przez pół roku byłam z chłopakiem Pawłem bardzo go kochałam i nadal go kocham, ale musiałam się z nim rozstać ponieważ on bardzo dużo pije, okłamuje mnie. Bardzo dobrze się przy nim czułam. rozstaliśmy się. po jamikś czasie byłam z innym chłopakiem chciałam sobie życie ułożyć na nowo ale się nie udało zerwałam z nim bo chciał mną żadzić mówił co mam robić i takie tam ale się nie dałam , myslałam że jak z nim będe to przestane myślec o Pawle i pokocham Kamila , ale niestety ciągle przed oczami mam Pawła. teraz od jakiegoś czasu przyjeżdża do mojego brata taki fajny chłopak który się we mnie zakochał i chce ze mną być, ja nie chce ponieważ chce być sama , ale nie umiem mu tego powiedzieć wprost, bo chciałabym z kimś być ale się boje , bo jeśli kocham Pawła to tylko będe ranić innych... a chce być sama bo kocham Pawła a nie moge z nim być bo nie mogę dać sobie zmarnować życia. od rozstania z Pawłem minęło pół roku prawie a nadal go kocham mimo tego jaki jest czy już zawsze tak bedzie ?
1 2011-06-02 21:19:30 Ostatnio edytowany przez Czarnula189 (2011-06-02 21:32:02)
przez pół roku byłam z chłopakiem Pawłem bardzo go kochałam i nadal go kocham, ale musiałam się z nim rozstać ponieważ on bardzo dużo pije, okłamuje mnie. Bardzo dobrze się przy nim czułam. rozstaliśmy się. po jamikś czasie byłam z innym chłopakiem chciałam sobie życie ułożyć na nowo ale się nie udało zerwałam z nim bo chciał mną żadzić mówił co mam robić i takie tam ale się nie dałam , myslałam że jak z nim będe to przestane myślec o Pawle i pokocham Kamila , ale niestety ciągle przed oczami mam Pawła. teraz od jakiegoś czasu przyjeżdża do mojego brata taki fajny chłopak który się we mnie zakochał i chce ze mną być, ja nie chce ponieważ chce być sama , ale nie umiem mu tego powiedzieć wprost, bo chciałabym z kimś być ale się boje , bo jeśli kocham Pawła to tylko będe ranić innych... a chce być sama bo kocham Pawła a nie moge z nim być bo nie mogę dać sobie zmarnować życia. od rozstania z Pawłem minęło pół roku prawie a nadal go kocham mimo tego jaki jest czy już zawsze tak bedzie ?
Bardzo skomplikowane. Właściwie ile masz lat? Jeżeli niezbyt wiele (a tak wnioskuję po Twojej wypowiedzi) nie powinnaś się przejmować "marnowaniem życia" gdyż zbierasz jeszcze doświadczenia. Cóż, wychodzę z założenia że jeżeli nie będziesz widywać Pawła, przyjmiesz technikę wyparcia i nie będziesz o nim myśleć intensywnie, a jak narazie chyba tak jest, jest spora szansa że Ci "przejdzie". A co do tamtego chłopaka który przyjeżdża do Twojego brata: jeżeli jest godny uwagi, zawsze możesz starać się lepiej go poznać i nie oceniać subiektywnie. Być może masz szansę na dobry związek.
mam 17 lat. Łukasz jest godny uwagi , bardzo lubię z nim rozmawiać jest żartobliwy, sympatyczny ale co z tego ? próbował sie do mnie zbliżyć ale ja go odepchnełam od siebie. Myślałam o Pawle. nie wiem dlaczego , ale myśle że Paweł się zmieni. chociaż obiecywał mi to nie raz i nic z tego nie wyszło. Paweł mieszka 2km ode mnie , obecnie wyjechał do pracy więc nie ma go tutaj. jak jest to czesto się widzimy nawet przypadkiem , rozmawiamy i wogóle jestem przy nim szczęśliwa . bardzo chciałabym o nim zapomnieć , ale nie potrafie. nie rozumiem tego że jak się długo nie widzimy i jestem zła na niego , spotkamy się przypadkiem to i tak się do niego przytule i zapominam o wszystkim.
Wychodzę z założenia, że tacy faceci się nie zmieniają. Myślę że w tym wieku nie trzeba myśleć schematem "miłość na całe życie". Skoro chcesz o nim zapomnieć nie powinnaś się z nim spotykać w ogóle i nawet o nim nie myśleć. Przytulanie się od czasu do czasu nie wnosi nic dobrego, wręcz później masz uczucie, że nie powinnaś tego robić, niepotrzebnie to zrobiłaś. To chwilowe szczęście. Jeżeli Cię to gryzie to po prostu z nim porozmawiaj że chciałabyś z nim być i stworzyć coś stałego. Faceci lubią kiedy mówi się do nich wprost i nie rozumieją znaków które my kobiety im wysyłamy. Z reguły my jesteśmy bardziej skomplikowane. Szczera rozmowa pokaże Ci na czym stoisz i czy jest sens nadal się o niego starać czy lepiej zapomnieć. Co do tego drugiego chłopaka: no cóż, jeżeli nie czujesz "chemii" to zapewne nic z tego nie będzie, więc nie warto się męczyć. A poza tym gwarantuję Ci że w ciągu 2-3 lat zauroczysz się jeszcze wiele, wiele razy ![]()
Cały czas o tym wszystkim myślę. Postaram się nie myśleć o Pawle, chociaz jest to dość trudne. Zapomnieć to nie zapomnę napewno, ale chce żeby było tak żeby mnie nic do niego nie ciągneło. nawet gdy przypadkiem go spotkam , przywitam się i tyle. Jeżeli będzie chciał ze mną porozmawiac , porozmawiam z nim szczerze. W jego zmiane nie wierzę szczerze mówiąc, chociaż każdy musi się wyszaleć. Mówił że chciałby wkońcu się ustatkować itd. ale zobaczymy co z tego będzie.
Bardzo dziękuje za radę, pozdrawiam.
Czarnulo nie mozesz izolowac sie od milosci..Kochasz Pawla ale nie chcesz z nim byc..i bardzo dobrze bo wiesz ze jest zlym czlowiekiem. Po co Ci ktos taki ?? Pamietaj, ze aby zapomniec o nieszczesliwej milosci trzeba wiele czasu i sily. Ja mialam identyczna sytuacje (i facet tez nazywal sie Pawel) tylko ze on bral narkotyki. Kochalam go bylo mi ciezko ale wiedzialam ze musze to skonczyc i zrobilam to..przeplakalam wiele nocy ale bylam silna! Pewnego dnia wstalam otrzasnelam sie i powiedzialam sobie : nie! tak byc nie moze! zakocham sie raz jeszcze znajde innego ..lepszego i ulecze zraniona milosc nowa miloscia i udalo sie ! spotklalam faceta i jestem do dzis szczesliwa. I Ty tez musisz uwierzyc w siebie i spojrzec na to wszystko z innej perspektywy..zapomnij o nim ! on byl zly ! daj sobie szanse na nowa milosc ..a zobaczysz ze nie pozalujesz ! trzymam kciuki
Ja nie jestem zwolenniczką metody "klina", gdyż nowego faceta porównuje się do tego, który nam się podoba. Masz rację w tym, że trzeba dać sobie czas.
marzena_89
Tak to jest najlepsze rozwiązanie. Dokładnie nie jest potrzebny mi ktos taki jak Paweł.
Odkocham się, poczekam. Jestem jeszcze młoda więc wszystko przede mną. Postaram sie zapomnieć o nim , napewno troche czasu minie. Taki człowiek obiecuje a co innego robi, przekonałam się . Teraz będę bardziej uważała, tak szybko nie zaufam żadnemu facetowi.
Dzięki, pozdrawiam.