeśli jestes a tyle cierpliwa.
ja bede czekac.wiem ze to glupie ale tak go kocham ze bede czekac tak dlugo az w koncu sie dowiem jak jest.czy czuje cos czy nie.ja jestem szczesliwa ze teraz poki on jest to spotykam sie z nim.mnie to zadowala chociaz przyznam ze obawiam sie co bedzie jak wyjedzie a to juz niedlugo bo wyjazd ma planowo 21 sierpnia.tylko ja tez nie rozumiem dlaczego mowi o wspolnym mieszkaniu.a mowi o tym naprawde coraz czesciej.ja odkad wyznalam mu wszystko to tylko raz mu powiedzialam ze go kocham a on na to ze fajnie
hej kobietki.teraz chyba was zaskocze.stalo sie.dzis rano wyjechal do holandi ale za jakies poltora miesiaca przyjedzie.jesli chodzi o jego uczucia to nie pomylilam sie.wczoraj powiedzial mi ze mnie kocha.bylam w szoku.jestem szczesliwa.jestesmy oficjalnie para i planujemy przyszlosc.mowil ze nie jest zbyt wylewny w uczuciach wiec woli pokazywac niz mowic ale powiedzila mi ze mnie kocha jest tego pewien i chce ze mna byc:)nie pokladam sie ze szczescia.bede na niego czekac bo teraz wiem ze to nie bedzie na darmo;)
Fajnie, że jednak wszystko potoczyło się po Twojej myśli
Choć to ciekawe, że najpierw "powiedzial ze jemu jest dobrze samemu i nie szuka na razie nikogo", a później jednak wyznał swoje uczucia, po czasie dopiero zdał sobie z nich sprawę?
gratulacje!!!!!!!!!!!!!
widać ze bylas niesamowicie zmobilizowana i postawilas na swoim.oj dzieczyno ty na prawde wiesz jak walczyc o milość.z drugiej strony wiek nie jest zadnym wyznacznikiem.jesli jestescie szczesliwi to roznica kilku lat nie moze wam w niczym przeszkadzac.zycze wam abyscie byli szczesliwi i aby wszystko ulozylo sie wam w zyciu po waszej myśli.Cudownie jest posluchac o prawdziwej milości i osile jaka ta milość daje.Widac, ze to uczucie daje ci siłę do zycia i oby tak dalej!
tak dokladnie:)ta milosc daje mi duzo sily.od wrzesnia ide do szkoly zaocznej no i w domu zaczelam wlaczyc o swoje;)naprawde ten mezczyzna bardzo dobrze na mnie wplywa.kocham go ponad wszystko i jestem szczesliwa ze ze wzajemnoscia.a wiek dla nas niema i nie mial znaczenia:)jestem bardzo szczesliwa.czuje ze odzywam i rodze sie na nowo;)najpiekniejsze jest to ze pokochalam go i on mnie tez chociaz balam sie ze tak nie jest ale teraz juz niemam watpliwosci bo wszystko mi powiedzial jaki jest i co czuje:)