Noi wszystko jasne... Oswiadczam ze kobiety sa glupie i proste... moja "ex"dziewczyna za która biegałem przez ostatni miesiac. Okazala sie dwulicowa... w pracy krecila z kolega i teraz z nim jest, spotyka sie codziennie itp. Odkrylem to przypadkiem , jej rozmowe z kolezanka. Jaka ona jest beznadziejna, tak mnie oszukac.Dalej ja kocham .... ale teraz przynajmniej jeszcze jej nienawidze. Moze jakos sie odbuduje. Jutro ide do lekarza po l4 i leki antydepresyjne. Dlaczego po ponad 4 latach , tak latwo bylo jej mnie oszukac. nawet nie potrafila powiedziec mi tego w twarz...
Noi wszystko jasne... Oswiadczam ze kobiety sa glupie i proste... moja "ex"dziewczyna za która biegałem przez ostatni miesiac. Okazala sie dwulicowa... w pracy krecila z kolega i teraz z nim jest, spotyka sie codziennie itp. Odkrylem to przypadkiem , jej rozmowe z kolezanka. Jaka ona jest beznadziejna, tak mnie oszukac.Dalej ja kocham .... ale teraz przynajmniej jeszcze jej nienawidze. Moze jakos sie odbuduje. Jutro ide do lekarza po l4 i leki antydepresyjne. Dlaczego po ponad 4 latach , tak latwo bylo jej mnie oszukac. nawet nie potrafila powiedziec mi tego w twarz...
wspolczuje.
Ale oswiadczam, ze kobiety nie sa glupie i proste
To że Ty miałeś do czynienia z głupią i prostą dziewczyną przez 4 lata to tylko o Tobie świadczy. Nie pisz zatem że wszystkie są głupie i proste
widziały gały co brały
a powiedz czemu to musiałeś biegać za nią miesiąc ? jakiś powód tego biegania musiał być po 4 latach znajomości ? Moze coś się skończyło, a Ty robiłes sobie złudne nadzieje, albo po prostu nabroiłeś po 4 latach
i było już za późno na ratowanie znajomości ...
5 2011-07-04 13:16:36 Ostatnio edytowany przez załamany (2011-07-04 13:23:50)
Mielismy wzloty i upadki jak kazda para, bylismy bardzo szczesliwi, uwierzcie mi na slowo. Znalazla nowa prace w zeszlym roku, kolega z pracy z debila z ktorym nie rozmawiala stal sie kumplem a nastepnie nowa miloascia. Miala mniej czasu dla mnie, mniej sie mna przejmowala, czasem sie postarala... ja tez nie bylem idealny ale wierzylem w sposob banalny. Zawsze przeciez sie nam ukladalo... ale tym razem bylo inaczej, gdy u nas bylo troche gorzej ktos na nia czekal ... Nie chciala ratowac, juz kogos miala .... ze mna nie umiala sie rozstac po rozmowie... miesiac walczylem o nas ale na prozno. Wczesniej coraz czesciej porownywala nas do siebie i ciagle o nim mowila. A ja glupi nie zrozumialem...
Uwazasz ze to normalne ze byla z kims z pracy juz pare dni po tym jak mnie odpuscila ? ;] srednio fajne
tak to nie jest fajne i strasznie boli....... ale przynajmniej pozwala się nie łudzić że coś może jeszcze kiedyś. Bardzo trudno się jest z tym pogodzić ale przynajmniej wiesz na czym stoisz i pora zadbać o siebie ...
Witaj. Przykro mi z powodu jaki potraktowała Cię była ale to nie powód by uważać że wszystkie kobiety są ulepione z tej samej gliny. Zrozumiały jest dla mnie Twój żal,ale jak widać spotykałes się z nic nie warta kobieta. Granie na 2fronty nie jest fair,jednakże należy zauważyć czy po zerwaniu dała Ci cień szansy,nadziei że jeszcze możecie uratować Wasz związek. Jak nie,to po co się ludziles? Potraktowała Cię jak potraktowała. Niczego już nie zmienisz... Pozostaje Ci tylko pogodzić się z tym i machnąć ręką na nią
kolejny forumowicz wrzucający do jednego wora.
na tym Bożym świecie jest tyle fantastycznych i dobrych dziewczyn, na dodatek samotnych.
przykro mi i współczuje Ci, rozumiem Twoją frustrację i najzwyklejsze wnerwienie, ale nie przyklejaj mi na czoło albo innym że jesteśmy głupie i proste.
Skoro WSZYSTKIE JESTEŚMY GŁUPIE I PROSTE to po co szukasz porady u
GŁUPICH i PROSTYCH bab?
uznam, że nerwy Cię poniosły. Idź do przodu jak facet, było minęło, jej strata, tak?
Oswiadczam ze kobiety sa glupie i proste...
Słabiutko, kochaniutki, słabiutko.
To rozumiem, że teraz z mądrym i skomplikowanym mężczyzną stworzysz idealny związek ![]()
Wczoraj byl kolejny restart
Znam wiele swietnych dziewczyn dlatego przesadzilem ale to mialo zwiazek z tym ze dowiedzialem sie ze bylem nikim.
Dziwi mnie to ze dziewczyna nie widzi w sobie niczego zlego , mowi ze byla wierna gdy bylismy ze soba itp. To jakim cudem zaczela sie spotykac od razu z tym gosciem ? Ze nam sie nie ukladalo i sie rozstalismy ... co wcale tak nie wygladalo ...
Moim zdaniem stało się tak, że właśnie było jej straszliwie źle z waszym rozstaniem, a on pojawił się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Jak wyglądał przebieg waszego rozstania Ty czy Ona zerwała ?
]Moim zdaniem stało się tak, że właśnie było jej straszliwie źle z waszym rozstaniem, a on pojawił się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Jak wyglądał przebieg waszego rozstania Ty czy Ona zerwała ?
W takim razie można powiedzieć, że się pocieszyła, czyż nie tak. Mogła mu się podobać, a wiadomo, że takie pocieszanie to dobry sposób w takich sytuacjach.
Powiedz więcej o przebiegu Waszego rozstania i w końcu dlaczego tyle o nią walczyłeś?
Żalisz się? Fajnie, ale miej szacunek do kobiet pisząc na forum przeznaczonym dla Nas, że na taką trafiłeś to nie nasza wina jest.
Szczerze Ci współczuję - powodzenia.
14 2011-07-12 09:38:19 Ostatnio edytowany przez Lesotho (2011-07-12 09:42:36)
Moim zdaniem stało się tak, że właśnie było jej straszliwie źle z waszym rozstaniem, a on pojawił się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Jak wyglądał przebieg waszego rozstania Ty czy Ona zerwała ?
odpowiadam dopiero teraz poiewaz wrocilem z urlopu...
Ona zerwała.. a nasze rozstanie ? no umowilismy sie pod mcdonaldem , dalem jej roze, wspominalismy , smialismy sie, rozmawialismy... powiedziala " zobaczysz za 2 miesiace bede za Toba biegac" a tydzien pozniej dostalem sms ze to kobiec. A niedawno odkrylem ze spedza cale dnie z tym gosciem z pracy. Caly czas powtarza ze byla spoko, ale nam sie nie ukladalo. To byl ciezszy miesiac, nie odroznial sie niczym od tych ktore mieslismy ciezsze wczesniej.
Na poczatku odpisywala , dzwonila, pozniej coraz rzadziej... az w koncu wogole przestala... pisala ze to definitywnie koniec, ze juz mnie nie chce , nie kocha. Ja pisalem , dzwonilem... mam rahunek z orange na ponad 100zł. Mało jem , mam przyspieszone bicie serca, zeby zasnac lekarz przepisal mi tabletki, to samo zeby serce nie bolalo. Mysle o niej 24 godziny na dome, mam o niej sny, a raczej koszmary... nie spie dluzej niz 6 godzin , gdy obudze sie np o 3 rano to juz nie moge zasnac. A ona jest na mnie obojetna strasznie... mowi ze to juz nie moja sprawa co sie z nia dzieje. Postanowilem odpuscic
po miesiacu walki, mimo ze potraktowala mnie nie wporzadku, nadal ja Kocham ale nie mam juz sily. Co teraz zrobic ? jak sobie z tym poradzic ? to byl dla mnie starszny szok
napisalem jej wszystko jak to wyglada dla mnie ...
A ona napisala cos w stylu ze zycie jest ciezkie i musze byc silny, ze to tak tylko wyglada, zebym nie analizowal, ze nam sie poprostu nie ukladalo ...
Ja sie pytam jak mogla mnie rzucic po 4 latach i po tygodniu spotykac sie z kolega z pracy... to jest zycie ?;/
Chce sie ze mna spotkac jutro i wytlumaczyc... ma wyrzuty sumienia ze ja tak mysle i chce sie wybielic pewnie
Co mam robic ? ? isc na spotkanie ? czy pisac na gg ? olac ja zupelnie ? ja na nic nie licze bo dawala mi tyle razy do wiadomosci ze to koniec i mnie olewala tyle razy.