"Niektórzy zauważają, że zmiany jakie zaszły w obyczajowości ludzkiej XX wieku pozostawiły wielką pustkę. Rozpada się rodzina, jako gniazdo i punkt oparcia każdego człowieka. Rozluźniają się więzi międzyludzkie, dawniej utrzymywane przez wspólną pracę i rozrywkę. Dziś wolny czas spędzamy zamknięci we własnych mieszkaniach, przed ekranem telewizora lub monitora. Coraz częściej pracujemy w samotności. Tracimy kontakt z naturą, który-czy chcemy się do tego przyznać, czy nie-stanowił zawsze pewną podstawę, źródło odpoczynku od świata. Dziś przyroda zostaje zamknięta w enklawach, a naturalnym otoczeniem ludzi stał się beton i asfalt." Marcin Sieńko, W pajęczynie-Internet jako zjawisko kulturowe.
Trudno nie zgodzić się z powyższymi słowami jeśli odnosimy je do mieszkańców miast. Rzeczywiście otacza nas beton i asfalt, a z przyrodą stykamy się jedynie w parkach. Pracujemy coraz więcej i nie mamy czasu na wyjazdy aby oderwać się i zmienić otoczenie. W domu odpoczywamy oglądając telewizję, słuchając radia, korzystając z komputera. Czy naprawdę odpoczywamy w ten sposób?
Ja nie potrafię odpocząć tak naprawdę, do końca w domu, w mieście. Nie potrafię się zrelaksować. Całkiem inaczej i zdecydowanie lepiej jest kiedy mam okazję wyjechać w góry. Może zależy to od powietrza, może od braku hałasu, a może...? Znalazłyby się pewnie jeszcze jakieś powody.
Czy zgodzicie się ze stwierdzeniem, że człowiek utracił kontakt z przyrodą i traktujemy ją tylko jako atrakcję turystyczną? Czy odczuwacie inny wpływ miejskiego, czyli betonowego otoczenia a inny przyrodniczego, czy może nie ma to dla was znaczenia?