Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

Temat: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

Mam doła, chociaż nie zdarza mi się to często. Za oknem właśnie rozpadał się deszcz, a ja napisałam do swojego faceta smsa o treści

"Się wścieknę, nie dość, że leje, nie można nigdzie iść, wszyscy siedzą w domach, a i ja siedze u siebie, jak ten oszołom, bo musiałam zwiaż gdzieś zanim się rozpada deszcz, to jeszcze nie mam internetu, telewizor mi nie działa, wszystkie książki, jakie mam w mieszkaniu już przeczytałam, a spać się nie chce. tongue I dopiszę jeszcze, że 5 raz próbuję wysłać tego smsa, a dodatkowo boję się błysków i co chwila gaśnie mi światło. tongue Aaaa. tongue"

Nie wiem na co liczyłam, najpewniej na odpowiedź treści "Mogę po Ciebie podjechać jeśli chcesz i pojedziemy do mnie".

A tymczasem on odpisał "Brakuje jedynie: ratunkuuuuu, pomocyyyyy. Ja nie mam jak wsiąść teraz do samochodu. wink". Jakoś smutno mi się zrobiło. Napisałam podobną wiadomość do przyjaciółki i do znajomego. Oboje zapytali czy po mnie nie podjechać, a mój facet jakoś tego nie zaproponował. Wiem, że to głupie, ale ja naprawdę nienawidzę burzy i kompletnie nie miałam co robić. Teraz od godziny nie pada i internet się pojawił, ale zrobiło mi się jakoś przykro... Mam ochotę napisać do tego znajomego, żeby przyjechał i obejrzymy jakiś film, ale nie zrobię tego.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez toczka (2011-07-21 18:24:01)

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

Moze lepiej bys wyszla gdybys napisala swojemu facetowi "nudze sie przyjedz do mnie lub po mnie" ????? a nie piszesz naokoło? faceci maja problem aby doslownie zrozumiec o co chodzi kobiecie. Moze nie powinnas brac tego tak bardzo do siebie ? napisz do kolegi jak nie potrafisz wytrzymac w domu ...

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

On dobrze wiedział o co mi chodzi. Zna mnie na tyle...

4

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.
Marlena_z_Poznania napisał/a:

(...)
Ja nie mam jak wsiąść teraz do samochodu. wink".

Rozumiem, że tak odpowiedź Tobie nie wystarczyła, bo Twoje podteksty odczytał zgodnie z Twymi intencjami.

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

Tak, nie wystarczyła, zwłaszcza, że kolega proponował mi, że przyjedzie, a włąsny facet już nie.

6

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

Twój własny facet napisał, ze nie może wsiąść do samochodu. Powodu faktycznie nie podał. Rozumiem, że oczekiwałaś, że rzuci wszystko czym się w danym momencie zajmuje i przyleci gasić pożar.

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.
Wielokropek napisał/a:

Twój własny facet napisał, ze nie może wsiąść do samochodu. Powodu faktycznie nie podał. Rozumiem, że oczekiwałaś, że rzuci wszystko czym się w danym momencie zajmuje i przyleci gasić pożar.

Dokładnie tego niestety oczekiwałam...

8

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.
Marlena_z_Poznania napisał/a:

Dokładnie tego niestety oczekiwałam...

Zanim zaczniesz wyrażać swoje pretensje, zapytaj go czemu nie przyjechał.
Oczekiwania oczekiwaniami, ale są sprawy ważne i ważniejsze. smile

9

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

Najlepiej wprost pisać wink Nawet jeżeli domyślił się o co chodzi, czasem lepiej napisać wprost wink

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

Niestety w przypływie negatywnych emocji zarzuciłam Mu, że o mnie nie dba, że już kolega bardziej się zainteresował, napisałam, że jest mi przykro i czuję się zaniedbana (to moja pierwsza taka akcja, nie wiem co mi dzisiaj odbiło), na co On odpowiedział, że wyjeżdżał z pracy gdy już przestawało padać i nawet nie wpadł na pomysł żeby mnie ratować z opresji, skoro już się burza skończyła, a wcześniej wyjechać nie mógł". Napisałąm, że w życiu bym się nie domyśliła, że zdanie "nie mogę teraz wsiąść do samochodu" jest równoznaczne z "jestem jeszcze w pracy". On odpisał, że "Jutro Myćka już będę bardziej pilnował i nic złego Ci się nie stanie". Napisałam, że mi nie chodzilo tylko o to, ze pada, ale tez o to, ze nic mi nie dziala, gasnie co chwile swiatlo, a ja siedze jak ten alien sama i nie mam sie nawet do kogo odezwac. Ze nie sadzilam, ze byl w pracy i teraz wszystko rozumiem". On napisal "No nie moglem zwolnic sie z pracy, bo bylem sam hmm U nas tez gaslo co chwile swiatlo, ale ja nie zwracam na to uwagi".


I nagle doszło do mnie, że... nie mam racji hmm

11

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

Na szczęście istnieje takie jedno słowo, bardzo pomocne w podobnych sytuacjach: PRZEPRASZAM. Myślę, że winy zostaną Ci wybaczone.

Powodzenia. smile

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

On nie należy do tych długo gniewających się. Dziwna akcja z mojej strony, kiepskie usprawiedliwienie, ale mam dziś straszny dzień i boli mnie głowa, gdy jeszcze doszłą ta burza, spać nie moglam, nic nie działało, to coś mi na mózg padło i wyszło, jak wyszło...

13

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

No dobra, ale jak Twoi znajomi zaproponowali, że po Ciebie wpadną to czemu nie skorzystałaś z ich propozycji? oO Albo się boisz burzy i nudzisz okropnie, albo szukasz powodu, żeby strzelić focha facetowi. No i powód się znalazł. Wydziwiasz.

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.
Teo napisał/a:

No dobra, ale jak Twoi znajomi zaproponowali, że po Ciebie wpadną to czemu nie skorzystałaś z ich propozycji? oO Albo się boisz burzy i nudzisz okropnie, albo szukasz powodu, żeby strzelić focha facetowi. No i powód się znalazł. Wydziwiasz.

Bo ten kolega do mnie startował i jeszcze nie odpuścił, a nie chcę aby mój Facet się denerwował przez to.

15

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

Ale odezwała się też koleżanka, ona też startowała do Ciebie?

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

Koleżanka jest z cyklu " Ty mas ztak dobrze, jaka byłabym szczęśliwa gdybym miałą chociaż połowę", po czym następuje 3 h narzekania na swój ciężki los - odpuściłam to sobie dzisiaj z moim humorem.

17

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

A wy ile ze soba jestescie?

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

Prawie 1.5 roku.

19

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.
Marlena_z_Poznania napisał/a:
Teo napisał/a:

No dobra, ale jak Twoi znajomi zaproponowali, że po Ciebie wpadną to czemu nie skorzystałaś z ich propozycji? oO Albo się boisz burzy i nudzisz okropnie, albo szukasz powodu, żeby strzelić focha facetowi. No i powód się znalazł. Wydziwiasz.

Bo ten kolega do mnie startował i jeszcze nie odpuścił, a nie chcę aby mój Facet się denerwował przez to.

Teo napisał/a:

Ale odezwała się też koleżanka, ona też startowała do Ciebie?

Marlena_z_Poznania napisał/a:

Koleżanka jest z cyklu " Ty mas ztak dobrze, jaka byłabym szczęśliwa gdybym miałą chociaż połowę", po czym następuje 3 h narzekania na swój ciężki los - odpuściłam to sobie dzisiaj z moim humorem.

To był test, za pomocą którego chciałaś sprawdzić szybkość reagowania Twojego faceta.
Gdyby, naprawdę, chodziło Tobie o lęk przed burzą, przyjęłabyś pierwszą ofertę, nie kręcąc nosem i nie zważając na późniejsze fochy faceta lub gadanie koleżanki.

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

Być może, nie wiem o co mi chodziło.. Bo jakoś to zachowanie nie za bardzo do mnie pasuje...

21

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

Na Twoim miejscu byłabym żywo zainteresowana poznaniem przyczyn swojego takiego zachowania. Jesteś jedyną osobą, która może dojść do odpowiedzi na pytanie: "dlaczego tak postąpiłam?".

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

Pewnie dltego, że chciałam sprawdzić czy mój facet jest na każde moje skinienie, a że nie jest to poczuła rodzierającą mnie gorycz. Nie wiem, po prostu chyba się za Nim stęskniłam i burza miała byc pretekstem do spotkania, bowiem widujemy się tylko weekendami, mimo, że nic nie stoi na przeszkodzie częstszego spotykania się. Co za tym idzie czułam się zaniedbana i chciałam aby udowodnił jak Mu zależy. Tak myślę. To mogłaby być przyczyna.

23

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

To się nazywa manipulacja.

Chyba najwyższa pora, byś porozmawiała ze swoim chłopakiem o swoich pretensjach dotyczących bycia zaniedbywaną. Inaczej znowu, przy pierwszej lepszej okazji, dokopiesz mu, tłumacząc później swoje zachowanie pogodą, stęsknieniem się, itd.

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

Rozmawialiśmy o tym. On jest przepracowany a ja dość dużo wymagam..

25

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

Miałaś po prostu zły dzień, każdemu się zdaża. Chłopak się nie gniewa, a więc nie ma problemu, nie ma co tu roztrząsać smile Mnie też czasem się tak zdarza napisać, a potem mam niewiadomo do kogo pretensje, że się nie domyślił o co mi chodzi. Bywa. smile

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

Tak, dokładnie, ale trochę mi głupio, a dziś się widzimy. Przez te fochy, zachowanie jak u 15 latki, to do mnie niepodobne. Wiem, że On dzisiaj będzie jak cukierek - żebym się nie gniewała na Niego. Nie mamy w zwyczaju się kłócić, właściwie nigdy się nie kłóciliśmy, tylko ja mam czasem jakiegoś focha - nie jest to za często, co kilka miesięcy i po godzinie mi przechodzi - tak, jak wczoraj...

27

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

Proszenie jest takie trudne.
Żeby to było wprost.
I żeby umieć zaakceptować odpowiedź odmowną. Zaakceptować, zgodzić się z nią.
Prośba to ma do siebie, że można jej nie spełnić.

28

Odp: Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

Marlenka, nie stało się nic, przez co miałabyś rwać włosy z głowy. wink
Ja mam takie humory dość często, zwłaszcza ostatnio, kiedy co dzień siedzę w domu z kilkumiesięczną Córcią, a Mąż od rana do wieczora haru haru na dwa etaty. Doskonale Cię rozumiem i wiem, że czasami jest tak, że pragnie się kontaktu z partnerem, który w danym momencie jest nieosiągalny. Natomiast, co powinnaś przyswoić to nauka MÓWIENIA PROSTO Z MOSTU. Nie dawać sygnałów, nic na okrętkę. Faceci to niezbyt skomplikowane istoty i nie powinnyśmy od nich oczekiwać, że będą w stanie odczytać coś spomiędzy wierszy.
Głowa do góry, wyjaśnij Mu wszystko, obiecaj, że od tej chwili mówicie sobie wszystko prost z mostu. Unikniecie niepotrzebnych spięć. Nawiasem mówiąc ja wciąż się tego uczę. wink
Pozdrawiam.

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Smutna. Nie wiem sama czego oczekiwałam... Mam zwyczajnie zły dzień.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024